Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i niestety... :-(
Już wyjaśniam. W pt. dzwoniałam do pana, dograłam nd. i jedyna rzecz, o jaką prosiłam to żeby pan, o ile może, wrócił do domku bez mojej pomocy. Zapytał, skąd i potwierdził, że raczej nie będzie przeszkód ku temu.
Taka zabawa nożyczkami, co już wiem, u tak dużego psa, to około 3-4h.
Ja wciąż tkwię u mamy (kłopoty ze zdrowiem zwierzaków, tym samym kłopoty i z przerażeniem mamy). Miałam więc jechać od mamy, spoza Łodzi na drugi koniec miasta po pana i psa, potem kierunek pani fryzjerka i powrót do mamy. Niestety moja obecna sytuacja uniemożliwiła mi asystę w ścinaniu psa lub ponowny wyjazd, by psa i pana odwieźć do domu.
Dziś o 7.30 zadzwonił pan, że odwołuje wyjazd, bo czuje się źle i nie da rady wrócić sam do domu. Sprawa fryzjerska więc upadła, przynajmniej narazie choć w ferworze potrzeb ta jest najmniej palącą.
Przykro mi, że pewnych rzeczy nie przeskoczę i nie miałam dziś dyspozycyjnie tyle czasu dla pana i Baszy.

W śr. z mojej strony wszystko jest aktualne, zawożę i odwożę pana i psa do weta. We wt. doktor operuje mojego psiaka więc tylko dogram z nim godziny jego, środowego urzędowania.

Posted

Wysłałam smsa do pana z zapytanie, czy mogę być po niego jechać jutro 18.00-18.30 - kierunek wet. Sam wet jest już dograny. Czekam na odpowiedź pana. Prosiłam o taką godzinę, bo będę jechała spoza Łodzi i nie chcę się wpitolić w korki, potem drugi kierunek Łodzi - lecznica, nawrotka i powrót.
Szkoda też samego Baszy na "korkowe uświerknięcie" w aucie, o samym panu nie wspominając.

Posted

[quote name='Kisiaraf']Jak tam wizyta Majqa? Mam nadzieje, że wszysko oki?! Dzięki za wszystko.
OKI to raczej nie będzie. :-( Czekam na wynik - krew, antybiogram, histopatologię.
Co do Baszy...jutrzejszy dzień dograny. Pan mi odpisał dość tajemniczo, że jestem mile widziana. Mam nadzieję, że to nie oznacza, że mam jechać sama z Baszką. Tym razem, przy tym poziomie zmęczenia/ niedospania, byłoby mi raźniej, gdyby pan pojechał ze mną. W czwartek mam z kolei kolejny wyjazd z Harleykiem z mojego podpisu (kastracja + przepuklina). Chcę mieć to wszystko jednak już za sobą.

Posted

Właśnie się poję kawą do oporu, jestem już w blokach startowych. Nie pospałam dzisiaj. Ciągle byłam na nasłuchu, bo mojej mamie mogłby przyjść do głowy targać nadwór kiepsko wychodzącego z narkozy boksia o własnych siłach (a ta kobieta miewa, niestety, takie pomysły). Kiedy tylko usłyszałam ruch nad głową, pędziłam na górę, była 3 rano. Potem z nią posiedziałam żeby trochę pozbierać ją w kupkę, wstałam 6.15. Troszku mało snuuu mi wyszło. :roll:

Posted

Wróciłam.
W sb. pan ma podać leki na odrobaczenie.
Dziś Basza został zaszczepiony p/wściekliźnie.
Być może, to trzeba poobserwować, Basza będzie musiał mieć powtórzony steryd, powróciło utykanie na nóżki. Basza, którego pan puszcza wolno, podbiegł do bullterierki w pokojowych zamiarach, ta go poturbowała. Pytałam pana, czy Basza został ugryziony, pan nie wie, nie sprawdzał, sądził jedynie, że nie, natomiast musiał widać jakoś szarpnąć stawami, broniąc się, stąd powrót dolegliwości. :roll: U weta w związku z zajściem nie byli, do mnie o taką pomoc pan nie dzwonił, do Joli pewno też nie.
Basza nie jest wyczesywany, na fotkach zobaczycie firanki zimowej sierści, z tym sobie sama nie poradziłam. Konieczny jest fryzjer, a zaraz po obcięciu kąpiel w hexodermie, co 3 dni (pod kątem skóry, sama skóra nie wymaga już sterydu). Szamponu panu nie zostawiałam, sam tego nie zrobi tak, jak powinno być.
Cóż więcej... W moim, subiektywnym odczuciu, Basza powinien przybrać trochę na wadze/ poprawić się, a wygląda jak wyglądał (kręgosłupik, jak dla mnie, za bardzo się odznacza). Pan daje mu przekazaną karmę ale miesza ją z surową wątróbką (Po co? Nie wiem. Powinnam była dopytać ale to mi umknęło - zmęczenie; o zgrozo, byłam gotowa pod lecznicą wsiadać nie do swojego samochodu, bo cholera kolor był podobny.)
Było mi bardzo przykro :-(, że nie mogłam zostać, by pobawić się z Baszą, widać było, że tego bardzo chciał. Nie jest, ze zrozumiałych względów, wyspacerowany, wybawiony = wywariowany.









Baszka z nową, podarowaną piłeczką!!! Wreszcie udało mi się ją dostarczyć. :loveu: :multi:

Posted

[quote name='jola od jadzi']Nic nie napiszę o sierści Baszy...:-(
Ale jedno napiszę: Iza! Do łóżka!Spać!
Nie potrafię. :shake: Najpierw wrzucę całość fotek. Sierść jest do pipla, bo zawaliłam tamtą nd. :-( Nie przeżyję, jak tego nie naprawię. :shake: Ten psiak się tak do mnie tulił, tak patrzył mi w oczy i szedł za mną bez mrugnięcia okiem, taki kochany i ufny. :-(





Jeden szept jego imienia i od razu tak właśnie na mnie spoglądał...







Baszka często przyjmuje taką pałąkowatą postawę. Ponadto, po wyjściu z domu, tak było w przypadku lecznicy, często kuca, jakby chciał zrobić kupkę, choć nie zawsze to się kupką kończy. Hm...jakby odczuwał jakiś impuls parcia. :-(

Posted

Isadora7 napisał(a):
Majqa alez on patrzy na Ciebie. On Ciebie... kocha. Mówię poważnie.

Kop leżącego dalej... :-( Ja się nie mogę pozbierać. :shake:

Posted

Isadora7 napisał(a):
Majqa alez on patrzy na Ciebie. On Ciebie... kocha. Mówię poważnie.

Bez jaj. To najprawdziwsza prawda... Ależ masz problem, czytając między wierszami....:shake:

Posted

GoniaP napisał(a):
Bez jaj. To najprawdziwsza prawda... Ależ masz problem, czytając między wierszami....:shake:

Spróbuj, jeszcze raz spróbuj "postarać się" o bana to ruski miesiąc popamiętasz. :angryy: :diabloti: Brakowało mi Ciebie! :loveu: Zamierzam się zemścić, (obmyślam jak), bo mnie zostawiłaś! Isadorka oczywiście mnie przeciw Tobie podpuściła ale...to było zbędne. Howgh!

Posted

Majguniu, zapraszamy na forum Emira, tam przyjaciele dostają bana na start :evil_lol: Z Isadorką sobie pogadam prywatnie :mad: za to podpuszczanie! A w piątek wyruszam na spotkanie Pixie - tak dla Twojej wiadomości...

Posted

Jejku, czekam wobec tego na Pixelkowe wieści, wręcz o nie błagam. Wycałuj ode mnie to cudne pyszczydło!!! :loveu: Fotki, fotki, fotki!!! :multi:
A w wolnej chwili zapraszam na looknięcie na nowe zdjątka Remcia. ;)

Posted

[quote name='GoniaP']Majguniu, zapraszamy na forum Emira, tam przyjaciele dostają bana na start :evil_lol: Z Isadorką sobie pogadam prywatnie :mad: za to podpuszczanie! A w piątek wyruszam na spotkanie Pixie - tak dla Twojej wiadomości...


Obiecanki cacanki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...