Jump to content
Dogomania

**** CHART - suczka - u AMBRY - SOSNOWIEC !! - szuka domu. ma dom


Recommended Posts

Posted




Imageshack - img0163p

[quote name='Ambra']bardzo prosze o reklamowanie suni rozwieszanie ogloszen i szukanie dla niej domu!!!

tu sa plakaciki do rozwieszania:
Index of /piecyk/Tigra

sunia jest ogromnie grzeczna spokojna cierpliwa, dogaduje sie z innymi psami nie lubi kotow, jest bardzo wpatrzona w czlowieka - czeka ja jeszcze rehabilitacja ale to nie przeszkadza w poszukiwaniu dla niej domu~!!!


Śliczna suczka charta, potrącona przez samochód na trasie DK1 w dniu 25 czerwca. Obecnie w schronisku.
692 00 77 77

  • Replies 78
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

puchu napisał(a):
na charcie wrzuciłam



bardzo dziękuję, ja wciąż czekam na aktywację.

całe szczescie że została potrącona przy zajeździe, bo tam wkoło same lasy, nikt by jej nie znalazł...


ma chyba połamane nózki, są tak dziwnie ułozone...

tatuazu ani chipa nie sprawdzano, sunia jest z interwencji, chyba jej nikt jeszcze nie ogledał. W schronisku był tylko jeden pracownik na nocnej zmianie...

Posted

florida_blue napisał(a):
bardzo dziękuję, ja wciąż czekam na aktywację.

całe szczescie że została potrącona przy zajeździe, bo tam wkoło same lasy, nikt by jej nie znalazł...


ma chyba połamane nózki, są tak dziwnie ułozone...

tatuazu ani chipa nie sprawdzano, sunia jest z interwencji, chyba jej nikt jeszcze nie ogledał. W schronisku był tylko jeden pracownik na nocnej zmianie...

ale lekarz ja juz oglądał? Czy prosto z szosy do schroniska?
Boze, połamane łapki u charta, to jak złamanie u konia wyscigowego :-(

Florida, a Ambra juz wie? Napisz do niej...

Posted

[quote name='saluczki']czy wiadomo w jakiej miejscowości jest sunia? jak jej pomóc skoronie nie wiadomo gdzie jest?


Wiadomo ...
Jamrozowizna , Kłomnice k/Częstochowy (tzw stara trasa Częstochowa - Radomsko)

Lekarz jeszcze jej nie oglądał, dzisiaj nasza szefowa do niego dzwoniła, jest na urlopie, mamy dzwonić w poniedziałek....

To dwa dni jeszcze... Razem trzy (z dzisiejszym dniem) - Ciotki chartowe, wymyślcie coś, proszę.... Jesli bedzie trzeba ja ją przewiozę do Częstochowy...

Posted

czyli nie ma na razie sprawdzania tatoo ani chipa (w chipa nie wierze, bo w czestochowie nikt tego nie robi) stawiam na to, ze sunia była uzywana do kłusownictwa (potracona w lesie, na trasie, daleko od zabudowań, tyle że przy zajeździe)
wiec napewno włascicielowi nie opłacało się jej identyfikować chipem :cool1:

Posted

Florida bardzo prosze o jakis namaiar tel do Ciebie lub os która bywa w schronie.
Chciałabym ja mozliwie jak najszybciej wyciagnac ze schronu i dac do weterynarza, czy wydadza psa ? moge ja adotowac na fundacje, np. za podpisanie orzeczenia ze jak znajdzie sie wł to psa sie odda a tak zeby przejac i natychmiast rozpoczac leczenie,
ile to od Czestochowy jest?
czy w niedziele schron pacuje?
ile moze lat miec sunia? w jakim jest stanie? które łapki ma prawdopodobnie polamane?
w głowie mi sie nie miesci ze ona polamana w schronie bez weta lezy!:shake:

Posted

z pomocą dziewczyn zabieramy dzis sunie ze schroniska!

zawoże ja do kliniki zobaczymy co dolega - gdzie potem nie wiem - na żywioł pojde pewnie i do domu przytacham ku uciesze męża, ale ze wzgledu na wyjazd bardzo juz prosze o pomoc w szukaniu dt!!!!
w chartach działam jako sama - bez wsparca fundacji i partycypacji w kosztach dlatego tez Was prosze o pomoc! i kciuki żeby stan suni był jak najlepszy!

Posted

Daj znać jak będziesz wiedziała co z sunią.
Przydałoby sie tez wiedzieć jaka sunia jest do innych psów [suk], kotów i dzieci - takie informacje [jeśli da się je zdobyć] bardzo pomagają w znalezieniu DT] ;)

Posted

Dopiero się dorwałam do kompa, dowiedziałam się o dzisiejszej akcji w drodze do Katowic, wiec transport mogłam załatwić dopiero po powrocie. przekazałam Ambrze sunię w Siewierzu, naczekała się na mnie trochę, za co bardzo przepraszam, Ambra powinna być z nią teraz w klinice, dzwoniłam, ale odrzuciła połączenie.. czekam na wieści ....

z dobrych wiadomosci - sunia ma świetny charakter, jest łagodna i spokojna , nie panikuje, mimo bólu nawet nie próbuje gryźć przy podnoszeniu, jest naprawdę kochana... Je i pije, załatwiła się poza posłaniem, podnosi się na przednich łapkach - jakoś się dowlokła - czyli wydalanie kontroluje... W samochodzie jest idealna.

z gorszych - łapa wygląda paskudnie, jakby była zupełnie wyrwana ze stawu kolanowego, położyliśmy sunię w samochodzie i zdecydowała się zmienić pozycję - kiedy się odwracała, łapka znalazła się w pewnym momencie pod nią, odgięta w drugą stronę :placz::placz:
Oprócz tego ma kilka drobnych otarć i ranek, duży (wzdęty?) brzuch, trochę starszych blizn i nie jest najmłodsza...


Żeby tylko udało się ją uratować PROSZĘ !!!!!

Posted

sunia została w klinice, dostała leki przeciwbólowe, rozkurczające, kroplówkę, ma zrobione przeswietlenia i usg.

Nóżka jest wybita ze stawu biodrowego, czeka ją kosztowna operacja ....

więcej napisze Ambra

Posted

jestem,
musialam sapnąc bo mąz chce mnie pokroić bo zamiast z nim bawic sie na poprawinach po wczorajszym weselu bawie sie w matkę Teresę.

wiec tak:
sunia o usposobieniu anielskim w aucie grzecznie lezała łpa bezwładna potem popiskiwała przy wnoszeniu do kliniki
miała zrobionych 5 zdjec rtg od glowy po ogon - łapa wybita z biodra - zwichnięta - za pozno na nastawienie - próby na znieczuleniu sie nie udały, musi byc operowana - jesli bedzie głęboka panewka bedzie mozna nastawic jesli nie zeby wybicia sie nie powtórzyły 3ba bedzie odjąc biodro. W poniedziałek operacja - nie mialam sie nad czym zastanawiac choc koszt zabiegu około 600, 700 zł.
Miała zrobione usg i morfologie bo byc moze jest jakis krwiak w brzuchu, załozono jej cewnik bo nie sikała i upuscili 2 litry moczu - biedulka 3mała caly czas zeby pod siebie nie zrobic,
ma zmasakrowane przednie łokcie skóra porozcinana krew sie leje zbiera sie w krwiakach - za pozno na szycie - samo sie bedzie goić,
przy osłuchaniu wyszły szmery w sercu,
dostała kroplowke leki przeciwbolowe i antybiotyk rany - dosc liczne zostały zdezinfekowane,
ma ułamany kieł zniszczone siekacze, zablizniona rane na głowie jakby ugryzienie ale slad wskazuje na podobienstwo zebow czlowieka, wybity palec, długie pazury, i co wskazuje na to ze albo zyla w klatce albo na łacuchu długi wlos miedzy opuszkami - nie zcierała nic,
zostawilam ja w szpitaliku zeby z ta łapa jej nie przenosic w te i wewte, jutro dostanie przeciwbolowe i kroplowke
dzis zaplaciłam 261 zł
był nocny dyzur wiec chyba dlatego troche wiecej


paranoja ze została zostawiona sama sobie w swoim cierpieniu, przez 2 doby, cierpiec musiala okropnie,
szkoda że od razu nie padła tu propozycja zeby Florida wziela sunie do weta a my bysmy wspomogli w kosztach, ze tyle musiala czekać na ratunek...

Galgo jeszcze przelewu Ci kochana nie zrobilam na mailu napisałam ze swifta mi nie przyjmuje, jak wrocisz do domku to pogadamy

sunia bedzie do odebrania we wtorek po operacji - bedzie mogla od razu chodzic - ewcia równierz wspomniała o dt tylko u niej jest bardzo żywotna sunia cp - ale jesli nic sie nie zmieni bede korzystała z pomocy.
Iwonko - jestes wspaniałomyslna - zastanów sie
zdjec nie mam bo zapomnialam zabrac aprat moze jutro pojade do niej i zrobie - zobaczycie jaka niunia jest poraniona,
jakies imie ba jej nadać
jesli ktos miałby ochote mnie wesprzec to proszę dac znać - sama kosztu ok 1000 zł nie poniose ale nad pomoca nie miałam co sie zastanawiac,
ufff juz bezpieczna i bez bolu....

Posted

Jeśli sunia naprawdę jest bardzo grzeczna i spokojna to mogłabym jej zaoferować tymczas, niestety dopiero w sierpniu [i to gdzieś tak od połowy, a może i nawet końcówki] :roll:. Ważne jest tylko, żeby tolerowała dzieci i inne suki [tolerowanie kota to dodatkowy plus, ale z tym już nauczyłam się radzić ;)].
Pamiętajcie o tym, jeśli nadal będziecie potrzebować DT dla niej ;)

Posted

Bonasai bardzo dziekuje, a z jakiej jestes miejscowosci?

dzwonilam do kliniki, sunia ma sie lepiej była wyprowadzona na spacer z pomoca pani doktor jakos dokustykała przy podtrzymaniu doopki, załatwila sie na dworze, rano jutro przed zabiegiem bedzie miec zrobione jeszcze ekg, jesli bedzie jakies ryzyka dadza mi znac, przed wszystkim beda próbowac nastawic biodro - oby udało sie uniknac interwencji w kosci, sunia po zabiegu wrecz bedzie musiała byc przymuszana do chodzenia zeby nie było zaniku miesni, przez pierwsze dni bedzie musiała dostawać zastrzyki przeciwbolowe oraz antybiotyk. Zaraz po zabiegu dadza mi znac czy juz jutro bede mogla ja odebrac czy dopiero we wtorek.
prawdopodobnie na pierwsze dni trafi do mnie zebym mogla po 3 dniach jechac z nia na kontrole, sprawdze wowczas jej stosunek do innych psów i ogólne zachowanie w domu.
Nastepnie bedziemy myslec nad dt. Mam bardzo scisle zaplanowany weekend i bede musiala pokombinować jak wszystko załatwić.
Jestem dobrej mysli! Juz teraz musi być dobrze.
sunia wymaga równierz zabiegów pielegnacyjnych, czyszczenia uszu obciecia pazurków ktore sa popekane i połamane. Postaram sie o wszystko zadbac.

Jestem troche przyłamana kosztem operacji - działam sama bez pomocy zadnej fundacji, koszt samego zabiegu jak wspomniałam 600, 700 zł, może macie jakiś pomysł?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...