Korcia Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Witam zmieniły nam się warunki mieszkaniowe i jesteśmy wraz z córką zmuszone do znalezienia nowego domu dla naszych zwierzaczków. Chodzi o kotkę Czarnuszkę która będzie miała 3 latka w sierpniu, oraz suczkę Lusy która skończy 2 latka we wrześniu. Zwierzaczki nie są wysterylizowane ale jeśli będzie taka potrzeba pokryje koszty zabiegu. Poza tym zwierzęta nie chorują , nigdy nie miały zabiegu, są szczepione. Mam nadzieję że pomożecie mi znaleźć dom dla Lusy i Czarnuszki. Quote
gochna35 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Korcia - to dobrze że szukasz im domów - i wierzę że dobrzy ludzie nie zawiodą w potrzebie i pomogą Ci w tym. Czy jednak dezydując się na zwierzęta nie brałas ich na DOBRE i na ZŁE ? czy nie są częścia Twojej rodziny? miłośnik zwierząt nie pozbywa się ich z powodu kłopotów mieszkaniowych czy innych ? nie ma szansy żebyś przynajmniej na jakiś czas umieściła je wśród znajomych czy rodziny? w domach gdzie będziesz miała z nimi kontakt? no chyba że nie jest to dla Ciebie ważne i nie ma znaczenia...... przpraszam - ale potwierdzasz moją opinię na temat taki iż - nie każdy zasługuje na oddanie i przyjaźń jaką dostajemy od zwierząt.... wklej zdjęcia - będzie łątwiej o nowe domy dla zwierzaków..... Quote
ana666 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Przemyśl to - myśle że Twoje zwierzaki będą szczęśliwsze w gorszych warunkach mieszkaniowych ale z Tobą i Twoją córką niż w obcym domu u obcych ludzi. Quote
brazowa1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 a najszczesliwsze beda w schroniskowym błocie,bo jak nie znajdziesz im domu (a dla mieszańcow nie znajdziesz),to gdzie trafia?własnie tam.Poza tym-to nie ten dział,tu oglaszaja sie ludzie,ktorzy szukaja zwierzaka,a nie pozbywaja sie ich. gochna35,dobrzy ludzie z Dogo wlasnie sie zastanawiaja,gdzie umieścic schroniskowego psa z odgryziona lapa i jak zdobyc środki na leczenie psa z noswówka ,a nie nad tym,jak komus ulatwić życie. Zwierzaki maja wlaścicieli i dlaczego wolontariusze maja sie zajmowac czyimis zwierzakami? zal suczki i kota,one nie prosily,abyscie je wziely do domu,gdy byly maluchami.Mogly wtedy znależć dobrych ludzi,a nie jak teraz-gdy dorosły czeka je poniewierka. Quote
gochna35 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [quote name='brazowa1'] gochna35,dobrzy ludzie z Dogo wlasnie sie zastanawiaja,gdzie umieścic schroniskowego psa z odgryziona lapa i jak zdobyc środki na leczenie psa z noswówka ,a nie nad tym,jak komus ulatwić życie. ..... zal suczki i kota,one nie prosily,abyscie je wziely do domu,gdy byly maluchami.Mogly wtedy znależć dobrych ludzi,a nie jak teraz-gdy dorosły czeka je poniewierka.[/quote] brazowa1 - w 100% się zgadzam - chciałam być bardziej delikatna poprostu - masz absolutną rację. Quote
daglo Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Racja dziewczyny, co to za brak odpowiedzialnosci? Wzielam kotka i pieska ale teraz juz musze sie ich pozbyc bo zmieniam mieszkanie, takich pseudowlascicieli jak ty Korcia mialo 90 % zwierzat ze schroniska. Po co wogule bralas tego psa i kota? Sorry za brutalnosc ale do mnie Twoja postawa jest bez pojecia:p Quote
ana666 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Niestety, niektórzy bez zastanowienia biorą a potem skazują na śmierć bo nie oszukujmy się ale w schronisku czy na ulicy nietrudno o chorobę czy zwierzak może zostać zagryziony:-( Około miesiąc temu jakaś baba oddała do mojego schroniska 14 psów bo stwierdziła że nie daje rady się nimi opiekować- maksymalnie wychudzone, ledwo chodzą, brudne, wystraszone, powykrzywiane nóżki. Po co ta baba brała te wszystkie psy?:shake: Brak mi słów na to wszystko:shake: Quote
aska_b1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 Chyba przesadzacie z tak radykalnymi opiniami. Nie popieram pochopnego oddawania zwierząt, ale zdarzają się w życiu sytuacje, kiedy człowiek jest pozbawiony wyjścia. Kobieta nie oddała swoich zwierząt do schroniska, szuka im domu, nie nabrała 14 psów, z którymi sobie nie radzi, proponuje pokrycie kosztów sterylki. Gdyby było jej wszystko jedno to nie zawracałaby sobie głowy pisaniem tutaj. Według tego co piszecie to nikt nie powinien brać zwierząt, bo nie wiadomo, jak się życie może za 3-4 lata pokomplikować. Quote
brazowa1 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 a teraz najbardziej prozaiczne pytanie:zakladajac,ze stanie sie cud i ktos zwierzęta wezmie: Właścicielka ochoczo odda. Co zrobi,zeby uchronic swoje zwierzeta przed ponownym oddaniem komuś/porzuceniem? Zwierzaki tak latwo staja sie klopotem-przy zmianie mieszkania,przy zmianie pracy,przy wakacjach.Jaka gwarancje ma wlascicielka,ze ktoś inny zadba o jej zwierzeta i nie skrzywdzi,skoro nawet ona,ktore miala je od maleńkości,to zrobila?Przyjmie je z powrotem?nawet po roku,dwoch?dziesieciu? pytanie za 100 punktow,:co zrobi wlascicielka,jezeli nie znajdzie sie chetny na JEJ zwierzeta? (a nie znajdzie sie) Quote
gochna35 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 aska b1 - tutaj masz racje: [quote name='aska_b1'] Kobieta nie oddała swoich zwierząt do schroniska, szuka im domu, nie nabrała 14 psów, z którymi sobie nie radzi, proponuje pokrycie kosztów sterylki. Gdyby było jej wszystko jedno to nie zawracałaby sobie głowy pisaniem tutaj..[/quote] ale człowiek jest podobno istotą myślącą , ze zdolnościami przewidywania i biorąc kociaka czy szczeniaka WYSTARCZY założyć że będzie on żył 15 lat i odpowiedzieć sobie na pytanie - czy jesteś mu w stanie zapewnić dom i opiekę przez te lata skoro się decydujesz ! a trudności życiowe, mieszkaniowe i inne spotykają każdego z nas i co ? oddajesz dziecko? chorą matke? psa czy kota? - ja w każdym razie NIE :shake: Quote
daglo Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Dokladnie, jak sie bierze zwierzaka to na dobre i na zle, ja chocbym miala w jednym pokoju mieszkac z mezem, dzieckiem i moimi dwoma psami to tak bym mieszkala, a nie pozbywala sie ich zeby mi bylo wygodniej. Tym razem powodem jest mieszkanie, innym razem beda wakacje, wyjazd za granice, a moze po prostu znuzenie doroslymi juz zwierzakami? Najlatwiej sie pozbyc zwierzaka i miec z glowy:p I tak jak gohna35 napisala-trudnosci zyciowe spotykaja kazdego z nas a my ludzie jestesmy istotami myslacymi, czy w takim razie za kazdym razem pies czy kot idzie won z domu? Napewno nie kiedy maja prawdziwego wlasciciela:p Quote
sleepingbyday Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 słuchajcie, to jest nic. kilka dni temu dorwała mnie jedna babka w parku z pytaniem, czy zajmuję się wciąż adopcjami, bo jej syn ma pitbulke, pokryli ją znajomym psem i ona ma szczeniaczki, i zastanawia sie: jak wszystkich nie sprzeda, to czy jej pomogę domów szukać? słabo? Quote
brazowa1 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 mi słabo.... dobrze,ze nie masz pozwolenia na broń Quote
daglo Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 rece opadaja:shake: Glupota ludzka nie zna granic:shake: Quote
nesssssa Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 boże co za głupotyzm panuje w tym chorym kraju...super dla zabawy zrobimy suczce frajdę i będzie miała szczeniaki...a jak domu dla nich nie znajdziemy to co za problem, do śmieci :mad::mad::mad: jedni się martwią co zrobić z ogromem bezdomnych psów, a drudzy produkują kolejne :angryy: Quote
sleepingbyday Posted June 30, 2009 Posted June 30, 2009 no powiedziałam jej, nie wiem, czy nie za ostro, bo siedziała na ławce i powtarzała - o jej, nie wiedZIałam. o rany, nie wiedziałam. znajomy powiedział, ze ąłdna i ludzie biorą, to pomyślałam, ze czemu nie. i tu jest sens - ludzie nie zdają sobie sprawy z problemu. nasze najważniejsze zadanie, to ich uczyć, uświadamiac, uczyć, uświadamiać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.