ekardas Posted May 23, 2006 Posted May 23, 2006 E tam nie ma, więcej wiary Agnieszko, obiecałam mu to, ale tak mi przykro ze nie postrzegaja go! zawsze takie nieszczęścia mnie urzekały, czy ktoś mógłby wpaśc na chwile do jego boksu wymyziać go i powiedzieć mu ze juz niedługo żeby zaczekał, że jeszcze nacieszy sie wolnościa, spacerkami,- Mam pytanie czy Baruś jest zdrowy? wychodzi z tej budy? co z jedzeniem? czy sa jakies problemy zdrowotne, może jakieś witaminki, odżywki, mu zaaplikujemy, bo w tym wieku to wskazane. Quote
paros Posted May 25, 2006 Posted May 25, 2006 Przemaszeruj się Bary na pierwszą stronę! :roll: ON CIĄGLE NIE MA DOMKU!!! Quote
ekardas Posted May 30, 2006 Posted May 30, 2006 Wskakuj na górę, zostaw ta budę!!! do domku, czy ktos mógłby napisać jak on się czuje, jak inne psy? jaki ma charakter? Quote
MałGośka Posted May 30, 2006 Author Posted May 30, 2006 Ewa - jaki ma chłopak charakter i wszystkie informacje o nim umieszczam tu na dogo, na topiku forum schroniskowego i na jego podstronce do której prowadzi Twój banerek :razz: Jeśli nic nie pisze - to oznacza tyle, że wiele się w jego życiu nie zmienia... Quote
ekardas Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Dzięki Małgosiu, jak wytrzyma jeszcze miesiąc ja mu to obiecałam jak słowo daję zabiorę go, w górę Baruniu, pani kończy remont, jeszcze w środku panele, płytki, futryny drzwi i najważniejsze ogrodzenie żebyś mi nie uciekał Quote
paros Posted May 31, 2006 Posted May 31, 2006 Ciagle czekam na domek i nie trace nadziei!! :razz: Quote
ekardas Posted June 1, 2006 Posted June 1, 2006 Kto moze zmienić życie Barusiowi? kto da ciepło które mu ucieka? on taki smutny, tęskni, ale nie narzeka, ma swoją budę i pogodził sie z losem, ale wcale tak nie musi być!! w górę na czołówkę Quote
paros Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 Baruniu cały tydzień nikt tu nie zajrzał :shake: :razz: Quote
ekardas Posted June 8, 2006 Posted June 8, 2006 No tak bo ciotka Ewa jest na urlope remontuje dom dla Barusia, w górę śliczny rezydencie, razem z budą na górę,za tydzień wracam do kompa, bede potrzebowała kilku informacji o psie, pozdrawiam Wieluń Quote
paros Posted June 17, 2006 Posted June 17, 2006 Nie ma kogo spytać, bo nikt tu nie zagląda :shake: Szuka domku na eofertach: http://www.eoferty.com.pl/adeta.php?aid=9665 oraz na 4lapy: http://4lapy.pl/ogloszenia/pokaz.php?id_ogl=18980&id_kat=11 Quote
ekardas Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Halo! ja w sprawie Barusia remont jeszcze z dwa tygodnie, moze trzy, powiedzcie mi w jakiej formie jest Baruś, czy umie chodzić na smyczy, czy tylko boks i buda? jak inne psy toleruje bo mam owczarzyce niedobrą, i czy jest szansa by go wykastrować, czy nie zapóżno w jego wieku, i wreszcie czy transport do Katowic możliwy bo ja zabrałabym go z Katowic na Pszczyńską Wolę, tam się remontuje, pozdrawiam i czekam na informacje Quote
seikatsu Posted June 19, 2006 Posted June 19, 2006 Jeśli wejdziesz na stronkę wieluńskiego schroniska tam jest MałGośki telefon - myślę że tak najszybciej i najpewniej skontaktujesz się z nią - jako osobą zajmującą się adopcjami. Trzymam kciuki za Twoje zdecydowanie i czekam na wieści Tu poniżej link - na górze strony jest kontakt do Małgosi. http://www.schronisko.wielun.pl/adopcje.html A na moje oko ryzyko każdego zabiegu w jego wieku jest spore. Quote
MałGośka Posted June 19, 2006 Author Posted June 19, 2006 Ewa - i tak na razie musimy się wstrzymać z adopcją: http://www.wielun.fora.pl/viewtopic.php?t=369 Trudno mi powiedzieć na jak długo... Co do Twych pytań - tak jak Seikatsu mówi: Bary nie jest w najlepszej formie, więc zabieg jest ryzykowny, ale z drugiej strony stan podniecenia przy cieczce Twojej suczki (bo rozumiem, że jest niewysterylizowana?) też mu nie pomoże... Powiem tak - nasza wetka nie podejmie się kastracji tak "zaawansowanego" wiekowo psiaka, jesli jednak po adopcji skonsultujesz się z jaakimś dobrym wetem, a on nie stwierdzi przeciwskazań - to Twoja decyzja... Co do suni - zagwarantować braku problemów nie mogę, sama wiesz zapewne jak psy potrafią się zmienić po adopcji, ale u nas Baruś to czołowy amant ;) więc wydaje się, że i w Twej pannicy się zakocha ;) Na smyczy często chodzi do naszej lecznicy, więc nie powinno być problemów. Transport to problem, najfajniej byłoby gdybyś sama mogła do nas dotrzeć, choćby żeby wypełnić dokumenty adopcyjne, ale to juz akurat najmniej ważna sprawa. Quote
ekardas Posted June 20, 2006 Posted June 20, 2006 Małgosiu, dzięki za te informacje, tak masz rację ja poprostu muszę do Was przyjechać, zobaczyć go,spróbuję przekonać połowę -chociaż będzie trudno, bo twierdzi ze jeden pies mu wystarczy, a ja ze jest miejsce dla jescze jednego, koło 15 lipca wyprowadzam sie jak się nic nie zmieni, bo jestem w kapitalnym remoncie nabytego domu, ale strasznie daleko od Was tj. Wola k/Pszczyny- podaj mi telefon to przedzwonię do Ciebie i konkretnie sie z toba umówię, pogadamy na miejscu, pozdrawiam Ewa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.