Gremlin Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 sleepingbyday napisał(a):gremlin, to co? kochany? kochane? ;-). reklame axe widziałam tylko ba bilbordzie, stąd nie wiedziałam, czego rzecz się tyczy. dzieki kochani :-) :-) Skleroza nie choroba :diabloti: :eviltong: Przecież byłem u Ciebie po karmę dla kaukazów, jak jeszcze Kajko był na DT :mad: Quote
Goś Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Wysłałam wczoraj Izie, na adres podany przez 3 x, 2 kiltiksy (duży i średni), i 3 frontline (1 duży i 2 średnie). Quote
3 x Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 logowanie_nie_dziala_gos napisał(a):Wysłałam wczoraj Izie, na adres podany przez 3 x, 2 kiltiksy (duży i średni), i 3 frontline (1 duży i 2 średnie). dziekujemy :) Quote
mysza 1 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Słabo widać tego Maciusia, szkoda, chciałam oczy nacieszyć.;) Quote
hell_angel Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 No pięknie pięknie to mamy teraz Okiego nr 2 :) Quote
3 x Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 dzisiaj było dobry dzień dzisiaj przyjechał do Krakowa transport darów od dobrych ludzi z Holadii od bardzo dobrych ludzi! przyjechało 20 ton darów :crazyeye: do podziału pomiędzy kilka schronisk/fundacji/organizacji prozwierzęcych i tutaj chciałam ogromnie podziękowac Em_ za to iż na liście odbiorców darów znalazła sie Biafra i Mirandzie, która jest mózgiem operacji :Rose::Rose::Rose: rozmawialam z Iza jakies dwie godz temu, tak na szybko (bo dziewczyna w nocy czy raczej nad ranem spała raptem cała jedną godzinę po przywiezieniu Maciusia) z darów otrzymala m.in. cwierć tony siana dla koni - paczkowanego karmę specjalistyczną dla nerkowców dla psów jak również karmę dla kotów ponieważ Holandia bardzo prosiła o zdjęcia, poprosiłam Izę i ja jak będę miała (nie wiem kiedy) - się podzielę :) wybaczcie ze nic nie napisalismy wczesniej ale wszystko było na wariackich papierach i o całej akcji pomocowej dowiedzielismy się na niespełna 24h przed wyjazdem tira z Holandii Quote
Soema Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 anhata napisał(a):A jak w Holandii dowiedzieli się ? Ekstra Z dogo przede wszystkim i tv ;) była tego całaaaaa masa. To niesamowite było. Quote
Wisełka Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 WOW :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Holandia górą :p Jak fajnie że ktoś myśli o Polskich Zwierzakach :loveu: :loveu: :loveu: Quote
anhata Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Aż się wierzyć nie chce. ;> Oby dotarły te dary do najbardziej potrzebujących schronisk. Quote
3 x Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 to jst strona holenderskich przyjaciół polskich zwierząt: klik jest co prawda po ichniemu ale idzie się zorientowac ;) jak klikniecie w "nowości" - druga zakładka od góry to są zdjęcia darów do Polski :) niesamowici są, wyobrażacie sobie (Soema to nie do Ciebie bo Ty to widziałas ;)) 20 ton darów przeróżnych które jeszcze popakowali w specjalne skrzynki takie, które przy niewielkim wkładzie pracy można przerobić na budy nie jeakies mega wypasiona ale zawsze budy zrobiłam kolejne allegro dla Biafry, na odbudowe kojców: roześlijcie gdzie mżecie :) ALLEGRO DLA BIAFRY Quote
leni356 Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 3 x napisał(a):dzisiaj było dobry dzień dzisiaj przyjechał do Krakowa transport darów od dobrych ludzi z Holadii od bardzo dobrych ludzi! przyjechało 20 ton darów :crazyeye: do podziału pomiędzy kilka schronisk/fundacji/organizacji prozwierzęcych i tutaj chciałam ogromnie podziękowac Em_ za to iż na liście odbiorców darów znalazła sie Biafra i Mirandzie, która jest mózgiem operacji :Rose::Rose::Rose: rozmawialam z Iza jakies dwie godz temu, tak na szybko (bo dziewczyna w nocy czy raczej nad ranem spała raptem cała jedną godzinę po przywiezieniu Maciusia) z darów otrzymala m.in. cwierć tony siana dla koni - paczkowanego karmę specjalistyczną dla nerkowców dla psów jak również karmę dla kotów ponieważ Holandia bardzo prosiła o zdjęcia, poprosiłam Izę i ja jak będę miała (nie wiem kiedy) - się podzielę :) wybaczcie ze nic nie napisalismy wczesniej ale wszystko było na wariackich papierach i o całej akcji pomocowej dowiedzielismy się na niespełna 24h przed wyjazdem tira z Holandii Dziewczyny, Mirka z Holandii wszystko organizowała z Mirandą. Mirka spędziła chyba z tydzień na telefonie u siebie w Utrecht organizując całą akcję. Wielkie podziękowania dla Mirki za ogromne poświęcenie czasu, energii i dobrej woli aby całość wyjechała do Polski i zorganizowanie wszystkiego w Polsce :loveu: A tu info od Mirki: [FONT=Verdana, Helvetica, Arial]mozna wpisac sie u Mirandy w ksiedze gosci http://jmvr.org/pageID_7367326.html (trzeba kliknac na 'invoer toevoegen', najlpiej jednak po angielsku, nawet to byloby wskazane, bo wtedy inni goscie widza, ze to nie pic, ze to naprawde dziala (i hm...... przynosza kolejne dary.... :-)))))))) [/FONT] Quote
tula Posted June 17, 2010 Posted June 17, 2010 Obejrzałam tą stronę, niesamowita i niesamowici ludzie:) 3x czy nadal potrzebny jest Salbutamol? Quote
3 x Posted June 17, 2010 Author Posted June 17, 2010 tula napisał(a):Obejrzałam tą stronę, niesamowita i niesamowici ludzie:) 3x czy nadal potrzebny jest Salbutamol? wydaje mi się ze tak, bo on jest w zastepstwie tych drogich leków na astmę a te z tego co zrozumialam konie biora cały czas ale dopytam Izę dokładnie albo poproszę Annę bo ja będę w rozjazdach w ten weekend, trzeba spełnic swój obywatelki obowiązek, żeby potem móc narzekać do woli ;) Ania - zapytałabyś o Salbutamol Izę? a ja jeśli już jestemy przy temacie leków to mam pytanie do ewikS - jak z pieniązkami za te leki które już Iza dostała dla zwierzaków? ile pieniązków i na jakie konto mam ew oddać ? bo tak się umawiałyśmy :) edit: już wiem okazało się ze na miau akurat o syropie pisała Anna - oto jej post: Salbutamol. Tego prawie nie ma, a bardzo potrzebne. Kosztuje cos ok 4 zl butelka i wystarcza na 1 dzien dla 1 konia. Mamy forumowiczke w aptece, ktora moze to kupic i zawiezc do Izy ( jest z Krakowa), tak wiec nie trzeba recept kombinowac. To lek pierwszej potrzeby na astme dla koni. I siano siano siano. Nowy kon Macius, nie je nic poza sianem. Nawet na ukochana przez konie trawe nie chce spojrzec, nie chce muesli, nie tknie owsa, tylko SIANO. Ma 28 lat, w strasznym stanie kopyta.Przez dwa tygodnie byl przywiazany lancuchem do drzewa. Iza umiescila go w pensjonacie, koszt 350 zl miesiecznie. Poza sianem, potrzebuje leku na kopyta i witamin dla staruszkow. Powiedzialam Izie zeby to wszystko zebrala razem i mi podyktowala. Jutro wieczorem powinnam juz wszystko wiedziec. tylko ewik musi się ustosunkowac bo ja nie wiem czy oni tam dziwnie na nią nie popatrzą jak ten syrop w hurtowych ilościach będzie brała ;) ale myślę, ze jak ktoś chce i może sam od siebie kupić to jest to również jak najbardziej wskazane :) Quote
uzona Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Świetne wieści na Dzień Dobry :) Przepraszam za prywatę, ale wątek poczytny i wiele osób tu zagląda, może zaglądnie ktoś kogo zauroczy młodziutka urocza Amelka czekająca na swój dom , tutaj jej wątek http://www.dogomania.pl/threads/185533-M%C5%82odziutka-molosowata-szuka-swojego-domku! Quote
3 x Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 uzona - śliczna sunia :) podlinkowalam na nowo banerek do Biafrowego allegro - zachęcam do pobrania Quote
ewikS Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 witam, chwilę nie miałam dostępu do netu i z zapartym tchem musiałam najpierw wszystko przeczytać... W tej chwili mam w domu odebrane 15 op no-spy w ampułkach dla Biafry. SALBUTAMOL musiałabym zamówić. Napiszcie mi tylko ile potrzeba. Koleżanka zamówiła mi 10+ 7 jest w aptece= czyli 17 będzie na Wieczór, mogę je zawieźć jeszcze dziś razem z tą no-spą. CZekam na info. Finansowo: SALBUTAMOL 1 op 4 zł czyli 17*4=68 zł no-spa 1 op. też ok 4 zł czyli 15*4=60zł. Dokładnie będę wiedziała jak wszystko poprzychodzi z hurtowni. Quote
Lidan Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Przepraszam za offa, ale to pilne: BRUTAL-łagodny buldożek francuski-uciekł z domu Quote
3 x Posted June 18, 2010 Author Posted June 18, 2010 Premier byłw w Lanckoronie Premier w Lanckoronie Quote
Em_ Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Dobry wieczór, dziękuje za wszystkie mile słowa pod naszym adresem. Miranda prosiła mnie o zamieszczenie jej listu-odpowiedzi do Was, co niniejszym czynie (nie wiem, czy uda się taki długi zamieścić, trochę gapa jestem dogomaniacka, ale spróbuje). [W trakcie tlumaczenia doszlam do słów o sobie samej, każdy lubi, jak się go chwali:-), ale bez przesady, niemniej nie mam sumienia tego wyrzucić, skoro sie podjelam wiernego przetlumaczenia:-)]. Zamieszczam to tu, bo tu w tym wątku pisaliście o tym transporcie, nie wiem, gdzie jeszcze, ale proszę uznac, ze to do wszystkich!!! i proszę przekazać wszystkim zainteresowanym, jeśli to mozliwe. Pozdrowienia serdeczne dla wszystkich dzielnych przyjaciół zwierząt!:-) Mirka Quote
Em_ Posted June 18, 2010 Posted June 18, 2010 Dzień dobry wszystkim! Teraz liścik od nas, z Holandii. Przede wszystkim chcę powiedzieć, że my tutaj mamy ogromnie dużo szacunku dla Was, dla Waszej pracy. Wy dziękujecie nam, ale właściwie to my także Wam musimy podziękować – każdego dnia jesteście konfrontowani z sytuacją, która my znamy tylko ze zdjęć i opowieści, i to właśnie Wy wykonujecie tę najważniejszą pracę. Otrzymałam dzisiaj tyle ciepłych i miłych maili, i wiadomości w naszej księdze gości, że co i raz siedziałam przy komputerze ze łzami w oczach. Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy Wam choć trochę pomóc, owszem, było tego dużo, ale zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że w tej chwili dla Was to i tak kropla w morzu potrzeb. Mamy nadzieję, że inne fundacje pójdą w nasze ślady zbierając potrzebne dla Was rzeczy. Porosiłam Mirkę o przetłumaczenie tego listu i zamieszczenie go na Waszym forum, tak, abym mogła od razu każdemu podziękować za te wszystkie wspaniałe, spontaniczne reakcje. Cieszę się na myśl, że dzisiaj pieski znów smacznie podjadły, że koty mogły sobie trochę pomruczeć zadowolone, a koń napoczął pęczek siana, a wieczorem niektóre zwierzątka będą mogły pójść spać w ciepłym koszyku, przykryte kocykiem. Mimo to moje serce zwraca się w stronę tych bezdomnych zwierząt, które tego nie zaznają. Mirka opowiedziała mi, jak to wszystko podzieliliście, jak bardzo pomógł Olek, mówiła o gościnności właściciela stadniny, który specjalnie nam udostępnił pomieszczenie, o jego pracownikach, pomagających przy rozładunku ciężarówki. Fantastycznie ze sobą współpracowaliście! Fundacje, które nam pomogły przy tej akcji, bardzo cenią sobie wiadomości od Was, każda jest zamieszczana na ich stronie internetowej, te wiadomości są dowodem dla sponsorów, że zebrane rzeczy trafiły w dobre i wiarygodne miejsce, bardzo Wam za to dziękujemy. Ale nie tylko Wam chciałabym podziękować, lecz również Mirce (tak, wiem, że to ty będziesz tłumaczyć ten list, cha cha cha), to ona zadbała o to, byśmy mogli się z Wami skontaktować, to ona wszystko załatwiała, bez niej to wszystko absolutnie by się nie udało, do późna w nocy siedziała pisząc maile, dzwoniąc i śląc sms-y do Polski i do nas. Mirka również w naszym imieniu jeszcze raz bardzo dziękujemy za Twoją pomoc i wkład pracy na rzecz zwierząt, jesteś dla nas wszystkich bezcenna. Przesyłamy Wam z Holandii najserdeczniejsze pozdrowienia i życzenia powodzenia! [FONT="]Jury i Miranda (jmvr)[/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.