irma Posted August 26, 2005 Posted August 26, 2005 podobny do Lotnika i może jego los bedzie taki jak Lotnika Quote
Mantis Posted November 4, 2005 Posted November 4, 2005 Tak, cuda się zdarzają. Jutro taki cud spotka Klapka, a Bary? Wierze, że i do tego dziadunia los się uśmiechnie... Quote
avii Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Małgosiu >> a Barry był na Allegro?? Może go szerszej publiczności zaprezentować. ??Przecież nic sie nie straci :roll: Quote
Mantis Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 Avii, pytanie było skierowane do Małgosi, ale pozwolisz, że ja odpowiem. Tak, Barry był na Allegro, na razie bez echa :( za chwilkę będzie ponownie :) Quote
avii Posted November 13, 2005 Posted November 13, 2005 A to dobrze że będzie , może go ktos w końcu wypatrzy :kciuki: A może by tak jeszcze i Sonię :modla: to taka ..przesłodka mordka :( Quote
Mantis Posted November 14, 2005 Posted November 14, 2005 Avii, mam nadzieję, że Twoje kciuki są magiczne, wyczarują domki :D Do Soni mam szczególny sentyment :roll: P.S. Nadal mnie boli, że ktoś ją oddał, bo jest... brzydka. A Ona jest taka subtelna, pełna gracji. Quote
avii Posted November 14, 2005 Posted November 14, 2005 To ja mocno trzymam :kciuki: :kciuki: :kciuki: ps. a ten ktoś to jest .... :flop: Quote
MałGośka Posted November 14, 2005 Author Posted November 14, 2005 Widzę avii, że odpowiedź już uzyskałaś - Super Mantis czuwa :buzi: Zacytuję Wam co Amie napisała po spotkaniu (jeszcze we wrześniu) z naszym staruszkiem "nos w nos" :) Amie napisał(a):Bary radośnie wszystkich wita - wymachuje ogonkiem, ale nie słyszałam nawet najmniejszego dźwięku jaki by z siebie przy tym wydawał :heh Starał się wywąchać przez kratki dokładnie każdy nowy zapach, nosek mu tak pracował, że aż się ruszał na wszystkie strony :D Powąchał mi skrupulatnie także obiektyw czego wynikiem była później mokra plama na aparacie :lol Do tego całego wizerunku nie pasują tylko przeraźliwie smutne.. oczy. Jednakże widziałam jak na widok Ewy te oczka robią się weselsze, czółko się śmiesznie marszczy, a uszy wędrują ku górze :) Czy ktoś nie szuka przyjaciela? Bary ma dużo do zaoferowania - a przede wszystkim ciepło w sercu. Quote
avii Posted November 18, 2005 Posted November 18, 2005 Kto szuka przyjaciela !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Blondella Posted December 19, 2005 Posted December 19, 2005 Czy coś się zmieniło o Bariego? Może ma już domek?:thinkerg: Quote
Amie Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Bary nadal czeka na domek, a w międzyczasie dzielnie pilnuje jednej ze stron wyjątkowego NOTATNIKA :) Dochód ze sprzedaży przeznaczony jest na psiaki ze Schroniska w Wieluniu. Po szczegóły zapraszam: TUTAJ Quote
Agnieszka103 Posted January 6, 2006 Posted January 6, 2006 On ma 14 lat... takie psy tym bardziej powinny swą "emeryture" spędzać w jakimś ciepłym, kochającym domku. Nie chcę się powtarzać więc nie będę kolejny raz pisać co sądzę o starszych psach, ale uwierzcie, że ich miłość jest wyjątkowa Quote
Agnieszka103 Posted January 11, 2006 Posted January 11, 2006 na 18 stronie to on domku nie znajdzie... Quote
MałGośka Posted January 14, 2006 Author Posted January 14, 2006 W jednym czasie "wysypał" się na nasze psiaki wór kłopotów :( Na forum schroniskowym opisałam je wszystkie razem, szczegóły znajdziecie T U T A J, a poniżej wklejam część dotyczącą naszego staruszka... :roll: Bary jest w fatalnym stanie :( Traci siły praktycznie z dnia na dzień. Nie mamy możliwości upewnienia się przy tej diagnozie, ale wygląda tak jakby miał oddechową postać nosówki: zaropiałe oczka i nos, ciężki oddech i "zawalone" drogi oddechowe (a jest zaszczepiony i raczej nie ma kontaktu z innymi psami). Dodatkowo pojawiło się nienaturalne pragnienie, a po wypiciu - wymioty, olbrzymie problemy z chodzeniem. Możliwe, że uda nam się przeprowadzić mu badania krwi, które pokażą czy nie ma uszkodzonych nerek, no i co jeszcze złego się w jego organiźmie dzieje. Jednak najgorsze w tym wszystki jest to, że my tutaj, na miejscu, nie mamy zbytnich możliwości zmiany jego stanu - bo Bary to już staruszek, o małej odporności i zanikającej chęci życia... Pogoda nam wcale nie pomaga. Dlatego potrzebny mu dom na JUŻ, w którym mógłby spędzić ostatnie dni życia... A może i więcej niż dni, jeśli okazałoby się to wszystko, w normalnych warunkach, uleczalne... Quote
Ania-Sonia Posted January 15, 2006 Posted January 15, 2006 Powalcz jeszcze troszkę mały, smutny Barusiu :-( ! Quote
seikatsu Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Samotność w chorobie, w starości to straszne. Ciepły kąt, opieka i miłość a staruszek Bary będzie miał szansę żyć...nawet jeśli nie długo to godnie. Bary...maleńki trzymam kciuki. Powalcz o siebie...los musi wreszcie dać ci szansę w postaci własnego opiekuna. Quote
Mantis Posted January 16, 2006 Posted January 16, 2006 Kochani, jeśli ktoś nie może dać Baremu domku, nie posiada leków, które mógłby przekazać na jego leczenie, nie znaczy, że w ogóle nie może pomóc. Dla każdego mamy maleńką cegiełkę, przeznaczoną na leczenie Barego i Maxa. Cegiełka dla Barego i Maxa Jeśli ktoś nie ma konta na Allegro, a chcę cegiełkę nabyć, niech po prostu wpłaci na konto Fundacji ZWIERZYNIEC z dopiskiem "Cegiełka dla Maxa/Barego" Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.