Korenia Posted July 5, 2012 Posted July 5, 2012 O kurde ;/ trzymam kciuki!!! Z pracą - 'cudnie' ;/ Quote
iskra_wroc Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 Sama nie wiem co napisać. Trzęsę się od paru godzin, płaczę i nie mogę złapać oddechu. Tosiu przepraszam Cię. Przepraszam, ze zawiodłam. Miałaś mieć piękne życie. Miałaś jeść tylko karmy bezzbożowe, pyszne smakołyki. Miałaś mieć setkę kolorowych piłeczek i dwie setki futrzastych myszek, którym do woli miałaś odgryzać sztuczne uszka. Wiesz, zamówiłam Ci nawet budyń dla kotów. Miałaś mieć wszystko. Promyczku mój. Tam za Tęczowym Mostkiem pobaw się z Florkiem. On Ci wszystko tam pokaże. Biegajcie razem jak brat z siostrzyczką. Pewnie nie będzie Ci miał za złe ciągłych podskoków. Nie wiem jak mam dalej żyć. Nie wiem co bez Ciebie zrobię.. Nawet Kreska próbowała Cię pomścić. Wiesz, że kiedy odeszłaś leżała cały czas przy Tobie? Wszyscy płaczą. Byłaś moim Potworkiem. Kto teraz będzie gryzł mnie w stopy kiedy za długo siedzę przed komputerem? Kto obierze sobie za życiowy cel odgryzienie mi ręki? Kto wskoczy na biurko i zażąda udostępnienia kolan? Czuję Twój zapach, czuję dotyk Twojego futerka, czuję Twoje ciepło. Nie wiem jak, ale to czuję. Tylko Ciebie nie ma. Zawiodłam Cię. Nie ochroniłam Cię przed złym światem. Przepraszam z całego serca. To był błąd, nigdy nie powinnam Cię dostać. Ślepa miłość. Bo kocham Cię kotku, wiesz? Wygrałaś z chorobą, nie wygrałaś z własnym, ciekawskim noskiem. Gdyby nie dzisiejszy poranek byłabyś tu ze mną. Nie gniewam się za siki na łóżku i tapety. Kocham Cię. Przepraszam, że Cię zawiodłam. Quote
iskra_wroc Posted July 9, 2012 Author Posted July 9, 2012 (edited) Tosia 8 lipca 2012r, około południa, została zagryziona przez psa sąsiada. Nie jestem w stanie normalnie funkcjonować. Edited July 10, 2012 by iskra_wroc Quote
iskra_wroc Posted July 9, 2012 Author Posted July 9, 2012 Tosieńku.. Znowu mam komary w domu, wiesz przecież, że sama ich nie upoluję. Kto mi pomoże jak nie Ty? Dziś ktoś mi powiedział, że koty mają ponoć 7 żyć. Że już narodziłaś się na nowo. Gdzie Jesteś? Mam nadzieję, że jest Ci tam lepiej. Źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle, źle , źle, źle, źle, źle................... Quote
Ty$ka Posted July 9, 2012 Posted July 9, 2012 O Boże... :( Strasznie Ci współczuję. Wiem, co czujesz - w tym roku straciłam 3 młode koty... Trzymaj się tam jakoś, jestem z Tobą. Quote
terierfanka Posted July 10, 2012 Posted July 10, 2012 biedna malutka psotka :( :( :( trafiłam tu wiedziona tą smutną sygnaturą... potem poczytam o Kresce, teraz nie mogę, bo się rozbeczałam :( Quote
anka11 Posted July 11, 2012 Posted July 11, 2012 ja bardzo chetnie na spacer tylko, zeby nie bylo ulewy i burzy :) <chociaz onet mowi, ze niby jutro popoludniu ma byc sucho, ale nigdy nie wiadomo> Quote
Falkaa Posted July 12, 2012 Posted July 12, 2012 Witaj Kreseczko :loveu: Odwiedzamy uhahani po długiej nieobecności, a tutaj takie wieści.. Strasznie mi przykro, jestem z Tobą, bo sama niedawno straciłam ukochanego Micka [*] Ale trzeba żyć dalej, jeszcze wiele kotów w schroniskach, czeka na nowe, kochające domy :) Quote
iskra_wroc Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 Tosieńku... Minął już tydzień odkąd Cię nie ma. Codziennie szukam Cię wzrokiem. Brakuje mi tych oczu przyglądających mi się zza kocyka. Brakuje mi tego spojrzenia mówiącego 'no i po co mnie budzisz?'. Brakuje mi codziennego sprawdzania czy "k-Toś" nalał na łóżko czy tym razem się udało.. Wciąż tego nie rozumiem. Wciąż to dla mnie abstrakcja. Twoje rzeczy są już sprzątnięte, nie mam siły ich oddać mimo, że czekają spakowane.. Coś pękło. Opanowałam sztukę chowania emocji. Już nie wyję w pracy, nie szklą mi się oczy gdy ktoś pyta o Ciebie. Obiecałam Z., że mimo wszystko nie zamknę się w domu. Więc chodzę z Kreseczką na spacery, godzinami spacerujemy po łąkach, parkach... Nocne spacery są dobre. Obserwujemy z Kreseczką sarny i dzikie ptactwo. Taplamy się w wodzie. Taka inna rzeczywistość. Chyba tylko to pozwala mi przeżyć. Kresia uczy się być brudnym psem. Wyciąga z wody trawki i patyczki, skacze jak zajączek. Odpowiada jej taki tryb życia, mi też. W zasadzie możemy zamieszkać w lepiance w parku. Ostatnio walczymy z plagą pcheł. Mimo Frontlina na karku i obroży dodatkowo, Kryś ma cały brzuszek pogryziony. Przez to wszystko chyba ją zaniedbałam :( Brzusio smarujemy maścią, za kilka dni powinno nie byc śladu. Quote
Ty$ka Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 Eh. Trzymaj się tam jakoś :( Najlepiej teraz zająć się psem, przelać wszelkie uczucia na Kreskę. Mnie osobiście to pomogło pokonać ból. Quote
anka11 Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 bedzie lepiej! :calus: ale Kresia brudasek ;) a ta srebrna 'adresowka' ostatnio gdzies mi odpadla na spacerze :P Quote
iskra_wroc Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 [quote name='Ty$ka']Eh. Trzymaj się tam jakoś :( Najlepiej teraz zająć się psem, przelać wszelkie uczucia na Kreskę. Mnie osobiście to pomogło pokonać ból.[/QUOTE] Dzięki. Nie do końca tak się da. Kreska to Kreska. Tosia to Tosia. Obie kocham, nie da się ich sobą zastąpić.. To byłoby zbyt proste.. [quote name='anka11']bedzie lepiej! :calus: ale Kresia brudasek ;) a ta srebrna 'adresowka' ostatnio gdzies mi odpadla na spacerze :P[/QUOTE] Kiedyś pewnie będzie.. Z adresówką to tak jak podejrzewałam, nie opłaca się nawet tych niby najtańszych, bo i tak wszystko w krzakach zostanie. Quote
Jean Posted July 17, 2012 Posted July 17, 2012 My mamy tanią adresówkę i już długi czas nic się z nią nie dzieje :) Śliczna 'czysta' Kresia :) Quote
iskra_wroc Posted July 17, 2012 Author Posted July 17, 2012 (edited) ........ znaki Edited August 29, 2012 by iskra_wroc Quote
iskra_wroc Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Bo to-to mózgu nie używa, więc nie potrafi być smutna :P Swoją drogą odkąd zostałam przeniesiona na nowy sklep, Kreska w pracy jest ciągle zestresowana:( To już nie to co na Futurze, kiedy czuła się jak w domu.. Mam tylko nadzieję, ze potrzebuje więcej czasu, bo jeśli tak dalej będzie to może być koszmarnie.. Zwłaszcza dlatego że planuję się wyprowadzić w styczniu i wtedy chcąc-niechcąc Kreska będzie musiała ze mną jeździć do pracy codziennie... Quote
Ty$ka Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Będzie dobrze, psy szybko sę klimatyzują w nowych miejscach ;) Quote
iskra_wroc Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 Zapraszam Was na bazarek, z którego dochód przeznaczony będzie na Złote Bulle - psiaki, które nie dość, że mają trudne życie z powodu przynależności do rasy, to jeszcze stareńkie, praktycznie bez szans na adopcję... Część z tych rzeczy, to rzeczy po Tosi... Dziś znajdując jej obróżki, znów się rozwyłam... Może te kilka złotych pomoże jakiemuś żyjącemu stworzeniu... Niech to nie leży w szafie, jak może pomóc.. http://www.dogomania.pl/forum/threads/231417-FUNDACJA-AST-4-09-12r-g-22-00-dla-psa-kota-akwarysty-czytelnika-WSZYSTKO Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.