Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Kochani potrzebujemy pomocy!

Dzisiaj zadzwoniła do nas Pani, która od jakiegoś czasu szuka pomocy w złapaniu błąkającej się po lesie bokserki.

Sunia urodziła nie dawno szczeniaki, szczeniaki zabrano, suni nie udało się złapać, więc ją zostawiono samą, zrozpaczoną. Pani szukała dalej, ale nikt nie reagował. Dzisiaj Pani trafiła do nas, opowiedziała co i jak. Powiedziała też, że boksia chyba wpadła we wnyki, albo ma wbity drut kolczasty w szyję, ciężko ocenić z daleka, ale sunia zaczyna się dusić. Jest już prawie wszystko zorganizowane, we współpracy z zaprzyjaźnionym schroniskiem, jutro rusza akcja łapania suni, ale potrzebnych jest więcej osób.

Kto z okolic może pomóc? Trzeba będzie to jakoś zorganizować, na miejscu koordynować będzie wszystko Beata.

  • Replies 73
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Akcja będzie trwała na bank dłużej, bo sunia jest przerażona, podchodzi na trzy metry. Od jutra zaczynamy, kiedy uda się nie mamy pojęcia, ale trzeba działać, bo jak złapie gorączkę to położy się i jej nie znajdziemy.

Posted

Słuchajcie jeśli sunia podchodzi na 3 metry , to mam taki pomysł - Rakarz z mińska ma taką strzelbę z nabojami usypiającymi i z 3 metrów da radę ją " ustrzelic " warto pomysle~ć nad tym - może by pomógł tylko ciekawe ile to będzie kosztowało . Jakby co mam do niego telefon - mogę podac na PW

Posted

A co będzie jak sunia pobiegnie i zaśnie gdzieś schowana?
Zobaczymy co dzisiaj na miejscu ustali Beata, czy będzie obstawa klatki, czy będziemy nadal szukać pomocy.

Posted

AgaiTheta napisał(a):
A co będzie jak sunia pobiegnie i zaśnie gdzieś schowana?
Zobaczymy co dzisiaj na miejscu ustali Beata, czy będzie obstawa klatki, czy będziemy nadal szukać pomocy.



Jak coś Ala ma do mnie telefon . Jeśli chodzi o wekend to jestem do dyspozycji .

Posted

Rozmawiałam z Alą i mi powiedziała że ma przyjechac klatka z Radomia i nie potrzebni sa ludzie do łapania bo sunia się tylko spłoszy a tak nastawią klatkę i jak sie złapie to już będzie po wszystkim.

Posted

marlenka czy mogę Cię prosić o nr telefonu do Ciebie albo Ali.
Dziewczyna, która miała nam pomóc od wczoraj ma wyłączony telefon, nie mogę się do niej dodzwonić a czas nagli.
Ponoć sunia podchodzi na pole do jednej posesji ale zaczynają grodzić przylegające pole i sunia nie będzie mogła dojść.
Kurcze nic nie moge zrobić na taką odległość. Klatka nie dojechała z Radomia, musimy coś zorganizować :(

Posted

Telefon do mnie 0-503-121-021 do Ali 0-48-662-73-45

Do Ali trzeba dzwonić długo , bo jak jest na podwórku to nie odbierze i do późnych godzin wieczornych nawet do 22.00

Posted

Dodzwoniłam się do Beaty, klatka będzie jutro.
W razie czegoś mój nr 509 270 205

Jutro mam nadzieje ruszy coś, ja jestem na pomorzu ale szkoda mi suni, dyszy przez ten drut :(

Posted

AgaiTheta napisał(a):
Kochani potrzebujemy pomocy!

Dzisiaj zadzwoniła do nas Pani, która od jakiegoś czasu szuka pomocy w złapaniu błąkającej się po lesie bokserki.

Sunia urodziła nie dawno szczeniaki, szczeniaki zabrano, suni nie udało się złapać, więc ją zostawiono samą, zrozpaczoną. Pani szukała dalej, ale nikt nie reagował. Dzisiaj Pani trafiła do nas, opowiedziała co i jak. Powiedziała też, że boksia chyba wpadła we wnyki, albo ma wbity drut kolczasty w szyję, ciężko ocenić z daleka, ale sunia zaczyna się dusić. Jest już prawie wszystko zorganizowane, we współpracy z zaprzyjaźnionym schroniskiem, jutro rusza akcja łapania suni, ale potrzebnych jest więcej osób.

Kto z okolic może pomóc? Trzeba będzie to jakoś zorganizować, na miejscu koordynować będzie wszystko Beata.


to ja troszeczke naswietle sprawe ze strony osob ktore lapaly suke i zabraly szczeniaki...

niedawno urodzone szczeniaki maja blisko 3 miesiace,najpierw jedna z pan znalazla 4 szczeniaki i zabrala je do domu,pozniej okazalo sie ze byl jeszcze 5 szczeniaki...przyjechalismy lapac suke i 5 szczeniaka i po odbior 4 zlapanych szczeniat (bo nikt nie chcial sie nimi zajac-wczesniej sprawa zajmowaly sie sos boksery ale wypiely dupe na suke i szczenieta) jakies 3 tyg temu..znalezlismy suke w lesie razem ze szczeniakiem ale...no wlasnie i tu sa schody...

suka nie podchodzi do obcych na 3 metry tylko spindala jak tylko ktos chodzi po lesie...
nie mozna odstrzelic jej z broni palmera bo ucieknie z lasy szybciej niz ludzie za nia pobiegna przez te wszystkie chaszcze,w miejsu gdzie koczuje jest naprawde cholernie gesty las pies smiga z latwoscia a my no niestety...
nie mozna tez suce podac sedalinu tak jak za wszelka cene chca to zrobic pani ala z pania ela bo jak dobrze wiemy sedalin nie dziala usypiajaco a na psa w stresie w ogole moze nie podzialac...
przez kilka tygodni stala tam nasza klatka pulapka na psa ale albo suka w ogole ma klatke w dupie albo jest tak cwana ze wyciaga sie na jej cala dlugosc z dupskiem zostajac na zewnatrz...

wg mnie jesli suki nie da sie zwabic na jakas posesje nie da sie jej bezpiecznie zlapac,nie jestem pewna czy uda sie tez z klatka mam taka nadzieje ale macie jakis pomysl jak ja lapac jesli klatka nie podziala?my myslimy od czasu postawienia tam klatki i nic madrego do glowy nam nie przychodzi:shake:

z 5 szczeniakow jeszcze 2 szukaja domow tak swoja droga

Posted

Kostek mam prośbę czy mógłbyś zrobić zdjęcia klatki łapki ??? Chodzi mi o poszczególnecześci . Mam dużą klatkę i mój mąż chce zrobić z niej łapkę ale jak była Wasza klatka u mnie to nie pomyślałam żeby ją obfocić . Dasz radę zrobic fotki elementów tej klatki ?? chodzi o kółka i te zatrzaski . Może się uda . Bo ta wasza klatka jest za mała na tak dużego psa .

Posted

Kostek a może jakaś duża klatka, gdzie sunia będzie musiała cała wejść głęboko?
Sedalin w ogóle odpada, palmer też, za duże ryzyko.

Problem, że sunia tylko nocą przychodzi. Co musiało się stać, że ona tak się boi ludzi, to do boksia nie jest podobne...

Duża klatka łapka, co Wy na to?

Posted

AgaiTheta napisał(a):

Sedalin w ogóle odpada, palmer też, za duże ryzyko.


cale szczescie ze sie zgadzamy bo pani ela nie rozumie tego ryzyka i chce probowac z sedalinem:shake:

nie mam pojecia kto moze miec jeszcze klatke pulapke i to wieksza od naszej(my do tej klatki lapalismy duze potezne ONy i wchodzily...

marlenko tylko ze nasza klatka jest znowu w warce o ile mi wiadomo...bo byla w augustowie ale p ela komus oddala ja do warki

Posted

Kostek napisał(a):
cale szczescie ze sie zgadzamy bo pani ela nie rozumie tego ryzyka i chce probowac z sedalinem:shake:

nie mam pojecia kto moze miec jeszcze klatke pulapke i to wieksza od naszej(my do tej klatki lapalismy duze potezne ONy i wchodzily...

marlenko tylko ze nasza klatka jest znowu w warce o ile mi wiadomo...bo byla w augustowie ale p ela komus oddala ja do warki


Kostek ta klatka była u mnie w Warce ale zadzwoniła p. Sylwia że ktos po nią przyjedzie . Była Pani z Warszawy i ją w środę wzięła. Miała na nią łapać sunię jakąs dziką . Więc ta klatka jest w Warszawie .
Jak trafi do psiego anioła to zrob zdjęcia i wyślij to mój mąz spróbuje zrobić taką duża .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...