Azonik Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Hej! Od niedawna (ja wiem, może pięć dni?) próbuję nauczyć mojego beagle'a biegania przy rowerku. W mojej wyobraźni takie bieganie wyglądało dość owocowo: szczęśliwy pies z uśmiechem na pysku obok mnie, pędzimy przed siebie... A mój pies jest dość.. oporny? Teoretycznie może nie ma kondycji albo jest mu gorąco (chociaż wychodzimy wieczorkiem), ale nie widzę na jej pysku porządanego uśmiechu. Mamy taki sprzęt ze smyczą amortyzującą, więc mi jest wygodnie :) A pies drepce obok, zmęczony samą myślą o biegnięciu, nie bardzo mogę przyspieszyć, bo mi się uwiesza na obroży (właśnie, koniecznie kupić szelki?). i jakoś tak...powoli bardzo. Naprawdę, w tempie normalnego chodzenia. To chyba nie jest normalne? A już na pewno nie u beagla..? :] Quote
bonsai_88 Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Moja wariatka biega na obroży, ale fakt, że ona to bardzo lubi - muszę nieźle pedałować, żeby weszła w dobry, wyciągnięty kłus. Może faktycznie twojemu psu jest teraz za gorąco do biegania? Quote
wiq Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 jedna moja suka za cholerę nie chce biegać przy rowerze - niecierpi tego i się ociąga - i nic na nią nie działa :P może to też taki typ:P Quote
PATIszon Posted July 29, 2008 Posted July 29, 2008 Azonik napisał(a):Hej! Od niedawna (ja wiem, może pięć dni?) próbuję nauczyć mojego beagle'a biegania przy rowerku. W mojej wyobraźni takie bieganie wyglądało dość owocowo: szczęśliwy pies z uśmiechem na pysku obok mnie, pędzimy przed siebie... A mój pies jest dość.. oporny? Teoretycznie może nie ma kondycji albo jest mu gorąco (chociaż wychodzimy wieczorkiem), ale nie widzę na jej pysku porządanego uśmiechu. Mamy taki sprzęt ze smyczą amortyzującą, więc mi jest wygodnie :) A pies drepce obok, zmęczony samą myślą o biegnięciu, nie bardzo mogę przyspieszyć, bo mi się uwiesza na obroży (właśnie, koniecznie kupić szelki?). i jakoś tak...powoli bardzo. Naprawdę, w tempie normalnego chodzenia. To chyba nie jest normalne? A już na pewno nie u beagla..? :] Ile wazy, czy jest zdrowa, jaki ma temperament poza bieganiem przy rowerze? Quote
Azonik Posted July 29, 2008 Author Posted July 29, 2008 Waży około 13-14kg, raczej zdrowa (poza sporadycznymi problemami z oczkami), uwielbia mi uciekać, gdy jest na terenie dobrze sobie znanym. Ostatnio przebywała "na wakacjach" u dziadków, trochę wróciła śpiąca i przejedzona... Zrobił się pies kanapowy :] Ale zawsze taka była, w domu zazwyczaj spała, a gdy wychodziła pobiegać, to tak goniła, że ciężko było do domu zabrać. stąd pomysł roweru... Coś jeszcze opowiedzieć? :D Quote
PATIszon Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 Mysle, ze jesli jest zdrowa i nie ma nadwagi (choc to ciezko stwierdzic przez net) to powinnas ja stopniowo przyzwyczajac do biegania przy rowerze, najpierw krotko i co chwila nagrodki, potem coraz dluzej. Jej sie rower musi zaczac kojarzyc przyjemnie. Ona ma ogrodek i sama wychodzi, dobrze zrozumialam? Quote
Azonik Posted July 30, 2008 Author Posted July 30, 2008 Nie, nie ma ogródka. Biega po boisku pod blokiem ;) Ok, dzięki. Będziemy próbować. Quote
Azonik Posted August 2, 2008 Author Posted August 2, 2008 No dobra. To popróbowałyśmy późnymi wieczorami i zaczęło wychodzić :) Narazie przekomicznie wygląda jak się zatrzymujemy i wtedy Kiarucha szybko siada i patrzy na mnie błagalnymi oczami, żeby dać ciacho... :) To jeszcze mi powiedzcie - w jaki sposób powinna biegać obok mnie? Mogę jej pozwalać na dość swobodne galopki (sprawia jej to chyba więcej przyjemności ;] ) czy tylko takim kłusem? i jak duże trasy pokonujecie ze swoimi zwierzakami (już po zakończeniu nauki i stopniowym wydłużaniu trasy)? Quote
bonsai_88 Posted August 2, 2008 Posted August 2, 2008 Kłus... galopkiem to się możesz co najwyżejna chwilkę rozpędzieć ;) Quote
wiq Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 ja się czasem ścigam z sukami, bo straszny ubaw z tego mają ;) a poza tym głównie kłus. heh, a wczoraj uczyłam się latać :) i ani żelowe siodełko, ani amortyzatory nie uratowały mnie przed przyryciem twarzą w asfalt i przed przygnieceniem rowerem :lol: Quote
Cimi Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 wiq napisał(a): heh, a wczoraj uczyłam się latać :) Ja też się kiedyś uczyłam ale jednak nie umiem :evil_lol: Quote
marmara_19 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 Uuuu dobrze, z eja sie latac nie uczylam jeszcze tfu tfu tfu;p a ja dzisiaj wracajac z nad wody na drodze hmm miekkiej" wypsucilam Ceka z auta i biegl kawalek przy aucie;p (Patiszon, widzialam wasze filmiki "autkowe", ja bym tak nie potrafila jak wy;p, psa do auta schowalam po chwili bo stwierdzilam, ze to nie na moje nerwy;p) Quote
PATIszon Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 marmara_19 napisał(a):Uuuu dobrze, z eja sie latac nie uczylam jeszcze tfu tfu tfu;p a ja dzisiaj wracajac z nad wody na drodze hmm miekkiej" wypsucilam Ceka z auta i biegl kawalek przy aucie;p (Patiszon, widzialam wasze filmiki "autkowe", ja bym tak nie potrafila jak wy;p, psa do auta schowalam po chwili bo stwierdzilam, ze to nie na moje nerwy;p) Bo to sport dla odwaznych rodezjanow jest!:eviltong: Nasza dzis zaliczyla 4 km ostrego galopu przed autkiem....:cool3: marmara, ona nie biega przy, ona biegnie sporo przed, dla tego jest bezpiecznie. Mam tylko wyrzuty sumienia, bo dzis z naprzeciwka szla para i kobitka na widok naszej suki pedzacej na wprost schowala sie za meza....:oops: Quote
marmara_19 Posted August 3, 2008 Posted August 3, 2008 no wlasnie.. a moj biegl przy.. pierwsza proba to byla.. raz przebiegl przed... jednak wole rower.. mam zbyt bujna wyobraznie;p chcoaiz refleks swietny;p moj ON tez odwazny.. ale ja mniej;p wiec tym bardziej podziwiam:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.