bonsai_88 Posted June 28, 2009 Posted June 28, 2009 [B]Ambra[/B] jestem z Gliwic... niestety z pieniędzmi ci nie pomogę :shake: Quote
Ambra Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 znalazł sie dom dla suni - jest to kolezanka z forum charciego ktora ma juz u siebie dwie charcice - jedna wyciagnieta z Krzyczek druga ze schroniska z Łodzi, problem w tym że mieszka koło Kwidzyna - i musze jak najszybciej skombinować transport do Poznania, w Poznaniu mam dt gdzie poczeka na swoją pancie lub sie uda zgrac tak ze od razu pojedzie do ds! tu wstawiam rachunek za ost wizyte: [img]http://img25.imageshack.us/img25/5322/dsc0063qgr.jpg[/img] dziś prosze 3mac kciuki żeby operacja przebiegła pomyslnie!!!:cool3: Maugo juz pisze Quote
bonsai_88 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Trzymam kciuki za operację jak i za domek ;)... akurat ta sunia bardzo mnie za serce chwyciła :oops: Quote
Ambra Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 [URL="http://www.swiatchartow.net/viewtopic.php?p=87230#87230"][IMG]http://www.swiatchartow.net/templates/subSilver/images/icon_minipost.gif[/IMG][/URL]Wysłany: Dzisiaj 15:34 [URL="http://www.swiatchartow.net/posting.php?mode=editpost&p=87230"][IMG]http://www.swiatchartow.net/templates/subSilver/images/lang_polish/icon_edit.gif[/IMG][/URL] [URL="http://www.swiatchartow.net/posting.php?mode=delete&p=87230"][IMG]http://www.swiatchartow.net/templates/subSilver/images/icon_delete.gif[/IMG][/URL] hmm mozna dac info gdzies na jakis portal np. ale ona naprawde jest zaniedbana, ma blizny połamane zeby wyciety kawałek ucha wybity palec z zakreconym juz pazurem, to tak na 1szy rzut mi sie rzuciło w oczy nie wiem co wyjdzie przy blizszym ogladaniu. Ja tam na jej miejscu nie chcialabym miec takiego wł. [IMG]http://www.swiatchartow.net/images/smiles/icon_evil.gif[/IMG] przy okazji sprawdzajac w sieci czy nie ma ogloszenia ze ona zagineła natrafiłam na [URL="http://www.zgubione-znalezione.org/announcements/zgb/12///1007/1/Zaginal_chart_w_Czestochowie"]http://www.zgubione-znale..._w_Czestochowie[/URL] Z dzisiejszych wiadomosci: (Iwonka jak mam ja nazwać?nie wiem czemu mnie sie cisnie Karla hehe) wiec Panienka nie bedzie miec dzis operacji poniewaz na ekg wyszło cosik nie tak i nie może obecnie zostac poddana narkozie, dostaje leki nasercowe przygotowujace ja do zabiegu. Jest pogodna spokojna i zadomowila sie juz ponoc w lecznicy - bo pytalam czy mam ja zabrac ale powiedzieli że jest pod stala opieka i podczas leczenia wiec lepiej niech zostanie. Ponoc ma gleboka panewke co dobrze wrózy na wsadzenie łapy spowrotem. Sorry za niefachowy jezyk - gadam prosto jak chlop ze wsi hahaha ze strony charciarzy dostałam juz wsparcie finansowe w kwocie 365 zł - dziekuje kochani! Quote
bonsai_88 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Jak ci pasuje do niej Karla to ją tak nazwij :eviltong:. W końcu jakieś imię musi mieć dziewczynka ;). Ten wycięty kawałek ucha mnie zaintrygował :crazyeye:. Czy w tym wyciętym kawałku nie było dość miejsca na tatuaż? Quote
Cockermaniaczka Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 Ambra tam na tym zdjeciu widac kawalek podobnego psa do Karli-mozna juz ja tak nazwac?Pasuje mi tez jakos do niej:cool3: Nie wiem,ale ja bym nie oddawala jej poprzedniemu "wlascicielowi":angryy::mad: Quote
Ambra Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 sorry ze tak wrzucilam post wyjety z kontekstu ale skopiowalam go z charciego gdzie forumowicze zstanawiali sie czy nie ma własciciela . czekam ad imienia na dec przyszlej wlascicielki (ja pierdziele ale dziwnie sie pisze wł.):crazyeye: Quote
bonsai_88 Posted June 29, 2009 Posted June 29, 2009 A mi tyłek tego drugiego psa nie pasuje do Karli... Po pierwsze wygląda bardziej bokserowato, po drugie tamten pies ma krótką, sterczącą antenkę, a Karla ma normalny ogon, tylko że od połowy biały ;). Quote
malawaszka Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 bonsai_88 napisał(a):A mi tyłek tego drugiego psa nie pasuje do Karli... Po pierwsze wygląda bardziej bokserowato, po drugie tamten pies ma krótką, sterczącą antenkę, a Karla ma normalny ogon, tylko że od połowy biały ;). to nie jest krótka stercząca antenka tylko normalny ogon rozmazany na zdjęciu :cool3: i jak najbardziej to jest charci zadek ten pręgowany :lol: ale dziwne jakby szukali tylko jednej - młodsza? ... :roll: Quote
Ambra Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 juz po operacji jest u mnie - wogole nie wstaje nie ma sily ma zanik miesni ma wstawiona kosc do panewki wypadek musial byc wczesniej bo duzo ziarniny w anewce sie zebrało jestem przylamana Quote
florida_blue Posted July 1, 2009 Author Posted July 1, 2009 [quote name='Ambra']juz po operacji jest u mnie - wogole nie wstaje nie ma sily ma zanik miesni ma wstawiona kosc do panewki wypadek musial byc wczesniej bo duzo ziarniny w anewce sie zebrało jestem przylamana Ambra, ale widać poprawe- jeszcze nie widziałam, żeby tak uszy trzymała i oczy się błyszczą zainteresowaniem :loveu: Quote
Cockermaniaczka Posted July 1, 2009 Posted July 1, 2009 Biedna malenka:-( Ile bolu musiala przezyc zanim trafila na Was:-( oby bylo juz tylko lepiej:loveu: Quote
Ambra Posted July 2, 2009 Posted July 2, 2009 no teraz czeka ja kolejne 2 tyg bolu! nie umie chodzic na 3 lapach jest tak oslabiona ze szok zanik miesni ma, nie umie sie podniesc nie moze zmienic pozycji jedyna w jakiej moze lezec to na lewym boku - na prawym ma podwiazana lape a na brzuchu nie moze bo ma rozwalone łokcie, musze ja wynosic na dwor i wysadzac - nie wiem kto sie przy tym bardziej meczy ona ziaje ja jecze bo tak mnie krzyz napieprza, jesli bedzie tak lezec w 1nej pozycji bedzie miec odlezyny, nie mowiac o tym ze ostry przykurcz łapy jak sie zdejmie podwiazanie, rehabilitacja bedzie ja czekac ostra, ma wilczy apetyt i pragnienie i 40 st goraczki od rana, jest negatywnie nastawiona do mojej dobki - moze to przez stres bol i to ze jest taka bezradna....na szczescie specyficzny okaz dobermana omija ja z daleka nie szukajac nawet kontaktu wzrokowaego:evil_lol: jestem przybita jej stanem jej cierpieniem oraz praca jaka 3ba bedzie wlozyc zeby doszla do pełni sił. o 20 tej jedziemy na ponowne zalozenie drenu i kontrole - bede pytac czy nie mozna sie pozbyc tego wrzynajacego sie opatrunku na cos delikatniejszego... ehhh o tym Florida chcialam Ci dzis powiedziec, ponarzekac troche na czym swiat stoi. Pacjentem jest genialnym spokojnym cierpliwym i wytrzymałym - ja to bym na jej miejscu wszystkich wkolo pozagryzala! Quote
florida_blue Posted July 2, 2009 Author Posted July 2, 2009 Ambra, a ja w pracy nie bardzo moge rozmawiać ... to dzisiaj po 22 coś sie mozemy umówić - na gg może ? Quote
Lionees Posted July 4, 2009 Posted July 4, 2009 halbina napisał(a):biedna... Ambro, nie trać ducha! Ambra nie traci ducha,tylko siły:shake: Quote
florida_blue Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 czy naprawdę nie ma nikogo z sosnowca, kto mógłby pomóc Ambrze w opiece nad sunią ? Zareagowała, jak tylko dotarła do niej wiadomość o suni, wyciągnełyśmy ją ze schroniska, osobiście po nią jechałam i podwiozłam Ambrze do połowy drogi - Ambra zajęła się nią: zabrała do lecznicy, zorganizowała operację, jest wsparcie finansowe, ale ... po operacji sunia trafiła pod opiekę jednej tylko Ambry, która teraz stara się połączyć pracę z opieką nad sunią - a po operacji mała ma założony sztywny opatrunek, który przytrzumuje łapę w górze i suczka nie porusza się o własnych siłach, kazdy krok robi z pomocą człowieka ... Wymaga spacerów (nie załatwia się pod siebie) więc trochę zachodu z nią jest .. oprócz tego zastrzyki, dreny... Ambra zdecydowała się ratować sunię , ale jest z tym wszystkim SAMA !!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Ambra Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 dzieki Florida - juz sie nauczylam zostawac sama;) Suka jest genialna - lezacy spokoj i cierpliwosc - dzis dostala ostatnie zastrzyki - teraz antybiotyk w tabletkach przez 10 dni wdziala chyba jak ciezko mi idzie wbijanie igly w dren dlatego tez oszczedzila mi tego zabiegu i wczoraj franca jedna pod moja 5 min nieuwage zerwala opatrunek i wyjela sobie dren, na szczescie w calosci a nie odgryzla tylko czubki wystajace:mad: tak wiec juz nie pluczemy lokcia:mad: oprocz tego jest strasznie towarzyska - tam gdzie ja tam i ona - jak mnie na dluzszy czas traci z oczu to piszczy a jak to nie pomaga to probuje "isc" na poszukiwania. Straszna z niej pieszczocha i zarłok mysle ze ma sie juz lepiej, wazy 25 kg szukam transportu do wroclawia leczenie w sumie kosztowalo ok. 1100 zł a moze znacie kogos kto chcialby wiernego madrego nauczonego czystosci charta?:cool3: Quote
bonsai_88 Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Ambra mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto ci pomoże... ja niestety mieszkam za daleko :shake:. Sunia próbuje już coś sama chodzić? Quote
Ambra Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 czy probuje - jak mnie traci z oczu to chce isc za mna ale konczy sie to tak ze staje na przednie lapy i sie przewraca tyle z jej chodzenia - moze sie ewentualnie podczolgac ale to niewskazane bo wtedy łokcie jej krwawia - wiec przy kazdej jej probie musze do niej leciec wsadzac spowrotem na lozko czy legowisko i tyle, chyba juz przecholowalam bo krzyz mnie bardzo boli - wyprostowac sie nie moge, tak to jest dzielna i naprawde fajna. Tylko ma zapedy do samokaleczenia - rozlizywanie ran i tworzenie ich tam gdzie ich jeszcze nie ma! :shake: prosze zmiencie tytuł ze charcica po wypadku samochodowym szuka domu. Cos mi sie wydaje ze moj ds sie wycofał....:angryy: Quote
halbina Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 :roll: :shake: niedobrze... no i kasa potrzebna! Quote
Ambra Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 kasy jest jescze 200 zl ze skladek z charciego forum, tylko brak domu mnie martwi - ja tu wakacje zaplanowane - w tym tyg wyjazd sluzbowy a tu tak sie sypie... Quote
Ambra Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Tigra szuka domu - dom do ktorego miala jechac nie moze jej adoptowac z powodu problemow rodzinych - bardzo prosze o pomoc w szukaniu ds! o ogloszenia o allegro! prosze! mam wykupione wczasy mam obowiazkowy wyjazd sluzbowy , nie moge zostawic 2go psa!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.