MałGośka Posted March 9, 2005 Posted March 9, 2005 ************************************************************* Więcej o Barym na jego stronce: http://www.schronisko.wielun.pl/bary.html Kontakt: malgoska@schronisko.wielun.pl tel. 0 608 111 640 Schronisko w Wieluniu, woj. łódzkie ************************************************************* Bary to już właściwie schroniskowy rezydent... Trafił do nas za poprzednika Ewy, nie znam więc dokładnej daty, ale wydaje mi się, że spędził w schronisku ok. 2 lat :-( Miał swoją ukochaną pania, która niestety rozchorowała się. Poza nim miała jeszcze jego siostrę - Pimpę i jeszcze jedno psiątko, najprawdopodobniej jej dziecko. Najmłodszy psiak dość szybko znalazł nowy domek, w schronisku pozostali Bary i Pimpa. Pani ze szpitala już nie wróciła - więc oboje strauszków smutno siedziało w kojcach. Pimpa niedawno od nas odeszła :-( - teraz już tylko Bary czeka samotnie na szansę przytulenia się do kogoś :roll: To już emeryt - ma ok. 14 lat. Pomimo swego niewesołego losu jest "uśmiechniętym" psiakiem - macha ogonkiem kiedy tylko widzi zainteresowanie człowieka :-) Jest super łagodnym i kochanym psem. Na spacerkach grzecznie chodzi na smyczy. Ma dość krótkie łapy i nie jest zbyt duży, ale "masy" troszkę ma ;-) Jest też bohaterem jednej ze schroniskowych opowieści :-) Gdy Ewa przejęła schronisko - większość bud w kojcach była w fatalnym stanie - niektóre nawet były metalowe :-o Gdy Bary został wreszcie dumnym posiadaczem prawdziwej drewnianej ciepłej budy, ze świeżą słomą wewnątrz - nie chciał z niej wyjść przez dłuższy czas:-D Dopiero gdy się przekonał, że budka mu nie ucieknie zaczął z niej wychodzić :-) Quote
kingula Posted March 10, 2005 Posted March 10, 2005 Malgoska, jak Ty to robisz ze praktycznie po kazdym Twoim opisie po omacku szukam husteczek? :cry: :cry: :cry: Piekny pies, ile ma smutku i milosci zarazem w tych pieknych oczetach :( Trzymam bardzo mocno kciuki aby znalazl swoja przystan :( Quote
MałGośka Posted March 13, 2005 Author Posted March 13, 2005 A MałGośka ;-) doda jeszcze, że próbowała Baremu do budy wleźć, żeby z nim bliżej się zapoznać, ale... jakoś chyba chłopakowi to nie pasowało - rozłożył się pożądnie i nie wyraził ochoty do pozowania do kolejnych zdjęć :-D No cóż - wiek ma swoje prawa, więc dałam mu spokój :roll: Tylko tyle udało mi się uzyskać: A to ta słynna buda :-D Quote
MałGośka Posted March 16, 2005 Author Posted March 16, 2005 Staruszek ma już swoją wirtualną opiekunkę Violę (sama ma aż 7 psów :-o :-) ) Quote
MałGośka Posted April 9, 2005 Author Posted April 9, 2005 Marta.. napisał(a):Może znalazł domek ?? Marta.. napisał(a):?????????????? Wiesz Marta - szanse na to, że pies-staruszek przebywający w schronisku ok. 2 lat (jeden z paru właściwie już rezydentów), którym nie ma ŻADNEGO zainteresowania, znalazł dom w ciągu paru dni (od ostatniego wpisu aktualizującego Amie) są... zerowe. Bardzo to przykre - ale prawdziwe :( I mam nadzieję, że wcale nie mam racji... :roll: Quote
Marta.. Posted April 11, 2005 Posted April 11, 2005 Staruszku HOP DO GÓRY !!! P.S Tak bardzo bym chciała wziąść do siebie tego dziduszka i niewidomego Maxa :cry: , ale niestety. Quote
MałGośka Posted April 21, 2005 Author Posted April 21, 2005 Bary dostał paczuszkę od swojej wirtualnej pańci :-D Przysmaczki, które zaraz schrupał, witaminki dla staruszka, no i obróżkę przeciwpchelną - co bardzo się przyda :roll: No i liścik i porcję osobistych "głasków" ;-) Quote
MałGośka Posted June 19, 2005 Author Posted June 19, 2005 U Barego bez większych zmian. Jego życie polega na czekaniu: na jedzenie, a tym samym na kontakt z człowiekiem, na dotyk, na ciepłe słowo, na spacerek... Bo na tego jedynego człowieka chyba już nie czeka... :roll: Quote
sheila Posted June 19, 2005 Posted June 19, 2005 Taki piękny... I taki smutny.... :( Cuda się zdarzają, są jeszcze na tym świecie dobrzy ludzie, może więc Baremu się poszczęści i znajdzie swojego człowieka a wraz z nim wspaniały domek? Quote
MałGośka Posted July 8, 2005 Author Posted July 8, 2005 Barątko nadal samotnie spędza życie za kratami :( Mimo swego wieku i pewnie nie najlepszego samopoczucia - zawsze wita każdego przechodzącego człowieka przy samych drzwiach kojca i wymachuje ogonkiem... Po wypuszczeniu z kojca biegnie "pozałatwiać swoje sprawy" i jest tak w to całe obwąchiwanie tak zaangażowany, że nie widzi reszty świata ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.