Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='beam6']Tylko Smerfa była w stanie namówić na taki wyczyn i co prawda z duszą na ramieniu ale jakoś udało się gerontowi przeleźć i nie wykąpać :evil_lol:. Wstyd by było przed dzieckiem :oops:.

Pierwsze koty za płoty, następnym razem pójdziemy na pocztę za fosę :diabloti: tam to dopiero jest zajefajne przejście :evil_lol:

[quote name='beam6']A talentów się nie wypieraj bo masz :diabloti:

Nie wypieram się. Wiele ich mam ale nie znaczy, że wszystkie muszę ujawniać a co więcej - używać :diabloti: Tak ja np. dzisiaj zanikł mi talent do obsługi śrubokrętu i efekt mam namacalny :evil_lol:

[quote name='Iv_']Piękne zdjęcia z wycieczek :loveu:

Dzięki :-)

[quote name='Iv_']Księciunio w muszce wymiata :loveu:

Abstrahując od tego, że Dyzio jest w moich rękach.
Nie mogę pojąć i zrozumieć jak można jakiekolwiek stworzenie doprowadzić do takiego stanu w jakim Dyzio był w Auschwitz pod Otwockiem. Jak bezdusznym i złym trzeba być człowiekiem, żeby tylko dla namacalnych korzyści majątkowych tak mądrego i ładnego stwora skazać na życie w brudzie i głodzie? Dyziek był koszmarkiem, ufokiem i łysym gremlinem a teraz wygląda przyzwoicie. Sam dba o swoją czystość i gdy np. podczepi mu się okruszek ekskrementu pod ogon, to sam, płaczem pokazuje, że jest mu źle i potrzebuje natychmiastowego kontaktu z wodą. O akcji czystych łapek nie wspomnę.
A o istnieniu ilu takich wspaniałych psich postaci świat nie dowie się nigdy?

[quote name='Iv_']Nietoperek śmieszny :evil_lol:

;-)

[quote name='Iv_']Smerfie życzę dużo pięknych dni :loveu:

W imieniu Smerfy, aktualnie przebywającej w szkole, dziękuję bardzo :loveu:

Posted

Alicja napisał(a):
o proszę jaka do lekcji przygotowana ;) , dzięki za info , teraz już zapamiętam :)

Mama kiedyś miała na działce. Zabrała je nawet na wieś ale myszy obrąbały przy pierwszej lepszej okazji. Podobno to trująca roślinka a z tych Mamy nic nie zostało :mad:

Posted

Gioco napisał(a):
Mama kiedyś miała na działce. Zabrała je nawet na wieś ale myszy obrąbały przy pierwszej lepszej okazji. Podobno to trująca roślinka a z tych Mamy nic nie zostało :mad:


myszy pewnie uodpornione , zmodyfikowane genetycznie :)

Posted

Alicja napisał(a):
myszy pewnie uodpornione , zmodyfikowane genetycznie :)

Ależ wówczas nawet nie miałam pojęcia o istnieniu mojego TZta, znaczy fachowca od GMO :diabloti:

Posted

[quote name='Asiaczek']O,jakie ciekawe, hm....umaszczenie:)
http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/Ogrod Botaniczny - Magnolie/DSC09425.jpg

Myślę, że jeszcze kilka takich ciepłych nocy jak dzisiejsza i w Botanicznym będą całe pola ciekawych... umaszczeń :evil_lol:

[quote name='Asiaczek']A wsie YT będa ostrzyżone na wiosno-lato?

Pzdr.

Dwie sztuki pozostaną nietknięte - Aretha, która odrasta i Marianna, której z racji wieku i chorób słabiutko włos rośnie.

Posted

Alicja napisał(a):
:lol: piekne tattoo :cool2:


Dziękuję :evil_lol:

Alicja napisał(a):
myślisz że odważą się zadzwonić :hmmmm:


Jak powie czyje to dzieło to wątpię :diabloti:
Jednakże w przedszkolu dym za różową grzywkę był. Przecież oczywiste, że o niej wiedziałam jeżeli osobiście Smerfę zawożę i odbieram :diabloti:

Posted

Vectra napisał(a):
a czemuż to , bo tak wrócę do pawia , pani uczycielka się zmieszała ? :diabloti:


Mam dwie hipotezy.
Mianowicie jest panną i pojęcie, że "ciurlać im się chce" zna jedynie z King Siza ;-) a Jej też się chce ino nie ma pawia.
Druga jest taka, że nie uważała na biologii w podstawówce (wiedzę o obyczajach godowych pawi mam chyba z podstawówki Agi, z czasów gdy była to jeszcze moja podstawówka) i nie miała tak świetnej nauczycielki jak ja wówczas :-)
Jednakże ponieważ jestem dobrze wychowana, nie zadałam Jej pytania cóż Ją speszyło, bawiąc się doskonale samym speszeniem i zdziwieniem jak ten bardzo skomplikowany temat można przedstawić przystępnie bandzie prawie ośmiolatków :diabloti:

Posted

Gioco napisał(a):
Mam dwie hipotezy.
Mianowicie jest panną i pojęcie, że "ciurlać im się chce" zna jedynie z King Siza ;-) a Jej też się chce ino nie ma pawia.
Druga jest taka, że nie uważała na biologii w podstawówce (wiedzę o obyczajach godowych pawi mam chyba z podstawówki Agi, z czasów gdy była to jeszcze moja podstawówka) i nie miała tak świetnej nauczycielki jak ja wówczas :-)
Jednakże ponieważ jestem dobrze wychowana, nie zadałam Jej pytania cóż Ją speszyło, bawiąc się doskonale samym speszeniem i zdziwieniem jak ten bardzo skomplikowany temat można przedstawić przystępnie bandzie prawie ośmiolatków :diabloti:


:lol::lol::lol:


Był telefon ??

Posted

Alicja napisał(a):
:lol::lol::lol:


:evil_lol:

Alicja napisał(a):
Był telefon ??

Nie było :-(
Wychowawczyni nie widziała a wychowawczyni świetlicowa była zachwycona :p

Posted (edited)

Alicja napisał(a):
No proszę , czyli panie ze świetlicy reformowalny człowiek :cool2:


Wygląda na to, że to "swój człowiek" :diabloti: Aga ma fajnych nauczycieli, tylko Pani od angielskiego Jej podpadła raz i w tej chwili jest ignorowana. Inna sprawa, ze niektórzy nauczyciele pamiętają jeszcze mojego starszego Smerfa i Jego wyczyny... oddychają z ulgą jak widzą spokojną, grzeczną blondyneczkę. Jednak pozory mylą ( a to wyjdzie z czasem ) :evil_lol: W szkole są dwie nauczycielki, które pamiętają mnie i One wiedzą o tym, że pozory mylą :diabloti:

Za to od jutra Smerfa ma wolne i ruszamy w plener :lol: Aga będzie stacjonować u Dziadków, zaś ja pojeżdżę sobie nową zabawką, która mam nadzieję, nareszcie pomoże mi wrócić do normy (o co solennie całymi wieczorami modli się Beam6, która już odcisków na palcach się nabawiła od przesuwania paciorków :diabloti: - dlatego nie zagląda na dogo ).

Edited by Gioco
Posted

Alicja napisał(a):
biedna beam6 :diabloti: będzie miała odciski na palcach :evil_lol:


Już ma :evil_lol: Ale mówiłam, nawet wczoraj wieczorem, że może sobie taki wirtualny gadżet na telefon ściągnąć to tylko macać będzie. Jednakże jest tradycjonalistką i woli ręcznie przesuwać :lol:
Nie rozumiem wprawdzie dlaczego narzeka, że Ją ramię boli ale może ma te paciorki wielkości kul armatnich? Nie widziałam :diabloti:

Alicja napisał(a):
poka zabaweczkę ;)


Zabaweczka będzie jechała jutro na przyczepie. Jak dojedzie to jak nic będzie miała sesję plenerową :p
W każdym bądź razie albo zabiję rękę do końca albo nie. Będzie to eksperyment.

Posted

[quote name='Gioco']Już ma :evil_lol: Ale mówiłam, nawet wczoraj wieczorem, że może sobie taki wirtualny gadżet na telefon ściągnąć to tylko macać będzie. Jednakże jest tradycjonalistką i woli ręcznie przesuwać :lol:
Nie rozumiem wprawdzie dlaczego narzeka, że Ją ramię boli ale może ma te paciorki wielkości kul armatnich? Nie widziałam :diabloti:

biedna beam6 :diabloti:




Zabaweczka będzie jechała jutro na przyczepie. Jak dojedzie to jak nic będzie miała sesję plenerową :p
W każdym bądź razie albo zabiję rękę do końca albo nie. Będzie to eksperyment.

to chyba qadzik ;)

Posted

[quote name='Asiaczek']Zaraz, zaraz... To będziesz miała NOWą zabaweczkę, a co z ta poprzednią...?

pzdr.

Poprzednią sprzedałam jakiś czas temu, gdy okazało się, że w związku z tym co miałam z ręką na motor już raczej nie wsiądę. Ponieważ został już tylko trwale uszkodzony nerw pośrodkowy to mogę spróbować :evil_lol:
Natomiast jeżeli chodzi o Maleństwo w kolorze burgunda to stoi za oknem. Przecież Car jeździ tylko limuzyną :diabloti:


[quote name='Alicja']to chyba qadzik ;)

Na czterech kółkach od dawna nie jeżdżę i szczerze mówiąc denerwują mnie te pojazdy.
Starej daty jestem, więc wolę klasykę :evil_lol:


[quote name='Alicja']biedna beam6 :diabloti: Zaraz biedna... uduchowiona, może chce zostać błogosławioną? Bo to już takie skrajne męczennictwo - na dogo nie zaglądać tylko pacierze, różańce i inne dewocjonalia:lol:

Posted

[quote name='Gioco']
Zaraz biedna... uduchowiona, może chce zostać błogosławioną? Bo to już takie skrajne męczennictwo - na dogo nie zaglądać tylko pacierze, różańce i inne dewocjonalia:lol:

Zaraz tam uduchowiona ...... :evil_lol:


Niniejszym dementuję:
- odcisków jeszcze ni mom, ale już na wszelki wypadek stosuję okłady z babki lancetowatej,
- ręka mnie boli od nadmiaru pieszczot serwowanych przez ostatnie dwa tygodnie przez urocze (i silne ;)) rehabilitantki,
- a na dogo nie bywam z powodu kompletnego braku czasu :eviltong:.

Posted

beam6 napisał(a):
Zaraz tam uduchowiona ...... :evil_lol:


Niniejszym dementuję:
- odcisków jeszcze ni mom, ale już na wszelki wypadek stosuję okłady z babki lancetowatej,
- ręka mnie boli od nadmiaru pieszczot serwowanych przez ostatnie dwa tygodnie przez urocze (i silne ;)) rehabilitantki,
- a na dogo nie bywam z powodu kompletnego braku czasu :eviltong:.


tak dobrowolnie się oddałaś w ręce pań bolesciwych :shock:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...