Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Isadora7 napisał(a):
To jeszcze nie widziałaś jęzora jamniczego :):):)

oj widziałam, widziałam, jeden nawet wylądował u mnie w nosie, aż mi łzy pociekły, tak mnie Reginka wycałowała :D

Posted

Wunia napisał(a):
oj widziałam, widziałam, jeden nawet wylądował u mnie w nosie, aż mi łzy pociekły, tak mnie Reginka wycałowała :D



No to masz zaprawe, ale to pikuś, a nawet pan pikuś w porównaniu jak to robią TRZY równocześnie :)

Posted

Chyba jeszcze za wcześnie na przytycie, choć porcje jedzonkowe są już większe. Basza co zje to spali/ wybiega. ;-) Ma się znakomicie. To, co jest już zauważalne to poprawa jego szybkości i kondycji. Na początku (pierwsze zabawy) spokojnie doganiałam go, teraz, gdy ucieka z piłką nie udaje mi się nawet musnąć mu ogona. Męczył się szybko, a teraz ja zaczynam mieć dość, kiedy on wciąż jest na chodzie. A poza tym... broni mieszkanka. :-)

Posted

Nie prowokuj, nie prowokuj. ;-) Dziś byłam go wywariować, trafiłam na karmienie. Cieszę się, bo apetyt dopisuje, a i porcje są już solidne, godne onka. :-)

Posted

caly czas trzymam kciuki za Baszę , ale wiem , ze teraz ma najlepszy okres w swoim życiu

a tak na marginesie Albinka potrzebuje, az 5 tys jej stan się pogorszył - jest tylko 1 nadzieja -jak możecie zajrzycie proszę, bo każda pomoc się liczy, bo taka suma to wrecz gigantyczna jest
http://www.dogomania.pl/threads/177257-GwaA-towne-pogorszenie-stanu-Albinki-Prosimy-gorAE-co-o-wsparcie-finansowe-na-leczenie

Posted

Jutro na pewno będę u Baszki. Z relacji telefonicznych... Basza przechodzi samego siebie. Mama trochę panikowała, że sobie może zrobić krzywdę, bo... biegał dziś jak opętany, wariował sam ze sobą, a mamie chodziło o to, że może nie wyrobić zakrętów, nie ominie drzew (na szczęście Basza sprostał). Uskuteczniał bieg, hamowanie przed przeszkodą, robił szybkie zwroty i cała polka powtarzała się a piać od nowa.

Nie wiem, czy pisałam ale ma jeszcze do zabawy ucięty kawał węża ogrodowego, który wyrzuca w powietrze, łapie, tarmosi i który to wąż służy do siłowania się z Baszą. Ja już mówię pas, jestem wyszarpana za wszystkie czasy, wąż wyślizguje mi się z rąk, a do tego muszę umiejętnie go puszczać, by zaaferowany psiak nie upadł w chwili puszczenia ale to już obcykałam. Wydaję głupolowany odgłos zdzwienia, który odwraca Baszy uwagę i wtedy spokojnie mogę wypuścić węża. Oczywiście raz po raz Basza jest szczęśliwy, bo żyje w ciągłym przeświadczeniu, że znów wygrał/ pokonał mnie (co zresztą nie odbiega od prawdy).

Apetyt OK, kupki OK, innych problemów brak (i niech tak zostanie).

Posted

Majga!
Nie mam słów,aby Ci podziękować za to co dla Baszy zrobiłaś:loveu: Jak opisujesz zabawy i te galopy,których tak obawia się Twoja mama;) - według mnie Basza jest w siódmym niebie:lol:
Wreszcie może żyć,tak jak powinien prawdziwy ONek:multi:
Współczuję Ci zabaw z wężem,ale to ulubiona przecież zabawa w "wygrywanie" - sama tak mam z moim,to widzę ile szczęścia na pycholu:evil_lol:

Posted

Jejku, no coś Ty, Epe. :oops: :oops: :oops: Jestem pewna, że zrobiłabyś dla tego psa to samo. :lol:

Szczerze mówiąc, a propos obecnej formy Baszy, jestem trochę nią zdumiona, wręcz za gładko poszło i to w bardzo krótkim czasie. On się zachowuje jakby był na jakichś dopalaczach. ;)

Do tego, ekhm... mea culpa ale pokazałam mu, że wolno na człowieka skakać (szczęście, że skacze tylko na mnie) więc Basza skacze, skacze i w tym czasie śpiewa (Papatkiole, który nas odwiedził, słyszał ten śpiew). Już się trochę przyzwyczaiłam do tych odgłosów ale są straszne - jodłowanie, pisk i rzężenie, wszystko na raz, co przypomina dźwięki wydawane przez katowanego psiaka, a w tym przypadku to wyraz radochy Baszki. :evil_lol: Qrczę, a niech ma, niech się cieszy, skacze, tyle jego. :eviltong:

Posted

Cantadorra napisał(a):
Majqa, a jak twoj kręgosłup po takich szarpankach z Baszą? Ja zawsze mialam problem w części lędźwiąwej. Siła z jaką owczary szarpią jest niezmożebna :)

Baszka ma pioruńską siłę, a ja b.chory kręgosłup ale (wiem, wiem, że to nienormalne) nie mogę sobie i jemu odmówić tych brewerii, jak jest gorzej biorę leki i już. ;-) Żyje się raz.

Posted

Nie dam, bo nic nie tsha, a poza tym nie potommm podesłałam wątka, co by etc... Chciałam byś tylko ucieszyła oko widokiem szczęśliwego psiula. Też Cię lovam SMYCZKU!!! :loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...