Naklejka Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 Kurczę, weci Jetsana też się boją, a on tylko stoi i ma ich gdzieś. Nie ucieka, ale nie szuka kontaktu, a daje ze sobą wszystko robić. Tylko jedna moja wetka nie ma oporów i nawet jak była potrzeba, to psa na glebę wywaliła. Jetsan u weta nigdy nie ma kagańca ;) Jedna wetka zaglądając do książeczki była bardzo zdziwiona rasą i wpisanym imieniem, patrzy, patrzy, próbuje przeczytać Jetsan Gonkhang, coś tam mamrocze, po czym pyta jak się pies nazywa :lol: Jetsu sporo macha ogonem, czasem i na obcych, głównie na młodzież, bo pewnie myli ich z moimi znajomymi, czy też rodzeństwem. A jak wychodzimy na spacer to jest szał ciał, piruety, obroty, podskoki, machanie ogonem na całego. Aż się czasem zastanawiam, czy aby na pewno to tybek :) Pytania o rasę, różne komentarze to norma, tak samo jak pytanie o cenę. Ja jestem raczej drobna, niska, Jetsan wygląda na jakieś 80cm w kłębie (ja mam tylko 160cm), dlatego ludzie różnie na nas reagują :) Quote
Gremlin Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 [quote name='Florentynka'] A Prodziak faktycznie, bezkonkurencyjny ! Przyjechała APSA po "resztki" prodziakowej szczenięcej karmy... zapakowała karmę do bagażnika... ochroniarz sam się zapakował... drugi też miał ochotę się zapakować, ale realnie ocenił warunki "lokalowe" :D Quote
inka33 Posted November 4, 2013 Posted November 4, 2013 A dlaczego mię nikt nie poinformował, że Pani Fotograf przyjeżdża...? Tak prosiłam... :bigcry: :bigcry: :bigcry: Quote
3 x Posted November 4, 2013 Author Posted November 4, 2013 inka33 napisał(a):A dlaczego mię nikt nie poinformował, że Pani Fotograf przyjeżdża...? Tak prosiłam... :bigcry: :bigcry: :bigcry: bo to było z nienacka ale zaniedługo przecież spacer wspólny po lesie z tybciem i kaukazem planujemy tylko Asia Morgana przytyje ;) Quote
APSA Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 [quote name='Florentynka']Ubocznym efektem tego jest strach weterynarza. Nasz wet - wielki facet, który bez problemu radzi sobie z psim psychopatą, blisko 50 kilogramowym owczarkiem mojej przyjaciółki, naprawdę agresywną wredą, wymięka przy Gjalponie. Gjalpo nigdy nawet na niego nie warknął, ba, w ogóle raczej na niego nie patrzy, a ten stoi w bezpiecznym dystansie i woła "proszę go przytrzymać". Zastanawiałam się o co chodzi i rozgryzłam temat - Gjalpo ma inny język ciała niż przeciętny pies. Właściwie nie ma, jeśli porównać z podręcznikami na temat psich póz i min i ich znaczenia. I biedny weterynarz nie wie, czego ma się spodziewać. Ja tam się nie dziwię, jak raz nocowałam dobermana, który stał i się patrzył, to też się go bałam. A on tylko czekał, kiedy podejdę i się nim zajmę, ale ta mimika, a raczej jej brak w wydaniu psa o takim wyglądzie była osłabiająca. Z tą mową ciała coś jest, Prodziak jest miły i w ogóle, ale to Fred ma przyjemniejszy wyraz pyska. A właściwie to powinnam napisać, że to Fred ma w ogóle jakiś (przyjemny) wyraz na pysku. [quote name='inka33']A dlaczego mię nikt nie poinformował, że Pani Fotograf przyjeżdża...? Tak prosiłam... :bigcry: :bigcry: :bigcry: Tym razem nie było pani fotograf, tylko pani kurier-po-zmroku. Mogłabym co najwyżej dostarczyć Ci kotka :cool3: Dzięki za karmę! Już powiedziałam Morganowi, że jak teraz nie przytyje, to jego przerobię na karmę ;) Quote
3 x Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 [quote name='APSA']Ja tam się nie dziwię, jak raz nocowałam dobermana, który stał i się patrzył, to też się go bałam. A on tylko czekał, kiedy podejdę i się nim zajmę, ale ta mimika, a raczej jej brak w wydaniu psa o takim wyglądzie była osłabiająca. Z tą mową ciała coś jest, Prodziak jest miły i w ogóle, ale to Fred ma przyjemniejszy wyraz pyska. A właściwie to powinnam napisać, że to Fred ma w ogóle jakiś (przyjemny) wyraz na pysku. Prodziak tez ma wyraz pyska mówiący gdzie ma wszystko i wszystkich no a Fred to Fred :loveu: [quote name='APSA'] Dzięki za karmę! Już powiedziałam Morganowi, że jak teraz nie przytyje, to jego przerobię na karmę ;) jak juz całe dogo o tym wie, to Morgan nie ma innego wyjścia jak zostac przytyty ;) Quote
inka33 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 3 x napisał(a):bo to było z nienacka ale zaniedługo przecież spacer wspólny po lesie z tybciem i kaukazem planujemy tylko Asia Morgana przytyje ;) To ja się zapisuję - o ile tymczas jakiś do focenia będzie. ;) APSA napisał(a):Tym razem nie było pani fotograf, tylko pani kurier-po-zmroku. Mogłabym co najwyżej dostarczyć Ci kotka :cool3: A, to OK. :) Kotka to ja juz mam - we łbie. :p Quote
3 x Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 inka33 napisał(a):To ja się zapisuję - o ile tymczas jakiś do focenia będzie. ;) ja to licze ze jako tymczas przyjedzie przytyty Morgan :loveu: Quote
inka33 Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 3 x napisał(a):ja to licze ze jako tymczas przyjedzie przytyty Morgan :loveu: Będziesz miała na tymczasie grubego Morgana...? :-o Quote
łamAga Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Naszej Qwendzi wet sie nie boi , zawsze idziemy bez kagańca a na poczekalni zawsze słyszymy komentarze " jaki ten pies spokojny" bo Qwendi ma wszystko gdzieś , poloży się i śpi , ja zawsze mówie ze Qwendi to pies z "autyzmem" klapki na oczy i nic ja nie interesuje , nic do niej nie dociera , ważne że jest gdzie sie połozyć i podrzemać , na wystawach też przyprawia ludzi o śmiech , tak jak na Poznanskiej , położyła sie na schodku i postanowiła się przekręcic na drugi bok z pozycji leżącej i prawie spadła z tego schodka ale nie odpuściła trzeba było ją podtrzymac i przesunąć a ona tylko westchnęła i spała dalej :lol: a ogonem macha i to bardzo mocno ale tylko na nas domowników , dla obcych nie ma ogona :shake: obcy sa źli a zwłaszcza płeć męska :shake: Quote
3 x Posted November 5, 2013 Author Posted November 5, 2013 [quote name='inka33']Będziesz miała na tymczasie grubego Morgana...? :-o przytytego a to różnica [quote name='dOgLoV']Naszej Qwendzi wet sie nie boi , zawsze idziemy bez kagańca a na poczekalni zawsze słyszymy komentarze " jaki ten pies spokojny" bo Qwendi ma wszystko gdzieś , poloży się i śpi , ja zawsze mówie ze Qwendi to pies z "autyzmem" klapki na oczy i nic ja nie interesuje , nic do niej nie dociera , ważne że jest gdzie sie połozyć i podrzemać , na wystawach też przyprawia ludzi o śmiech , tak jak na Poznanskiej , położyła sie na schodku i postanowiła się przekręcic na drugi bok z pozycji leżącej i prawie spadła z tego schodka ale nie odpuściła trzeba było ją podtrzymac i przesunąć a ona tylko westchnęła i spała dalej :lol: a ogonem macha i to bardzo mocno ale tylko na nas domowników , dla obcych nie ma ogona :shake: obcy sa źli a zwłaszcza płeć męska :shake: to zupełnie jak Fredzio twierdzę, że jest autystyczny Quote
Saththa Posted November 5, 2013 Posted November 5, 2013 Byliśmy u weta z Fixem dziś;) I wiesz kto wlazł? :razz: Taki mocniej afro prodziak :) Osiomięsięczny :) Ile Prodzio ma? Zadałam intylygyntne pytanie... A to Mastif Tybetański jest?? :diabloti: A Idefix chciał go ugryźć w nos... :splat: ( a prosiłam zeby go nie dopuszczali do Fixa który to siedział za moimi nogami ) Quote
3 x Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 (edited) [quote name='Saththa']Byliśmy u weta z Fixem dziś;) I wiesz kto wlazł? :razz: Taki mocniej afro prodziak :) Osiomięsięczny :) Ile Prodzio ma? Zadałam intylygyntne pytanie... A to Mastif Tybetański jest?? :diabloti: A Idefix chciał go ugryźć w nos... :splat: ( a prosiłam zeby go nie dopuszczali do Fixa który to siedział za moimi nogami ) Prodzik ma prawie rok - za niedługo będzie miał urodziny :) mastifki mają cieczkę raz do roku i wszystkie mioty rodzą się od listopada do marca, wiec to rówieśnik Prodzika był tyle że Prodzik już nie ma afro (tzn ma ale nieznacze) z dwóch powodów: 1. w większosci zmienił sierść na nieszczenięcą 2. ma metkę made in tybet from polad a nie made in china form poland ;) (na zdjeciu pierwszym jest ojciec Prodziaka, fotka pochodzi ze strony Mahatma La, zdjecie drugie z ściagnełam z netu) ale chyba trochę wstydzi się swojej fryzury bo ją chowa do zdjęcia chociaz moim zdaniem nie wygląda z nią źle z przodu z tyłu Panswto od afroprodziaka nie byli zdziwieni że wiesz co to za rasa? a co do gryzienia w nos to dla Prodziaka najlepsiejsza zabawa jak inny pies sie na niego wcholerwia i go chce pogonić :evil_lol: swoją droga nie kumam że ktos może nie rozumiec słowa mówionego, że nie chcesz aby ktoś podchodził do Fixa Prodziaka dopuszczamy do psów ale jak widzimy ze ktos idzie z zasmyczowanym to dopiero na wyraźną chęc tamtego właściciela pozwalamy podejść naszym Edited November 6, 2013 by 3 x Quote
Saththa Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Przyznałam się, ze "wirtualni" znajomi mają :lol: Ja tez nie rozumiem. Fix był grzeczny u weta przez godzinę nawet miedzy dwoma kotami siedział a ma różne odpały dlatego prosiłam aby takiego bezpośredniego kontaktu nie było jednak, nie chciałam go prowokowac I wyszło na to, że chciał udziabać ja go opierdzieliłam (mimo, ze zasadniczo mu się nie dziwię bo go trochę wielki Tybetanski łeb osaczył) i weszlismy do gabinetu :splat: czyli czym zakonczył godzinne posiedzienie grzeczniutkie w poczekalni? "Awantura" ehhh trochu mi było przykro. Prodziaka dopuszczamy do psów ale jak widzimy ze ktos idzie z zasmyczowanym to dopiero na wyraźną chęc tamtego właściciela pozwalamy podejść naszym Ja zasadniczo tez tak mam. nic na siłę;) tutaj nie chodziło o to, ze się boję bo tamten zrobi coś mojemu... tylko na odwrót :diabloti: No prodziakowe Afro jest "ogarnięte" heheh tamten miał masakryczne :) Z opola przyjechał:) Quote
Gremlin Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 Saththa napisał(a): zasadniczo mu się nie dziwię bo go trochę wielki Tybetanski łeb osaczył Najlepsze są scenki: idzie średniej wielkości pies (ast, golden, labrador, ONek itp), pierwszy podchodzi Prodziak, kulturalnie obwąchuje dając jednocześnie siebie obwąchać i w tym czasie podchodzi Fred, i również pełna kultura, boczkiem do zadka, ale po drugiej stronie. Tak, że "delikwent" jest między Prodziakiem i Fredem. Miny psów... rozszerzone oczy i konsternacja "o ku....wa! o ku...wa! co ja mam zrobić?! Na wszelki wypadek nie będę się ruszał..." :D Quote
gusia0106 Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 same niekulturalne spotykacie! Kajuś nigdy by nie powiedział "o ku...wa" :) Quote
Gremlin Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 gusia0106 napisał(a):same niekulturalne spotykacie! Kajuś nigdy by nie powiedział "o ku...wa" :) Przyjedź z Kajusiem, zobaczymy :mad: Quote
3 x Posted November 6, 2013 Author Posted November 6, 2013 (edited) [quote name='Gremlin']Najlepsze są scenki: idzie średniej wielkości pies (ast, golden, labrador, ONek itp), pierwszy podchodzi Prodziak, kulturalnie obwąchuje dając jednocześnie siebie obwąchać i w tym czasie podchodzi Fred, i również pełna kultura, boczkiem do zadka, ale po drugiej stronie. Tak, że "delikwent" jest między Prodziakiem i Fredem. Miny psów... rozszerzone oczy i konsternacja "o ku....wa! o ku...wa! co ja mam zrobić?! Na wszelki wypadek nie będę się ruszał..." :D i komentarz włąścicieli: "do tej pory myślałem/am, że mój jest duży" :evil_lol: Saththa - nie przejmuj się (wiem wiem, łatwo mi mówić) ale z opisu sytuacji wynikia, że to nie bezpośrednia wina Fixa tylko właścicieli tybcia może z opola bliżej do chin ? <klik> chociaz w wieku 8 miesięcy to Prodziu też miał większe afro (zdjęcia by Apsy) [quote name='gusia0106']same niekulturalne spotykacie! Kajuś nigdy by nie powiedział "o ku...wa" :) w końcu na pragę północ nie mamy daleko ;) nie to co ą i ę ta druga strona wisły ;) Edited November 6, 2013 by 3 x Quote
Saththa Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 http://farm8.staticflickr.com/7209/6948346831_3ec67853e8_c.jpg to chiński mastif ejst? O Mamusiu... teraz się martwie, ze Fixowi nie ze swojej winy sie oberwało:) Quote
Gremlin Posted November 6, 2013 Posted November 6, 2013 [quote name='Saththa']http://farm8.staticflickr.com/7209/6948346831_3ec67853e8_c.jpg to chiński mastif ejst? O Mamusiu... teraz się martwie, ze Fixowi nie ze swojej winy sie oberwało:) Mastif tybetański wersja w pełni chińska: Dla porównania... szczeniaczki nowofunlanda: Quote
3 x Posted November 7, 2013 Author Posted November 7, 2013 oj rozpisalam sie rozpisalam o chinach, nepalu tybecie itd ale wzieło i mi wcięło ;) tak czy siak kończymy dyskusję o czystości rasy u tybciów (chociaż pewnie jeszcze kiedyś wam się uzewnętrznię) i oddajemy się błogiemu lenistwu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.