Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 385
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ewa - telefon i wszelkie potrzebne namiary są przecież na stronce :razz:

Dzwoń może od razu do mojej Ewy - to tel do niej: Ewa Kulik, 0 508 215 083 - i lepiej nie czekaj tylko dzwoń teraz, bo później (ok 20-go) Ewa wyjeżdża na dlugo, lepiej gdybyś z nią jeszcze wszystko sobie ustaliła.

Posted

Ewuś - widzę, że upały źle nie tylko na moje kwiatki na parapecie wpływają :eviltong:

Gdybyś się przypatrzyła uważniej - dojrzałabyś, że odpisałam Ci WCZORAJ w nocy :razz: Ewa wyjeżdża ok. 20-go, ale lipca, więc masz jeszcze parę tygodni przed sobą. Jednak ze względu na zaistniałą sytuację (nosówka w schronisku, Ty masz drugiego psa) - trzeba to wszystko dobrze przemysleć i zaplanować. Więc - wypij kawę cobyś się dziewczyno rozbudziła ;) i dzwoń do Ewy. Jesli nie będzie odbierała, to się nie poddawaj tylko próbuj co jakiś czas. Wspominałam jej o Tobie, ale na tyle dawno, ze może nie pamiętać - więc jej przypomnij :)

Posted

Ok Małgosiu ale nie napisałaś ze lipca, cosik upały tez Cię dochodzą, dobra dzwonię dzięki Ci dobra kobieta, chłodu, chłodu Wam zyczę, u nas w dzienniku tu w centrum Katowic w samym słońcu idzie zgupieć.

Posted

Ewa - licytujemy się? :razz:

27-go czerwca w nocy napisałam, że Ewa wyjeżdża ok. 20-go... a nie, że już wyjechała :eviltong: O. ;)

A upały są przerażające dla psów, no i dochodzą potężne burze - a przecież niektóre psy się bardzo tego boją :roll:
Na szczęście zapowiada się na najbliższe dni lekkie ochłodzenie, raczej bez deszczu, ale i bez słońca - więc wieluńskie ogony powinny odetchnąć pełną piersią.

I jakie ustalenia?

Posted

Witam w chłodniejszym poranku -rozmawiałam z Ewa i sama nie wiem czy robię dobrze, bo muszę pamietac nie tylko o Barusiu ale również o mojej suce deczko pokrzywionej owczarek niemiecki po przejściach- czy nie będzie problemów z adopcja czy Barusia nie skrzywdzi, zazdrosna okropnie, dominantka, a on biedak juz nie młody bo 14 letni rezydent-czy jest szansa? lepiej by było dla niego by był sam bez sasiedztwa, by mozna było go do siebie przywiazać, okazać miłośc a w przypadku moim zazdrosna suka nie będzie obojętna, nie wiem, naprade nie wiem.....

Posted

Ewa - zawsze są wątpliwości. Gdybyś ich nie miała - to dopiero byłoby zastanawiające ;)

Po adopcji - jesli nie ma problemów - to mnie zawsze niepokoi. Bo gdy łączy się dwa lub więcej psów - tworzy się stado, nie zawsze siebie nawzajem akceptujące. Ale z praktyki wiem, że by psy się nie dogadały to trzeba się baaaardzo postarać :razz: Zazwyczaj wystarczy z głową podejść do całego problemu, przemyśleć swoje możliwości (np. czasowej izolacji psów, mozliwości poświęcenia czasu i determinacji by psy do siebie przekonać, itp.) i podjąć decyzję.

Bary mieszka u nas tyle lat, ze już nie pamieta zapewne, że może być inaczej. Jednak jego codzienność sprowadza się do ciągłego mieszkania w kojcu, wśród hałasujących zestresowanych psów, czasami spacerek, pogłaskanie. Jakie ma szanse na inna adopcję - wiesz sama. Zerowe. Jesteś jedyną osobą, która wyraziła taką chęć :(

Bary nie będzie chyba psem kanapowym (choć - kto wie, ogony potrafią czasami nieźle zaskoczyć ;)) - jemu do życia, szczęśliwego życia wystarczy kojec, dobra buda, zaleczanie pojawiających się problemów zdrowotnych, jedzonko i przede wszystkim kontakt z człowiekiem (częstszy niz u nas - a to akurat łatwo zrobić). Więc na upartego możesz nawet - mając dom z podwórzem - tak wszystko ułożyć, by się z Twoją sunia nie spotykały nos w nos.

Początkowo Bary może być zestresowny zmianą otoczenia, nową sytuacją - ale przy poświęceniu mu czasu, miłości, i przede wszystkim konsekwencji - powinien szybko przestawić się na nowy rytm życia.

Jesli chcesz - pisz do mnie na pw, może coś więcej podpowiem?...

Posted

Zagląda regularni i sie martwi... jakoś miałam wrażenie, że może kroi się domek jak czytałam wcześniejsze posty a tu nic :(
Przyjdzie Barusiowi samemu dozyć kresu psiej egzystencji :placz: a tyle jeszcze radości może dać człowiekowi, tyle ciepła i miłości.
Bary słonko trzymaj się dzielnie - może jest jeszcze ktoś kto szuka właśnie Ciebie - tylko trzeba chwili czasu i na siebie traficie, Ty mały wielki pies i On Twój własny właściciel.

Posted

Ewa też sie martwi, nie zaglądała bo urlop, ale nie odpoczęlam bo kończe remont 29.07 sie przeprowadzam, a przez tydzień miałam wiejską przybłędę malutką miniaturkę sznaucerka, zapchloną i w kleszczach, juz wyczyszczona i zawieziona do Katowic Wandul pomogła znaleść nowy domek- mam nadzieję ze suńka trafiła w dobre ręce, nie poznałam osoby osobiście bo w niedzielę odbierała ja pani Monika-a Baruś mój rezydent..hmm myślę o nim, i zastanawiam się nad adopcją, tylko ta moja niedobra owczarzyca.... Próbuje wkleić zdjęcie malutkiej sznaucerki...za moment

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Jestem przekonana ze Baruś jest szczęsliwy pod opieka obsługi schroniskowej, cóz mu więcej potrzeba, ma swoje m-1 swoje lata i trudno byłoby mu sie przyzwyczaić do zmian to juz rezydent, może się mylę, moze przystosował by sie do zmian, Baruś na czołówkę, warto poczytać o nim, warto mu serce otworzyć, dać trochę ciepła.....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...