Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gioco napisał(a):
Kara musi być.
Na prawie 19 lat posiadania yorków, różnych rzeczy na nich - poczynając od ekskrementów, poprzez zdechłe szczury a na piasku na naoliwiony włos kończąc - pierwszy raz prałam piżma w papilotach.
Oczywiście Gi tłumaczyła się, że ma już 9 lat i szła po trawniku gdy dopadł ją globus i jakoś tak pechowo omdlała, że w ów ekskrement wpadła a Dyz bandyta miast ją - damę - ratować jeszcze wklęsłym nochalem niuchał i wydał ją od razu.


a może Dyz chciał usta-usta zastosować a wyglądało jak niufanie :hmmmm:

Posted

Alicja napisał(a):
a może Dyz chciał usta-usta zastosować a wyglądało jak niufanie :hmmmm:

Chyba Pańci :lol:
Po takich okrutnych zapaszkach nie daleka droga do sprawdzenia sprężystości trawnika :lol:

Posted

Alicja napisał(a):
a może Dyz chciał usta-usta zastosować a wyglądało jak niufanie :hmmmm:

W taką opcję to nawet ja wątpię. Zapewne chciał się dowiedzieć gdzie taki cudny zapaszek leży, też by użył. Dyzu lubi dziwne zapachy, ostatnio przez chwilę używaliśmy diesla i jak się w Dyza rękę po tankowaniu wytarło to nie mógł się nacieszyć zapachem :evil_lol:

Posted

Agucha napisał(a):
Chyba Pańci :lol:
Po takich okrutnych zapaszkach nie daleka droga do sprawdzenia sprężystości trawnika :lol:

Pieszczoch z niego jest straszny. Jak z każdego faceta zresztą ;-)
Gi trawnik sprawdziła, teraz wychodzi pod ścisłym nadzorem i w niedzielę nie dostanie zielonej karty na wyjazd do Warszawy - to ma jak w banku ;-)

Posted

Gioco napisał(a):
Pieszczoch z niego jest straszny. Jak z każdego faceta zresztą ;-)
Gi trawnik sprawdziła, teraz wychodzi pod ścisłym nadzorem i w niedzielę nie dostanie zielonej karty na wyjazd do Warszawy - to ma jak w banku ;-)


no proszę ....i kara była za ów występek ;)

Posted

Z racji braku we sklepie łapek kurzęcych nabyłam Dyziowi indycze. Chyba nieźle waniały, gdyż jak tylko weszłam, dokonał napadu rozbójniczego na siatę i łapkę usiłował wyciągnąć:



Gdy już ją wreszcie wydobył, zaległ z nią na kanapie, pieszcząc ją, liżąc i podgryzając delikatnie :diabloti:




Posted

beam6 napisał(a):
Dyzmin się rozkręca najwyraźniej :evil_lol:

Po dniu dzisiejszym śmiem sądzić, że tak jak pies upodabnia się do właściciela to podobnie jest z upodabnianiem się właściciela do psa :diabloti:

eski napisał(a):
Dyziulek jest przeuroczy :smile:
Gioco, wycałuj ode mnie tą jego śliczną malutką mordeczkę

Dyź jest najsłodszy i tak brzydki, że aż piękny. Wycałowany :loveu:

Osa napisał(a):
Ta indycza człapka jest większa od Dyzmina...:evil_lol:

Dyzu jest chłopak dzielny i łapka już nie ma palcy :evil_lol:

Posted

Gioco napisał(a):
Po dniu dzisiejszym śmiem sądzić, że tak jak pies upodabnia się do właściciela to podobnie jest z upodabnianiem się właściciela do psa :diabloti:


To znaczy, że kogoś dziabnęłaś ?
czy,
że komuś skroiłaś indyczą łapkę ? :evil_lol:

Posted

beam6 napisał(a):
To znaczy, że kogoś dziabnęłaś ?
czy,
że komuś skroiłaś indyczą łapkę ? :evil_lol:

Oczywiście i to w dodatku wszystko naraz. Teraz Dyz zakopuje zezwłoki w ogródku :eviltong:

Posted

beam6 napisał(a):
Biedny, wykorzystywany ponad siły, malutki pekińczyk :shake:

To się nadaje do TOZ-u :evil_lol:

Nie odwiedzasz Dyza, to znalazł sobie inną metodę na zażycie odrobiny ruchu :diabloti:

Posted

Alicja napisał(a):
Biedny Dyz ...sie przepracuje :-(... :diabloti:

beam6 napisał(a):
Żeby się tylko nie spocił :razz:

Spokojnie. Rajska wachluje pracusia Dyzia liściem palmowym :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...