Folen Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Jestem, zawaliłam trochę, ale nie miałam "kontaktu" ze światem... Wieczorem poczytam wątek i dorobię ogłoszenia. Przepraszam, że dopiero dziś :shake: Quote
majqa Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 bla napisał(a):Moja mama też jest chora na SM (...). Bardzo, bardzo współczuję zarówno mamie jak i Tobie i Waszym bliskim. :-( 3majcie się, proszę!!! Quote
maciaszek Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Zaglądam do Baszy i przy okazji podrzucam nieco! Quote
majqa Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 maciaszek napisał(a):Zaglądam do Baszy i przy okazji podrzucam nieco! Popisałam do ludzi od onków ale reakcji zero. Cóż, samo życie i siła wyższa. Quote
majqa Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 A dziękuski! Wrócę z "obchodu osiedla", :evil_lol: , zaraz napiszę. Quote
maciaszek Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Jeszcze BajkaB mi przyszła do głowy. Ona też onkowa jest :). Quote
Folen Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Ostatnio owczarek coś szwankuje i np ja się nie mogę zalogować na swoje konto, a chętnie bym tam Baszę wrzuciła.... Pomyślałam, że może by napisać do Gosi Osińskiej, ona coprawda działa w labradorach, ale jest z Łodzi i często się jej zdarza znaleźć genialne domy dla niechcianych, może i dla Baszy znajdzie? Co Wy na to? Quote
MakS Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Jak się czuje Pan Baszki- ile mamy jeszcze czasu? no i jak sam Basza? SM to straszna i podstępna choroba, czasem uderza szybko, czasem daje trochę czasu.... Quote
BajkaB Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 maciaszek napisał(a):Jeszcze BajkaB mi przyszła do głowy. Ona też onkowa jest :). Będe szukała oczywiście..Jeśłi nie daj Boze cokolwiek by sie stało ze trzeba bedzie zabrac Basze,to u mnie zawsze dla niego bedzie miejsce Quote
majqa Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 [quote name='BajkaB']Będe szukała oczywiście..Jeśłi nie daj Boze cokolwiek by sie stało ze trzeba bedzie zabrac Basze,to u mnie zawsze dla niego bedzie miejsce Żadne słowa nie oddadzą tego, jak bardzo Ci dziękuję Bajko :Rose:, Tobie również Maciaszek :calus: za wszystkie podpowiedzi. Joluś - Szefie, troszkę się czuję nie bardzo więc postanowiłam uzdatnić męża (wyobraź sobie jego minę, gdy to usłyszał) na sb., wcześniej odezwać się do pana i podjechać na odczesanie i przy okazji piłkowo - patykowe dorżnięcie Baszki. Quote
jola od jadzi Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Wybaczcie,że wczoraj się nie odezwałam ale ciężki dzień z pracy musiałam przenieść do domu... Izuniu, Ty tu szefem i prezesem i wszystkim...Ty decydujesz...A tak na marginesie, mąż dał się uzdatnić? Głupio pytam, znając Twój dar przekonywania, na pewno... Miałam dwa telefony w sprawie Baszy. Bardzo miła Pani z Krakowa, która już na wstępie poddała sie mówiąc, że nie ma szans i nie chciała powalczyć o te szanse, i drugi tel. Pan z Poznania, młody, 25-letni, po wypadku, ma niesprawną rękę i stopę ale twierdzi, że dużo jeździ po mieście i nie ma problemów z poruszaniem się, potrzebuje psa do pomocy w pilnowaniu jakiegoś terenu(pracuje tam, jest to zakład pracy chronionej), Basza miałby z nim jeździć do pracy, wszędzie by go zabieral ze sobą.Tak mi się wydaje że trochę nie o taki dom nam chodzi, aczkolwiek facet miły i zauroczony naszym Baszką.Tyle propozycji... Nie wiem, z Łodzi i okolic nikt się nie odzywa, w ogóle na taką ilość ogłoszeń o tak wspaniałym psie zainteresowanie jest zerowe... Iza, powiedz, dzisiaj lepiej się czujesz, dasz radę zajrzeć do Pana Włodka? Quote
majqa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Właśnie dlatego wspomniałam o sb., że powinnam dać radę postawić się do pionu, a i o pomoc mojej lepszej połowy łatwiej. :lol: Myślę, że podjedzie ze mną na zabawę "grzebieniem", chyba, że wdłg. wszelkich oznak na niebie i ziemi nie będzie można jeszcze zostawić Remka vel Killera samego z "dziewczynami". Bardzo mi przykro, że jest tak znikomy odzew ogłoszeniowy. :-( Może coś urodzi się z allegro. Czas zacisnąć kciuki. :thumbs: Quote
Emilka26 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Witajcie kochani, przepraszam że tak długo się nie odzywałam, moja Niuśka mi się rozchorowała ciężko po kleszczu:-((i nie wiadomo jak będzie). Jednak cały czas kibicuje Baszy. "Rozmawiałam" :olympic: z mężem i nie udało mi się go przekonać, jego argumenty przeciw to odległość i to że nie mamy jeszcze ogrodzenia choć sam stwierdził że Basza to cudo. Nasza psinka pilnuje nas i domu i się nie oddala gdy robię coś przy domu, co do Baszy to nie jestem pewna czy nie będzie chciał dać drapaka :scared:a nie uczciwe by było by jedno hasało po dworzu a drugie siedziało w domu.:shake:Martwi go też czy Basza po rozstaniu z panem nie rozchoruje się, i nie będzie odwrotu a nie chce mieć psinki na sumieniu....ogólnie to się załamałam bo mimo tego że w Baszy się zakochałam to ma trochę racji:sadCyber::-(. Strasznie mi smutno, ale nie będę się poddawać będę tu zaglądać i sprawdzać jak poszukiwania domku dla Baszy, może uda mi się jeszcze w jego sprawie "zadziałać":razz::knuje: PS jestem pełna podziwu dla osób tu działających ich zaangażowania i bezinteresowności, jeżeli mogę coś dla Baszy zrobić piszcie na priv pozdrawiam Quote
majqa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Emilka26 napisał(a):(...) Niuśka mi się rozchorowała ciężko po kleszczu:-((i nie wiadomo jak będzie). (...) nie mamy jeszcze ogrodzenia (...) nie jestem pewna czy nie będzie chciał dać drapaka (...) po rozstaniu z panem nie rozchoruje się (...) Ooo, b.współczuję Emilko z powodu Niuśki. :-( Nie daj się tym paskudztwom bido. :shake: Argument braku ogrodzenia nie w kij dmuchał. By móc puścić psa trzeba mieć absolutną pewność, że nie nawieje. Hm...piszę absolutną, a sama nie wierzę w to, co piszę. Ja nigdy nie miałabym absolutnej, a zwłaszcza w przypadku psa, który jest zabrany od właściciela, u którego mu było cudnie. Ot, moje przewrażliwienie. Jakoś, mimo wszystko, najmniej martwię się o tę tęsknotę (choć oczywiście martwię). Tu, sedno sukcesu tkwić będzie w rozpracowaniu Baszy, co lubi, czego nie (i wcale nie mam na myśli jedzonka) i dania mu tego pierwszego do oporu. Ten pies jest b.otwarty na ludzi, cieszą go, najogólniej ujmując, atrakcje - wydarzenia, coś, co miło podnosi mu adrenalinę. To taki dorosły, w najpozytywniejszym rozumieniu, szczeniak, ufny i oddany. Quote
Helga72 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 wakacje się rozpoczęły sporo osób powyjeżdżało ale nie tracmy nadziei i w górę :multi:a poza tym poprzeczka dla przyszłego domku ustawiona bardzo wysoko człowieki spanikowały :razz: Quote
jola od jadzi Posted July 8, 2009 Author Posted July 8, 2009 Iwonko, wcale nie tak wysoko, chcemy tylko by do adopcji Baszy nie doszło na skutek emocji po przeczytaniu jego historii, by była to mądra, odpowiedzialna decyzja, nie podjęta pod wpływem chwili,by przyszły właściciel Baszy pokochał go tak, jak ten pies na to zasługuje,i byśmy zobaczyły, że ta miłość ma szanse być odwzajemniona. Quote
Helga72 Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 tak ale każdy wie ,że to trudna adopcja co innego jakaś bida a co innego jedyny przyjaciel :shake: no ale trudna nie znaczy niemożliwa Sherry-Kejsi ma swój domeczek :multi:to jest sucz co Joluś sama słodycz :lol: Basza jest typowym onkiem superinteligentny i oddany człowiekowi wspaniały pies . Domki nie muszą się bać przecież każdy zawsze chętnie pomoże a i Pan Włodek napewno wspomoże radą i dobrym słowem . Quote
majqa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Aarionne odpisała, za co bardzo jej dziękuję. :loveu: Niemniejsze podziękowanie za udzielone mi wyjaśnienia, co jest w tej chwili wykonalne, co nie (a to doskonale rozumiem). Będzie się starała, na ile to możliwe, pomóc. Folenka też dała znać już wspomnianej na wątku osobie poddała temat. Dzięki Skarbie! :loveu: Quote
maciaszek Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Podnoszę Baszę, choć waży chyba niewiele mniej niż ja ;). Quote
donacja Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Baszeńko! 3 godziny nikogo tu nie było? Natychmiast na górę! Quote
majqa Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Uprzedziłaś mnie Donacjo. :lol: Dostałam PW od GoniP, że piłeczka od niej już zasuwa do Łodzi. Ślicznie dziękujemy!!! :multi: :multi: :multi: Quote
donacja Posted July 8, 2009 Posted July 8, 2009 Oj, tam uprzedziłam, Ty jesteś na miejscu i pomagasz, a ja tylko podrzucam:oops: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.