dorota1 Posted October 15, 2009 Posted October 15, 2009 Moniko, wyslę Ci na pw nr do tych Państwa. Ja się z nimi umówiłam, że zadzwonię za dwa, trzy tygodnie i prosiłam by oni dzwonili, gdyby mieli jakiś kłopot. Quote
Magnesiatko Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Witajcie, przed chwileczką dzwoniłam do Nowej Właścicielki Milusi. Mila w nowym domku ożyła, ciągle chciałaby jeść. Jak na razie młodsza suka nie akceptuje jej za bardzo, ale Pańswto przez weekend jak będą oboje w domu nad tym popracują :) Monika za chwilę ide na pocztę, wyślę dokumenty. Pozdrawiam Quote
monika55 Posted October 16, 2009 Author Posted October 16, 2009 To choc tyle wiadomosci, bo myslalam ze mnie ciekawosc zezre. Oby sie dziewczyny dogadaly. Mila raczej ulegla jest. Ciekawe, ze ciagle glodna bo raczej tlusciutka byla. Quote
wilczek007 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 może Mila należy do "głodomorków wieczniejedzacych":evil_lol: a juz szczególnie poschroniskowych? Quote
dorota1 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Magnesiatko napisał(a):Witajcie, przed chwileczką dzwoniłam do Nowej Właścicielki Milusi. Mila w nowym domku ożyła, ciągle chciałaby jeść. Jak na razie młodsza suka nie akceptuje jej za bardzo, ale Pańswto przez weekend jak będą oboje w domu nad tym popracują :) Monika za chwilę ide na pocztę, wyślę dokumenty. Pozdrawiam Dobrze, że zadzwoniłaś;) Przynajmniej coś wiemy. Mam nadzieję, że ta rotweilerka zaakceptuje Milę, one są prawie w jednym wieku. Quote
Szarotka Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 dorota1 napisał(a):Dobrze, że zadzwoniłaś;) Przynajmniej coś wiemy. Mam nadzieję, że ta rotweilerka zaakceptuje Milę, one są prawie w jednym wieku. Jestem pewna, to tylko kwestia czasu :):) Quote
Magnesiatko Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 dorota1 napisał(a):Dobrze, że zadzwoniłaś;) Przynajmniej coś wiemy. Mam nadzieję, że ta rotweilerka zaakceptuje Milę, one są prawie w jednym wieku. Myślę, że to kwestia czasu, a i Państwo poddawać się nie zamierzają :) Zapomniałam dodać, ze Mila się sama ze stołu częstuje, na szczęście Pani opowiadała o tym z uśmiechem :) Quote
dorota1 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 Magnesiatko napisał(a):Myślę, że to kwestia czasu, a i Państwo poddawać się nie zamierzają :) Zapomniałam dodać, ze Mila się sama ze stołu częstuje, na szczęście Pani opowiadała o tym z uśmiechem :) Moja Mila też na początku częstowała się ze stołu sama;) Widocznie Mile tak mają:evil_lol: Quote
wilczek007 Posted October 16, 2009 Posted October 16, 2009 :grin: to by ło fajne z tymi Milami! Oj musza sie dogadac kiedys,bo było by smutno... Mila jest raczej chyba przyzwyczajona ze są rózne suczki wokół niej, gorzej pewnie przyzwyczaić rotwailerke... Quote
monika55 Posted October 17, 2009 Author Posted October 17, 2009 To chyba rodzinne:evil_lol: Jej siostra tez kradziej byla. Ciekawe, co jeszcze wspolnego maja. Quote
Julia07 Posted October 17, 2009 Posted October 17, 2009 No tak, widzę coraz więcej wspolnych cech z Misią;) Quote
monika55 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 Dzis tam zadzwonie. Jakis niepokoj czuje. Ale ja panikara jestem.:oops: Quote
wilczek007 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 nie jestes panikara, to inni bywają za tepi by coś kolwiek odczuwac...(zauważyłam to w pewnym otoczeniu) Quote
monika55 Posted October 18, 2009 Author Posted October 18, 2009 Dzwonilam oczywiscie. Sunki jeszcze nie bardzo sie dogaduja i Mila jeszcze jest izolowana. Panstwo jednak pracuja nad tym. Uspokoilam sie. Quote
Szarotka Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 monika55 napisał(a):Dzwonilam oczywiscie. Sunki jeszcze nie bardzo sie dogaduja i Mila jeszcze jest izolowana. Panstwo jednak pracuja nad tym. Uspokoilam sie. To zalezy od ludzi. Jak chca to bedzie :):) Quote
Magnesiatko Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 monika55 napisał(a):Dzwonilam oczywiscie. Sunki jeszcze nie bardzo sie dogaduja i Mila jeszcze jest izolowana. Panstwo jednak pracuja nad tym. Uspokoilam sie. Pani z Córką wydały sie niezwykle odpowiedzialnymi osobami. Fakt, że mają dwa psy z rodowodem, ze sprawdzonej hodowli, ale Mila złapała je za serce. Troszkę porozmawiałyśmy o moich psiakach ze schroniska, powiedziałam na co ewentualnie mają zwrócić uwagę, Pani uspokoiła, że jeżeli Milusia nie będzie dogadywac się z dobermanicą, będa ją izolować, natomiast jak będą oboje z mężem w domu, będą powolutku je do siebie przyzwyczajać :) Sądzę, że Mila bardzo dobrze trafiła. Zresztą to kochana psinka, nie można jej nie pokochać :) A to, ze się Monika przejmujesz świadczy jedynie o tym, że masz dobre serce. Quote
dorota1 Posted October 18, 2009 Posted October 18, 2009 Cioteczki, to jak Wy już jesteście w kontakcie z domem Miluni, to za jakiś czas (dajmy go tym Państwu), może Monika albo Magnesiątko poprosicie ich by przesłali mailowo zdjęcia Mili (na pewno nas niesamowicie ucieszą), bo jak jeszcze ja do nich będę dzwonić, to oni już się nie połapią, kto jest kto i skąd;) Quote
monika55 Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 Poprosilam, podalam maila. Zobaczymy. Quote
wilczek007 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 jak tam nasza Milunia? Ja tam mysle że jak samo imię Mili wskazuje i jej charakter w schronisku, jest dobrze. Ale z radoscia poczytam nowosci;) Quote
dorota1 Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 wilczek007 napisał(a):jak tam nasza Milunia? Ja tam mysle że jak samo imię Mili wskazuje i jej charakter w schronisku, jest dobrze. Ale z radoscia poczytam nowosci;) Ja też chętnie poczytam nowości i pooglądam Milunię w nowym domku;) Quote
dorota1 Posted November 23, 2009 Posted November 23, 2009 Cioteczki, czy mam dzwonić do Miluni? Czy ktoraś z Cioteczek dzwoniła może tam ostatnio? Quote
monika55 Posted November 23, 2009 Author Posted November 23, 2009 Doroto mnie nie udalo sie skontaktowac. Jestem troche niespokojna. Sprobuj jesli mozesz. Bede wdzieczna. Quote
dorota1 Posted November 24, 2009 Posted November 24, 2009 Rozmawiałam z Panem Miluni. Sunia ma się dobrze. W sobotę została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie. Jest wesoła, biega chętnie w ogródku, ale nadal mieszka u góry izolowana od rotweilerki i prawdopodobnie Milunię weźmie córka Państwa do siebie, jak skończy budowę domu, bo wygląda na to, że te duże sunie jej nie zaakceptują. Teraz wszelkie kontakty Miluni z rotweilerką odbywają się pod dozorem Państwa, ale mówią, że nie ma z tym problemu;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.