moni12 Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 Rany karpie z szamba?! .Miałam nadzieje , ze zasmakuję ryb z CR , bo syn mieszka na Gocławiu na Kakowskiego i jest rzut beretem do CR , ale przed Świetami niestety juz u Niego nie bedę.Ale napewno w przyszłym roku , zaraz w styczniu sie pojawię. Quote
Litterka Posted December 15, 2012 Posted December 15, 2012 [quote name='Gioco']Czyli u Ciebie na stole króluje to, co u mnie w chłodni ze świeżakami :cool3:[/QUOTE] To też. Tak mi się teraz skojarzyło... Jezioro, łódka, Tata wraca... A w siateczce liny, karasie, szczupak, karp też się trafił... W ostatnich latach życia próbował też morskich połowów, nawet płynął na dorsze do Norwegii. Także jadałam też świeżo złowione dorsze (a różnica między świeżym a sklepowym jest ogromna naprawdę!), wędzone przez kolegę Taty w przydomowej wędzarni makrele, łososie i chyba coś jeszcze... P. S. Masz belony? Zielonoościste ryby. Ale za to jakie dobre! Niestety, do Warszawy w najbliższych miesiącach się nie wybieram, ale kto wie? Muszę Wam trochę reklamy wśród mojego warszawskiego towarzystwa zrobić ;) Quote
Gioco Posted December 16, 2012 Author Posted December 16, 2012 [quote name='moni12']Kochani przepraszam , ale musze Nie przepraszaj. Przecież to oczywiste, że trzeba ogłaszać gdzie się tylko da. Nie zauważyłam wątku o zaginięciu Yoko w dziale psów zaginionych. Gdy nasza Dziuma zaginęła miała tamże wątek i też ogłaszaliśmy, wieszaliśmy, łaziliśmy i szukaliśmy. Na szczęście się znalazła. Z Yoko też tak będzie :kciuki: Quote
moni12 Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Musze zapytać Dorci 44 (bo to Jej sunieczka) czy jest wątek. Dorcia wiesza, wiesza, szuka,nawołuje.Dzis dwa tygodnie.Oby sie i Yoko odnalazła . Z tego co pamietam Twoja to az w Warce sie znalazła. Jakim sposobem się odnalazła? Quote
Gioco Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='moni12']Musze zapytać Dorci 44 (bo to Jej sunieczka) czy jest wątek. Dorcia wiesza, wiesza, szuka,nawołuje.Dzis dwa tygodnie.Oby sie i Yoko odnalazła . Z tego co pamietam Twoja to az w Warce sie znalazła. Jakim sposobem się odnalazła? Odnalazła się dzieki przytomności weta. Przyszli do Niego ludzie ze swoim pogryzionym YT facetem, którego załatwiła Dziuma. Pokazali też przy okazji ją" bo znaleźli na działkach przy Idzikowskiego a nie chce jeść". Wet obejrzał Dziumę wnikliwie, znalazł tatuaż oraz drugi znak charakterystyczny, zadzwonił do ZK. Od nich dostał telefon do mnie - od razu zgłosiłam zaginięcie - zapytał mnie o te dwa znaki szczególne i już za godzinę Dziuma była w naszych rękach. Ludzie oczywiście nie widzieli tony ogłoszeń dookoła działek a dziwne, ponieważ jeszcze tydzień później je zdejmowaliśmy :mad: Dorcia44 niech wiesza, niech rozsyła maile ze zdjęciem po lecznicach, niech gada z dziećmi dookoła szkół i niech założy wątek. Na dogo są ludzie, którzy śledzą psiaki przywożone na Paluch, etc. Dodatkowy yorczy wątek: http://www.dogomania.pl/forum/threads/143491-Yorki-znalezione-zaginione Quote
Gioco Posted December 23, 2012 Author Posted December 23, 2012 (edited) Jutro otwieramy tylko dla tradycji. Po dwóch - trzech godzinach TZ jak i ja rozjeżdżamy się w dwóch kierunkach. TZ na wschód, ja na północ. Mamy dość karpi, zimna i niewyspania. Smerf już od czwartku rezyduje wraz z psami u moich Rodziców. Jednakże chcemy zostawić na blogu (straszliwie zaniedbanym) życzenia i obietnicę, że będą zdjęcia jak już się wyśpię i nadrobię zaległości lekarskie. Edited December 24, 2012 by Gioco Quote
Gioco Posted December 23, 2012 Author Posted December 23, 2012 Jutro są Adasia 38 urodziny, imieniny i Gwiazdka. Jak zwykle byłby nieszczęśliwy. Jutro też mijają 3 lata od tej najfajniejszej Gwiazdki, spędzonej z Adasiem. [video=youtube;cAHmINtZEP4]http://www.youtube.com/watch?v=cAHmINtZEP4[/video] Quote
Alicja Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 Czekam na Was z niecierpliwością :calus: Kolęda dla Nieobecnych ... Ku pamięci Adasia Quote
Izabela124. Posted December 23, 2012 Posted December 23, 2012 Sklepy rybne przed świętami zawsze mają dużo pracy. Dla Adasia ['][']['] Quote
Gioco Posted December 24, 2012 Author Posted December 24, 2012 Jednak przyzwyczajenie to druga natura człowieka i choć nie jedziemy dziś po ryby, wstaliśmy oboje ;-) Sklepy rybne mają dużo roboty, co za tym idzie - duże obroty ale mam serdecznie dość tej rzezi niewiniątek jaką jest składania karpia w ofierze na stole wigilijnym. Pewnie nie powinnam mieć takiego zdania, w końcu z tego żyję ale szkoda mi karpi. Nie mieliśmy żywych. Nasza oferta zaczynała się od patroszonych i przewaliliśmy ich dużo. Co się przy tym niektórych mądrości w stylu: "trzeba raz w roku zarżnąć karpia" nasłuchaliśmy to nasze. Barbarzyństwo tkwi w narodzie i tyle. Ale dziś koniec - nie przywozimy i tylko posprzątamy, wydamy ostatnie zamówienie i święta, których wcale nie czujemy. Smerfa przez telefon stara się wprawić mnie w nastrój i opowiada jaką to psią szopkę szykuje - Jego Plaskatość Pracuś Car ma być Józefem Robotnikiem :evil_lol: Adaś... ... kiedyś się spotkamy. Quote
beam6 Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 [quote name='Gioco'] Adaś... ... kiedyś się spotkamy. Quote
Alicja Posted December 24, 2012 Posted December 24, 2012 Car , Józef Robotnik :roflt: Co do karpi , kupujemy tylko patroszone od 26 lat , nie wyobrażam sobie siedzieć przy stole gdzie leży na nim ktoś zarżnięty chwile wcześniej ... Quote
Gioco Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 (edited) Alicja napisał(a):Car , Józef Robotnik :roflt: Car był wczoraj wielce zapracowaną jednostką, za chwilę zamieszczę fotki ;-) Jasełka nie do końca wyszły, gdyż postacie szopkowe zwiały Pani Reżyser jak tylko pasza wjechała na stół :diabloti: Alicja napisał(a):Co do karpi , kupujemy tylko patroszone od 26 lat , nie wyobrażam sobie siedzieć przy stole gdzie leży na nim ktoś zarżnięty chwile wcześniej ... Mnie się klientki (kobiety) trafiały i liczyły na jedyne rżnięcie (karpia oczywiście) w roku :diabloti: Edited December 25, 2012 by Gioco Quote
Gioco Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 Szczwany Smerf upolował Mikołaja: Quote
Gioco Posted December 25, 2012 Author Posted December 25, 2012 Dziuma: Gi: Bubi: Marysia :loveu: Carunio: Quote
Victoria Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 rok temu ciocia 'topiła' karpia w pustej wannie bo nie miała serca go zabic.. oo matko co ja sie wtedy nagadałam :shake: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC02178_zpse7a83408.jpg mina Księciunia bezcenna :diabloti: Quote
Alicja Posted December 25, 2012 Posted December 25, 2012 Gioco napisał(a):Car był wczoraj wielce zapracowaną jednostką, za chwilę zamieszczę fotki ;-) Jasełka nie do końca wyszły, gdyż postacie szopkowe zwiały Pani Reżyser jak tylko pasza wjechała na stół :diabloti: za rok Jasełka będą przed wjazdem paszy ;) Mnie się klientki (kobiety) trafiały i liczyły na jedyne rżnięcie (karpia oczywiście) w roku :diabloti: no i powiedz mi skad takie durne zachowania , bo za cholere nie potrafie tego wytłumaczyć ... Som miód ;) http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy%202011/DSC02181_zpsef884308.jpg Quote
Gioco Posted December 26, 2012 Author Posted December 26, 2012 Victoria napisał(a):rok temu ciocia 'topiła' karpia w pustej wannie bo nie miała serca go zabic.. oo matko co ja sie wtedy nagadałam :shake: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC02178_zpse7a83408.jpg mina Księciunia bezcenna :diabloti: Obstrahując od topienia karpia w pustej wannie to taki karp nawet w wannie z wodą albo basenie i tak się poddusza a takie niedotlenione karpiowe mięsko wcale nie jest smaczne. Dla mnie to rzeź niewiniątek i tyle. Księciunio ma bardzo wyrazistą twarz i jest mistrzem strzelania jenteligentnych min :diabloti: Alicja napisał(a):no i powiedz mi skad takie durne zachowania , bo za cholere nie potrafie tego wytłumaczyć ... Som miód ;) http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/psy 2011/DSC02181_zpsef884308.jpg Miałam taką klientkę, warszawiankę z pochodzenia, która też to ładnie podsumowała. Mianowicie: "słoma z butów, kłos w dowodzie" i stąd to zamiłowanie to szlachtowania zwierząt przed świętami czy inszymi uroczystościami. Przecież nie dalej jak 20 lat temu na święta prócz karpia biło się świniaka (najczęściej podwieszonego za nogi na belce w stodole i nożem trafianego w serce). To tkwi w narodzie. Słowa prawie dotrzymałam i z ryb jedynie faszerowanego szczupaka w święta spróbowałam. Wolę się żywić pierogami i kapustą. Quote
Izabela124. Posted December 26, 2012 Posted December 26, 2012 Sesyjka udana :) Śnieg yorasom i Dyzminowi nie straszny :) A Smerfa ubrana jak Eskimos ha ha Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.