_ogonek_ Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Nigdy nie myślałam że będę musiała wątek kontynuować i to po tak krótkim czasie... Pewnie się spodziewacie co chcę napisać... Otóż: Perełka wróciła... z relacji giselle4: ...Ada,szuakmy jej domku prosze nie płacz Sakrbie Ugryzła dziecko,mysle ze to wina dziecka:mad: no i dostała lanie....wpakowana do taksówki jka bagaz ugryzła tksowkarza ktory ja przywiozł:roll: U nas bardzo grzeczna i spokojna znajdzie dom,bo to malutka kulkaProszę o pomoc w ogłoszeniach baner mamy stary, od Owczarkowej której bardzo dziękuję. Ogłoszona na: adopcjepsow.org przygarnijzwierzaka.pl olx.pl adopcje.org ojej.pl kupsprzedaj http://www.allegro.pl/item747325938_malenka_perelka_szuka_spokoju_i_milo sci_pies.html SĄ TU KOLEJNE RELACJE JAKIE UMIESZCZAŁAM NA TEMAT PSIAKÓW. Zadzwonił kolega i powiedział że podrzucono psiaki... to był początek... _____________ Relacja kolejna: post 18 ____________ Dalej: post 36 ______________ post 43 ______________ post 54 ____________ post 55 ______________ post 60 post 96 ________ ______________ Małą zabrało pod swoje skrzydła schronisko Azyl w DZ. Jest bezpieczna tam ją wyleczą i będzie cudownym przyjacielem człowieka :loveu: W sobotę giselle napisała że najprawdopodobniej będą foto w sobotę. a teraz banerek od owczarkowej której bardzo bardzo dziękuję :loveu: Relacja giselle nt suni: Ado ...Ciebie musze przeprosic za brak info na Twoje sms-y ale swiat moj przy temperaturze prawie-41 wygladał koszmarnie Przepraszam:evil_lol: ze nie mogłam zatelefonowac[chociaz raz probowałam z telefonu Tz ,,ale chyba jeszcze spałas] Aduniu,nie moge zrobic fotek malutkiej dziewczynie ale wiem ze jest super radosna i sliczna jest juz zaszczepiona i odrobaczona jeszcze na kwarantannie,jest młoda[piesek to dziedek -strauszek] Pusia jest super i znajdzie domek...zobaczysz. Moze w sobote cos zamętlimy z michelle i podjedziemy autem to Tz mnie nie zabije.Daj ogłoszenia z fotką jaką masz...pozniej bedziemy korygowac i nie widac na razie aby byla w ciązy. I jeszcze foto robione przeze mnie kiedy mała nie była jeszcze w Azylu, czyli schronisku. "Dom" malutkiej............................str. 4 post 37 Wielki strach i kleszcze...................str 6 post 55 A tu już od giselle 4 robione w Azylu!!! Już w Azylu!!!.................................str.10 post 96 A oto tekst napisany przez edzię: SZUKAMY DOMU DLA BIEDNEJ SUCZKI !!! Kilkanaście dni temu na ulicy znaleziono suczkę. Ta biedna duszyczka musiała, przejść piekło , była cała w kleszczach. Sunia ma na imię Pusia:smile: Nie można dokładnie określić ile Pusia ma lat, ale wiadomo, że jest już dorosła. Jednak jest bardzo malutka, sięga jedynie do połowy łydki. Pusia może ważyć jedynie ze 2 kilo. Tak bardzo jest jej potrzebna miłość, ciepło, spokój i zrozumienie, potrzebna jest jej nowa kochająca rodzina. Pusia nie przepada za zwykłą karmą.Aktualnie Pusia znajuduje sie w schronisku AZYL. Jednak nie zastanie tam tego co najbardziej potrzebuje. Osoby, które obchodzi los Pusi i które dadzą jej Miłość prosimy o kontakt ze schroniskiem Azyl, tel. 074 831 18 00 A oto tekstu wersja 2: Wyrzucona na ulicę jak zepsuta zabawka, właściwie to zdanie mówi chyba samo za siebie... Niechciana i przerażona tym, że nie mieszka już u boku swojego właściciela przez tydzień błąkała się po ulicy. Zanim pomyślisz jednak, że nadal wygląda tak jak wyglądała, przeczytaj tą historię do końca. Kupka nieszczęść - jedyne słowo nasuwające się wtedy osobie, która widziała Perełkę. Mała, kremowa suczka trzęsła się jak galareta i uciekała przed choćby najmniejszym krokiem człowieka, przed jego gestem, bała się... On skrzywdził, ona wiedziała i bolało, bardzo bolało... Mieszkając "pod chmurką" przez ten tydzień nie chciała aby ktoś się nią zaopiekował, nadal uciekała, aż pewnego dnia upadła... Wycieńczoną i zmęczoną znalazła osoba o dobrym sercu i mimo tego, że nie mogła mieć kolejnego psa na kilka dni przygarnęła Perełkę do siebie, tam ona poczuła co znaczy dotyk człowieka i nie zawsze trzeba się bać, jednak ona nadal przerażona trzęsła się... Trafiła do schroniska i tam siedząc w boksie ze swoim kolegą któremu życie też nie oszczędziło bólu rozmawiali o tym, co przeszli. I pewnego dnia ogromna radość dla wszystkich, "nowa" Perełka jedzie do nowego domu!!! Niestety nasza radość trwała miesiąc, może troszkę dłużej... Perełka wróciła, wróciła, bo okazała się agresywna w stosunku do dziecka, została uderzona... Dawny lęk powrócił, a zapakowana jak śmieć do taksówki zdenerwowała się jeszcze na kierowcę... Teraz powróciła i siedzi ze swoimi równie smutnymi psimi kolegami i koleżankami w boksie żaląc się i słuchając ich żali... Czy tak ma zostać na zawsze? Czy Perełka po tym co przeszła musi być tak poniewierana? Pomóżmy jej zanim na zawsze straci zaufanie do nas, czyli tych którzy chcą jej pomóc, nie skrzywdzić... Kontakt: Grażyna tel. 664 315 852 mail giselle4@autograf.pl Edyta: fiorsteinbock@gmail.com Azyl: 074 831 18 00 Quote
Asior Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 na razie zaznaczam,,, jednak dziś nie mam głowy już :shake: Quote
_ogonek_ Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Bjuta ja nic nie wiem, ale jak macie transport pieniądze i DT lub DTA to daj znać :-( Asiorku i Bjuta dzięki wam za to że zajrzalyście :-( Quote
Ninka Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Mam na telefonie DT awaryjny we Wrocku od niedzieli. Rob zdjecia i napisz prosze w koncu ile faktycznie masz lat!!!! Quote
_ogonek_ Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Ninkalat mam 12. Imię Adrianna Nazwisko Kaszuba mieszkam w BIelawie ot takie małe miasto w Dolnym śląsku. Quote
_ogonek_ Posted June 26, 2009 Author Posted June 26, 2009 Dziękuję. Wszytkim bardzo ale to bardzo. Siedzę tu i się martwię bo deszcz pada pewnie im mokro i zimno... Quote
Ninka Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Az sie wierzyc nie chce, ze tak mloda dziewczyna i tak rezolutna!!! Quote
magda222 Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Solito jest też z Bielawy.Kontakt: lapaperro@op.pl Z Wrocławia jest sporo osób. Myślę,że najlepiej jakby na początek sprawę ogarnęły osoby pełnoletnie będące na miejscu. Quote
Slomka22 Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 Zaznaczam i bede dumac jak bedziesz miala jakies foty to pomoge przy ogloszeniach Quote
Neigh Posted June 26, 2009 Posted June 26, 2009 a. trzeba dziewczynie pomóc - bo piękną mamy młodzież jak się okazuje b. z Wrocławia zawiadomię kogo znam, ale później bo się definitywnie obrażą c. radzę dopisać.....Wrocław, Bielawa w tytule......moze sami przyjdą. Quote
Bjuta Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 A&S napisał(a):Bjuta ja nic nie wiem, ale jak macie transport pieniądze i DT lub DTA to daj znać :-( Asiorku i Bjuta dzięki wam za to że zajrzałyście :-( Z tego wszystkiego to mam tylko trochę kasy. Daj cynk ile potrzeba i nr konta na PW. ;) Quote
Neigh Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Napisałam pw do ulv, obiecała zajrzeć. Dzwoniłam do BIANKA1 - nie ma zbyt dobrego dostępu do netu, ale obiecała sie zastanowić kto ew. jeszcze mógłby pomóc.... Idę dumać dalej Quote
BIANKA1 Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Bielawa jest koło Dzierzoniowa . Tam jest trochę dziewczyn z okolicy . Nie wiem , czy je odnajdę zanim net mnie wywali . Z ULV już rozmawiałam . Możemy jedynie rozesłać wątek z prośbą o pomoc . Quote
_ogonek_ Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Dzięki wam wszytstkim z apomoc, ale no dobra od początku: Poszłam tam i pierwsze co zobaczyłam to małą taką blond sunię. Potem czarnego psa. Jak się okazało są to starsze psiaki. Czarnego zgarnął Azyl no ale od początku znów: Chciueliśmy złapać suńkę, niestety baterie mi usiadły i mam tylko jedną jedyną fotę czarnego który poijechał do Azyla wrzucę ją potem. Kupiłam dwie puszki karmy jakiejś tam i wzięłam małą miseczkę od siebie z domu. Patykiem (bo niczego nie miałam) wygrzebałam troszkę do miski tej karmy. I postawiłam przed małą. Przyszedł czarny, ale ona uciekła. Jest bardzo nieufna i przerażona. Czarny podszedł pojadł troszkę i bytrzacha poszedł do ławki i sobie wygrzebał puszke z mojej torby i zabrał troszkę jedzonka. Widać że jest głodny, a do tego mokry i brudny... Próbowaliśmy łapać malutką, ale nie dała się... Pani ze sklepu obok nam nawet pomagała, ale nic... Po kilkudziestu minutach zjawił się wóz interwencyjny z Azyla. Czarnego złapali wtedy kiedy go głaskałam, kochany psiuniek. Wsadzili do klatki i do samochodu. Suczkę łapali i nic po pół godz. zdecydowali się użyć usypiającego środka, ale uznali że jest za mała i nie trafią. Potem zapytali się nas gdzie jest w B-wie Miodowa i pojechali... atrzyliśmy na suńkę i pani Mariola ze sklepu powiedziała nam że będzie ją próbować zwabić... Zostawiłam jej jedną puszkę karmy żebyw razie czego dała jej albo ją wabiła nadal. Poszłam do domu, ale idąc do drogerii poszłam tam znów i ona nadal tam jest, a ja nie wiem co robić... Tam jest ulica auta jeżdżą ona ucieka wprost pod koła samochodu kiedy ucieka przed ludźmi! Boję się że coś się stanie... Nie wiem... Myślę że wezmę brata pójdziemy próbować ja łapać, ona nie może tam zostać... Bjuta, nie mam numeru konta i w ogóle nic mi się nie układa tak jak bym chciała :-( Ona nie może tam zostać.... solito, ona chyba za granicę wyjechała... Quote
_ogonek_ Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Jeszcze będę tamtędy szła to zobaczę co da się zrobić... Quote
Doda_ Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 a moze klatka-lapka ?? trzeba by ja wypozyczyc.. Quote
Ninka Posted June 27, 2009 Posted June 27, 2009 Mysle, ze skoro jest kolo jakiegos sklepu, to fajny pomysl, zeby sprzedawczyni ja jedzonkiem skusila. I czekam na foto!:loveu: Quote
_ogonek_ Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Doda nie wiem ja takiej nie posiadam.... Quote
_ogonek_ Posted June 27, 2009 Author Posted June 27, 2009 Dzięki......... A ja nie wiem co mam zrobić jak uda mi się jednak złapać sunię... Ja będę prbować.... Ona tam zostrać nie może,. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.