Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 609
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zofia.Sasza napisał(a):
Kochana, ja jestem stara i cyniczna. Do tego jestem pracownikiem prasy brukowej.


nic nie pozostało tylko do trumny sie połozyc i na smierc czekac..;)

Zofia.Sasza napisał(a):
Mnie nie interesuje czy to jest prawda czy nie, tylko jaki to przyniesie efekt społeczny. A będzie on dokładnie taki, że ludzie będą współczuć Wahl. Oczywiście, że to prawda, co napisali. Ale można było też pokazać tę samą prawdę od innej strony - od strony psów. Tak się nie stało.
A naród czyta i nic nie rozumie. Współczuje starej kobiecie, a psy i koty wuj go obchodzą...

Jakiegoż efektu spolecznego Zofia.Sasza zyczylabys sobie po artykule nt. Wahl? Po artykule z NW tylko ostatni tuman bedzie wspolczul Wahl.
Jako swoiste re na artykul spłodzony przez Panie z Polityki - ten tekst odwrocil postrzeganie sytuacji przez czytelnika o 180stopni. Dramat psow jest tłem jednej i drugiej opowiesci. I one wlasnie na tym skorzystaja! Tak wnikliwie te teksty przeanalizowalas, ze WIESZ jaki dokladnie beda mialy oddzwiek? Czy posiłkujesz sie na badaniach własnych (co nie znaczy na opinii ciotki Jadzki i sasiadki Mariolki). Pytam, bo kompletnie nie rozumiem Twojego odbioru tych artykulow..

Jak to ładnie i fachowo nazywasz target Polityki i NW wg mnie jest juz wyedukowany. Skąd wiadomo co szykuje GW, i czy to nie spiskowa teoria dziejow, ze cos pro-wahlowego? Coz ja z kolei wiem, ze szykuja materiał bo temat wywolal dyskusje spoleczna (co prawda mini-mini, ale zawsze), a nowe ujecie sprawy na pewno jest tym czego teraz goraczkowo szukaja. GW znana jest z upodobania do serii artykulow stopniujacych napiecie, opowiadajacych co kilka dni co nowego piszczy w trawie. Fundacjo i Wolni Działacze - tak z ręką na sercu, kto zadzwonil do GW, kto choc maila skrobnal, kto chociaz na alert24 co napisal?? Nikt, bo ktostam, kiedystam na wątku bąknął ze Wahlowa obstawiona, ze nikt Tyszkiewiczowej (btw. to zdziwiona bylam ze ona jeszcze zyje, ile ona moze miec lat - 90??) nie chce sie narazic.
Opanujcie sie.

Pozostaje jeszcze Fakt ponformowac o dramacie psow i w rękę pocałują. A jak gotowy material dostaną, to i moze za wierszowke dorzuca. A wiecie dlaczego do tej pory nie napisali? nie za strachu; nie napisali - bo to nudne..

Wracając do efektow spolecznych

Rozumiem, ze nie chodzi o tylko i wylacznie o pozytywne efekty dla zwierzat. Jakiż wiec efekt społeczny byłby dla Ciebie satysfakcjonujący, Zofio.Saszo? Spontaniczne wywiezienie B. Wahl na wozie z gnojem przez czytelnikow szukajacych sprawiedliwosci? , jak Jagne z Chlopow? Czy wycieczki szkolne wybijajace szyby w jej domu? TAK. BYLOBY SPRAWIEDLIWIE. Spoleczny lincz, przymusowe leczenie, upokorzenie. To bylaby kara za to co zrobila, za los jaki zgotowala tym zwierzetom.

Pozwolcje Jej odejsc z godnoscia, moze tego nie widac po czynach czy slowach, ale ona tego potrzebuje i czeka na swoja ostatnia szanse na wygrzebanie sie z tego bagna. Chocby przez szacunek dla tych zwierzat ktore w ciagu tych 13 lat rzeczywiscie uratowala.

EDIT: odpowiedajac na pytanie: Bylas? Widziałaś? - nie nie bylam, widzialam tylko zdjecia, czytalam opisy. Dramat, ktory za serce sciska.

Posted

marta925 napisał(a):
nic nie pozostało tylko do trumny sie połozyc i na smierc czekac..;)


Jakiegoż efektu spolecznego Zofia.Sasza zyczylabys sobie po artykule nt. Wahl? Po artykule z NW tylko ostatni tuman bedzie wspolczul Wahl.
Jako swoiste re na artykul spłodzony przez Panie z Polityki - ten tekst odwrocil postrzeganie sytuacji przez czytelnika o 180stopni. Dramat psow jest tłem jednej i drugiej opowiesci. I one wlasnie na tym skorzystaja! Tak wnikliwie te teksty przeanalizowalas, ze WIESZ jaki dokladnie beda mialy oddzwiek? Czy posiłkujesz sie na badaniach własnych (co nie znaczy na opinii ciotki Jadzki i sasiadki Mariolki). Pytam, bo kompletnie nie rozumiem Twojego odbioru tych artykulow..

Jak to ładnie i fachowo nazywasz target Polityki i NW wg mnie jest juz wyedukowany. Skąd wiadomo co szykuje GW, i czy to nie spiskowa teoria dziejow, ze cos pro-wahlowego? Coz ja z kolei wiem, ze szykuja materiał bo temat wywolal dyskusje spoleczna (co prawda mini-mini, ale zawsze), a nowe ujecie sprawy na pewno jest tym czego teraz goraczkowo szukaja. GW znana jest z upodobania do serii artykulow stopniujacych napiecie, opowiadajacych co kilka dni co nowego piszczy w trawie. Fundacjo i Wolni Działacze - tak z ręką na sercu, kto zadzwonil do GW, kto choc maila skrobnal, kto chociaz na alert24 co napisal?? Nikt, bo ktostam, kiedystam na wątku bąknął ze Wahlowa obstawiona, ze nikt Tyszkiewiczowej (btw. to zdziwiona bylam ze ona jeszcze zyje, ile ona moze miec lat - 90??) nie chce sie narazic.
Opanujcie sie.

Pozostaje jeszcze Fakt ponformowac o dramacie psow i w rękę pocałują. A jak gotowy material dostaną, to i moze za wierszowke dorzuca. A wiecie dlaczego do tej pory nie napisali? nie za strachu; nie napisali - bo to nudne..

Wracając do efektow spolecznych

Rozumiem, ze nie chodzi o tylko i wylacznie o pozytywne efekty dla zwierzat. Jakiż wiec efekt społeczny byłby dla Ciebie satysfakcjonujący, Zofio.Saszo? Spontaniczne wywiezienie B. Wahl na wozie z gnojem przez czytelnikow szukajacych sprawiedliwosci? , jak Jagne z Chlopow? Czy wycieczki szkolne wybijajace szyby w jej domu? TAK. BYLOBY SPRAWIEDLIWIE. Spoleczny lincz, przymusowe leczenie, upokorzenie. To bylaby kara za to co zrobila, za los jaki zgotowala tym zwierzetom.

Pozwolcje Jej odejsc z godnoscia, moze tego nie widac po czynach czy slowach, ale ona tego potrzebuje i czeka na swoja ostatnia szanse na wygrzebanie sie z tego bagna. Chocby przez szacunek dla tych zwierzat ktore w ciagu tych 13 lat rzeczywiscie uratowala.


Ad. 1 - Dałam artykuł do przeczytania trzem osobom spośród moich sąsiadów - wszyscy zrozumieli go identycznie, współczuli p. Wahl a nie psom. W połączeniu z moja wiedza zawodową odnośnie recepcji materiałów prasowych uprawnia mnie to do stwierdzenia, że wymowa tekstu jest pro-wahlowska.

Ad. 2 - Dzwoniłam kilkakrotnie do różnych osób z GW (m.in. do autora tekstu z przedwiośnia tego roku o Boguszyckim Raju) i za każdym razem napotykałam mur. P. Wahl jest dobroczyńcą tych psów, a my się czepiamy - tak to można streścić. O ile wiem, z dziennikarzami GW kontaktowały się też dziewczyny z Zarządu. Nie pisz więc, że nikt, bo mijasz sie z prawdą.

Ad. 3 - Fakt o tym nie napisał - fakt. Zarząd OS (Ewa i Agnieszka) prosił o nierozpętywanie nagonki w tabloidach, ta prośba została przez pewne osoby uszanowana. A na marginesie - czy Ty naprawdę sądzisz, że materiał ilustrowany zdjęciem p. Tyszkiewicz, a w tle Ninka, Ajaks, Szansa byłby nudny? To ja Cię zapewniam - nie byłby.

Ad. 4 - Satysfakcjonowałoby mnie, gdyby Czytelnicy zobaczyli prawdziwą p. Wahl. Starszą już kobietę, wbrew swoim intencjom powodującą straszliwe cierpienie przygarniętych przez siebie zwierząt. I aby ku własnemu i zwierząt dobru p. Wahl przestała wywierać relny wpływ na funkcjonowanie przytuliska.

A tak ogólnie biorąc - byłam przekonana, że dyskutujemy to właśnie o recepcji tekstu prasowego, a nie fundamentalnych sprawach dotyczących dobra i zła...

Posted

nie mam pojecia co to jest recepcja tekstu prasowego. Ja wypowiedzialam sie nt. odbioru artykulu.

1. opinia 3 sąsiadow wg mnie jest rownie bezpodstawnym argumentem, jak podane przeze mnie 2 osoby z najblizszego srodowiska. Twoich zawodowych kompetencji nie podwazam, wszak pewnie dlugo pracujesz w brukowcu (bez obrazy)

2. jesli na pw mozesz podac mi te nazwiska (lub choc inicjaly) to bedziemy miec pewnosc, ze tego tekstu nie pisza 2 rozne zespoly (a moze pisza;)

3. bylby nudny. nie wiedzialam o prosbie zarzadu i rozmawialam z nimi. niemniej gotowca chetnie przyjma i skorzystaja. co prawda nie proponowalam Tyszkiewicz, bo nie wiedziaalm ze taka role ona w tym odgrywa (swoja droga, jaka, to przeciez czlonek odwolanego zarzadu tylko??)

4. bez komentarza. naiwnie sadzilam ze chodzi o zwierzeta - przede wszystkim o zwierzata. powtarzam - pozwolcie jej godnie odejsc. powolanie nowej fundacji wg Was czym jest? myslec, ...., myslec! to nie boli

Posted

marta925 napisał(a):
nie mam pojecia co to jest recepcja tekstu prasowego. Ja wypowiedzialam sie nt. odbioru artykulu.

1. opinia 3 sąsiadow wg mnie jest rownie bezpodstawnym argumentem, jak podane przeze mnie 2 osoby z najblizszego srodowiska. Twoich zawodowych kompetencji nie podwazam, wszak pewnie dlugo pracujesz w brukowcu (bez obrazy)

2. jesli na pw mozesz podac mi te nazwiska (lub choc inicjaly) to bedziemy miec pewnosc, ze tego tekstu nie pisza 2 rozne zespoly (a moze pisza;)

3. bylby nudny. nie wiedzialam o prosbie zarzadu i rozmawialam z nimi. niemniej gotowca chetnie przyjma i skorzystaja. co prawda nie proponowalam Tyszkiewicz, bo nie wiedziaalm ze taka role ona w tym odgrywa (swoja droga, jaka, to przeciez czlonek odwolanego zarzadu tylko??)

4. bez komentarza. naiwnie sadzilam ze chodzi o zwierzeta - przede wszystkim o zwierzata. powtarzam - pozwolcie jej godnie odejsc. powolanie nowej fundacji wg Was czym jest? myslec, ...., myslec! to nie boli



Ad. 2 - Nie mogę. Poza nazwiskiem dziennikarza "stołka", który pisał o Boguszycach w marcu-kwietniu, ale jego numer mi wsiąkł, można sprawdzić w archiwum GW.
Ad. 3 - Fakt - bez Tyszkiewicz byłby nudny. Wybacz, kochana, ale skoro nie widzisz różnicy między newsem o Boguszycach z Tyszkiewicz i bez, to ja nie bardzo wiem, o czym my tu w ogóle rozmawiamy :crazyeye:
Ad. 4 - Nie rozumiem, co masz na myśli? (wygrubienie).

Podkreślam, w tym momencie tematem dyskusji jest ARTYKUŁ W NEWSWEEKU. Przynajmniej takie miałam dotąd wrażenie. Jeśli sugerujesz, że zwierzęta z Boguszyc nic mnie nie obchodzą, to... co ja na to mogę? Przekonywać, że obchodzą?
EOT - idę do domu dopieścić mojego Magusia z Boguszyc (FIV+). Inaczej pomyśli, biedulek, że faktycznie mam go w poważaniu :evil_lol:

Posted

Zofia.Sasza napisał(a):
Ad. 2 - Nie mogę. Poza nazwiskiem dziennikarza "stołka", który pisał o Boguszycach w marcu-kwietniu, ale jego numer mi wsiąkł, można sprawdzić w archiwum GW.
Ad. 3 - Fakt - bez Tyszkiewicz byłby nudny. Wybacz, kochana, ale skoro nie widzisz różnicy między newsem o Boguszycach z Tyszkiewicz i bez, to ja nie bardzo wiem, o czym my tu w ogóle rozmawiamy :crazyeye:
Ad. 4 - Nie rozumiem, co masz na myśli? (wygrubienie).

Podkreślam, w tym momencie tematem dyskusji jest ARTYKUŁ W NEWSWEEKU. Przynajmniej takie miałam dotąd wrażenie. Jeśli sugerujesz, że zwierzęta z Boguszyc nic mnie nie obchodzą, to... co ja na to mogę? Przekonywać, że obchodzą?
EOT - idę do domu dopieścić mojego Magusia z Boguszyc (FIV+). Inaczej pomyśli, biedulek, że faktycznie mam go w poważaniu :evil_lol:


Ad 2 tak myslalam. mam nadzieje (a nawet przekonanie) ze artykul z GW bedzie dla wszystkich miłym zaskoczeniam (choc czy w tym kontekscie mozna mowic - milym:shake:

Ad 3 Jaka 'kochana'??? nie poslugujmy sie tu językiem wprost z bazaru czy ... z brukowca.. Poza tym ja wiem o czym rozmawiamy, jednak jesli Cie ta dyskusja przerasta - chętnie odpuszcze.

bede robic swoje, mam świete przekonanie ze na dobre to wyjdzie postrzeganiu sytuacji zwierzat w Boguszycach, a tym samym pomocy

edit: nie sugeruje ze zwierzeta w OS Cie nie obchodza (widzialam zdjecia, wiem ze to Ty zapoczatkowalas zmiany w Boguszycach). nie dyskutuemy przeciez o tym co jest faktycznie, a o recepcji tekstu prasowego..

Posted

mi przede wszystkim przeszkadza to, że artykuł jest o p. wahl i jej dobrych intencjach - i na tym się skupia, w dwóch trzech zdaniach załatwiając gehenne psów i pierwsze działania fundacji, sporo krytykowane (też przeze mnie),ale pierwsze, jakie zostały podjęte, zeby zmienić cos w tej stajni augiasza (pierwsze zaplanowane na długie lata, strategiczne).
o tym bardziej powinno być, bez ciagłego pisania o wahl, bo wtedy zostałoby w ludzkich głowach to, co jest istotne, a nie intencje p. wahl. bo istotne jest, jaki syf się tam dział i że podjęte zostały próby zmiany warunków zycia tych zwierząt. byłoby wymowniej. a tak - wahl i wahl.

Posted

Zofia.Sasza napisał(a):
Kochana, ja jestem stara i cyniczna. Do tego jestem pracownikiem prasy brukowej. Mnie nie interesuje czy to jest prawda czy nie, tylko jaki to przyniesie efekt społeczny. A będzie on dokładnie taki, że ludzie będą współczuć Wahl. Oczywiście, że to prawda, co napisali. Ale można było też pokazać tę samą prawdę od innej strony - od strony psów. Tak się nie stało.
A naród czyta i nic nie rozumie. Współczuje starej kobiecie, a psy i koty wuj go obchodzą...
Do tego jest i tu przekłamanie: Dym się zrobił w marcu, a nie w kwietniu. I nie po odwołaniu p. Wahl (która nota bene dowiedziała się tego w maju - sic!), a po powstaniu wątku na dogo i na miau (9 marca).



A ja podobnie jak malawaszka uważam, że artykuł jest uczciwy, choć oczywiście jest się do czego przyczepić.
Mnie, w odróżnieniu od Ciebie, bardzo interesuje, czy to, co jest w artykule, to jest prawda, czy nie, bo również o przekazanie prawdy i faktów chodzi, choć można oczywiście robić to w różny sposób i punkt ciężkości, w zależności od autora, może być rozmaicie rozkładany.

Dziennikarz powinien chyba pokazywać fakty, a nie manipulować społeczeństwem, bo uważa, że naród "czyta i nic nie rozumie". Edukować - tak, manipulować - nie. Nie cierpię, jak autor artykułu dyktuje mi, co mam myśleć i jak widzieć rzeczywistość, mieszając mi w głowie i nie pozwalając, żebym śmiała samodzielnie pomyśleć i dokonać oceny, dlatego też byłam oburzona artykułem, który ukazał się w Polityce i dlatego też dla zasady nie czytam brukowców.
W Polityce Panie Autorki żonglowały faktami, osobiście zaangażowane w proceder zbieractwa, bo były przecież w fundacji, przedstawiły czytelnikom wykrzywioną złymi emocjami rzeczywistość, mieszały fakty, pisały "półprawdy", tłumaczyły ewidentne łamanie prawa i w efekcie manipulowały do bólu czytelnikami.

Rzeczywiście w artykule w Newsweeku nie ma szczegółowych opisów do przytaczanych faktów, a więc użytkownicy dogo, miau, czy znający problem, mogą czuć niedosyt, bo brak dramatyzmu wynikającego z tragicznych warunków, w jakich żyją psy, nie ma drastycznych zdjęć, nie jest opisana żadna psia historia, być może pomylone są miesiące, tygodnie, dni. Jest się do czego przyczepić, jak zwykle.

Może warto zadać pytanie - jaki był cel tego artykułu. Skierowanie nienawiści w stronę P. Wahl? Napisanie hymnu ku Jej czci?
Moim zdaniem - opisanie historii kobiety, która w pewnym momencie swojego życia zaczęła "pomagać" zwierzętom, na ich nieszczęście. Są opisane racje dwóch stron trwającego obecnie konfliktu, bez wciskania na siłę, po której stronie ma stanąć czytelnik.
Poza tym ten artykuł skierowany jest do czytelników konkretnego tytułu, a nie do ludzi opierających swoją wiedzę o świecie na wiadomościach z brukowców, podanych w wygodnym opakowaniu, do bezpośredniej konsumpcji, gdzie nie trzeba myśleć, bo dziennikarz zrobił to za nas, a czasem jest to bardzo prymitywne myślenie, niestety.
Pewnie w brukowcu, gdyby tylko zdecydował się uderzyć na poważnie w P. Wahl moglibyśmy przeczytać "arcydzieło" w typie tego, które zostało tutaj wklejone bodajże z "superaka". Jak brzmiał dramatyczny tytuł? Nie zabierajcie mi moich ukochanych piesków, czy jakoś tak… Żenada…

Nie sądzę jednak, że Pani Wahl i Jej "przyjaciele" są zadowoleni z przedstawionych w Newsweeku faktów, że jest to kolejny hymn ku czci, który wzbudzi tylko współczucie dla P. Wahl. Choć mówi o Jej upadku, to na własne życzenie i kosztem zwierząt, mówi o nieprawidłowościach finansowych, toksycznej miłości do psów, braku adopcji, opieki lekarskiej, o zbieractwie, nad którym nikt nie mógł zapanować i o tym, że schronisko nie jest domem, a wreszcie o tym, że teraz trwa intensywna adopcja psów, ale też trwa wojna pomiędzy malarką a fundacją i miłośnikami psów, o psy i ocenę skutków wieloletniej działalności P. Wahl, bo dobrymi chęciami, to piekło jest wybrukowane.
Jest też trochę faktów z życia P. Wahl, a że wzbudzają odrobinę współczucia, no cóż - jesteśmy ludźmi i to zobowiązuje, a różnica pomiędzy "szmalcownikiem", a P. Wahl jakaś jednak jest. Ten artykuł nie usprawiedliwia, choć być może pozwala na odrobinę ludzkiego współczucia, rzecz gustu, czy to dobrze, czy źle.



PS
SBD - ja myślę, że na tym etapie nie dało się bez pisania o P. Wahl, zwłaszcza, po artykule w Polityce i po "arcydziele" zamieszczonym w "superaku". Marzę, żeby to był dopiero początek, a nie koniec historii zwierząt w Boguszycach, o których napiszą media. Od czegoś trzeba zacząć...


EDIT
W każdym razie jestem w pewnien sposób wdzięczna za ten artykuł i wróciła mi trochę wiara w misję zawodu dziennikarza, bo czytając wczorajszy artykuł nie mialam mdłości rozpoczynając każde następne zdanie, a po przeczytaniu całości, nie miałam torsji, w odróżnieniu od artukuliku w Polityce i arcydziełka z "superaka".

Posted

marta925 napisał(a):
(...)
Wracając do efektow spolecznych

Rozumiem, ze nie chodzi o tylko i wylacznie o pozytywne efekty dla zwierzat. Jakiż wiec efekt społeczny byłby dla Ciebie satysfakcjonujący, Zofio.Saszo? Spontaniczne wywiezienie B. Wahl na wozie z gnojem przez czytelnikow szukajacych sprawiedliwosci? , jak Jagne z Chlopow? Czy wycieczki szkolne wybijajace szyby w jej domu? TAK. BYLOBY SPRAWIEDLIWIE. Spoleczny lincz, przymusowe leczenie, upokorzenie. To bylaby kara za to co zrobila, za los jaki zgotowala tym zwierzetom.

Pozwolcje Jej odejsc z godnoscia, moze tego nie widac po czynach czy slowach, ale ona tego potrzebuje i czeka na swoja ostatnia szanse na wygrzebanie sie z tego bagna. Chocby przez szacunek dla tych zwierzat ktore w ciagu tych 13 lat rzeczywiscie uratowala.
(pogrubienie moje)
(...)



Wtrącę się do Twojej rozmowy z Zofią.
A tak na marginesie - zastanawiam się dlaczego wymieniając z Nią posty, piszesz w liczbie mnogiej?
Co to znaczy - "odejść z godnością"?
Sama zauważasz, że nie widać w czynach i słowach, iż P. Wahl chce "wygrzebać się z tego bagna". Oceniając właśnie owe czyny i słowa (a co mamy brać pod uwagę?), nie ma mowy o "wyjściu", jest tylko trwanie... Nie ma racjonalnych decyzji, jest tylko atak i wyładowywanie frustracji z powodu nieudanego życia.
Nie jest sztuką przygarniać psy, sztuką jest odpowiedzialnie opiekować się nimi. Mamy prawny i moralny obowiązek dbać o stworzenia, za które bierzemy odpowiedzialność. Koniec i kropka. Nie każ dziękować za trzynastoletnią opiekę nad przygarniętymi psami, bo dla nich, w zdecydowanej większości, to była śmierć za życia.

Daleka jestem od linczu, od wywiezienia na taczkach, wybijania szyb...

Jestem za pomaganiem zwierzętom, które miały nieszczęście znaleźć się pod "opiekuńczymi skrzydłami" P. Wahl. Teraz patrzę na to, co robi P. Wahl i Jej "przyjaciele". Mówią tylko o pieniądzach, skoku na kasę, drugim dnie działającej teraz fundacji, nie ma mowy o zwierzętach, a jeżeli jest, to tylko o "zabieranych pieskach", tak, jak o zabranym samochodzie, telefonie, który należał do fundacji.
To utrudnia niesienie pomocy zwierzętom tam na miejscu, zniechęca darczyńców do wspomagania finansowo fundacji, a więc zmniejsza też możliwości poprawiania sytuacji zwierząt w Boguszycach.

Jestem też za nazwaniem po imieniu tego, co było złe, może kolejna "matkaboska" powstrzyma się przed gromadzeniem psów, choć w to nie wierzę, ale może inni na to nie pozwolą, mając przed oczami "upadek psiej mamy".
Jasne jest, że trzeba było usunąć Panią z fundacji, skoro nie chciała włączyć się do pomocy zwierzętom, czasem trzeba podejmować trudne decyzje, by nieść pomoc potrzebującym. Teraz są konsekwencje tej decyzji, a więc i urażone ambicje, żal i złość. Pomimo tego - trzeba było.

A tak na marginesie - może rozprawiając o tym, co czuje P. Wahl, może warto spojrzeć miłosiernie na osoby, ktore działają obecnie w fundacji, opluwane są przez różne osoby i atakowane na rozmaite sposoby. Dlaczego one nie zasługują na zrozumienie? Choćby przez szacunek dla tych zwierząt, które usiłują ratować i rzeczywiście uratowały z pomocą zapaleńców.

Posted

Chandler. Byc moze ja sie totalnie myle. Temat znam od niedawna. Zapoznalam sie z czescia materialow, dyskusji na miau i na dogo, w tym z nieszczesna Polityka. pobieznie sie zapoznalam.

W tym czasie, bardzo krotkim zreszta zdazylam rowniez dotrzec do osob z GW przygotowujacych material o Boguszycach. Pierwsze co przyszlo mi do glowy po przeczytaniu Newsweeka i art. w polityce - to wlasnie media - media ktore jeszcze o tym nie pisaly..
Przyznaje, dotarlam do nich wykorzystujac znajomosci z poprzedniej pracy, inaczej byloby pewnie trudniej, ale tez nie niewykonalne. I mam pewnosc, ze nie bedzie to pean na temat tych podstarzalych 'celebrytek' (w odniesieniu do nich to slowo-ktorego zreszta b. nie lubie-wydaje sie az smieszne)
Pozostaja jeszcze serwisy internetowe. onet, wp, interia itp.

W kontekscie tej rozmowy z GW bardzo zdenerwowala mnie wypowiedz z miau, wlasnie Zofii. Saszy, z 25.08.09:
"Proponuje zapomniec o sprawie akcji medialnej. Z rozmow z dziewczynami z Zarzadu wiem, ze one teraz zaluja, ze nie skorzystaly z tej mozliwosci, poki byla...
Bo teraz juz jej nie ma. Po "stronie" Wahl sa niemal wszystkie opiniotworcze media, a nawet Superexpress... Za pozno. Po co sie zastanawiac, co by bylo gdyby, skoro zadnego gdyby juz nie ma.
A casica ma racje - w mediach wygrywa ten, kto zaatakuje pierwszy. Mowie to jako wieloletni pracownik prasy brukowej."

Moze nie trzeba tak kurczowo trzymac sie przyzwyczajen i wiedzy z dotychczasowej pracy? Choc uwazam ze i wsrod tabloidow panuje to samo prawo - dokopac kunkurencji przedstawiajac kompletnie inne fakty.


Jest dokladnie odwrotnie: po przedstawieniu jakiegos tematu konkurencja czyt. inne pismo zrobi wszystko aby podac ten temat od innej strony, zrobic z konkurencji 'glupka', ktory jest nierzetelny. Tak dziala ten rynek, i nie tylko ten; to jest walka o czytalnika. Nie wiem po co Zofia. Sasza zniechecala do dalszych dzialan medialnych; zreszta niewazne. Wazne ze mozna to odkrecic.

Z tyszkiewicz taka gwiazda jak i nie przymiarzajac z legendarnej juz Goździkowej z reklamy, tylko z lepsza przeszloscia. Aktorka na emeryturze, sprzedajaca sie teraz w glupawych teleturniejach (? nie wiem, nie mam telewizora, ale sasiadka mnie uswiadomila, co tez teraz ta 'celebrytka' porabia. ma ponoc tez felietony w .... tygodniowych drukowanych programach TV. Kto na litosc boska Jej sie boi? Redaktorzy? To smieszne.

Wiem, ze mozna dotrzec do Mai Ostaszewskiej (na pewno nie odmowi pomocy, poparcia, jest vege, i zakrecona na punkcie psow) to tak na szybko, to tez przez znajomosci z poprzedneij roboty. Ci ludzie nie sa za ścianą, mozna i trzeba do nich dotrzec, bez znajomosci tez.
Zrobic z Młodych Znanych kontre (ambasadorow sprawy) przeciw omszałym 'gwiazdom' nie odrozniajacych wlasnego tyłka od łokcia (a tak mozna sadzić jesli nie odroznaja piekła psow od fundacji na ich rzecz)
Ja moge sie tym zajac, i do kontaktow z nimi i przdstawianiem problemu nie potrzebuje w sumie zgody Fundacji, choc byloby milo dzialac razem.

Wracajac do B. Wahl i jej obecnosci w tej sprawie. Wiem ze wyrazilam sie niejasno, i wiem ze metoda moze byc nieakceptowana przez Was. Wiadomo ze potrzebuje ona pomocy - jest chora.
------------ i wlasciwie pomysl jak ja z tego wyciagnac moge przdstawic tylko osobie decyzyjnej, nie ma sensu przdstawiec go na publicznym forum.. (tylko komu?)
A formy 'wy' uzywam nie wiem dlaczego. Tak mi sie wydaje ze razem dzialacie?

I na koniec chcialabym podkreslic, ze malo wiem o sprawie i sa to pomysly jakie przyszly tak na szybko do glowy. Watek nazywa sie dyskusyjny, wiec moze warto o tym dyskutowac. Jesli bylo to juz walkowane, a nie dotarlam - przepraszam za zamieszanie (ale tych mediow nie odpuszczajcie!)
Bo tak w sumie to chcialabym pomoc, ale no coz na wlasna miare. niewiele moge, fizycznie odpada -problemy zdrowotne, na dt sie nie nadaje (chyba ze male jakies), kasy za duzo nie mam, ale pewnie dorzuce sie, jak zorientuje sie na co zbieracie
uff to tyle z mojej strony. jesli bede mogla pomoc - moze warto spotkac sie i ustalic plan dzialania.

edit: zeby nie bylo - ja nie mam jakichs super-znajomosci, wczoraj tak po prostu wyszlo. ale i bez tego do wielu osob mozna dotrzec

Posted

no wreszcie coś - marta925 mam nadzieję, że uda Ci się zadziałać w świecie medialnym bo pomysły masz dobre - mam więc nadzieję, że siłę przebicia, aby je zrealizować też masz - trzymam :kciuki:

Posted

Mam nadzieję marto925, że będziesz mogła pomóc... Zaglądają tu Dziewczyny z fundacji, mam nadzieję, że skontaktują się z Tobą.

Hop, hop, Fundacjo! Proszę o kontakt z martą925 :cool3:.

A odnośnie dyskusji w tym wątku - warto dyskutować, wymieniać poglądy, czasem może się coś urodzić po drodze.

Ręce mi opadają, gdy widzę te przepychanki wokół boguszyckich psów, bo szum medialny jest ważny, żeby ludzie wiedzieli o sprawie, ale publiczne pranie brudów jest w tej sytuacji nie na miejscu.

Nie potrafię skupić się na współczuciu dla P. Wahl, choć po ludzku wiem, o co chodzi z tym "wyjściem z godnością". Nie może to jednak być ze szkodą dla zwierząt, a teraz to "wychodzenie P. Wahl z godnością" zwyczajnie szkodzi zwierzętom. P. Wahl szkodziła wcześniej gromadzonym bez umiaru psom (świadomie, czy nie), szkodzi i teraz (świadomie czy nie). Dlaczego?
Bo ludzie tracą zaufanie do fundacji, bo nie wiadomo o co chodzi, kto ma rację, jakie pieniądze, jakie lotnisko, jakie kredyty. Plotki, plotki, plotki, afery, awantury i nieustannie towarzyszący całości obraz skrzywdzonej P. Wahl... A zwierzęta?

Zła jest obecna obsada fundacji, działają tam nieudolne osoby, zdolne, jak napisała kiedyś Zofia, by "wyprowadzać kury szczać", to trzeba je zastąpić lepszymi, mądrzejszymi, przebojowymi.

KTO JEST CHĘTNY? Zofio? Może Ty? Uznam wtedy, że Twoja krytyka jest konstruktywna.

Propozycje osób działających już w fundacji, a więc autorek tekstu z Polityki, moim zdaniem odpadają, ze zwykłej przyzwoitości :p.

Posted

tyle mi się mysli ciśnie...

z "podjudzenia" dogo i miau cokolwiek zaczęło sie zmieniać. na pewno mozna być lepszym fundacyjnym menedżerem, ale chętnych nie ma.
a znów -cóż takiego dziewczyny robią źle? myślelismy może że boguszyce naprawią się w 2-3 miesiące? przeciez to nierealne. przy tej stajni augiasza to praca na lata (no chyba, ze ma się nieograniczone fundusze). uregulowanie formalności z pracownikami, zmiany w krs, ciagła i pierwsza ewidencja zwierząt, umowy z wetami, z zakłądem utylizacyjnym, poszukiwanie ziemi, odpieranie ataków medialnych. no i bieżące prace w totalnym syfie i raczje nieprzyjaznych warunkach. to praca na cały etat, a dziewczyny oprócz tego maja inne obowiązki przecież. nikt z nas nie byłby lepszy w takiej sytuacji, bo naprawić tego bagna nie da sie w kwartał. więc jaki to ogromny błąd popełniają?
daleka jestem od peanów na ich cześć, bo wstapiły do fundacji, to biorą odpwoiedzialność z ato, ale jak mam jakieś uwagi, to konkretne. i obgaduję je, da się dojść do jakichś wniosków, roziwązań. dziewczyny przecież umieją przyjąć słuszne uwagi i spostrzeżenia.
fakt, że nie przypuszczały, co to będzie za jazda, wchodząc do fundacji, ale nie wypisały się, no nie? zakasały rękawy i robią, uczą się na bieżąco, nie wszystko może się udaje, ale robią.
jak zaczynalismy sprawę boguszyc, na samym począteczku, kilka osób (róznych, niezależnie), mówiło mi, zeby sie nie pchać tam, bo to bagno i o tym bagnie od lat wiedzą b. dobrze znane fundacje, ale nikt się nie chce tym zająć, bo sytuacja (jeszcze przez medialność wahl) jest totalnie zła i nikt nie chce na tym polec, ani tracic czasu. słowem, uznano sytuację za nierozwiązywalną.
a teraz to te fundacje nagle wielce mądre i aktywne i wiedzące wszystko lepiej. ale zmian to nie zaczęły.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
tyle mi się mysli ciśnie...


jak zaczynalismy sprawę boguszyc, na samym począteczku, kilka osób (róznych, niezależnie), mówiło mi, zeby sie nie pchać tam, bo to bagno i o tym bagnie od lat wiedzą b. dobrze znane fundacje, ale nikt się nie chce tym zająć, bo sytuacja (jeszcze przez medialność wahl) jest totalnie zła i nikt nie chce na tym polec, ani tracic czasu. słowem, uznano sytuację za nierozwiązywalną.
a teraz to te fundacje nagle wielce mądre i aktywne i wiedzące wszystko lepiej. ale zmian to nie zaczęły.

Bo tam zmiany mozna było zacząć tylko od zmian w samej fundacji, od ich zarządu, statutu itd.... Jak sobie to wyobrażasz, SBD? Do tego dochodzi odpowiedzialność za ewentualnie przejete zwierzeta, która fundacja, obłożona swoimi psami by to udżwignęła?

Posted

gagata, no co ty? wieloletnia gehenna psów i nie ma reakcji bo tam jest jakaś fundacja? co to, magiczne słowo czy jak?

jakby w krężelu była fundacja, to by się nie wchodziło z policją i prasą? bo to jest fundacja, więc niech się zmienią od środka? mafia też powinna zmienić się od środka i nie popełniac przestępstw, może poradźmy policji przeczekanie...

wszyscy teraz wiedzą lepiej a nie robili nigy NIC. o to mi się rozchodzi. zaczęły się zmiany w fundacji, akcja dogo, ale to przeciez jakby przypadkiem. już dawno powinna być tam policja, prasa, nazdór weterynaryjny i afera na 14 fajerek.

Posted

a moglby mi ktos tak w czterech zdaniach napisac o co chodzi, i kto jest kto? Bo w zyciu nie dojde, wątkow jest sporo, inne materialy nieco przeklamane..
a znajac zycie zaraz popelnie jekies 'fo pa;)' i bardziej przeszkodze niz pomoge..
To ja moze zaczne:
13 lat temu powstala Fundacja OS i schronisko, z wahl na czele i osobami ze swiecznika z zeszlego stulecia na czele.
ok. 2000r zaczely pojawiac sie pogloski ze jest źle, Wahl tez apelowala o pomoc.
w 2009 roku wyszlo na jaw ze jest 800 psow w tragicznym stanie, brak kontroli itp. Dzieki wizycie Zofii i Sleepingday, ktore pokazaly swiatu co to za miejsce.
Wahl zostala odwolana, koleżanki tez, a Fundacja zamknieta? Przez kogo?
Powstala nowa Fundacja, ktora teraz na dogo ma nick 'ostatnia szansa'? I są glosy, ze to co robi, robi nieudolnie?
Wahl zaklada teraz kolejna Fundację?
Kto jest w tych namnożonych Fundacjach z dogo? i te dwie nazywaja sie Ostatnia Szansa - ta zamknieta i ta nowa?
Sorry, ale ja za cholere tego nie łapie. A co maja do tego jeszcze inne fundacje?

Posted

marta925 napisał(a):
Wahl zostala odwolana, koleżanki tez, a Fundacja zamknieta? Przez kogo?


Odwołana została P.Wahl z funkcji prezesa fundacji, koleżanki już dawno odeszły same :p. Fundacja nadal działa, ma innego prezesa (pisze tu jako jedna z osób pod nickiem ostatniaszansa) i doszło trochę nowych osób.

marta925 napisał(a):
Powstala nowa Fundacja, ktora teraz na dogo ma nick 'ostatnia szansa'? I są glosy, ze to co robi, robi nieudolnie?


Pod nickiem ostatniaszansa piszą dwie osoby z fundacji, gdzie kiedyś prezesem była P. Wahl. Niektóre osoby zarzucają osobom tam działającym nieudolność, bo fajnie stoi się z boku i krytykuje.

marta925 napisał(a):
Wahl zaklada teraz kolejna Fundację?


Tak. Założyła już. I w jej skład wchodzi między innymi autorka tekstu z Polityki, która zasiadała już kiedyś w "starej" fundacji, ale odeszła, bo nie było nic do roboty...:cool1: Teraz postanowiła chyba szkodzić psom w nowej fundacji, bo tak odbieram Jej działania.

marta925 napisał(a):
Kto jest w tych namnożonych Fundacjach z dogo? i te dwie nazywaja sie Ostatnia Szansa - ta zamknieta i ta nowa?
Sorry, ale ja za cholere tego nie łapie. A co maja do tego jeszcze inne fundacje?


W fundacji Ostatnia Szansa jest ostatniaszansa, Anna_33, nie wiem, czy ktoś jeszcze z dogo. To stara fundacja, w której była kiedyś P.Wahl, która została odwołana z funkcji Prezesa.
Nowa fundacja nazywa się inaczej, nie pamiętam jak.
SBD pisząc o innych fundacjach ma na myśli organizacje prozwierzęce, których członkowie dyskutują czasem na tym i innych forach, jak to teraz jest źle, a wcześniej nic nie zrobiły w tej sprawie.

To tak w skrócie.

Posted

sleepingbyday napisał(a):
gagata, no co ty? wieloletnia gehenna psów i nie ma reakcji bo tam jest jakaś fundacja? co to, magiczne słowo czy jak?

jakby w krężelu była fundacja, to by się nie wchodziło z policją i prasą? bo to jest fundacja, więc niech się zmienią od środka? mafia też powinna zmienić się od środka i nie popełniac przestępstw, może poradźmy policji przeczekanie...

wszyscy teraz wiedzą lepiej a nie robili nigy NIC. o to mi się rozchodzi. zaczęły się zmiany w fundacji, akcja dogo, ale to przeciez jakby przypadkiem. już dawno powinna być tam policja, prasa, nazdór weterynaryjny i afera na 14 fajerek.

SBD - o ile wiem, proby dojścia do porozumienia z BW były i to wielokrotnie ponawiane...Niestety o współpracy nie dało się z nią kontsruktywnie porozmawiać...Jak sobie wyobrażasz działanie wbrew woli fundacji na jej terenie?
Jasne, media mozna było powiadomic ale co z psami, kotami? Sama byś tu napisała - wiedzieli, powiadomili prasę, a nie pomogli... Juz pytałam wcześniej... kogo stać na udżwignięcie takiego dodatkowego ciężaru? Nie porównuj Krężela do fundacji, bo fundacja, jakby nie było jest tworem prawnym i troche inaczej sie takie sprawy załatwia...

Posted

wiadomo, ze formalnie inaczej sprawy sie mają w krężelu i boguszycach. ja porównuję sytuacje zwierząt. i tu i tam bardzo źle. wtedy się robi aferę. że z psami nie wadomo, co zrobić? to jasne. nikt nie mówił, ze będzie łatwo, no nie? ale te kilka lat temu ich było mniej, to po pierwsze. po drugie wcale niekoniecznie tzreba rozwozić psy po polsce. mi chodzi cały czas o to, ze nikt nie reagował WIEDZĄC że jest źle! nie wierzę, ze czekano na zmiany wewnętrzne, akurat. fundacja nie fundacja, robi sie kęsim,a potem, z pozycji, powiedzmy mediatora tudzież "zarządu kryzysowego" -wymusza się zmiany na miejscu, a nie próbuje po raz setny łaskawą zgodę wahl uzyskiwać. wszystko jest do zrobienia. zwłaszcza, ze tam przeciez nie ma i nie było złej woli. jak się krzyczki udały, to i boguszyce mogły.

zresztą, mozna mieć mnóstwo argumentów na to, ze sie palcem nie ruszyło (niektóre zreszta nawet rozumiem, życie), ale a boga nie rzucać kłód pod nogi, nie szukac dziury w całym, nie obgadywać, nie plotkować, nie stawiać się w pozycji jedynych wszechwiedzących. dostrzec może zmiany, choć trochę, co? dostrzec to, ze nie da się sprawy naprawić w trymiga?
nie szukać najdrobniejszych potknięć i robić z tego regułę działania fundacji, jakos zapominając, ze samemu się ma takie same na koncie?

dlaczego tak się dzieje? gdzie fundacja popełnia ogromne błędy? konkrety jakieś może? gdzie niedociągnięcia sa ogromne i nie wynikają z tego, ze pewne zmiany wymagają czasu?

na marginesie dodam, ze moje rozżalenie absolutnie ciebie nie dotyczy. może to nie ma znaczenia w całej sytuacji, ale dla mnie osobiście - ma i to duże.


EDIT: moje zasługi w ujawnianiu sprawy sa raczej niewielkie. no tak, robiłam foty. ale co z tego? uważam, ze to nasze forumowe oburzenie na fakt, że że "wahl, nie wpuści", "fundacja nie ma nic do powiedzenia" wszystko zaczęły. zdjęcia robiilismy dopiero potem. jak już weszło się na teren. cykanie fotek to nic wyjatkowego, wielu ludzi na dogo to czyni.

Posted

Ok, SBD.;)

Może to dlatego,że ,o ile wiem, nikt jeszcze w Polsce nie musiał brać się za bary z fundacją?
A dlaczego tyle zastrzeżeń? Pewnie i wiedza wieksza i własne ego u niektórych wybujałe...A swoja drogą dziewczyny z OS często same sie podkładały, choć wiedzą, że wrogów maja wielu....Serdecznie im współczuje, bo w takiej sytuacji jaka jest, naprawde trzeba miec nerwy mocne i dobrze opracowana strategię...

O moją fundacje jestem spokojna - pomogła jak potrafiła i to nie raz.
A jeśli chodzi o mnie osobiście, to zawsze byłam i jestem po stronie zwierzaków..
.Nienawidzę, gdy raz uratowane ponownie trzeba ratować - to takie moje prywatne motto...

Posted

gagata napisał(a):
(...)
Może to dlatego,że ,o ile wiem, nikt jeszcze w Polsce nie musiał brać się za bary z fundacją?
A dlaczego tyle zastrzeżeń? Pewnie i wiedza wieksza i własne ego u niektórych wybujałe...A swoja drogą dziewczyny z OS często same sie podkładały, choć wiedzą, że wrogów maja wielu....Serdecznie im współczuje, bo w takiej sytuacji jaka jest, naprawde trzeba miec nerwy mocne i dobrze opracowana strategię...

O moją fundacje jestem spokojna - pomogła jak potrafiła i to nie raz.
A jeśli chodzi o mnie osobiście, to zawsze byłam i jestem po stronie zwierzaków..
.Nienawidzę, gdy raz uratowane ponownie trzeba ratować - to takie moje prywatne motto...


Zobacz gagato - organizacje prozwierzęce próbowały i nie dały rady. Kikanaście lat trwał proceder zbierania psów, a przynajmniej przez kilka ostatnich lat było tajemnicą poliszynela, że zwierzęta przeżywają tam gehennę.
Wtedy nikt nie wziął się za bary z fundacją, nikt głośno nie krzyczał, nie wytykał blędów. Teraz fundacja jest atakowana. Czy to przypadek, czy chodzi o to, że zmieniło się na stołku prezesa magiczne nazwisko Wahl na Wiśniewska? A może to nie zwykły przypadek, tylko teraz brać się za bary łatwiej? I przyjemniej, bo mniej niebezpiecznie, a do tego brak wielkich nazwisk w fundacji? Jak to jest?

Co do podkładania się fundacji - może i to prawda, choć uważam, że jak ktoś leży, to nie znak, że należy go kopać, ale mamy takie nasze polskie obyczaje. Co z tego, że uderza to rykoszetem w psy? Nic. Wszak psy są w większości nieadopcyjne (tak wyczytalam) i nic się nie da zrobić, zwłaszcza rękami nieudaczników. A fachowcy są zajęci we własnych fundacjach, no i krytyką działań Ostaniej Szansy.

Bardzo proszę o włączenie się w akcję adopcyjną boguszyckich psów osób doświadczonych, które na rozmaitych forach mają wiele do powiedzenia na temat nieudolności innych i czekają każdego dnia z zapartym tchem, żeby zasiąść przed ekranem komputera i krytykować, analizować, polemizować.
Przyjdą lepsi, usuną się nieudacznicy.

Gagato ten post nie był skierowany personalnie do Ciebie, pomimo początku.

Posted

Odnosze wrażenie, że fundacja w obecnym składzie jest atakowana głównie za pewne niekonsekwencje w działaniach, brak jakiejs spójnej strategii, długie milczenie na forum itp... Wydaje mi sie,że statut tez nie jest zmieniony, choc powinien...
Czasem aż trudno cos napisać, by nie narazic się na zarzut kopania...A przy tak poważnej akcji jak rozwiązywanie problemu OS emocje naprawdę nie są potrzebne.
Ze psy w swej masie raczej nieadopcyjne i bez DT lub jakiejs innej formy socjalizacji z człowiekiem nie powinny byc wydawane do DS bez doświadczenia i bez wsparcia, to chyba nie ulega juz wątpliwości. Nie warto sie oszukiwać, że jest inaczej...
Tak,fachowcy rzeczywiście są zajęci we własnych fundacjach, bo w żadnej nie jest lekko,wszędzie adopcje stoja, ale nie sądzę , by odmówili pomocy, gdyby ktos sie o nia zwrócił. Osoby niezrzeszone tez by pewnie chętnie pomogły, ale najpierw musza wiedzieć w czym...Przecież nie wojnach z BW ani nie w rozmowach z wójtem...Ogłaszanie, adopcje? OK, ale co napisac w ogłoszeniu?
Robiło się foty,czipowało, można było od razu pytac opiekuna o poszczególne psy? Można było. Sama CC wszystkiego nie udżwignie.

Chandler,wiem,że wiele czasu poświęciłaś boguszyckim zwierzakom, wiem,że masz prawo być rozżalona, ale popatrz na to i z innej strony:
Były weekendowe wyjazdy do Boguszyc? Były. A są? Nie ma. Dlaczego? Nie ma tam nic do zrobienia? No to może chociaz warto pobyć z tymi psami, poobserwować je, pomiziać (nie mówię,że wszystkie i wszędzie)?Byłoby chociaz wiadomo , co pisać w ogłoszeniach.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...