Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Isadora7']No a jak ja powiem ze nie śpię ze swoimi jamnikami to uwierzycie?
Nie uwierzymy :D Jamniki to dopiero są podkołderne :D
A moja labka zupełnie jak jamnik :D

Posted

Mialam Mije-kotke, jamniczke szorstowlosa -Renie, sznaucerke-Dore, teraz goldenke-Jagus i tylko czasami spaly na kocu w nogach lozka i jeszcze prosily o pozwolenia, no po prostu tak mialy.
Jage to musze zachecac zeby sie polozyla na lozko, najczesciej kladzie sie na kocu i tylko wtedy jak jest bardzo zimno:)
No i mnie pewnie tez nie uwierzycie?:)

Posted

[quote name='Wunia']Nie uwierzymy :D Jamniki to dopiero są podkołderne :D
A moja labka zupełnie jak jamnik :D
to mi przypomnialo zarty na temat nazw "wiatrow".Są bąki o różnych barwach, zapachach, długościach i odgłosie, a nawet poziomie :


  • Krótkopierd nadmorski - powstaje po wyjściu z wody. Nie ma woni i jest bardzo krótki;
  • Pierd latrynowy - głośny bąk, wypuszczany na wolność zwykle przy załatwianiu grubej potrzeby, przez co grozi rozerwaniem d*py
  • Szampańskie – występuje tylko przy zatwardzeniu, jak korek się odblokuje
  • Przerywacz – powstaje podczas wypróżniania, gdy frakcja gazowa wymieszana jest z frakcją stałą, cechuje go niezwykła impulsywność, spowodowana wysokim ciśnieniem w układzie;
  • Fajrant Jazz, inaczej Pierdogrzmot Urzędniczy – powstający w trybie siedzącym 8-godzinny zestaw gazów uwikłanych w konspiracyjne powiązania z menu bufetu. Erupcja najczęściej inspirowana jest skumulowanym ładunkiem emocjonalnym i powoduje wzmożoną erozję kanałów wentylacyjnych w obiektach użyteczności publicznej;
  • Multiwibrator niestabilny – powstaje wtedy, gdy wibracje bąka przenoszą się na inne przedmioty, takie jak ławka uliczna, albo krzesło z twardym siedziskiem. Szczególnym rodzajem wyżej wymienionego bąka jest Multiwibrator wanienny, powstający w wannie, gdy wysokość lustra wody znajduje się około 4cm od dna wanny. Bąk ten jest w swojej prostej wersji wyjątkowo głośny, ale prawie bezwonny, zalicza się do grupy Wysokociśnieniowców (Aerum Superfluus);
  • Podkołdernik jadowity – działa podstępem, zwykle w nocy, i zagnieżdża się pod kołdrą. Gdy tylko rano wstaniemy z łóżka i uwolnimy go, zaraz nas zemdli;
  • Podkołdernik złośliwy – wychodzi zwykle w nocy, i zagnieżdża się pod kołdrą, gdzie potrafi przetrwać do rana;
  • Bąkowysokościomierz – seria bąków powstająca podczas biegu po schodach, której towarzyszy zmieniający się wraz z wysokością (a tym samym ciśnieniem atmosferycznym) ton wibracji pośladkowej. Wyraźnie słyszalne tony ułatwiają odczyt wysokości nad poziomem morza. Uwaga: rodzaj i stężenie gazu, którego emisja towarzyszy procesowi nawigacji, jest praktycznie nieprzewidywalna, stąd pomiar należy przeprowadzać po bezwzględnym upewnieniu się, iż nie ma za plecami innych uczestników ruchu;
  • Podkołdernik napastliwy – żyje przeważnie w naszych domach. Nie znasz dnia ani godziny, o której Cię obudzi. Bardzo złośliwe i bardzo trudne do unicestwienia;
  • Podkołdernik mixowy – są to przeróżne bąki, wymieszane pod kołdrą. Gdy tylko obudzimy się i odkryjemy kołdrę, atakuje;
  • Fala ultradźwiękowa – jest cichy, gdy go uwolnimy łapie za gardło, a wtedy dusi, dusi, aż udusi;
  • Fala stereofoniczna – jest to najwstydliwszy bąk, jaki kiedykolwiek może wyłonić się z zadka. Jest głośny, lecz wcale nie śmierdzi;
  • Daktyl dusiciel – jest najniebezpieczniejszym bąkiem. Gdy tylko wyłoni się z zadka, leci wprost do gardła i skazuje na mękę;
  • Bąk pszczółka – rzadko śmierdzi, ciężko go zlokalizować w grupie więcej niż 3 osób;
  • Bąk świnia – można go porównać tylko z niedomytą białą kapustą, leżącą na kaloryferze już od jakiegoś czasu;
  • Jajecznik złośliwy – najczęściej tajniak inwigilator wymykający się wstydliwemu. Spotkasz go dosłownie wszędzie: na ulicy, w autobusie, nie da się go nie zauważyć. Czasem piecze w oczy. Jeśli otaczają Cię zaufani ludzie, możesz cicho zanucić melodię z filmów o Jamesie Bondzie, w celach ostrzegawczych;

Posted


  • Obleśnik poślizgowy – kiedy czujesz silne napięcie w okolicy podbrzusza, oznacza to, że zbliża się wielkimi krokami. Ani się obejrzysz, a już wyjdzie. Ale zawsze zostawi autograf w postaci tzw. kleksa. Jeżeli odczuwasz lepkie tarcie między pośladkami, nie miej złudzeń, to na pewno był on;
  • Replay – bąk kacowy, dzięki któremu można powrócić do stanu upojenia (może powodować wymioty);
  • Achtung Bąkus – to cichy pierd ostrzegający przed czymś potężniejszym;
  • Fotelnik roztoczański – tzw. bąk tajny, trafia w głębię fotela, by zjednoczyć się z mieszkającymi tam roztoczami i razem z nimi prowadzić dalsze z góry zaplanowane akcje destrukcyjne otoczenia. Uczeni bąkolodzy zgodni są co do tego, iż jest to najtrwalsza forma istnienia tych stworzeń. Wydobyć można je jedynie trzepiąc fotel trzepaczką przez dwa stulecia lub wywabiając miodem z rodzynkami;
  • Automobilista – trudny do ukrycia, zabójczy, odbijający się rykoszetami wewnątrz pojazdu. Należy szybko otworzyć okno aby pozwolić mu cieszyć się wolnością. Jego szczególnie groźną odmianą jest Automobilista autokarowy – pojawiający się podczas podróży autokarem, a jego wylot jest wymuszony przez masę kanapkową w Twoim brzuchu;
  • Chaos – jest tak potężny, że nie wiesz czy był to bąk czy coś gorszego;
  • Playbąk – zwykle daje o sobie znać w sytuacjach intymnych, a wypuszczenie go może znacznie obniżyć Twoją wartość w oczach partnera/partnerki;
  • Vox Dei – pojawia się zawsze w kościele lub innej świątyni. Jest szczególnie groźny z uwagi na doskonałą akustykę otoczenia;
  • Niespodziannik publiczny – Wyczuwasz go już wcześniej, daje ci on czas na reakcje i chociaż nie możesz wyjść to udaje ci się go niepostrzeżenie i cicho puścić. Ale kiedy myślisz że to już koniec, następuje reakcja chemiczna i wszyscy odwracają się w twoją stronę (tez nie wiem czemu akurat w twoją)
  • Sykacz fotelowy – najczęściej przytrafia się podczas pobytu w gościnie. O ile w swojej wolnej postaci nie jest aromatyczny, o tyle fotel, w którym się zagnieździł przez wstrzyknięcie nie nadaje się już do przyjmowania gości;
  • Dwupierdzian nadęty– lub tzw. bąk kumulatywny – przytrafia się najczęściej po kilkugodzinnej konferencji, gdzie puszczenie cichacza nie było możliwe. Fala akustyczna przenika przez wszystko, a smród skumulowanego gazu zabija wszystko. Na śmierć;
  • Cyklon D – Statystyczna śmiertelność porównywalna z cyklonem "B", „D” od nazwy aparatu generującego;
  • Bączek pstrykacz – niedawno odkryta odmiana, bardzo niska zawartość aromatu, mały wiatr. Można go poznać po pstryknięciu w okolicy zadka;
  • Zefirek – najmniej szkodliwy bąk, często wymyka się nieświadomie i szybko. Zwykle nie ma zapachu ani nie wydaje żadnego dźwięku. Porównać go można do wypuszczanego powietrza;
  • Freestyle – bardzo kłopotliwy bąk charakteryzujący się wymykaniem z pośladków bardzo gwałtownie i głośno. Z zapachem jest różne. Czasem jest nie do wytrzymania a czasem nie ma go w ogóle;

Posted


  • Komora gazowa (kąsacz windowy) – pojawia się w windach, często przy obecności wielu osób. Oprócz bardzo uderzającego odoru powoduje u puszczającego nagłe poczerwienienie i oblanie potem;
  • Raport – krótki bąk, pojawiający się po większym. Czasem może wystąpić nawet kilka;
  • Nitrobąk – kiedy wylatuje czujesz jak jakaś siła pcha Ciebie do przodu. Zapach różny;
  • Atomowy bulgot – następuje przed sraką właściwą. Cechuje się organicznym bulgotem przed puszczeniem bąka. Skumulowany bąk rozsadza kibel;
  • Boniek kominiarz – nie jest pewny czy chce wyjść i męczy psychikę. Gdy ujdzie czujemy ulgę, ale tylko przez chwilę, bo zaraz idzie kolejny. Występuje grupowo;
  • Prutacz natrętny – występuje głównie po obiedzie u babci, gdy nie można go puścić po nogawie i ciągle szarpie poślady;
  • Drewniany gigant – rozrywa portki (nawet ortalion). Występuje bardzo rzadko, ale jest bolesny w skutkach;
  • Falisty czołg – idzie po całej nogawie, czasem wchodząc do buta. Niszczy wszystko na swojej drodze i powoduje duże szkody. Idzie po grochu, fasoli i bobie, często cykliczny;
  • Trąbek jajeczny – swobodny grzdyl wychodzący po bułce popitej colą. Długo wali, w dużych ilościach zakadza całe pomieszczenie;
  • Cegłopruk – walisz go seriami, po jednym mocnym strzale. Skumulowany smród capi niemiłosiernie. Podczas bączenia czujesz jakbyś srał cegłami;
  • Rozpylacz – następuje w trakcie rozwolnienia. Kiedy walniesz go razem z rzadziakiem następuje duże ubrudzenie muszli klozetowej (czasami trudno go spłukać);
  • Traktor Uciążliwy – rozpoczyna się od burczenia w brzuchu (stosunkowo przyjaznego), ale zaraz po skończeniu burczenia wszyscy dookoła słyszą dziwny ryk traktora. Na wsi da się go łatwo ukryć, gorzej w miejscach publicznych;
  • Bąk Samonaprowadzający – bąk, który bez świadomości puszczającego wybiera sobie ofiarę i pędzi ku niej niczym rakieta. Niewielu umie przeżyć taki incydent, większość natychmiast mdleje lub ląduje na wydziale toksykologii;
  • Bąk Toxic – bąk o silnym promieniowaniu. Bąk tego typu może napromieniować ofiarę wyjątkowo mocno, a powoduje to stężenie dwupierdzianu kapustnego i trójpierdzianu grochu, właśnie ta zabójcza mieszanka ma skłonności promieniotwórcze;
  • Bombowiec – trwający 3 do 10 minut nalot bąków. Częstość jest zależna od wyczucia;
  • Podpułkownik – występuje na obozach, biwakach, etc. występuje w różnej skali i tonacji, ale zawsze okrutnie śmierdzi jadłospisem obozowym. Po wypuszczeniu, cały namiot jest wolny od insektów (i od współtowarzyszy też...), a trawa ma żółtawą, spłowiałą barwę. Nie należy wchodzić do namiotu przez 10 minut od wypuszczenia;
  • Międzyszczebelniak ławkowy – występujący wszędzie tam gdzie są ławki, w dużych skupiskach można go spotkać w parkach miejskich, gdzie szacowne babcie delektują się świeżym powietrzem;
  • Hukon Akademicki – występuje zazwyczaj podczas ciszy na wykładzie na studiach. Polega na donośnym huku wydobywającym się z odbytu nosiciela, i powoduje zwrócenie uwagi wszystkich wokół, w tym wykładowcy;
  • AnalSufler – polega na wydobyciu z odbytu cichego, przeciągłego syku, przypominającego szept suflera w teatrze. Fonetyczny zapis tego bąka brzmi „Psssssss....”;

Posted


  • Cichacz upierdliwy – jest cichy ale strasznie śmierdzi, szumi;
  • Kałasznikow – jest to typ bąka o wysokim natężeniu dźwiękowym, aczkolwiek o rzadko spotykanej specyfikacji swądu. Uderza znienacka, dając poczucie wojennych realiów, a to w związku z jego unikatowym wybrzmieniem;
  • "The Obstruction" – Celowe przyciśnięcie wroga do ściany/szafy/drzwi/czegokolwiek jeszcze i wypuszczeniu potężnego pierdu, lub całej serii.
  • James Bąk - Pojawia się najczęściej w otoczeniu pięknych kobiet, złoczyńców i dry martini, wydając dźwięk zbliżony do "majnejmsssss bąk, dżejmssssss bąk". Zabija wszystko i wszystkich za wyjątkiem angielskiej królowej. Bąk wstrząśnięty, nie zmieszany;
  • Dwubąbelnik wanienny (Kaczor Donald) - Inaczej zwany topielec, potrafi niespodziewanie wymsknąć się podczas kąpieli w wannie, z głębin wychodzi głośny bulgot pozbawiony zapachu, jednak nie daj się zwieść! Czym prędzej wyskakuj z wanny, gdyż w momencie kiedy go poczujesz, będziesz już tylko dryfującym topielcem w wannie, a cichy morderca ulotni się pozorując samobójstwo;
  • Sracznik potworny- Bąk z rodzaju " Ochydnośmierdnuz paskudus" najczęściej pojawia się w towarzystwie okropnego bólu brzucha zapowiadającego......srake.Z pozoru jest nie groźny i nie śmierdzący tylko bardzo głośny,nic bardziej mylnego poczujesz go kiedy będzie za późno najlepiej od razu wiać....-do kibla;
  • Trzymak – często spotykany na postojach podczas długich podróży samochodowych, cykliczny (co 2 godziny), długi (do 10 sekund), na wolności niegroźny, uwolniony przynosi wielką ulgę;
  • Lojalny - Śmierdzi wokoło, lecz Ciebie omija.;
  • Snickers - ... i jedziesz dalej;

Jest jeszcze kilka ale chyba wystarczy.........................................................................................

Posted


  • Maratończyk - Trwa co najmniej 10 sekund, po czym następują kolejne serie - niezwykle rzadki okaz;
  • Graffiti - Po pierdnięciu czujesz, że masz wilgotny rów, co jest udokumentowane brązowym paskiem na gaciach;
  • High-frequency - W trakcie wychodzenia wysokość jego dźwięku wzrasta wprost proporcjonalnie do czasu jego trwania;
  • Sportowiec - Atakuje podczas nadwerężania mięśni brzucha, np. podczas wykonywania "pompek", także podczas jazdy rowerem, kiedy z powodu specyficznej pozycji zmuszeni jesteśmy poderwać tyłek z siodełka (eliminowane przez nowe modele siodełek z dziurami na pierdy);
  • Podkołdernik aromatherapy - Podkołdernik, dla którego specjalnie kładziemy głowę pod kołdrę w celach zdrowotnych;
  • Amfibia - Zdarza się podczas kąpieli w zbiornikach wodnych - po wypuszczeniu ani myśli opuszczać hermetycznie zaciśniętych gaci i tworzy tam pęcherz, który można usunąć delikatnie uchylając gumę od kąpielówek;
  • Plask - Jeden z najgroźniejszych pierdów, należy na niego uważać w razie posiadania obstrukcji - zdaje się być zwykłym pierdem, jednak po zwolnieniu mięśni zwieracza zamiast pierdu wychodzi sraka i rozpłaszcza się na całej powierzchni tylnej gaci;
  • Dociskacz posratny - Występuje po sraniu - nie należy dać się zwieść pozorom! Ten zdający się być pierdem ucisk w tyłku jest spóźnioną, popychaną przez pierda kupą, która nie zdążyła się wysrać - zwolnienie zwieracza grozi zesraniem się w gacie. Umiejętni użytkownicy potrafią przepuścić pierda przodem, a kupę zostawić tam, gdzie jest;
  • Marszopierd - Wypuszczany w warunkach całkowitej swobody (brak świadków), jest dość długi, jednak wyzwalany etapowo w równych odstępach czasu w trakcie marszu właściciela w momentach, gdy nogi są od siebie najbardziej oddalone.
  • Bek wsteczny - Potwierdzone przypadki każą nam zdefiniować ten rodzaj pierda, który powstaje podczas próby wymuszenia beknięcia - pobrane powietrze zamiast wydostać się górą i wydać odgłos beknięcia, wchodzi w żołądek powodując na kilka minut ból brzucha, zakończony triumfalnym uwolnieniem się powietrza z tyłka;
  • Bąk odrzutowy - krótki i mocny bąk, jest bardzo rzadko spotykany, potrafi przewrócić swą siłą człowieka który jest pod jego wpływem i i odepchnąć wszystkich w otoczeniu;
  • Bulgotan śmierdzący – występuje głównie w czasie kąpieli. Gazy erupcyjne unoszą się na powierzchnię w postacie małych, ale zabójczych baniek;

Posted

[quote name='Wunia']:help1::help1::help1::help1: pomooooooooocy :D:D:D:D:D

Ok, koniec........:cool3::cool3::cool3:

Fagocik - bąk o wysokich dźwiękach, puszczany zwykle w trakcie gier towarzyskich. Daje efekt aromatyczny w zależności od nastroju puszczającego. Zwykle łatwy do zidentyfikowania.

Pieski bączek- Normalnie... Siedzisz sobie na kanapie... z rodzinką... oglądasz TV i tu nagle słychać głośny bąk, i widać psa który się oddala. :oops::oops::oops:

Posted

[quote name='Cantadorra']Ellig, czy ktos sie podpisal pod tą tworczością?
Graffiti jest obleśny :)
nie nie ma podpisu , najbardziej obrzydliwych nie wstawialam:)

Z Nonsensopedii :)

Posted

irenaka napisał(a):
Ja też poczytałam i jak zobaczyłam filmiki, to serce mi mocniej zabiło:loveu:.
Ależ Basza jest teraz szczęśliwy.
Majqa:loveu:, czy potrzebujesz wsparcia ogłoszeniowego? Będę robić jednego z moich w sobotę, to mogę i Baszę.
Jutro wykorzystam niecnie fakt posiadania nr Twojego konta.

I jeszcze jedno. Ponieważ na wątku widzę Ellig:loveu:, chciałam serdecznie podziękować za karmę dla bardzo drogiego memu serce A. Bardzo, bardzo dziękuję!!!:Rose::calus:

Przepraszam dopiero teraz zobaczylam Twoj wpis.Bardzo prosze i serdecznie dziekuje za wielkie serce:)

Posted

Bekuś :loveu:, ja nie rozsyłałam numeru konta do wpłat na Baszkę. Fundacja wystawiła na niego cegiełki, link do aukcji został wstawiony na wątek. Wpłatę na konto miałam od Irenki (irenaka), bo Irenka z dawnych zaszłości ma moje dane wpłatowe i mimo próśb nie chce wywalić ich ze swojego komputera. Już nie walczę z tym wiatrakiem, bo ta Kochana Istota :loveu: nie przyjmuje moich argumentacji. :evil_lol:
Pieniążki od Papatkiole dostałam do ręki (co w ogóle dostałam, uściślając dostał Baszka, w tym i prezenty, na co poszły wydatki wyszczególniłam na stronie 59 w poście 582). Dziś zadzwonię do Ciebie Skarbie to pogadamy. :loveu: Dziękuję z całego serca za pamięć i chęć pomocy. :lol:
Twój nowy nabytek Bekuś, cuuuuuuuuuudo!!!!!!!!! :loveu: :loveu: :loveu: Ależ piękny... :-o

Dziś otrzymałam karmę leczniczą dla Baszy, zakupioną przez FNiZ.

Z kolei karma, która od Wuni pojechała do Baszy (okazała się mu niepotrzebna), a następnie do Joli od Jadzi, w dniu dzisiejszym powróciła do Wuni (pojawił się biedny psiulo wymagający karmy wątrobowej).

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...