Jump to content
Dogomania

FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)


Recommended Posts

Posted

Na miau byly oferty kocy, ale Biafra mowila, ze jeszcze nie.
3x jak bedzie zbiorka na Twoje konto, to w tytule przelewu bedzie konkretnie na co to idzie.
Twoje rozliczenia tez bede na Miau oczywiscie przeklejac.

Posted

ale my jesteśmy ciołki!!!

koniecznie, ale to koniecznie, musimy złozyc projekt do skarbonki rozi - ona jest dla starszaków, na poprawe bytu i zdrowia!

poniżej jeden zgłoszony teraz projekt - jest dobrze rozpisany, tak, jak powinien być.
mamy czas do 30 maja.

3 x, może jutro po pracy usiądziemy u mnie i napiszemy, na gorącej linii z biafrą?

do zdobycia dla staruszków - 6000!!!

tutaj watek realizacyjny i opis zgłoszonego projektu: http://www.dogomania.pl/threads/184079-CZWARTY-ETAP-**skarbonka**-CZWARTY-ETAP/page2

Posted

[quote name='sleepingbyday']ale my jesteśmy ciołki!!!

koniecznie, ale to koniecznie, musimy złozyc projekt do skarbonki rozi - ona jest dla starszaków, na poprawe bytu i zdrowia!

poniżej jeden zgłoszony teraz projekt - jest dobrze rozpisany, tak, jak powinien być.
mamy czas do 30 maja.

3 x, może jutro po pracy usiądziemy u mnie i napiszemy, na gorącej linii z biafrą?

do zdobycia dla staruszków - 6000!!!

tutaj watek realizacyjny i opis zgłoszonego projektu: http://www.dogomania.pl/threads/184079-CZWARTY-ETAP-**skarbonka**-CZWARTY-ETAP/page2


popatrze w domu
i jak najbardzie mogę pomoc myslec :)

Posted

Czy jest pewne, że Biafra tam będzie mogła wrócić? Już sama nei wiem, czy zbierać deklarację pomocy, czy rzeczy.
U nas w Sandomierzu lało i przestało i znów się chmurzy :shake:

poszło 40zł.

Posted

Soema napisał(a):
Czy jest pewne, że Biafra tam będzie mogła wrócić? Już sama nei wiem, czy zbierać deklarację pomocy, czy rzeczy.
U nas w Sandomierzu lało i przestało i znów się chmurzy :shake:

poszło 40zł.



nie jest pewne
na chwile obecną pod wieloma rygorami może tam przebywac
ale myślę ze poki co trzeba zbierać finansową pomoc na bieżace potrzeby sygnalizowane przez Biafę czy na bieżacą karmę dla zwierzaków

jesli zdarzy sie tak, ze dom nei wytrzyma
lub ekspertyzy geodezyjne/budowlane wykażą ze dom nie nadaje się do zamieszkania
bedziemy ruszac z pomoca materialna

rozmawialam kilak razy z Iza o potrzebach materialnych teraz, mówię tutaj o ubrankach zabawkach itd
na chwilę obecną nie jest taka pomoc potrzebna
Iza ma dostęp do ubrań, pasty do zębów itd
tak samo z rzeczami dla Małej

ja wiem ze wszyscy siedzimy jak na bombie
ale musimy to wytrzymac

dziękuję Soema

Posted

Iza spotkala sie dzis z bieglym.

MOZEMY URATOWAC DOM.

W tym celu Iza musi w odleglosci 7 metrow od domu (pomiedzy domem, a skarpa) wykopac row o glebokosci 1,5 metra, szerokosci 30 cm, dlugosci 60 metrow...
Row musi zostac wypelniony grubym kamieniem.
Jedna sciana rowu ma byc zabezpieczona folia izolacyjna, w srodku musza byc umieszczone rury drenazowe.
Zabezpieczy to dom przez splywajaca woda, nie bedzie ona podsiakac do piwnic i fundamentow i skieruje ja do pobliskiego stawu.


Wniosek: jesli chcemy pomoc Izie uratowac dom musimy sprobowac zebrac pieniadze na min 3 wywrotki gruzu ( 800 zl kazda..) na rury i folie( jeszcze nie wiem ile).

Dzis zostana zakupione amortyzatory i sprzegielka. To co zostanie przechodzi na fundusz budowalny.
Wystawimy bazarek z obrazami olejnymi ( jeden piekny jamnik, kilka z kotami).
Prosimy o bazarki, o wplaty, o reklame watku i bazarkow gdzie sie da...
Nie wyobrazam sobie utraty domu....

Sbd, 3 x - moze uda sie z tym watkiem, ktory podalas..

Posted

Anna33 jesteś pewna że chodzi o typowy gruz, a nie o żwir określonej grubości? Jestem świeżo po pracach drenażowych i zabezpieczających wokół mojego domu i tam kazano nam wkopać te rury drenażowe faktycznie do wykopu, którego boki od strony domu zostały zabezpieczone folią, ale zasypywaliśmy nie gruzem, tylko żwirem, najpierw grubszym (normalnie kamienie otoczaki i podobne), potem drobniejszym. Typowy gruz budowlany z połamanych cegieł, betonu mógłby pouszkadzac te rury drenażowe (podobno). Ceny za żwir mają tam ... powodziowe ale nie ma wyjścia, trzeba zbierać kasę, nie będziemy przecież wozić z daleka. My za gruby płaciliśmy 400 zł za wywrotkę a za cieńszy 800, nie mogę sobie teraz przypomnieć, jak się ten cieńszy nazywał, jakoś specjalistycznie cholercia, jak tylko sobie przypomnę, to napiszę. Pls policzcie dziewczyny, ile to kasy na cito potrzeba, 3 ciężarówki kamieni to naprawdę niewiele, wbrew pozorom :)

edit: ten drobniejszy żwir się nazywa grys :) tak po prostu :)

Posted

na teraz mamy na musli i na siano
doszło kilka wpłat
rozliczę wieczorem ale juz na oko widzę ze i musli i siano będzie :)

dziekuję :)

Posted

Iza okreslila to jako grubsze kamienie, czyli dokladnie to o czym piszesz. Ona na miejscu wie dokladnie co zamowic, a to okreslenie "gruz" to tak na nasz, roboczy uzytek :-)
Jedna wywrotka kosztuje 800 zl, wiec pewnie o ten drobniejszy chodzi. Ale w duchu sie obawiam, czy te ceny gwaltownie nie wzrosna...wiadomo, wszyscy tego beda potrzebowac.

Posted

Anna_33 napisał(a):

Wystawimy bazarek z obrazami olejnymi ( jeden piekny jamnik, kilka z kotami).
Prosimy o bazarki, o wplaty, o reklame watku i bazarkow gdzie sie da...


Dziewczyny, przepraszam, że odzywam się w takiej sumie błahej sprawie, ale śledzę wątek cały czas i trzymam kciuki. Chodzi tylko oto, że bazarki muszą być wg regulaminu na pomoc bezdomnym zwierzętom (ewentualnie tym w DT), więc zanim ktoś sie napracuje, to proszę zwróćcie uwagę na to. Pewne rzeczy może lepiej wystawić na allegro, jeśli tutaj ma byc bazarek zamknięty z tego powodu.

Posted

Oczywiście, tylko piszecie o ciężarówkach żwiru, rurach, częściach do samochodu...na to bazarków chyba się nie da :sad: oczywiście zawsze na karmę i np. odbudowę kojców jak najbardziej.

Posted

madcat1981 napisał(a):
Dziewczyny, przepraszam, że odzywam się w takiej sumie błahej sprawie, ale śledzę wątek cały czas i trzymam kciuki. Chodzi tylko oto, że bazarki muszą być wg regulaminu na pomoc bezdomnym zwierzętom (ewentualnie tym w DT), więc zanim ktoś sie napracuje, to proszę zwróćcie uwagę na to. Pewne rzeczy może lepiej wystawić na allegro, jeśli tutaj ma byc bazarek zamknięty z tego powodu.


ciapuś napisał(a):
Ale przecież Biafra ma pod opieką masę koni i psów, więc bazarki jest na co wystawiać ;)


madcat1981 napisał(a):
Oczywiście, tylko piszecie o ciężarówkach żwiru, rurach, częściach do samochodu...na to bazarków chyba się nie da :sad: oczywiście zawsze na karmę i np. odbudowę kojców jak najbardziej.

Trzeba zrobić bazarek na pomoc FUNDACJI i będzie ok. Bo jakby nie było, Biafra jest Fundacją, koty, psy, konie to jej podopieczni.. co dla siebie to dla nich.

Posted

Soema napisał(a):
Trzeba zrobić bazarek na pomoc FUNDACJI i będzie ok. Bo jakby nie było, Biafra jest Fundacją, koty, psy, konie to jej podopieczni.. co dla siebie to dla nich.


Wpłata z bazarku (na Fundację) na konto Fundacji !

Posted

Finetta napisał(a):
Wpłata z bazarku (na Fundację) na konto Fundacji !

Wystarczy napisać do modów, z opisem zaistniałej sytuacji i z prośbą o wyjątek.
Tak właśnie zrobiła Murka i zbiera pieniądze... na wybieg dla jednego psa, Loriego.
Tu sytuacja jest chyba bardziej oczywista..

Posted

Przecież jak się robi bazarki to zbiera się pieniądze na własne konto, a później prosi kogoś z fundacji o potwierdzenie wpłaty przelewem/gotówką/w naturze, więc nie przesadzajmy. Zbieramy na pomoc Fundacji/Biafrze/psom/kotom/koniom....

Posted

Sluchajcie, nie szukajmy problemow. Kojce juz sa zniszczone, jeden ledwie stoi.
Dobrze, ok, powinnam byla napisac, ze row odgrodzi nie tylko dom, ale tej kojce.
Bo taka jest prawda.
Jesli Biafra nie kupi zwiru, nie wykopie rowu lub straci samochod, to przepadnie cala fundacja.
Gdzie bedzie trzymala psy? gdzie znajda schronienie koty?
Zalalo teren fundacji, zniszczona jest karma, zniszczone sa kojce.
W tej chwili robimy zbiorki na kilka kont z uwagi na stan powodziowy.
To jest SYTUACJA KRYZYSOWA. W calej Polsce, i cala Polska wie, ze teraz nie dzielimy wlosa na czworo tylko ratujemy co sie da.
Wplacamy na konto Fundacji, kto chce moze wplacac na prywatne konto Biafry.
Zbiorki na konkretne potrzeby robimy na konta pomocnicze.
Powtarzam. Jak sobie wyobrazamy, ze Biafra w glinie po kolana, z siadajacym co chwila swiatlem, ze juz o necie nie wspomne usiadzie na pniu z laptopem i bedzie wplaty potwierdzac, rozliczac i wysylac pw??
No litosci.
Jak padnie dom, to koniec. Namiot sobie rozbije zeby zajac sie psami?
A jak zdechnie samochod, to z 15 kilowym worem poleci 50 km zeby psy nakarmic?

Tak, piszemy o ciezarowkach, zwirze, samochodzie - bo bez tego fundacja przestanie istniec i wtedy bedziemy szukac domow dla 20 koni, psow i 16 kotow.
Bedziemy pozniej pisac o cemencie i innych artykulach budowlanych. To tez bedzie psom potrzebne, bo z karmy im lepianek Biafra nie ulepi.
Psy musza jesc, stad zbiorka na karmy. Ale musza tez gdzies mieszkac.

Bazarek z obrazami bedzie przeznaczony na zakup materialow budowlanych, ktore sluza do uratowania Fundacji i znajdujacych sie w niej zwierzat.

Co do Modow, to nawet nie wiem, czy trzeba pisac. Sami widza co sie dzieje, ze sytuacja jest wyjatkowo i ze caly czas chodzi o zwierzeta.
Czy Biafra prosila o cos dla siebie?
Czy prosila o jakies rzeczy dla siebie lub dziecka?
Nie.
Caly czas mowi tylko o ratowaniu Fundacji, miejsca pobytu zwierzat.

Posted

Soema napisał(a):
Wystarczy napisać do modów, z opisem zaistniałej sytuacji i z prośbą o wyjątek.
Tak właśnie zrobiła Murka i zbiera pieniądze... na wybieg dla jednego psa, Loriego.
Tu sytuacja jest chyba bardziej oczywista..

Dla wyjaśnienia, żeby nie było zaraz jakiś "kwasów": Lori to nie jest prywatny pies Murki, to bardzo wystraszony wielkopies wyciągnięty ze schroniska z Mielca, gdzie tak się bał wszystkich i wszystkiego, że wykopał sobie dziurę większą niż on, byle się schowac i znikał w oczach. Jest na utrzymaniu mieleckich wolontariuszek i wielkich złudzeń nie mamy: na razie bardziej ma perspektywy na dożywocie u Murki niż na adopcję. Jest naprawde wielki, nie nadaje się na spacery na smyczy, po brawurowej ucieczce z wrzesnia i 3 tygodniowej akcji łapania siedzi zamknięty w swoim kojcu, więc żeby wreszcie mógł spacerować Murka chce dla niego zrobić solidnie ogrodzony wybieg. Jest cały czas socjalizowany, oswajany, ale to mega trudna praca. To tyle tytułem wyjaśnienia, nie chce offować, ale nie chce też, żeby poszła fama, ze ktoś tu bazarki na prywatne psy sobie robi.

Posted

Poprosze o konto -budowlane.
Moim zdaniem teraz priorytetem jest nazbieranie na ten system odwadniajacy teren (rury, zwir itd). Niezaleznie czy dom da sie uratowac (o co sie modle), czy bedzie trzeba budowac nowy, to musi byc zrobione w pierwszej kolejnosci. To zabezpieczy nie tylko dom ale i kojce.
Zreszta strazacy caly czas robia cos takiego na tej gorze tyle, ze ze na wieksza skale. http://www.wiadomosci24.pl/artykul/na_osuwiskach_w_lanckoronie_ratownicy_odwadniaja_teren_140021.html

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...