Temida Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Powiem, tak chętnie, ale my też mamy świetny hotelik u znajomego weta w Bełchatowie ok. 8-10zł za dobę ( 30km od Radomska ). Jeżeli nie będzie miał miejsca, a my nic do tej pory nie wymyślimy to się odezwiemy. Quote
clo Posted September 5, 2009 Posted September 5, 2009 dlaczego skoro jest ten hotelik kajtek ma trafic do schronu? Quote
Temida Posted September 5, 2009 Author Posted September 5, 2009 Ze względu na koszty. Nasze środki na finansowanie pobytu zwierzaków są ograniczone. Prawdą jest, że Kajtuś nie jest naszym jedynym podopiecznym. Smutną prawdą jest, że gdyby każdy zwierzak, który do nas trafia miał być hotelowany na nieokreślony czas to zabrakłoby środków na leczenie, karmę i inne priorytety. Jakbym miała pewność, że za miesiąc, tydzień lub dwa ktoś po niego przyjecie nie byłoby problemu. Ale spójrzmy realistycznie. Na dzisiaj, gdyby był już w hotelu byłoby ponad 1000zł. i bez określonego terminu adopcji. Wiem, że pieniądze da się zorganizować, dzięki dobrym aniołkom, ale jest tyle spraw i z czasem wszystko przemija. Quote
madcat1981 Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 Na wątku padł pomysł zbieranie pieniędzy na hotelik, ale w związku z tym, że fundacja ma duże długi, nikt nie podjął się ryzyka. Może warto ten pomysł jeszcze raz przemyśleć, ja już się chyba z jakąś skromną kwotą deklarowałam, w razie czego. Quote
milosnicy zwierzat Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 ja myślę żeby zrobić allegro cegiełkowe dla niego po 5 zł Quote
Temida Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Z Allegro zawsze coś wpływa, ale to jest ryzykowne. Zobaczymy będziemy rozmawiać z tym Panem, żeby miał dostęp do jakiegoś budynku na zimę. Ale nie wiem, czy się na to zgodzi. Quote
Onaa Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 A nie można zrobić allegro cegiełkowego na psiaka ? Z takich zbiórek często sporo pieniążków spływa. Quote
Onaa Posted September 6, 2009 Posted September 6, 2009 A gdzie psiak teraz przebywa, na polu cały czas ? Nie ma żadnego schronienia ? I jakieś nowe zdjęcia z bliska pycholka miały być :roll:. Quote
Temida Posted September 6, 2009 Author Posted September 6, 2009 Cały czas u Pana. Będę tam w tygodniu to pocykam fotek. Schronienie ma, ale to prowizorka. Tak bardzo trzeba domku. Quote
Olga7 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 Może to nie jest realne ,ale zapytam: może żona tego pana za opłatą na karmę - np.100-150 zl/mc /z dogo / zgodzila by się wpuścić tego psa na swe podwórko ,jeśli tam zagraża mu ten sąsiad-sadysta -poki nie znajdzie się mu domu stalego albo dt ? Choćby na te kilka m-cy . Trzeba mieć twarde serce ,by odganiać bezdomnego psa od furtki a mając swe psy i dom z podwórkiem na wsi chyba .:shake: . Już lepszym czlowiekiem jest mąż tej kobiety-na szczęście. Quote
Temida Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Zapomoga w karmie nie jest przemawiającym argumentem. Państwo dostali od naszej organizacji karmę, ale i tak Pani nie chce Kajtusia. Ta Pani ma naprawdę serce z kamienia. Quote
madcat1981 Posted September 7, 2009 Posted September 7, 2009 I pieniądze też nie?:shake: Z mojego doświadczenia wiem, że takim ludziom serce mięknie tylko na widok pliku banknotów:roll: Quote
Temida Posted September 7, 2009 Author Posted September 7, 2009 Pieniądze na zasadzie domu tymczasowego też były już użyte w argumentacji. To nic nie daje. Quote
agata51 Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Matko, pozbierajmy deklaracje. 300zł/mies to nie tak dużo. Temida, nie zniechęcaj nas! :mad: Quote
Temida Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Ja Was kochani, absolutnie nie zniechęcam. Tylko spójrzmy racjonalnie. Do tej pory musilibyśmy zebrać już ponad 1200zł. Zebrać 300zł. miesięcznie nie jest łatwe, ale możliwe. Ale do kiedy. Już miałam tak sunię ostatnio. Pierwsze miesiące było super, a póżmiej my zostajemy sami, bo ten nie może, święta, itd. Zrozumcie proszę, że jest to dla nas duże ryzyko. Quote
yuki Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 Temida, ale z drugiej strony jeśli Kajtek ma być oddany do schroniska.... Poza tym równie dobrze może znaleźć dom po dwóch tygodniach mieszakając w hoteliku. Kurcze , no ryzyko spore, ale jak ma trafić do schronu, to czy jest jakieś inne wyjście... Decyzja należy do Was :) Matko taki cudak z Kajtka a ma problem ze znalezieniem domu :shake: Quote
Temida Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 No cóż Kajtuś nie ma szczęścia do ludzi. Oczywiście, że schronisko nie jest dobrym wyjściem, wręcz tragicznym, ale ryzyko finansowe jest duże. Jakby Kajtuś był jedynym naszym podopiecznym to nie byłoby problemu. Ale proszę zauważyć, że średnio tygoniowo mamy do czynienia 2-3 psami i paroma kotami, nie mówiąc o innych. Zwierzaki te często są w strasznym stanie i wymagają leczenia. Aby zmnijszać cierpienie staramy się też wykonywać zabiegi sterylizacji, kiedy sytuacja tego wymaga. Rachunki u wetów klasują się, więc w kwotach od 300 do 900zł ( zależy od indywidualnych przypadków), a ratowanie życia jest absolutnym i nie podważalnym priorytetem. Jeżeli mam pewność, że ktoś odbierze, zaadoptyje zwierze w określonym terminie nie ma problemu. Odbieramy psa i umieszczamy w hotelu. Proszę pomyśleć, co będzie kiedy zdolność finansowa osłabnie. My nie będziemy w stanie pokryć kosztów hotelu i będziemy musieli umieścić Kajteczka w schronie. A zabrać go z kolejnego miejsca do którego się przywiąże byłoby tragedią. Quote
clo Posted September 8, 2009 Posted September 8, 2009 ja jednak uwazam,ze nie mozna go tak tam zostawic...musimy zebrac na hotelik moim zdaniem nie ma innej opcji.. Quote
Temida Posted September 8, 2009 Author Posted September 8, 2009 Wiem, że macie dobre chęci. W weekend będziemy rozmawiać z Panem, zobaczymy, o da się przeforsować. Quote
agata51 Posted September 9, 2009 Posted September 9, 2009 Temida, ty jesteś organizacją, ty nie wiesz jaka siła drzemie (co ja gadam - bucha wręcz!) w dogo i z jaką gwałtownością potrafi wybuchnąć. Wesprzyj nas, nie podcinaj skrzydeł. W końcu założyłaś wątek i wezwałaś nas tutaj. Quote
Temida Posted September 9, 2009 Author Posted September 9, 2009 Kochani moi, ja też kieruję się sercem i wiele razy podejmowałam taką decyzję spontanicznie. W tym problem, że póżniej pojawiają się konsekwencje. Mieliśmy już taką samą sytuację pare miesięcy temu. Wszystko było dobrze przez pierwsze miesiące. Początkowo wpłaty`wystarczały na pokrycie całego kosztu hotelu. Z czasem malały i w konsekwencji został dług ponad 1500zł. Wszytsko jest ważne, ale patrząc racjonalnie nie mogę narażać życia innych zwierząt, które będą wymagać natychmiastowej pomocy, bo zabraknie na to środków. Skrzydeł nie mam zamiaru Wam podcinać. Tak jak mówię. W weekend spotkam się z tym Panem i podejmiemy jakąś sensowną decyzję. Nie wykluczam hotelowania, ale też nie jest to dogodne rozwiązanie. Quote
kasiulek Posted September 11, 2009 Posted September 11, 2009 I jak tam z Kajtkiem?Coś się udało ustalić?U nas cicho nikt sie na razie nie odzywa;( Quote
Temida Posted September 11, 2009 Author Posted September 11, 2009 Jutro przyjedzie do mnie Pan i będziemy coś ustalać. W ogłoszeniach cisza. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.