Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Beata M napisał(a):
Już sobie z Mondey wszystko ustaliłyśmy;)

Z Kierowniczką schroniska już rozmawiałam nie ma żadnego problemu z zabraniem suni:loveu:.Umowa adopcyjna będzie podpisana na mnie z adnotacją,że jestem DT.Jak sunia znajdzie DS mam się zgłosić z danymi nowych opiekunów,zdjęciami i samymi dobrymi wiadomościami:lol:

Bardzo, bardzo dobrymi:lol:. Trzymam kciuki.

  • Replies 667
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cześć,
Lilith poprosiła o tekst dla Sofii.
Przeczytałam już cały wątek i rozumiem, że tekst nie ma być adopcyjny, tylko na szukanie pieniędzy na utrzymanie lalki? To będzie allegro cegiełkowe fundacyjne?

Posted

Jaki jest sens pisania tekstu adopcyjnego dla psa przejawiającego zachowania agresywne? Myślę że taki tekst lepiej napisać, kiedy zajmujący się nią szkoleniowcy będą w stanie coś o niej powiedzieć, jakie są rokowania, jakiego właściciela potrzebuje. Minimum 2,3 tygodnie po przybyciu do hoteliku.

A finansowy o wsparcie zaraz piszę ;) i trzymam kciuki za Sofi, jest śliczna, mam nadzieję że okaże się fajnym psem.

Posted

"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…"


Jak łatwo jest nam ocenić kogoś po pozorach, poddać się sile sugestii pierwszego wrażenia? Jak łatwo skrzywdzić kogoś, skreślić na zawsze, zaszufladkować już na stałe z przyklejoną etykietką "niezdolny do życia w społeczeństwie", odstraszającą wszystkich?

Ofiarami okrucieństwa z jakim ferujemy wyroki padają zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Tak właśnie skrzywdzona została Sofia - niezwykłej urody amstaffka, która nie zaznała nigdy ludzkiej miłości ani akceptacji. Jej życie to pasmo nieszczęść - traumatyczne przeżycia które pozostawiły po sobie ślady w postaci lęku i braku zaufania do ludzi, zwłaszcza mężczyzn, a później rok spędzony w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Porzucona, zostawiona sama sobie, nie miała nikogo kto pokazałby jej, że człowiek może być dobry, a pies przy nim - szczęśliwy.

Sofia nie wie, że chcemy jej pomóc. Na razie nie potrafi jeszcze docenić tego, że znalazły się osoby którym na niej zależy, że ktoś chce o nią walczyć. Zna tylko strach, nieufność i bezskuteczne próby obrony przed ludźmi, którzy jak na razie są dla niej jedynie przypomnieniem minionych krzywd.

Ale to może się zmienić.

Sofia dostała od losu i dobrych ludzi olbrzymią szansę na nowe życie: może pojechać w miejsce, gdzie zajmą się nią doświadczeni specjaliści i znawcy psiej psychiki, którzy nauczą ją radości i współpracy z człowiekiem. W psim raju na ziemi pozna wreszcie, jak smakuje przyjaźń i bezpieczeństwo. Przejdzie także szkolenie, które przygotuje ją na to, by mogła wreszcie znaleźć nowych opiekunów, którzy nie opuszczą jej aż do końca życia.

Niestety, taka szansa kosztuje - potrzebne są fundusze na jej szkolenie i opiekę profesjonalnych behawiorystów. Przyjaciele Sofii mają wielkie serca, ale sami nie jesteśmy w stanie finansować resocjalizacji Sofii - jej przypadek jest tylko kroplą w oceanie psich potrzeb, które staramy się zaspokoić. Może właśnie Ty chociaż najskromniejszym datkiem będziesz w stanie pomóc Sofii postawić kolejny krok na drodze do nowego, lepszego życia?

Posted

Wróciłam dopiero pół godz temu:cool1:
Ciężko było z Sofią, trochę się jej bałyśmy...ale na szczęście już jest w hoteliku :)
Zapłaciłyśmy z Beatą 800zł, zostanie wyliczone do kiedy mamy opłacony hotelik.
Magda, która będzie zajmowała sie Sofią musi ją poobserwować, bo tak naprawdę to nie wiadomo czy jest agresywna, co to za agresja itp.

Tak czy tak, więcej będzie można napisać jutro, pojutrze jak zadzwoni się do Magdy....a dzisiejsze zadanie - zawiezienie Sofii - wykonane. Teraz najtrudniejsze, ja trzymam kciuki, żeby Sofia okazała się przyjaznym psem, bo co jak nie????

Posted

Ja myślę, że Sofia nie okaże się agresywnym psem. Nie ma agresji w jej oczach, tam jest nadzieja na lepsze.
Jak zachowywała się podczas transportu?

Na kogo podać namiary w sprawie ewentualnej adopcji?

Posted

Pinkmon...tekst rewelacyjny.
Już wiem dlaczego zostałaś poproszona o jego napisanie.
Jakbym sama musiał coś napisać brzmiało by to oczywiście"Sofia, to śliczna amstaffka, któa uważana jest za psa agresywnego....bla bla bla" Taka charakterystyka. Niesamowity tekst.
I jak mają konkurować psiaki którym teksty piszą tacy jak ja z takimi którzy dostają teksty np. od pinkmon????:evil_lol:


Ewab, Sofia troszkę bała się zakładanego kagańca. Nie rzucała się, ale po któejś próbie chyba już straciła cierpliwość i próbowała capnąć.
Ja mam ogromną nadzieję, że okaże się wspaniałym psem. Bo w schronie to wszystko co dostawała, to osoba wchodząca, żeby posprzątać jej boks i dać jeść. Wtedy ona odchodziła w kąt :(
Teraz dostanie i pieszczotę od Magdy i spacery i akceptację. Będzie dobrze. Jest bardzo ładna i bardzo gruba:cool1:Szkoda jej było jak się wybudzała i próbowała stanąć a łapki jej się rozjeżdżały.

Nie wiem czy to dobrze, ale Magda chyba z wszystkich psów chce zrobić kanapowców:evil_lol:
W pokoikach legowiskami są wersalki (przynajmniej Sofia tak ma).
To się nowi opiekunowie zdziwią jak Sofia wejdzie do domu i rzuci się na wersalkę:razz:

Beata, będziesz w kontakcie z Magdą?

Posted

[quote name='pinkmoon']

"Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu…"


Jak łatwo jest nam ocenić kogoś po pozorach, poddać się sile sugestii pierwszego wrażenia? Jak łatwo skrzywdzić kogoś, skreślić na zawsze, zaszufladkować już na stałe z przyklejoną etykietką "niezdolny do życia w społeczeństwie", odstraszającą wszystkich?

Ofiarami okrucieństwa z jakim ferujemy wyroki padają zarówno ludzie, jak i zwierzęta. Tak właśnie skrzywdzona została Sofia - niezwykłej urody amstaffka, która nie zaznała nigdy ludzkiej miłości ani akceptacji. Jej życie to pasmo nieszczęść - traumatyczne przeżycia które pozostawiły po sobie ślady w postaci lęku i braku zaufania do ludzi, zwłaszcza mężczyzn, a później rok spędzony w schronisku dla bezdomnych zwierząt. Porzucona, zostawiona sama sobie, nie miała nikogo kto pokazałby jej, że człowiek może być dobry, a pies przy nim - szczęśliwy.

Sofia nie wie, że chcemy jej pomóc. Na razie nie potrafi jeszcze docenić tego, że znalazły się osoby którym na niej zależy, że ktoś chce o nią walczyć. Zna tylko strach, nieufność i bezskuteczne próby obrony przed ludźmi, którzy jak na razie są dla niej jedynie przypomnieniem minionych krzywd.

Ale to może się zmienić.

Sofia dostała od losu i dobrych ludzi olbrzymią szansę na nowe życie: może pojechać w miejsce, gdzie zajmą się nią doświadczeni specjaliści i znawcy psiej psychiki, którzy nauczą ją radości i współpracy z człowiekiem. W psim raju na ziemi pozna wreszcie, jak smakuje przyjaźń i bezpieczeństwo. Przejdzie także szkolenie, które przygotuje ją na to, by mogła wreszcie znaleźć nowych opiekunów, którzy nie opuszczą jej aż do końca życia.

Niestety, taka szansa kosztuje - potrzebne są fundusze na jej szkolenie i opiekę profesjonalnych behawiorystów. Przyjaciele Sofii mają wielkie serca, ale sami nie jesteśmy w stanie finansować resocjalizacji Sofii - jej przypadek jest tylko kroplą w oceanie psich potrzeb, które staramy się zaspokoić. Może właśnie Ty chociaż najskromniejszym datkiem będziesz w stanie pomóc Sofii postawić kolejny krok na drodze do nowego, lepszego życia?

dziękuję
jest piękny

Posted

Rozmawiałam z Magdą dzisiaj. ;)

Sofia wczoraj się jeszcze wybudzała. Bardzo długo schodziła z niej narkoza.

Według Magdy Sofia nie jest taka strasznie zła jak o niej w schronisku mówiono (przynajmniej na razie).
Wprawdzie jest nauczona "straszenia" ludzi, ale może to nie być jako taka agresja. Postraszyła na razie Kamila, ale nie było to wybitnie agresja.

Z Magdą Sofia już się nieśmiało mizia i merda do niej ogonem.

Jak czas nam pozwoli i pogoda dopisze, w sobotę pojedziemy do Magdy i porobimy nieco zdjęć potworkom. ;)

Posted

A ja z bazarku mam dla Sofii będę miała 55zł :multi:
Ciekawe jak dzisiaj Sofia. Fajnie, że nie siedzi już w schroniskowym boksie, w tym błocie, w zimnie....CIESZĘ SIĘ
Oby tylko chciała być przyjazna, oby przyciągnęła czyjąś uwagę i znalazła domek.
My nie robiłyśmy jej żadnych zdjęć, bo było już ciemno, a mieliśmy spory kłopot z zabraniem jej;)

Posted

doddy napisał(a):
Rozmawiałam z Magdą dzisiaj. ;)

Sofia wczoraj się jeszcze wybudzała. Bardzo długo schodziła z niej narkoza.

Według Magdy Sofia nie jest taka strasznie zła jak o niej w schronisku mówiono (przynajmniej na razie).
Wprawdzie jest nauczona "straszenia" ludzi, ale może to nie być jako taka agresja. Postraszyła na razie Kamila, ale nie było to wybitnie agresja.

Z Magdą Sofia już się nieśmiało mizia i merda do niej ogonem.

Jak czas nam pozwoli i pogoda dopisze, w sobotę pojedziemy do Magdy i porobimy nieco zdjęć potworkom. ;)


ja dostałam wczoraj takie samo info dodam jeszcze tylko,że preguska bardzo chętnie wraca do swojego cieplutkiego pokoju(apartamentu-kto był ten wie jakie psiaki mają warunki u Magdy:loveu:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...