iwop Posted July 4, 2009 Author Posted July 4, 2009 dzwoniłam do drugiego weta, ma do niegoe, to ja nie wiem...o jak on umrz dzisiaj pojechać. koszty nieistotne, bo jak on umrze to ja zwątpie we wszystko. W czwartek byłam u niego i rozdawał całusy, tak bardzo się boję.. Quote
iwop Posted July 5, 2009 Author Posted July 5, 2009 Wczoraj w nocy i dzisiaj rano byl u niego wet - Dżeki dostał kroplówki. Jak przeżyje 3 dni to będzie żył. Jola czuwa nad nim - mówiła mi, że jest trocha się czymś zatrułę lepiej... Ta pani, która do mnie wczoraj zazdwoniła - pani Halinka uratowała mu życie, bo inaczej Dżekusia już by nie było... Chyba się czymś zatruł Quote
donacja Posted July 5, 2009 Posted July 5, 2009 Dzięki za wiadomości. Trzymam kciuki za rychły powrót do zdrowia. Dżekusiu, trzymaj się! Quote
agusiazet Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Iwop, trzymaj się!!! Jestem z Tobą myślami i sercem!!! Dla Dżekusia też same pozytywne fluidy! Quote
donacja Posted July 7, 2009 Posted July 7, 2009 Mam nadzieję, że mimo nieobecności na dogo Iwop ktoś jakieś informacje o Dżekusiu nam przekaże.... Martwię się o niego. Quote
iwop Posted July 9, 2009 Author Posted July 9, 2009 loguje się na prośbę Iwony, która jest jeszcze wklinice (jest już po operacjii) Piesek collie ma parwowirozę i jest w ciężkim stanie. Zajmuje się nim Jola. Quote
Soema Posted July 9, 2009 Posted July 9, 2009 iwop napisał(a):loguje się na prośbę Iwony, która jest jeszcze wklinice (jest już po operacjii) Piesek collie ma parwowirozę i jest w ciężkim stanie. Zajmuje się nim Jola. Biedny... a jak się czuje Iwona? Potrzeba Wam tam czegoś? Quote
iwop Posted July 11, 2009 Author Posted July 11, 2009 Wyszłam ze szpitala, ale jestem jeszcze poza Ostrowcem (w przyszłym tygodniu mam zdjęcie szwów. Najważniesze: DŻEKUŚ BĘDZIE ŻYŁ!:multi: Przez ten cały czas siedziała z nim Jola i wspaniały weterynarz dr Stawiarski z Ostrowca! Po raz pierwszy dr leczył "nasz" tymczas i Jola twierdzi, że dawno tak wspaniałego weta nie widziała! Sziedział cały czas z żekusiem a do swojego gabinetu podobno wpadał tylko na troche... Teraz podaje mu kroplówki i odżywke proteinową! Dżeki dzisiaj rano zjadł troche zmiksowanej zupki i ni zwrócił!!!:p Z allegro telefonowała do Joli tylko jedna osoba i chciała naszego chłopczyka do budy, ale my do budy słodziaka nie damy!!!! Jeżeli ktoś będzie chciał pomóc w spłacie kosztów leczenia to bardzo sie ucieszymy, po powrocie do domu zrobię dla niego bazarki :) Na razie wszystko finansuje sama Jola, bo mnie nie ma na miejscu...:oops: Quote
Reno2001 Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Super Iwonko, że szpital masz już za sobą. No i cieszę się z Dżekusia :multi:. Zdrowiej chłopaku, zdrowiej!!! Quote
agusiazet Posted July 11, 2009 Posted July 11, 2009 Jak zwykle dla ostrowieckich psiaków i ja się dołożę, żeby tylko maluch był zdrowy to kasę będę pomagać zebrać! Będę w Polsce 22 lipca i poproszę o dane do przeelewu1 Dla Pani Joli mnóstwo ukłonów za zajmowanie się Dżekusiem:) Iwop, a Ty nam zdrowiej i cieszę się, że to już za Tobą!!:multi: Teraz już będzie ok!!! Quote
iwop Posted July 16, 2009 Author Posted July 16, 2009 Agusia:loveu: jestem juz w domu. Czuję się całkiem dobrze, chociaż jestem nieco słabowita (to chyba w wyniku) narkozy :oops: U Dżekusia nie by lam bo troche się boje, że psy będą skakać i może być to niezbyt ok dla mnie. Relacje na codzień zdaje mi Jola Dżeki ma się dobrze - dzisiaj już troszkę zjadł rosłku ugotowanego przez mame Joli. Leczenie kosztowało dokładnie 680 zł. Jezeli ktoś będzie chciał pomóc - chociaż kupieniem rzeczy na bazarku Quote
iwop Posted July 17, 2009 Author Posted July 17, 2009 Dżeki dzisiaj wymiotował i znów miał biegunke... Musi jesć karmę dla rekonwalescentów... Czy ktos ma taką może na zbyciu,...?:oops: Bo my juz nie dajemy rady finansowo...:shake: Quote
agusiazet Posted July 17, 2009 Posted July 17, 2009 Iwop, napisz na wątku jaka to karma - po 22 lipca zakupię, bo dopiero wtedy będę w Polsce! Dżekuś trzymaj się!!!! Quote
iwop Posted July 17, 2009 Author Posted July 17, 2009 agusiazet, najlepsza byłaby ROYAL CANIN Intestinal, troche kupiłyśmy, ale jest b. droga...:oops: Przyznam, że jestem spłukana, bo przez moją operacje przepadło mi tłumaczenie kolejnej ksiązki, a bardzo na to liczyłam...:shake: Quote
agusiazet Posted July 19, 2009 Posted July 19, 2009 Iwop, to podaj jeszcze na Pw adres, gdzie karma ma przyjść!!! I zdrowiejcie, kochani!!! Quote
iwop Posted July 20, 2009 Author Posted July 20, 2009 oj.... Dżeki znów wymiotuje...Dzisiaj ide do niego to porobię nowe zdjęcia:oops: Agusiazet:loveu:wyślę ci adres na priva Quote
donacja Posted July 20, 2009 Posted July 20, 2009 Jakiś czas mnie nie było i b. się o was martwiłam, ale z Dżekusiem już chyba lepiej? Quote
agusiazet Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Iwona i jak z Dżekim??? Z Twoich Pw rozumiem, że mam zamówić karmę dla młodych psów ras dużych? Quote
iwop Posted July 22, 2009 Author Posted July 22, 2009 Dżeki wczoraj miał zrobione dokładne pbadania krwi, bo niestety ciągle wymiotował. Na szczęście wszystko w normie, ma tylko podrażniona śluzówke żółądka i trzustkę... Dostaje specjalna odzywke w płynie, która hamuje wymioty... Agnieszko dziękuję ci bardzo za pomoc, ale jakoś damy sobie radę.... Przepraszam, ale wejź jak możesz w ten szkielet z mojego podpisu... Jemu pomoc jest tak konieczna!!!:placz: Jezu... chyba przestanę wchodzic tutaj na wątki...:placz:Zrobiło mi się słabo... Jak można... to się w głowie nie mieści:-( Quote
Soema Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 Iwonko, Moon jest bardzo dobrze zabezpieczony i finansowo i w podkłady, kołdry itd. Na razie jeszcze w schronie musi siedzieć na izolatkach. Naprawdę, tam już sytuacja opanowana prawie.. Tylko domu brak. A Wy na pewno macie ciężko.. Quote
iwop Posted July 22, 2009 Author Posted July 22, 2009 soema, dawno nic takiego nie widziałam... Nie jestem w stanie nawet pisać...:-( Quote
Soema Posted July 22, 2009 Posted July 22, 2009 iwop napisał(a):soema, dawno nic takiego nie widziałam... Nie jestem w stanie nawet pisać...:-( Tego się nie da opisać... Jest gdzieś reportaż z właścicielem. On twierdzi, że psu nic nie jest. Nie odda go, bo ktoś go podtruł i dlatego tak.. Sunia ma nużeńca, świerzb.. nie widzi.. Ale zabezpieczona jest na razie pod każdym kątem. Nawet jej coronaaj satynową pościel kupiła na bazarku ;) śmieję się, ale ludzie się zjednoczyli akurat tam, choć i kłótnie były... ale ja miałam myśli, przyznaję się, czy nie lepiej skrócić cierpienie..:oops::-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.