Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Monika_tbg napisał(a):
Ale z tego co ja wiem Luiza to pies jest tylko na tymczasie u Ciebie i to nie chyba osoba mająca psa na tymczasie zajmuję się umową i sprawami związanymi z adopcją, tylko osoby wyższe.. :>


Nie należę do żadnej organizacji więc nie ma osób "wyższych" ( w cudzysłowu bo nie rozumiem tego pojęcia...).. A jeśli są to może niech wezmą psa do siebie pod opiekę ? Chętnie oddam mam obecnie 4.

  • Replies 476
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nienależenie do żadnej organizacji nie jest równoznaczne z tym, że nie ma kogoś wyżej kto akurat ma podejmować decyzję o danym psie...


Basia wrzuciłam niektóre psy na nasz profil HP tylko powiedz mi proszę czy te psy które już mają foldery są nadal aktualne?I mam jeszcze pytanie, odnośnie Majki, może wyrzucę jej "stare" zdjęcia, no przynajmniej większosć-zostawiając tak ze dwa aby zostały tylko te aktualne.

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Nienależenie do żadnej organizacji nie jest równoznaczne z tym, że nie ma kogoś wyżej kto akurat ma podejmować decyzję o danym psie...


Basia wrzuciłam niektóre psy na nasz profil HP tylko powiedz mi proszę czy te psy które już mają foldery są nadal aktualne?I mam jeszcze pytanie, odnośnie Majki, może wyrzucę jej "stare" zdjęcia, no przynajmniej większosć-zostawiając tak ze dwa aby zostały tylko te aktualne.


Podejmowanie podejmowaniem, gadanie gadaniem... ;) Pies jest u mnie i to ja za niego odpowiadam tak samo jak ja decyduję czy oddam do adopcji czy nie.

Osoby "wyższe" mają gów... do gadania za przeproszeniem ;)
Choć dalej nie rozumiem pojęcia wyższe-niższe ( to chyba przez to że mam prawie 180) :evil_lol:

Posted

Luzia napisał(a):

Choć dalej nie rozumiem pojęcia wyższe-niższe ( to chyba przez to że mam prawie 180) :evil_lol:
To już trudno jak nie rozumiesz, nie bedziemy tracić czasu na tłumaczenie Ci takich rzeczy, a jak masz coś do ogłoszeń i tego, że psu się szuka domu to może w końcu sama się weźmiesz do ogłoszeń, ze swoim tekstem, ze swoimi namiarami a nie tylko narzekasz, że masz ich 4 i ci tak ciężko z nimi. Jak Ci tak ciężko to następnym razem nie bierz.

Jednak jest ktoś wyżej bo to od tej osoby dostałyśmy prośbę o ogłoszenia. I ogłoszenia pies będzie miał zrobione czy ci się to podoba czy nie z namiarami wg instrukcji.

Posted

Luzia napisał(a):
Nie należę do żadnej organizacji więc nie ma osób "wyższych" ( w cudzysłowu bo nie rozumiem tego pojęcia...).. A jeśli są to może niech wezmą psa do siebie pod opiekę ? Chętnie oddam mam obecnie 4.

I o cztery za dużo.........

Posted

rita60 napisał(a):
I o cztery za dużo.........


Weźmiesz choć jednego?

Oczywiście mówię o tych na DT. Od moich prywatnych proszę delikatnie mówiąc odwalić ( nie Ty dawałaś nie Ty decydujesz ;) )

Posted

Luzia napisał(a):
Weźmiesz je za mnie?? :lol:
Czy mam na ulicy zostawić?

Już mnie nic nie zdziwi jeśli chodzi o ciebie......albo łańcuch......albo ulica.

Posted

rita60 napisał(a):
Już mnie nic nie zdziwi jeśli chodzi o ciebie......albo łańcuch......albo ulica.


Tak oczywiście, wszystko wywalam na ulicę. Dlatego mam 4 psy w bloku na IV piętrze. Ty ile masz psów na DT? :razz:

Posted

tak luziu licytuj się teraz z nami ile kto ma psów na dt i jak maja super u ciebie,bo tylko ty bierzesz psy na tymczas...


Czekolada, Pati i Cypisek w trakcie robienia ogłoszeń...:cool3:


Wrzuciłam też na FB tak:
Majeczkę
Bolka i Lolka
Sonie i dzieciaki
Mati i Gutek(to zaraz wrzucę)
I kilka psów, które wiedziałam , że ich nie ma to pozmieniałam nazwy folderów.

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
tak luziu licytuj się teraz z nami ile kto ma psów na dt i jak maja super u ciebie,bo tylko ty bierzesz psy na tymczas...


No Ty nie bierzesz na pewno ;)

Posted

Hmmmm…
Witam wszystkie Koleżanki z Tarnobrzega i okolic (nawet tych z centralnej Polski) czytam wątek i oczom nie wierzę… Połowa wypowiedzi jest atakiem na osoby, które starają się pomóc zwierzakom.
Zastanówcie się proszę czy zamiast wypisywać głupoty na temat że ktoś jest wyższy czy niższy nie należałoby się skupić nad tym co nas wszystkich łączy – czyli na pomocy zwierzakom. Każdy n nas miał kiedyś „wpadki” przy tym co robimy. Zawsze może trafić się nie udana adopcja, zawsze może zdarzyć się pies czy kot – gdzie przez nasz błąd zwierzę straci zdrowie, czy nawet życie. W pomocy zwierzętom jesteśmy obarczeni bardzo dużą odpowiedzialnością – podejmujemy decyzje za zwierzaki, które niestety nie mówią – nie mogą nam w bezpośredni sposób przekazać informacji - co dla Nich jest najlepsze. Dla mnie zawsze było najważniejsze to, że robimy wszystko aby było Im najlepiej. Uważam, że każdy z nas może post factum stwierdzić że można było podjąć słuszniejsze decyzje. Czy jednak jest to powód abyśmy wzajemnie się oczerniali, czy wybielali swoje zachowania. Dla mnie teksty pod tytułem „działam według instrukcji osób wyższych” i że ktoś nie ma prawa głosu w sprawie psa który jest co dzień przez tą osobę obserwowany to po prostu nieporozumienie.
Dam Wam prosty przykład – po czterech miesiącach jak Pako był u nas w domu (K+M) bałem się Go oddać do adopcji. Mimo tego, że widziałem jak z czasem się zmienia- jak ostrożnie zaczyna łapać kontakt z człowiekiem. Po tak długim okresie w momencie zgłoszenia się osoby zainteresowanej adopcja przez dwa tygodnie rozmawiałem z tą Panią codziennie informując ją, że pies jest bez kontaktu, że trzeba mu podawać tabletki, że wychodzi na zewnątrz tylko jak ma kaprys, że szczeka bez powodu o 2 w nocy. Jednym słowem same problemy. Po odwiezieniu Pako do nowego domu – przywitała Go trójka dzieci z przysmaczkami. Po dwóch miesiącach wiem, że ten dom jest cudny. Pako nie daje się głaskać po głowie i dotykać łapek – ale ma dom w którym wszyscy Go kochają i szanują te „specyfiki”.
„Odi” – który jest na tym czasie u Luizy jest trudnym psem – był u nas parę godzin – widzieliśmy Jego zachowanie w stosunku do psów i kotów. Nie bardzo widzę opisywanie „fsiu-bźdźu” „Odiego” przez osobę która na co dzień nie ma z nim kontaktu.
„Właścicielki” Odiego nie ma. Jest to ”Bezdomniak” popowodziowy. „K” jest po prostu osobą która sponsoruje jego byt przed adopcją – ale codzienne obserwuje Jego zachowania Luiza. Szanuję pomoc Basi która bardzo pomaga zwierzakom, jednak uważam że we wszystkim co porusza się na wątkach ogólnych należy zachować umiar, szczególnie od osób które Jej pomagają.
Tristan/Oscar wylądował u nas wczoraj ( te piękne gołe nogi to moje) i potrzebuje domu (tymczasowego – a może uda się docelowy). Dziś już jest po kastracji i czeka u Weta na nowy dom. Sokół jest u tego samego Weta pod nasza opieką i w niedzielę zawiozę Go do domu tymczasowego.
Podsumowanie: pomagajmy zwierzakom, współdziałajmy, nie róbmy sobie sztucznych wrogów i sztucznych problemów – przecież łączy nas jeden cel – skupmy się na tym, a nie na wzajemnym szkalowaniu.
Pozdrawiam Wszystkich
[FONT=&quot]MM[/FONT]

Posted

te psiaki możesz usunąc - będzie tylko jeden czarnuszek - nowe zdjęcia dizisaj mają nadejśc, to wtedy się wstawi
sunia ma domek

Podsumowując:
Bardzo dobrze współpracuje mi się z Paulą, Moniką, Agą. Zajmujemy się psami, pomocą dla nich. Robimy to co uważamy za słuszne. Mimo rożnych potknięć nie szukamy sensacji, nie obrażamy się - bo dziewczyny nie są aroganckie, nie są mściwe, są kulturalne, nie knują, nie cudują. Niech tak zostanie.
Luiza nie jest nam do niczego potrzebna. Niech działa sobie na swój sposób - mnie nic do tego - tylko niech nie przeszkadza innym i niech nie narzuca swojego zdania i swoich racji innym - bo odnoszę wrażenie, że każde stwierdzenie Luizy muszę uznawać jako pewnik i broń Boże innego zdania nie można mieć.

Psiaczek został ogłoszony na mnie i nic w tym strasznego - sensacji nie ma, bo "moje" psiaki które sa u Murki też są ogłaszane na mnie i nie ma z tym żadnego problemu. Właśnie dzisiaj rozmawiałam z czterema potencjalnymi domkami dla dwóch psiaków od Murki i nikt się nie obraził, że może kontaktować się pod innym numerem czy adresem meilowym - wręcz przeciwnie.
Kończąc - ja z dziewczynami zajmuję się psiakami, a Luiza niech po prostu założy swój wątek i zajmuje się swoimi psiakami.

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Ok to wyrzucam je, a jeszcze chciałam wiedzieć co się dzieje z Kiwi, Małym, Rechotkiem i Trześniówką?
One mają już domy?

Mały i Rechotek (Iżinek - bo był dość długo u mnie i stwierdziłem ponad wszelka wątpliwość, że inteligencją nie grzeszy) poszły do adopcji do jednego domu. Dom jest ok.- sprawdzony.
Trześniówka ( dla mnie Babunia) jest na DT ( na koszt prywatny) i czeka na dobry spokojny dom w którym będzie miała opiekę (codziennie tabletka plus dwa razy w miesiącu zastrzyk)
Kiwi nie wiem - ale chyba wie Basia
M

Posted

Z racji tego, że dostałam maile z duuuuużą ilością rzeczy na bazarek:diabloti:od Agusi i jedną z "intencji" owego bazarku mają być "nasze" dzieciaki wrzucę je tutaj, bo regulamin bazarkowy jest taki, że musi być zdjęcie i donośnik do wątku na te psy na które kasa jest zbierana. Nie wiem Basiu czy opłaca się dzieciakom zakładać osobne wątki, bo jeszcze chwilę będą musiały na domki poczekać, więc wrzucę tutaj.

Domowe znajdki:
Manfred i Korba :cool3:










Posted

Ta śmieszna wojna personalna, odbywająca się na stronach tego forum to objaw braku dojrzałości z Waszej strony. Widocznie jedni dojrzewają szybciej, podczas gdy innym zajmuje to trochę więcej czasu lub jest barierą nie do przekroczenia. Wiaderka i łopatki to gadżety zbędne bezdomnym psom i kotom, więc nie ma tutaj na nie miejsca. Sama popełniłam wiele błędów, ale każdy je popełnia - jesteśmy tylko ludźmi, ale publicznie pranie brudów to objaw tchórzostwa. Pośród osób, które powinny z sobą współpracować wytworzyła się swoista segregacja na tych ‘lepszych’ i ‘gorszych’, na ‘dobrych’ i ‘zlych’. Nie powinno tak być, jeśli jest, to tylko i wyłącznie dlatego, że dojrzałość umysłowa nie zapukała do wielu drzwi. Nigdy do końca nie akceptowałam tego podziału, nigdy nie rozumiałam potrzeby tworzenia takich grup (wzajemnej adoracji – każdy sobie rzepkę skrobie) jednak nie da się być bezstronnym, podczas gdy publicznie oczernia się czyichś Przyjaciół – osób które zasłużyły na to, by stać po ich stronie - a w tym przypadku niewątpliwie stać po stronie Luizy będę i jeśli zajdzie taka potrzeba i pazury pokażę. Przestańcie kopać pod nią dołki, bo sami zaczniecie w nie wpadać – i zastrzegam, że ja nie grożę, a z całą wielką mą troską ostrzegam. Nie potrzebuję całowania po stopach, nie potrzebuję publicznego wypisywania moich zasług, ale niestety innym zmieniły się priorytety – chociaż podobno zawsze tak było, ale ja nie chciałam tego dostrzec. Smutne to..ale prawdziwe. Zawód w tym przypadku nie do opisania..

Posted

ja zadam tylko jedno pytanie, Marlenko od kiedy to Luzia jest Twoją aż taką przyjaciółką? jeszcze nie dawno pamiętam właśnie to oczernianie jednej na drugą uznawanie "lepszej, i gorszej"..

Guest
This topic is now closed to further replies.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...