luka1 Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Jest wieś Adamowa Góra, mieszkają tam ludzie, prawie wszyscy wiedzą , że w ruinach starego domu mieszkają pies i suka. Nikt nie ma czasu się nimi zając. Ba, czas to może by się znalazł, ale gorzej z chęciami. Przecież to tylko psy. Dotąd dokąd nie zaczną podkradać kur z podwórka - nikomu nie przyjdzie do głowy sie o nie zamartwić. Pies jest młody, ale chyba już spotkał na swojej drodze "człowieka", bo woli obserwować z daleka. Suka - młoda, głupiutka bardzo chętnie podbiega, zwłaszcza gdy zobaczy jedzonko. Psiska były wynędzniałe i wychudzone dokąd nie zainteresowała się nimi przypadkowo tamtędy jadąca Pani. Teraz Pani każdej soboty lub niedzieli jedzie tam by zostawić psom jedzenie, wodę. Jedzenia nie starcza na cały tydzień więc psy głodują ale już nie chudną. Sunia dorosła i być może zacznie się rozmnażać. musimy przed tym ją ustrzec. POMOŻECIE? Quote
elmira Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 Suke trzeba koniecznie ciachnąć. Ten za krzakami, to ten sam, co na pierwszej fotce? Quote
luka1 Posted July 3, 2009 Author Posted July 3, 2009 elmira napisał(a):Suke trzeba koniecznie ciachnąć. Ten za krzakami, to ten sam, co na pierwszej fotce? nie strasz - tam mają być tylko dwa psy :crazyeye:. To ten sam :lol: Quote
elmira Posted July 3, 2009 Posted July 3, 2009 luka1 napisał(a):nie strasz - tam mają być tylko dwa psy :crazyeye:. To ten sam :lol: Oki, będe dbała o Twoje nerwy :lol: Dobrze, że sa fotki na których widac, jakiej one są wielkości(tam, gdzie są karmione). Na fotkach "solo" wygladaja, jak by były wielkości ON. Quote
luka1 Posted July 6, 2009 Author Posted July 6, 2009 psy nadal mieszkaja w ruinach. Pani jue dokarmia raz w tygodniu. Quote
Ziutka Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Coraz więcej mamy zgłoszeń o bezdomnych psach a domów jak na lekarstwo :shake: Quote
elmira Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Ziutka napisał(a):Coraz więcej mamy zgłoszeń o bezdomnych psach a domów jak na lekarstwo :shake: Uroki wakacji:shake: Pan na wywczas, pies won:angryy: Quote
luka1 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 sprawa chyba dość pilna ze względu na sunię - oj bo nam sie narobi więcej pieseczków!!!! Quote
tanitka Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 zdaje się, ze Pani która pieski dokarmia gotowa jest zapłacić za sterylkę? Quote
luka1 Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 nie problem jest zapłacić za sterylkę - problem co zrobić z psem po zabiegu. Na drogę wypuścić? Quote
elmira Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 luka1 napisał(a):a może je do zagródki? Dobrze by było. Juz nikt by im krzywdy nie zrobił. Quote
luka1 Posted July 12, 2009 Author Posted July 12, 2009 trzeba zadzwonić do Pani czy dziś była u psiaków, czy wszystko ok.i jak sobie radzą Quote
luka1 Posted July 14, 2009 Author Posted July 14, 2009 Psy nadal koczują. Pani znalazła dom dla psa, ale trzeba go wykastrować. Suka niestety nie ma domu. Ma ktoś jakieś pomysły? Quote
luka1 Posted July 18, 2009 Author Posted July 18, 2009 Rozmowy z Gminą nie przyniosły rewelacyjnych rezultatów - praktycznie nie wiele ich obchodzi los bezpańskich zwierząt. W/g urzędników w gminie nie ma problemu. Może czas im uświadomić, że problem istnieje? Tylko jakie to będzie miało skutki dla zwierzaków? Dziś być może będę miała okazję poznać osobiście "psiaki z Adamowej Góry". Pani, która je dokarmia ma je dziś spróbować złapać i przywieżć nas na tymczas. Niestety, osoba, która miała adoptować psa - zrezygnowała. Oba psy więc lądują w Fundacji. No i znowu koszty - trzeba będzie pozbyć się pcheł i robali i pewnie zaszczepić. Sunię trzeba będzie wysterylizować. :shake: Ma ktoś pomyśł - skąd wziąć na to kasę??????????????? Quote
tanitka Posted July 18, 2009 Posted July 18, 2009 jak pieski będa pod opieką Fundacji, to na razie 50 złotych na nie jestem gotowa wysłać. Quote
luka1 Posted July 18, 2009 Author Posted July 18, 2009 tanitka - wielkie dzieki. Zobaczymy jak psy będą u nas co jest najpilniejsze. Pchły i robale załatwię od ręki, ale trzeba zobaczyć co z suką, czy trzeba szybko działać czy może poczekać. Quote
luka1 Posted October 22, 2009 Author Posted October 22, 2009 Wątek do zamkniecia Sunia została zabrana i przewieziona do Fundacji NERO. Pani tak się wzruszyła psiną, że zabrała ją tego samego dnia do domu. Jest u niej i ma sie dobrze. Pies pozostał i państwo jezdzili go karmić. Po jakimś czasie Pani przekonała siostre aby ta psiaka przygarnęła. Siostra się zgodziła ale warunkiem była kastracja psa. Fundacja wykastrowała psa i pies pojechał do nowego domu. Koniec .:multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.