Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 202
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

malagos kiedy Perełka i ja zaczynałyśmy przygodę uciekała przed ludźmi! Kiedy znaleźli ją wycieńczoną już na trawie przy każdym dotyku trzęsła się jak galareta, wiem, bo sama ją głaskałam, kupka nieszczęść cała w kleszcach ... A widać teraz znów się czegoś wystraszyła i ugryzła dziecko... :(
Doda, wiedziałam że się zjawisz, alegratki nie ma :(

Posted

A&S nie wiem czemu , teraz próbowałam wysłac SMS zeby dostac kod do wyroznienia alegratki ale nie mozna wyslac, jakis blad jest, sprobuje wieczorem i Ci na pw prześle kod. Nie mam czasu robic alegratke, podam Ci kod i wpiszesz go w ogl psinki. Wytlumacze Ci dokladniej jak to robic nie wiem czy umiesz.

pozdr

Posted

Doda chwila wklejam ci tekst z kontaktem:

Wyrzucona na ulicę jak zepsuta zabawka, właściwie to zdanie mówi chyba samo za siebie... Niechciana i przerażona tym, że nie mieszka już u boku swojego właściciela przez tydzień błąkała się po ulicy. Zanim pomyślisz jednak, że nadal wygląda tak jak wyglądała, przeczytaj tą historię do końca.
Kupka nieszczęść - jedyne słowo nasuwające się wtedy osobie, która widziała Perełkę. Mała, kremowa suczka trzęsła się jak galareta i uciekała przed choćby najmniejszym krokiem człowieka, przed jego gestem, bała się... On skrzywdził, ona wiedziała i bolało, bardzo bolało... Mieszkając "pod chmurką" przez ten tydzień nie chciała aby ktoś się nią zaopiekował, nadal uciekała, aż pewnego dnia upadła... Wycieńczoną i zmęczoną znalazła osoba o dobrym sercu i mimo tego, że nie mogła mieć kolejnego psa na kilka dni przygarnęła Perełkę do siebie, tam ona poczuła co znaczy dotyk człowieka i nie zawsze trzeba się bać, jednak ona nadal przerażona trzęsła się... Trafiła do schroniska i tam siedząc w boksie ze swoim kolegą któremu życie też nie oszczędziło bólu rozmawiali o tym, co przeszli. I pewnego dnia ogromna radość dla wszystkich, "nowa" Perełka jedzie do nowego domu!!! Niestety nasza radość trwała miesiąc, może troszkę dłużej... Perełka wróciła, wróciła, bo okazała się agresywna w stosunku do dziecka, została uderzona... Dawny lęk powrócił, a zapakowana jak śmieć do taksówki zdenerwowała się jeszcze na kierowcę... Teraz powróciła i siedzi ze swoimi równie smutnymi psimi kolegami i koleżankami w boksie żaląc się i słuchając ich żali...
Czy tak ma zostać na zawsze? Czy Perełka po tym co przeszła musi być tak poniewierana?
Pomóżmy jej zanim na zawsze straci zaufanie do nas, czyli tych którzy chcą jej pomóc, nie skrzywdzić...

Kontakt:
Grażyna
tel. 664 315 852
mail giselle4@autograf.pl

Edyta:
fiorsteinbock@gmail.com

Azyl:
074 831 18 00





Foto w pierwszym poście.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...