Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Co sadzicie : godzina 14..,temperatura na dworze 26 stopni,sloneczna pogoda...i dziewczyna na rowerze ,a obok biegnacy obok jadacego roweru buldozek francuski, z wyciagnietym jezykiem do ziemi:crazyeye:

Posted

[quote name='xxxx52']Co sadzicie : godzina 14..,temperatura na dworze 26 stopni,sloneczna pogoda...i dziewczyna na rowerze ,a obok biegnacy obok jadacego roweru buldozek francuski, z wyciagnietym jezykiem do ziemi:crazyeye:

ja powiem krotko - jej pies, jej problem. Ja sie w takie sytuacje nie wtryniam. Nie raz widzialam mlodego pol rocznego psa przy rowerze i co zrobie? Nic...

bonsai_88 moja klate rowniez ma ekhm nie powiem:evil_lol:

Posted

xxxx52 napisał(a):
Co sadzicie : godzina 14..,temperatura na dworze 26 stopni,sloneczna pogoda...i dziewczyna na rowerze ,a obok biegnacy obok jadacego roweru buldozek francuski, z wyciagnietym jezykiem do ziemi:crazyeye:

Co sądzę? Należałoby uświadomić tej pannie, że z buldożkiem trzeba ostrożnie i to, że ona tak lubi nie znaczy, że i pies tak ma goniąc rower.
Ja swoich psów do wysiłku w słońcu i wysokiej temperaturze nie zmuszam mimo, że są do niego znakomicie przystosowane, do wysiłku znaczy się.;)

Oporów przed grzecznym, acz stanowczym zwracaniem uwagi, gdy tego wymaga sytuacja, bo pies przez "mądre" pomysły swego opiekuna się męczy, też nie mam i dziwi mnie, gdy inni "miłośnicy" zwierząt (głównie własnych) wbijają w to, że ktoś swemu zwierzęciu wyrządza jakąś tam krzywdę.

Posted

Saite napisał(a):
Oporów przed grzecznym, acz stanowczym zwracaniem uwagi, gdy tego wymaga sytuacja, bo pies przez "mądre" pomysły swego opiekuna się męczy, też nie mam i dziwi mnie, gdy inni "miłośnicy" zwierząt (głównie własnych) wbijają w to, że ktoś swemu zwierzęciu wyrządza jakąś tam krzywdę.


a ja nauczona doswiadczeniem staram sie nie odzywac - nigdy nic z tego dobrego nie bylo, a tylko ja sie denerwowalam, a swoje "zdrowie" lubie
Jak ktos sie czuje "na silach" niech uswiadamia - bardzo dobrze, ale ja juz tego robic nie bede

Posted

Agnes, a co to? Uderz w stół...?
Taaak, spokojne wypowiedzenie kilku zdań istotnie może kosztować wieeeele zdrowia (sama nie wiem jak ja jeszcze funkcjonuje, skoro to tyle zdrowia pochłania :evil_lol:).... Jednak pożytek z tego bywa nie do zmierzenia....
Ale każdy ma swoje "zdrowie" i swoje sumienie i sam decyduje, co jest priorytetem.
A moje zdanie jest takie, że rzecz w odwadze cywilnej, ot takiej sobie zwykłej i zwyczajnej empatii. Ale to oczywiście MOJE zdanie, nikt nie musi go podzielać.;)

Posted

[quote name='Saite']Agnes, a co to? Uderz w stół...?

;)
bardziej chodzilo mi o to, ze nie kazdemu mozna wyjasnic, spokojnie wytlumaczyc, porozmawiac - naprawde nie raz nie dwa probowalam, ale to jak grochem o sciane

nie chce tutaj pisac nie na temat - bo tematem jest jazda na rowerze;)

Posted

Ja w takich wypadkach staram się zwrócić uwagę, wytłumaczyć, że stawy mogą siąść... swoją drogą już jest za ciepło, żebym z Birma w dzień jeździła [wychodzimy ok. 18.00, się jest trochę chłodniej], a co dopiero z buldożkiem :crazyeye:.

Posted

Olek wypraszam sobie :mad:... niestety Birma zaczęła mi demolować mieszkanie [konkretnie - jeść moje skarpetki, a cholera drzwi przesuwane umie otworzyć] jeśli nie biega codziennie paręnaście kilometrów :roll:. Nie, żeby ze mnie był taki fanatyk roweru - po prostu łatwiej mi z nią te paręnaście kilometrów przejechać na rowerze niż przebiec :evil_lol:

Posted

bonsai_88 napisał(a):
niestety Birma zaczęła mi demolować mieszkanie [konkretnie - jeść moje skarpetki, a cholera drzwi przesuwane umie otworzyć] jeśli nie biega codziennie paręnaście kilometrów :roll:. Nie, żeby ze mnie był taki fanatyk roweru - po prostu łatwiej mi z nią te paręnaście kilometrów przejechać na rowerze niż przebiec :evil_lol:


i to jest ten minus, jak pies dojdzie do jakiejs kondycji:evil_lol: wtedy ciezko zrobic sobie i psu przerwe - a pogoda jak dzis w stolicy...zdecydowanie nie rowerowa:evil_lol:

Posted

[quote name='bonsai_88']Agnes u nas też już ciepło i w dzień Birma może pobiegać luzem, ale przy rowerze mowy nie ma... dlatego na rower wychodzimy najwcześniej o 19.00, a jak wracamy to już ciemno jest :roll:...

no ja tez przy pelnym sloncu nie jezdze z psem, ale sa dni, tygodnie kiedy jest caly czas upal i wtedy - zostaje woda, duzo wody i duzo przerw

Posted

Agnes u nas też już ciepło i w dzień Birma może pobiegać luzem, ale przy rowerze mowy nie ma... dlatego na rower wychodzimy najwcześniej o 19.00, a jak wracamy to już ciemno jest :roll:...

Swoją drogą aż się boję, co będzie na wakacje... chyba wszystkie skarpetki wyniosę do piwnicy, jeśli Birmie będzie za gorąco na bieganie :evil_lol:

Posted

olekg89 napisał(a):
ja jeżdże nawet w duże upały jeśli mam ochote.Z tym ,że mam w lesie co kawałek stawik/bajoro.Jade psy wbiegają do wody moczą się i lecimy dalej.


jezdzisz z dwoma psami ? :razz:
ja raz sprobowalam..nigdy wiecej , osobno biegaja super ale razem szkoda gadac

Posted

olekg89 napisał(a):
ja jeżdże nawet w duże upały jeśli mam ochote.


ja w upaly to nie mam ochoty na nic:lol: a napewno nie na rower:eviltong:

no i u mnie jedyna mozliwosc schlodzenia psa to polanie z butelki:evil_lol:

Posted

Gops-tak z 2.Czarek biegnie na wys. przedniego koła ,Kaja zaraz za nim.I jest git dojeżdżam do lasu spuszczam i już lajcik całkowicie.Ale nie kazdy ma taki talent ,żeby jechać z 2psami i jeszcze trzymać szluga w ręce:evil_lol:

Posted

No moze szluga to nie trzymam ale z dwoma psami nie raz jezdzilam.Psy trzymalam lewa reka a kierownice prawa , dalo sie jechac.Gorzej kiedy nagradzalam jednoczesnie mlodsza suke smakami- w pewnym okresie nagradzalm ja co chwila za prawidlowa pozycje przy rowerze.Wtedy smycze musialam na chwile brac w zeby :-)
Ale czlowiek do wszystkiego sie przyuczy :-)

Dzis byla fajna pogoda na rower . Dosc zimno ale slonecznie .Jadac lasem trafilismy na przepiekna lake gdzie ucielismy sobie drzemke w sloncu a nasza suka zajadala sie zajeczymi bobkami .Dla kazdego cos milego :-)

Posted

PATIszon napisał(a):
Ej, ja jezdze z trzema....jaki problem :niewiem:

:evil_lol:
nie zaden :diabloti:
ja mowie o jezdzie ze psy sa na smyczy w reku a nie ,ze biegna obok , to juz jest wyczyn dlatego sie dziwie bo ja tak nie potrafie jak dwa psy wlaza mi pod kola bo chca sie bawic ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...