Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

fioneczka napisał(a):
taka była propozycja przetrzymania Pongo do czasu zwolnienia sie miejsca w hoteliku ... dlaczego z niej nie skorzystaliśmy ???

Poniewaz Inez sie wiecej nie odezwala

  • Replies 154
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ageralion napisał(a):
Inez dowiaduj sie dowiaduj, zawsze lepiej miec kilka planow ;)


tyle było napisane

teraz już i tak nie ma o czym mówić ... mozemy jedynie mieć nadzieję że psu nie stanie się krzywda

Posted

Dałam propozycje i czekałam na wasz ruch, tyle.

A schronisko spokojnie mogłoby odmówić wydania psa na podstawie tego że ten pan nie zapewnia psu odpowiednich warunków bo amstaff nie nadaje się do budy i to nie podlega dyskusji.

Szkoda... :shake:

Posted

Dziewczyny, latwo byc madrym po fakcie :shake: Uwierzcie mi, ze wczoraj we 3 siedzialysmy na telefonach i probowalysmy zapobiec tej adopcji... Co powiedzial ten "mily pan" moglo by prawfdopodobnie przekonac wiele osob o tym, ze jest super extra, posesja duza, buda ogrzewana, psy sa sasiada itp itd Sam fakt, ze obiecal kontakt, a teraz nie odbiera telefony swiadczy ze dopial swego i ma nas w d....

Posted

ageralion napisał(a):
A my na potwierdzenie Twojej oferty DT


Słuchajcie, nastęnym razem prosze o konkretny.
Jeśli napisałabyś " Inez, dowiaduj się czy możesz go wziąć, jesli tak to spotkajmy się jutro w schronisku o tej i o tej godzinie" to rozmowa byłaby inna.

Posted

Inez napisał(a):
Słuchajcie, nastęnym razem prosze o konkretny.
Jeśli napisałabyś " Inez, dowiaduj się czy możesz go wziąć, jesli tak to spotkajmy się jutro w schronisku o tej i o tej godzinie" to rozmowa byłaby inna.

Ok, umowa stoi.

Posted

fioneczka napisał(a):
czy jest mozliwość zlokalizowania gdzie i w jakich warunkach przebywa teraz Pongo ?

Zastanawiam sie nad tym od wczoraj. Sadze, ze w schronisku nie moga nam podac danych osoby adoptujacej. Musze dzisiaj porozmawiac z kierowniczka, bo mam pewien pomysl ale musze sie upewnic, ze w umowie adopcyjnej jest jeden punkt.

Posted

ufff! w końcu się zalogowałam.
anastazja była na wizycie więc ma adres.
inez, twoja propozycja padła chyba w tym czasie co informacja że jest chętny dom i czekali wszyscy na rezultat wizyty przed adopcyjnej.
potem czekaliśmy na info od anastazji i info ze schroniska.
okazało się że jak po weekendzie ab-agnieszka zadzwoniła sama do schronu (nie mogła złapać kierowniczki a tylko z nią chciała rozmawiać) to kierowniczka w końcu powiedziała, że pies był zarezerwowany do piątku(!) a jest poniedziałek i ona nie może panu odmówić, może go jedynie zniechęcić...jak widać nie wyszło...:angryy::-(

Posted

agaga21 napisał(a):
ufff! w końcu się zalogowałam.
anastazja była na wizycie więc ma adres.

Oj tutaj bym sie upewnila czy ona byla na wizycie, bo z tego co mi wiadomo nie zdarzyla z wizyta i kontakt z panem byla tylko telefonicznie...

Posted

Napewno wizyty poadopcyjne są przeprowadzane bo kuzynka mi mówiła że były u niej ostatnio dwie panie na kontroli (wzieła szczeniaka prawie rok temu).

Posted

Inez napisał(a):
Napewno wizyty poadopcyjne są przeprowadzane bo kuzynka mi mówiła że były u niej ostatnio dwie panie na kontroli (wzieła szczeniaka prawie rok temu).

Ale ktos ze schroniska czy TOZ? Dowiem sie na miejscu, zaraz tam jade.

Posted

ageralion napisał(a):
Ale ktos ze schroniska czy TOZ? Dowiem sie na miejscu, zaraz tam jade.

Nie mam pojęcia :shake:
Szczeniaka ze schroniska brała.

Posted

No to juz wiem. Wizytacje robi schronisko osobiscie lub prosi o pomoc TOZ. Rozmawialam nad wizyta u Pongo i jak najbardziej bedzi eona przeprowadzona. Albo przez TOZ w polaczeniu z inna w okolicy albo poczekam na powrot jednej z wokontariuszek i z nia ustale juz szczegoly (bo to az pod Nowogardem). Aha ta buda to kojec tak wogole i facet zostal poinformowany, ze zima obsolutnie pies nie moze meiszkac na dworze. I ogolnie bedzie luzem biegal po terenie, zamykany bedzie w razie gosci lub innych wizyt.

Posted

Ja faktycznie nie zdążyłam z wizytą. Rozmawiałam z nim przez tel. mówił o kojcu z budą ogrzewaną, starałam się mu wytłumaczyć, że to nie pies do budy, niestety jakoś się uparł, w końcu z tego co mówi schronisko - tydzień czasu za nim latał do nich. Najgorsze, że obiecał kontakt, fotki itp... ale o nawet nie odbiera telefonu :shake:

Posted

Czesc Dziewczyny,

Podczytuje watek Pongo od dluzszego czasu. Jestem ze Szczecina i troche to przez sentyment i oczywiscie zainteresowanie placzacym psiakiem.

Czy cos juz wiadomo na jego temat? Czy udalo sie skontaktowac z tym facetem?

Posted

Prywatnie nie mamy prawa tego Pana nachodzic i nekac. Teraz zostaly nam tylko oficjalne drogi, a to chwile potrwa :-( Mam nadzieje, ze wizytacja u niego wypadnie pozytywnie i okaze sie, ze Pongo ma jednak super domek...

Posted

Inez napisał(a):
Napewno wizyty poadopcyjne są przeprowadzane.


Taka wizyta zdecydowanie przydalaby sie u Pongo. Czekam na wiadomosci. Zaznaczylam sobie watek.

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...