majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Jolciu, dziękuuuski!!!!!!!!!!!! :evil_lol: Isadorka, dasz radę z tym, o czym pisałyśmy, żebym portrecik wydrukowała jeszcze dziś? Quote
jola od jadzi Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 Isadora, mam tylko takie, chyba nie sa cięte bo ja na pewno nie cięłam... Quote
maciaszek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Jestem i ja. Przebiegłam wątek, ale nie czytałam wszystkich postów. Czy PeterBeny, Anashar, israel wiedzą o Baszy? Dobrze by też było skumulować opis psa z 69 postu majqa i wkleić go do pierwszego postu. Razem z listą stron, na których Basza jest już ogłoszony. Straszna historia, przykra :(. Ale podziwiam postawę pana i Twoją majqa! Quote
majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 [quote name='maciaszek'](...) Czy PeterBeny, Anashar, israel wiedzą o Baszy? Dobrze by też było skumulować opis psa z 69 postu majqa i wkleić go do pierwszego postu. Razem z listą stron, na których Basza jest już ogłoszony. (...) Nie, tego nie dopilnowałam ale zaraz dam im znać. Dam znać też Bece. Joluś, pocudujesz z przelokowaniem tekstu ogłoszeniowego i stron, gdzie pies jest ogłoszony? Sugestia słuszna, kto będzie chciał się włączyć w dowolną pomoc, zrobi to, wiedząc co już zostało zrobione. Widzisz Skarbeczku???!!! A myślałaś, że wątek nie drgnie! :lol: :bigcool: Dziękuję Maciaszek :loveu:, że zawitałaś do Baszy!!! :loveu: Quote
maciaszek Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 majqa napisał(a):Nie, tego nie dopilnowałam ale zaraz dam im znać. Peter już wiem, napisałam do niego. Ale nie bardzo może teraz pomóc, sam ma pewne problemy, w ogóle nawet nie wchodzi na dogo. Quote
majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 A ja i tak Ci dziękuję Kochana Dziewczyno - Maciaszek, że w ferworze walki własnej o psy, znalazłaś czas i próbowałaś pomóc! :loveu: Joluś, jeszcze inny pomysł, żeby nie powstał elaborat w 1 poście (po co ja mam być tam wtryniana w całości). Zrób tylko wpis, że: post, tu numer - tekst do ogłoszeń post, -//- - wykaz stron z ogłoszeniami post, -//- - majqa - opis psa posty, -//- - seria zdjęć A teraz mnie zabij, że tak Ci się szarogęsieeeeemmmmmmm. :evil_lol: Quote
majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 jola od jadzi napisał(a):Za późno...:placz: Ubóstwiam Twoje załamania!!! :loveu: :evil_lol: Quote
donacja Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 A ja cały czas trzymam kciuki-puszczę dopiero jak to się wszystko dobrze skończy. Quote
majqa Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 Nie chcę nawet myśleć, by mogło być inaczej. :shake: Kciuki jak najbardziej potrzebne Donacjo!!! :lol: Quote
majqa Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Z psem, bo tak się złożyło ze strony pana, pojechałam sama, w końcowym odcinku zabierając Jolę, której serdecznie dziękuję za towarzystwo (Moja Osobista Grupa Wsparcia :lol:). Trochę miałam pietra ale poszło jak po maśle. Basza dał się zabrać bez mrugnięcia oczkiem. W aucie to cudny pasażer, zero problemów. U samego pana doktora również, aż pan doktor był zdumiony. Basza zaufał nam w 100%, nawet zastrzyk domięśniowy miał robiony bez kagańca. Serduszko OK, płuca OK. Stawy (obręb miednicy) NIE OK, efekt wypadku. Biodra nieco usztywnione i trzaski w kolankach. Ponieważ doszła sprawa skóry (tu doktor nie widział powodu do pobierania zeskrobin) alergiczna (szampon?, karma?, a może coś jeszcze?) Basza dostał steryd, świąd się uspokoi, przestanie się wygryzać, a i stawy skorzystają. Kontrola za 2tyg. Kiedy go wyczeszę, a muszę, jak mówił doktor, do oporu, podamy fiprex. Dodatkowo na stawy pójdzie od dziś ArthroFos. Innych konieczności nie ma poza szczepionkami ale te dopiero za 2tyg. Doktor również przyznał, że pies nie wygląda na 8 lat (zachowanie, wygląd, sposób poruszania się). Na zębach jest kamień ale to nie tragedia, z kolei same zęby hohoho, nie chciałabym podpaść Baszy. FNiZ pokryła koszt tej wizyty, za co ogrom podziękowań. :Rose: Moje zastrzeżenie, obecne, budzi jedzonko Baszy. Myślę, że pana nie stać na lepszą karmę, przeznaczoną dla seniorów. Pies dostaje karmę puffie i ludzką mielonko - mortadelę, polaną oliwą, żeby mu nie było za twardo, ponoć taki zestaw lubi, a troszkę jednak twardo być powinno, zęby by się czyściły. Jeśli ktoś zechciałby wspomóc Baszę lepszą karmą, byłoby cudownie. Nie myślałam tu o jakimś szaleństwie ale czym w stylu Brita lub czymś podobnym. Właśnie dostałam smsa od pana, że Basza dostał amoku w związku z piłka do kosza, piłka praktycznie nie żyje, Basza spuścił z niej kompletnie powietrze ale przecież takiego kapcia też da się rzucać. :evil_lol: Efekt - padli piłka, Basza i pan. W drodze powrotnej kupiłam jeszcze małą, piszczącą piłeczkę do rzucania i kość ze sprasowanych ściegien - wt lub śr podrzucę. Chcę wtedy zabrać Baszę na poświrowanie i wyczesanie. Pana zaopatrzyłam w patyczki dla Baszy i preprat regeneracyjny z kolei dla samego pana (mniejsza już o jaką chorobę chodzi). Mam nadzieję, że go pobierze. Raczej nic mi nie umknęło, a jeśli, Jola na pewno uzupełni. :lol: Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 To ja dodam tylko, że Basza jest pasjonatem kosteczek ze ścięgien, gdy dostał do gryzienia jedną, natychmiast zapomniał o nas, o wielkim pragnieniu( miska z wodą stała przed nosem), o wszystkim wokół, najważniejsza była kostka... Zauważyłyśmy też z majqą, że chyba rzadko dostawał takie smakołyki bo wraz z rozsmakowaniem się, na kostce pojawiły się śladowe ilości krwi z dziąseł. Najprawdopodobniej Basza nie dostaje nic twardego do gryzienia. Musimy pomyśleć też o takich smakołykach...A poza tym spacer z Baszką-Miszką to prawdziwa przyjemność, to nie to, co moja beagielka Polunia, która ciągnie jak pies zaprzęgowy;). Nie będę po raz kolejny uprawiała wazeliniarstwa ale to ja dziękuję Ci Izuniu za wszystko, co robisz dla Baszy. Quote
Helga72 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 ja może ciutkę odbiegne od tematu ale chciałam powiedziec ,ze po raz pierwszy spotkałam taką osobę jak Iza to niesamowite na ilu frontach jednoczesnie potrafi pomagać , ciepła , szczera , oddana wszystkim czy to na dwóch czy to na czterech nogach :loveu:Majqa- Iza jest Cudem sama w sobie i jest Darem Opatrzności dla Dogomanii wielkie dzięki Izuś :loveu: A Basza jest w dobrych rekach już nic nie grozi ani jemu ani jego Panu. Joluś a Ty tak troszkę nie za surowo Polcie oceniasz toż sucz rasowa i inteligentna nad podziw jak ciągnie znaczy formę trenuje tera taka moda na zdrowe życie :razz: Quote
majqa Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Helguś, litości........:oops: :oops: :oops: To wątek Baszy, a nie o mnie...:oops: Przejrzałam się w lusterku - mina "buraka" i...kolor buraka. Do tego wszystkiego komplementuje mnie ktoś, kto sam cuduje pomocowo - psio - kocio - rybko -ludzko i co tam jeszcze ile wlezie, że mała głowa. Załatwiłaś mnie w cuglach...:-( Quote
epe Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Powiedzieć komuś prawdę to się zaraz-czerwieni:evil_lol: Podpisuję się wszystkim czym mogę pod opinią o Izuni-Majdze:loveu: Ty pomagasz zwierzakom "całą sobą" - nie wszyscy tak potrafią! I proszę się tu nie :oops:- to żaden wstyd być wspaniałym człowiekiem!:loveu: Quote
jola od jadzi Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 Iza, Ty sie nie czerwień tylko zakładaj w te pędy Pogotowie Pomocy Zwierzętom (i czasem ich właścicielom)! Mianuję Cię prezesem! Quote
majqa Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:, a zaadoptujesz mojego męża? Myślę, że byłby chętny, bo bardzo dobrze się u Was czuł! :lol: Ktoś go będzie musiał pozbierać w kupkę, przygarnąć, bo sądzę, że dałby dyla przez zamknięte drzwi. ;) Mnie już wystarczy pytań, czy ja prowadzę przez tel. jakiś sztab dowodzenia, hihi... No było na wesoło to teraz chwila powagi. Coś mi się przypomniało. Pan musiał dziś na troszkę zostawić Baszę z zupełnie obcą mu osobą, jak wrócił to pies patrzył na niego ze strasznym smutkiem, miał bruzdki na sierści pychola i szkliste oczka, on płakał. Czy psy płaczą? Ja twierdzę, że tak, niestety już to przeżyłam, widok okropny, a człowiek czuje się wtedy okrutnie winny, choć nie musiał niczego przeskrobać. Pan jest b.rozdarty wizją adopcji. Quote
epe Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Straszne to! :placz::placz:Psy nie powinny aż tak kochać! Człowiek pocierpi,ale zrozumie,a pies? Jak mu to wytłumaczyć? Martwię się o Baszę:-( On może nie chcieć innego przyjaciela- oby mu to nie odebrało woli życia! Jeśli jego sensem jest jeden człowiek! Quote
majqa Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 epe napisał(a):(...) Martwię się o Baszę:-( On może nie chcieć innego przyjaciela- oby mu to nie odebrało woli życia! (...) Liczę na to, że pojawi się ktoś, z kim Baszuś równie chętnie pójdzie jak ze mną, ufnie i bez problemu. Jasna sprawa, że to było zabranie go na krótko, a w miarę upływu czasu mógłby markotnieć. Jest w tym jednak jakieś światełko w tunelu, że jeśli taki ludź da mu z siebie max... Wierzę w to, że może być dobrze. Basza uwielbia, przepraszam, pierdoły. Jak przed nim skakałam i robiłam "pajaca", stał na ugiętych łapach, gotów do skoku, wyczekując atrakcji. Jak zrobiłam w tył zwrot i chodu, pędził za mną byle dopaść...aż drżał radochą. Inna inszość - z dnia dzisiejszego, kiedy wróciliśmy i zobaczył pana całym sobą tańczył. Przepiękny to był widok. :loveu: Quote
donacja Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 jak czytam ten wątek, to z jednej strony chce mi się płakać, a z drugiej strony serce się raduje, że są jeszcze na świecie tacy ludzie jak Wy. Quote
maciaszek Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Oj, Basza powinien trafić do kogoś, kto (przynajmniej na początku) poświęci dla niego całego siebie... Trudno będzie znaleźć taki dom, ale nie jest to na szczęście niemożliwe. Potrzeba tylko czasu. A jest w ogóle jakiś odzew z ogłoszeń? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.