Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 460
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli do 2-ch tygodni nie znajdziemy DT lub DS dla psiaków psy jadą do schronu bo my wszyscy jesteśmy zapsieni ponad normę. A psy muszą "zniknąć" z posesji.

Sprawa bardzo poważna i na wczoraj :-(

Posted

Na prośbę Jomy Byłem wczoraj u Ani, stąd, że psy muszą zniknąć. Wrociłem wczoraj rano z podroży slużbowej i jak przytknąłem głowę do poduszki obudziłem się dziś miałem wczoraj napisać ale nie dałem rady, tylko zadzwoniłem do Jomy.
A więc tak: psy mają jedzenie choć resztkę, tym zajmę się dziś.
Do 16 .09 psy mają zniknąć z posesji nakaz odministratora i właściciela domu.
Do 26.09. Ania też ma zniknąć i opuścić lokal.
Niema prądu, nie ma wody. na tymczasie są dwa psy i dwa osobiste Ani.
jak pójdę dziś z karmą to zrobię zdjęcia.
Powiedzialem Ani,że jestem bo mnie proszono nie chcę nikogo oceniać ale opiszę co zobaczyłem i usłyszałem.
Ania twierdzi,że dostała 300zł. 100 poszło jako pomoc dla niej, 50 weterynarz, 150 karma. Tyle usłyszałem. Wiem też, że Śląski duet niezbyt funkcjonuje, bo żeby coś robić razem trzeba się komunikować, a dziewczyny ze sobą nie rozmawiają. Co do sms-a, do końca to nie prawda, lecz nie wiem jak jest faktycznie.

Posted

Skoro to decyzja własciciela posesji, to jemu chyba wszystko jedno jakie to psy. Po prostu, ma ich nie być.:shake:
Może rodzice Ani wezmą na razie oba psy, które należą do Ani?

Posted

Problem w tym, że rodzice Ani też nie mają dużego mieszkania i na psy mogą się nie zgodzić skoro "za chwilę" być może będą musieli przyjąć 4- osobową rodzinę albo i nie bo nawet nie wiadomo iloma pomieszczeniami rodzice dysponują :shake:
Jeśli będą mieli do wyboru wnuki albo psy wybiorą wnuki - chyba nie ma co do tego wątpliwości.

Posted

Czy są jakies nowe wieści o psiakach Ani? Czy sytuacja sie jakos poprawiła?
Ten wątek umiera smiercią naturalna, z powodu całkowitego zaniedbania go przez założycielkę.:shake: I tylko szkoda psiaków, ktore być może otrzymałyby jakąś pomoc... Ale nic nie zrobi sie samo...:shake:

Posted

Psiaki miały do wczoraj być ulokowane przez fundację w innym DT, nie wiem co z tego wyszło. Ja byłam u Anki porozmwiać, zobaczyć jak się sprawy mają, zanieśc jedzenie dla psów i niej, ale Ania się do mnie nie odzywa.

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='jusstyna85']Tina, Hera jeszcze nie...[/quote]
o kurcze.....
trzeba ja jakos stamtad wyciagnac......
i nie pozwolic zeby hera tam tarfila......
sa jakies aktualne zdjecia pieskow??mozna by porobic ogloszenia

Posted

Trudno tutaj mówic o jakichś dojściach, ale bywam czasem w schronisku i mogę porozmawiac z kierowniczką, poprosić aby Tine potraktowała w jakiś szczególny sposób. Ale nawet nie wiem jak Tina wygląda . Czy są jakieś zdjecia?

Posted

Trzeba przekopać wątek, są zdjeci - ja z Tob mogę sie wybrać do schronu...
ja probowalam ostro załatwić DT przez ostatnie dni chociaż dla Hery, ale niestety nie udało mi się :(

Posted

[quote name='bela51']OK. możemy razem pojechac, tylko napisz kiedy masz czas.[/Quote]

:roll: Z tym czasem to u mnie cięzko... Poniedziałek, środa i piątek jestem do ok. 17-19 w pracy, wiec odpada. Zostaje wtorek i czwartek, z tym, że we wtorek nie mam kasy na bilety, nie dostałam wypłaty :oops:

Ew. przyszły tydzien powinnam miec luźniejszy, no ale im wczesniej tym lepiej. Nawet w ten wtorek bm coś wykombinowała...

Posted

[quote name='bela51']Trudno tutaj mówic o jakichś dojściach, ale bywam czasem w schronisku i mogę porozmawiac z kierowniczką, poprosić aby Tine potraktowała w jakiś szczególny sposób. Ale nawet nie wiem jak Tina wygląda . Czy są jakieś zdjecia?[/quote]


Nie wiesz jaka jest teraz sytuacja w Schronisku? kiedyś wszyscy bardzo najeżdżali na Bytom, że psy źle traktowane,że usypiane...nie wiem jak jest teraz :(

Posted

[quote name='jusstyna85']Nie wiesz jaka jest teraz sytuacja w Schronisku? kiedyś wszyscy bardzo najeżdżali na Bytom, że psy źle traktowane,że usypiane...nie wiem jak jest teraz :([/QUOTE]

Wiesz, ja odbierałam ze schronu Marsa, i w sumie mam dobre skojarzenia. Tzn. pracownicy do dupy, ale kierowniczka oprowadziła mnie po calutkim schronie, na boksach ogólnych widziałam mase naprawde starszych psiaków czyli z tym usypianiem nie do końca. Mars został zaszczepiony i zachipowany.
Opieka wet. też była - widziałam kotka z łapka w gipsie chodzącego po biurze, akurat trafiłam na obchód weta... Nom ale to jak w każdym schronisku...

Posted

[quote name='BoUnTy']Wiesz, ja odbierałam ze schronu Marsa, i w sumie mam dobre skojarzenia. Tzn. pracownicy do dupy, ale kierowniczka oprowadziła mnie po calutkim schronie, na boksach ogólnych widziałam mase naprawde starszych psiaków czyli z tym usypianiem nie do końca. Mars został zaszczepiony i zachipowany.
Opieka wet. też była - widziałam kotka z łapka w gipsie chodzącego po biurze, akurat trafiłam na obchód weta... Nom ale to jak w każdym schronisku...[/quote]

Przeczytałam na wątku, że kiedy Ania ją znalazła 2. raz,to miała obroże...jak to było?

Posted

[quote name='jusstyna85']Przeczytałam na wątku, że kiedy Ania ją znalazła 2. raz,to miała obroże...jak to było?[/QUOTE]

Miała obrożę, albo cos co ją imitowało... Tzn. jak dla mni to to była wsata, skrócona obroża, ew. skrócony pasek, o ile sie nie myle był koloru brudnego oliwkowego (nie pamietam dokładnie, ale takie niezbyt zadbane, cięzkie do odmocowanie - trzeba było przeciąć - 'cos'), a za pierwszym razem coś też na szyi miała (brązowy cienki pasek)...

Posted

[quote name='BoUnTy']Miała obrożę, albo cos co ją imitowało... Tzn. jak dla mni to to była wsata, skrócona obroża, ew. skrócony pasek, o ile sie nie myle był koloru brudnego oliwkowego (nie pamietam dokładnie, ale takie niezbyt zadbane, cięzkie do odmocowanie - trzeba było przeciąć - 'cos'), a za pierwszym razem coś też na szyi miała (brązowy cienki pasek)...[/quote]


Czyli być może ma dom gdzieś? może trzeba poszukać? kto adoptuje psa ze schronu w takim wieku, ja nie wierze, że jej sie uda :(

Posted

Link do petycji : proszę podpisujcie i rozsyłajcie do znajomych :

::::::www.petycje.pl::::::Petycja o wyznaczenie nowego terenu dla azylu "Cichy Kąt"

Osoby, które już podpisały petycję odręczną nie mogą podpisywać drugi raz internetowo.


W schronisku bytomskim się dużo zmieniło, odkąd jest inny wet!!
Wsyzsyc żyją tym starym konowałem.

Teraz psy po wypadkach są operowane, a operacje kostne, są bardzo kosztowne.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...