Jump to content
Dogomania

FRED i Baca za TM, teraz majestat rządzi a rudy dodaje kolorytu ;)


Recommended Posts

Posted

Kurczę, weci Jetsana też się boją, a on tylko stoi i ma ich gdzieś. Nie ucieka, ale nie szuka kontaktu, a daje ze sobą wszystko robić. Tylko jedna moja wetka nie ma oporów i nawet jak była potrzeba, to psa na glebę wywaliła. Jetsan u weta nigdy nie ma kagańca ;)
Jedna wetka zaglądając do książeczki była bardzo zdziwiona rasą i wpisanym imieniem, patrzy, patrzy, próbuje przeczytać Jetsan Gonkhang, coś tam mamrocze, po czym pyta jak się pies nazywa :lol:
Jetsu sporo macha ogonem, czasem i na obcych, głównie na młodzież, bo pewnie myli ich z moimi znajomymi, czy też rodzeństwem. A jak wychodzimy na spacer to jest szał ciał, piruety, obroty, podskoki, machanie ogonem na całego. Aż się czasem zastanawiam, czy aby na pewno to tybek :)

Pytania o rasę, różne komentarze to norma, tak samo jak pytanie o cenę.
Ja jestem raczej drobna, niska, Jetsan wygląda na jakieś 80cm w kłębie (ja mam tylko 160cm), dlatego ludzie różnie na nas reagują :)

Posted

[quote name='Florentynka']

A Prodziak faktycznie, bezkonkurencyjny !

Przyjechała APSA po "resztki" prodziakowej szczenięcej karmy...
zapakowała karmę do bagażnika... ochroniarz sam się zapakował...
drugi też miał ochotę się zapakować, ale realnie ocenił warunki "lokalowe" :D

Posted

inka33 napisał(a):
A dlaczego mię nikt nie poinformował, że Pani Fotograf przyjeżdża...? Tak prosiłam... :bigcry: :bigcry: :bigcry:


bo to było z nienacka
ale zaniedługo przecież spacer wspólny po lesie z tybciem i kaukazem planujemy
tylko Asia Morgana przytyje ;)

Posted

[quote name='Florentynka']Ubocznym efektem tego jest strach weterynarza. Nasz wet - wielki facet, który bez problemu radzi sobie z psim psychopatą, blisko 50 kilogramowym owczarkiem mojej przyjaciółki, naprawdę agresywną wredą, wymięka przy Gjalponie. Gjalpo nigdy nawet na niego nie warknął, ba, w ogóle raczej na niego nie patrzy, a ten stoi w bezpiecznym dystansie i woła "proszę go przytrzymać". Zastanawiałam się o co chodzi i rozgryzłam temat - Gjalpo ma inny język ciała niż przeciętny pies. Właściwie nie ma, jeśli porównać z podręcznikami na temat psich póz i min i ich znaczenia. I biedny weterynarz nie wie, czego ma się spodziewać.
Ja tam się nie dziwię, jak raz nocowałam dobermana, który stał i się patrzył, to też się go bałam. A on tylko czekał, kiedy podejdę i się nim zajmę, ale ta mimika, a raczej jej brak w wydaniu psa o takim wyglądzie była osłabiająca.
Z tą mową ciała coś jest, Prodziak jest miły i w ogóle, ale to Fred ma przyjemniejszy wyraz pyska. A właściwie to powinnam napisać, że to Fred ma w ogóle jakiś (przyjemny) wyraz na pysku.

[quote name='inka33']A dlaczego mię nikt nie poinformował, że Pani Fotograf przyjeżdża...? Tak prosiłam... :bigcry: :bigcry: :bigcry:
Tym razem nie było pani fotograf, tylko pani kurier-po-zmroku.
Mogłabym co najwyżej dostarczyć Ci kotka :cool3:

Dzięki za karmę! Już powiedziałam Morganowi, że jak teraz nie przytyje, to jego przerobię na karmę ;)

Posted

[quote name='APSA']Ja tam się nie dziwię, jak raz nocowałam dobermana, który stał i się patrzył, to też się go bałam. A on tylko czekał, kiedy podejdę i się nim zajmę, ale ta mimika, a raczej jej brak w wydaniu psa o takim wyglądzie była osłabiająca.
Z tą mową ciała coś jest, Prodziak jest miły i w ogóle, ale to Fred ma przyjemniejszy wyraz pyska. A właściwie to powinnam napisać, że to Fred ma w ogóle jakiś (przyjemny) wyraz na pysku.
Prodziak tez ma wyraz pyska
mówiący gdzie ma wszystko i wszystkich
no a Fred to Fred :loveu:

[quote name='APSA']

Dzięki za karmę! Już powiedziałam Morganowi, że jak teraz nie przytyje, to jego przerobię na karmę ;)
jak juz całe dogo o tym wie, to Morgan nie ma innego wyjścia jak zostac przytyty ;)

Posted

3 x napisał(a):
bo to było z nienacka
ale zaniedługo przecież spacer wspólny po lesie z tybciem i kaukazem planujemy
tylko Asia Morgana przytyje ;)

To ja się zapisuję - o ile tymczas jakiś do focenia będzie. ;)

APSA napisał(a):
Tym razem nie było pani fotograf, tylko pani kurier-po-zmroku.
Mogłabym co najwyżej dostarczyć Ci kotka :cool3:

A, to OK. :)

Kotka to ja juz mam - we łbie. :p

Posted

inka33 napisał(a):
To ja się zapisuję - o ile tymczas jakiś do focenia będzie. ;)

ja to licze ze jako tymczas przyjedzie przytyty Morgan :loveu:

Posted

Naszej Qwendzi wet sie nie boi , zawsze idziemy bez kagańca a na poczekalni zawsze słyszymy komentarze " jaki ten pies spokojny" bo Qwendi ma wszystko gdzieś , poloży się i śpi , ja zawsze mówie ze Qwendi to pies z "autyzmem" klapki na oczy i nic ja nie interesuje , nic do niej nie dociera , ważne że jest gdzie sie połozyć i podrzemać , na wystawach też przyprawia ludzi o śmiech , tak jak na Poznanskiej , położyła sie na schodku i postanowiła się przekręcic na drugi bok z pozycji leżącej i prawie spadła z tego schodka ale nie odpuściła trzeba było ją podtrzymac i przesunąć a ona tylko westchnęła i spała dalej :lol:

a ogonem macha i to bardzo mocno ale tylko na nas domowników , dla obcych nie ma ogona :shake: obcy sa źli a zwłaszcza płeć męska :shake:

Posted

[quote name='inka33']Będziesz miała na tymczasie grubego Morgana...? :-o
przytytego
a to różnica

[quote name='dOgLoV']Naszej Qwendzi wet sie nie boi , zawsze idziemy bez kagańca a na poczekalni zawsze słyszymy komentarze " jaki ten pies spokojny" bo Qwendi ma wszystko gdzieś , poloży się i śpi , ja zawsze mówie ze Qwendi to pies z "autyzmem" klapki na oczy i nic ja nie interesuje , nic do niej nie dociera , ważne że jest gdzie sie połozyć i podrzemać , na wystawach też przyprawia ludzi o śmiech , tak jak na Poznanskiej , położyła sie na schodku i postanowiła się przekręcic na drugi bok z pozycji leżącej i prawie spadła z tego schodka ale nie odpuściła trzeba było ją podtrzymac i przesunąć a ona tylko westchnęła i spała dalej :lol:

a ogonem macha i to bardzo mocno ale tylko na nas domowników , dla obcych nie ma ogona :shake: obcy sa źli a zwłaszcza płeć męska :shake:

to zupełnie jak Fredzio
twierdzę, że jest autystyczny

Posted

Byliśmy u weta z Fixem dziś;)

I wiesz kto wlazł? :razz: Taki mocniej afro prodziak :) Osiomięsięczny :) Ile Prodzio ma?


Zadałam intylygyntne pytanie...

A to Mastif Tybetański jest?? :diabloti:

A Idefix chciał go ugryźć w nos... :splat:

( a prosiłam zeby go nie dopuszczali do Fixa który to siedział za moimi nogami )

Posted (edited)

[quote name='Saththa']Byliśmy u weta z Fixem dziś;)

I wiesz kto wlazł? :razz: Taki mocniej afro prodziak :) Osiomięsięczny :) Ile Prodzio ma?


Zadałam intylygyntne pytanie...

A to Mastif Tybetański jest?? :diabloti:

A Idefix chciał go ugryźć w nos... :splat:

( a prosiłam zeby go nie dopuszczali do Fixa który to siedział za moimi nogami )

Prodzik ma prawie rok - za niedługo będzie miał urodziny :)
mastifki mają cieczkę raz do roku i wszystkie mioty rodzą się od listopada do marca, wiec to rówieśnik Prodzika był
tyle że Prodzik już nie ma afro (tzn ma ale nieznacze) z dwóch powodów:
1. w większosci zmienił sierść na nieszczenięcą
2. ma metkę made in tybet from polad a nie made in china form poland ;)
(na zdjeciu pierwszym jest ojciec Prodziaka, fotka pochodzi ze strony Mahatma La, zdjecie drugie z ściagnełam z netu)

ale chyba trochę wstydzi się swojej fryzury
bo ją chowa do zdjęcia


chociaz moim zdaniem nie wygląda z nią źle
z przodu


z tyłu


Panswto od afroprodziaka nie byli zdziwieni że wiesz co to za rasa?

a co do gryzienia w nos to dla Prodziaka najlepsiejsza zabawa jak inny pies sie na niego wcholerwia i go chce pogonić :evil_lol:

swoją droga nie kumam że ktos może nie rozumiec słowa mówionego, że nie chcesz aby ktoś podchodził do Fixa
Prodziaka dopuszczamy do psów ale jak widzimy ze ktos idzie z zasmyczowanym to dopiero na wyraźną chęc tamtego właściciela pozwalamy podejść naszym

Edited by 3 x
Posted

Przyznałam się, ze "wirtualni" znajomi mają :lol:

Ja tez nie rozumiem. Fix był grzeczny u weta przez godzinę nawet miedzy dwoma kotami siedział a ma różne odpały dlatego prosiłam aby takiego bezpośredniego kontaktu nie było jednak, nie chciałam go prowokowac I wyszło na to, że chciał udziabać ja go opierdzieliłam (mimo, ze zasadniczo mu się nie dziwię bo go trochę wielki Tybetanski łeb osaczył) i weszlismy do gabinetu :splat: czyli czym zakonczył godzinne posiedzienie grzeczniutkie w poczekalni? "Awantura" ehhh

trochu mi było przykro.

Prodziaka dopuszczamy do psów ale jak widzimy ze ktos idzie z zasmyczowanym to dopiero na wyraźną chęc tamtego właściciela pozwalamy podejść naszym


Ja zasadniczo tez tak mam. nic na siłę;) tutaj nie chodziło o to, ze się boję bo tamten zrobi coś mojemu... tylko na odwrót :diabloti:


No prodziakowe Afro jest "ogarnięte" heheh tamten miał masakryczne :) Z opola przyjechał:)

Posted

Saththa napisał(a):

zasadniczo mu się nie dziwię bo go trochę wielki Tybetanski łeb osaczył


Najlepsze są scenki: idzie średniej wielkości pies (ast, golden, labrador, ONek itp), pierwszy podchodzi Prodziak, kulturalnie obwąchuje dając jednocześnie siebie obwąchać i w tym czasie podchodzi Fred, i również pełna kultura, boczkiem do zadka, ale po drugiej stronie. Tak, że "delikwent" jest między Prodziakiem i Fredem. Miny psów... rozszerzone oczy i konsternacja "o ku....wa! o ku...wa! co ja mam zrobić?! Na wszelki wypadek nie będę się ruszał..."

:D

Posted (edited)

[quote name='Gremlin']Najlepsze są scenki: idzie średniej wielkości pies (ast, golden, labrador, ONek itp), pierwszy podchodzi Prodziak, kulturalnie obwąchuje dając jednocześnie siebie obwąchać i w tym czasie podchodzi Fred, i również pełna kultura, boczkiem do zadka, ale po drugiej stronie. Tak, że "delikwent" jest między Prodziakiem i Fredem. Miny psów... rozszerzone oczy i konsternacja "o ku....wa! o ku...wa! co ja mam zrobić?! Na wszelki wypadek nie będę się ruszał..."

:D

i komentarz włąścicieli:
"do tej pory myślałem/am, że mój jest duży" :evil_lol:

Saththa - nie przejmuj się (wiem wiem, łatwo mi mówić) ale z opisu sytuacji wynikia, że to nie bezpośrednia wina Fixa tylko właścicieli tybcia
może z opola bliżej do chin ? <klik>
chociaz w wieku 8 miesięcy to Prodziu też miał większe afro



(zdjęcia by Apsy)

[quote name='gusia0106']same niekulturalne spotykacie! Kajuś nigdy by nie powiedział "o ku...wa" :)
w końcu na pragę północ nie mamy daleko ;)
nie to co ą i ę ta druga strona wisły ;)

Edited by 3 x
Posted

oj rozpisalam sie rozpisalam o chinach, nepalu tybecie itd
ale wzieło i mi wcięło ;)

tak czy siak kończymy dyskusję o czystości rasy u tybciów (chociaż pewnie jeszcze kiedyś wam się uzewnętrznię)

i oddajemy się błogiemu lenistwu :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...