Gioco Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 Wzięła i upolowała łapkę kurzęcą, będącą w posiadaniu Jaśnie Pana Dyziunia, który w tym czasie spał :diabloti: Quote
Alicja Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 :lol: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P3310196.jpg?t=1301561110 A co Dyź na to jak się obudził :shock: Quote
Asiaczek Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Gioco napisał(a):Była to rekonstrukcja nadgarstka, polegająca na skręceniu na druciki kilku kostek, remoncie kostki łódeczkowatej i przy okazji pourazowa cieśń nadgarstka w formie nerwiaka. Jak się ostatecznie okazało ropa się pokazała, ponieważ mój szanowny organizm nie chce zaprzyjaźnić się z nićmi, które przebywają wewnątrz. Już jest lepiej :-) Ja miałam tylko operowaną cieśń nadgarstka i jest OK. Ale u mojej Cioci były powikłania... Ostatnio widzę, a właściwie czuję, że i w lewej ręce zaczyna się coś dziac, niedobrze. Trzeba będzie zacząć załatwiać operację, ale kto mi wtedy pomoże przy psach...? Eh, znowu trzeba dokonać wyboru... Zdrówka! Pzdr. Quote
Gioco Posted March 31, 2011 Author Posted March 31, 2011 [quote name='Alicja']:lol: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P3310196.jpg?t=1301561110 A co Dyź na to jak się obudził :shock: Załatwili to pomiędzy sobą - oboje żyją i cieszą się doskonałą formą :evil_lol: Później poszliśmy na długi spacer, nad fosę (zdjęcia zamieszczę jutro), gdzie wybiegały się, wyszczekały i rozpoczęły sezon kąpielowy i oboje wskoczyli mi do tej fosy :mad: Rajską uprałam od razu, Dyzia godzinę temu - jeszcze schnie. Właściwie to przeszedł błyskawiczną metamorfozę - miał wąsy, był tłusty i śmierdział mułem...z pekińczyka stał się sumem :diabloti: [quote name='Asiaczek']Ja miałam tylko operowaną cieśń nadgarstka i jest OK. Ale u mojej Cioci były powikłania... Ostatnio widzę, a właściwie czuję, że i w lewej ręce zaczyna się coś dziac, niedobrze. Trzeba będzie zacząć załatwiać operację, ale kto mi wtedy pomoże przy psach...? Eh, znowu trzeba dokonać wyboru... Zdrówka! Pzdr. U mnie też już byłoby ok, gdyby nie odrzut szwów. Dzisiaj rehabilitant stwierdził, że ruchomość nadgarstka jest coraz lepsza, problemem jest kciuk i właśnie ten odrzut szwów. Zaraz przyłożę na noc sodę. Wczoraj wyszło 5 mm, dzisiaj już 3 mm lontu. I tak powoli wychodzi. W poniedziałek decyzja co dalej. Też miałam problem z tym co z psami...jednak potrzeba posiadania sprawnej ręki przez dalszy ciąg żywota przeważyła :-) Quote
Iv_ Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Urocze :loveu::loveu: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P3210061.jpg?t=1300741586 Quote
Alicja Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 to ja poproszę foto Dyzia Suma :lol: Przez centrum Rybnika płynie rzeczka zwana Nacyna . W czasach kiedy posiadałam Kamę - spanielkę ,Ruda to był jeden wielki ściek ... na spacery chodziliśmy własnie do takiego małego parczku nad Nacyną i tam spotykało się towarzystwo psiowe z Centrum miasta . Tam też Kama uprawiając biegi z przeszkodami przez baseta Basa i uciekając przed chartem Hirszem wpadła w ową rzekę . Nie muszę pisać chyba jak śmierdziała ,a kolor ze złotego stał sie buro , maźglato czarny ...najgorszy obciach że trzeba było iść kawałeczek,z 50 metrów do domu głównym szlakiem spacerowymz Rynku :lol:. Miny łapiących w nozdrza aromat jaki rozsiewała Kama-bezcenne Quote
Litterka Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Alicja napisał(a):to ja poproszę foto Dyzia Suma :lol: Przez centrum Rybnika płynie rzeczka zwana Nacyna . W czasach kiedy posiadałam Kamę - spanielkę ,Ruda to był jeden wielki ściek ... na spacery chodziliśmy własnie do takiego małego parczku nad Nacyną i tam spotykało się towarzystwo psiowe z Centrum miasta . Tam też Kama uprawiając biegi z przeszkodami przez baseta Basa i uciekając przed chartem Hirszem wpadła w ową rzekę . Nie muszę pisać chyba jak śmierdziała ,a kolor ze złotego stał sie buro , maźglato czarny ...najgorszy obciach że trzeba było iść kawałeczek,z 50 metrów do domu głównym szlakiem spacerowymz Rynku :lol:. Miny łapiących w nozdrza aromat jaki rozsiewała Kama-bezcenne Ale doprałaś Kamę? :D:D:D Quote
Alicja Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 Litterka napisał(a):Ale doprałaś Kamę? :D:D:D doprałam .... ale sprzątania miałam co niemiara Quote
Gioco Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 [quote name='Iv_']Urocze :loveu::loveu: http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P3210061.jpg?t=1300741586 Jak Dionizy do nas przybył Aretka miała trzy miesiące. Pokochali się i zaprzyjaźnili od razu i tak to trwa :loveu: [quote name='Alicja']to ja poproszę foto Dyzia Suma :lol: Przez centrum Rybnika płynie rzeczka zwana Nacyna . W czasach kiedy posiadałam Kamę - spanielkę ,Ruda to był jeden wielki ściek ... na spacery chodziliśmy własnie do takiego małego parczku nad Nacyną i tam spotykało się towarzystwo psiowe z Centrum miasta . Tam też Kama uprawiając biegi z przeszkodami przez baseta Basa i uciekając przed chartem Hirszem wpadła w ową rzekę . Nie muszę pisać chyba jak śmierdziała ,a kolor ze złotego stał sie buro , maźglato czarny ...najgorszy obciach że trzeba było iść kawałeczek,z 50 metrów do domu głównym szlakiem spacerowymz Rynku :lol:. Miny łapiących w nozdrza aromat jaki rozsiewała Kama-bezcenne Zdjęć Dyzia jako suma niestety nie posiadam z przyczyny braku trzeciej ręki :diabloti: Akcja wyglądała tak: Rajska zobaczyła po drugiej strony fosy wyżła biegającego za piłeczką. Nabrała ochoty żeby złapać wyżła i zakopać go w ogródku. Wpadła do wody z rozpędu, deko się zdziwiła i zawróciła. Dionizy dostrzegł, że Ryjek skoczył więc on też musiał...szybciej wychodził niż wskakiwał :evil_lol: Mam zdjęcia po praniu :p A tymczasem... Quote
Gioco Posted April 1, 2011 Author Posted April 1, 2011 Zaś po skokach było pranie i już wieczorową porą zarówno nimf błotny czyli sum Dyź jak i rusałka kanałowa Rajska Bubba przybrali postać czyściutkich i pachnących kanapowców: Quote
Alicja Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Ozzy to by wskoczył do kaczuszek :lol: Widać Smerfie rola wycierającej nie przypadła do gustu ;) Quote
Gioco Posted April 2, 2011 Author Posted April 2, 2011 Alicja napisał(a):Ozzy to by wskoczył do kaczuszek :lol: Rajską kaczusie nie rajcują - dużo piór a mało mięska. Ryjek lubi większe formaty i chyba niedługo będzie miała ich całe stado :diabloti: Moi Rodzice obiecali Smerfie i zostawili na zimę parę gęsi, ze dwa dni temu okazało się, że gęś już na jajkach siedzi i ma ich sztuk 16. Zobaczymy ile z tego będzie ale coś Rajska do pilnowania i ganiania będzie miała :evil_lol: Gorsza sprawa, że zainwestowałam w nowe, chromowane wentyle do kół maleństwa i pewnie znów gęsi mi rozbiorą :angryy: Alicja napisał(a):Widać Smerfie rola wycierającej nie przypadła do gustu ;) Rola Smerfie do gustu przypadła i nawet dzielnie dawała sobie radę z fontanną wody z Dyzia, jednakże jak na suma przystało wyślizgnął się z troskliwych objęć :evil_lol: Quote
Asiaczek Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='Gioco'] U mnie też już byłoby ok, gdyby nie odrzut szwów. Dzisiaj rehabilitant stwierdził, że ruchomość nadgarstka jest coraz lepsza, problemem jest kciuk i właśnie ten odrzut szwów. Zaraz przyłożę na noc sodę. Wczoraj wyszło 5 mm, dzisiaj już 3 mm lontu. I tak powoli wychodzi. W poniedziałek decyzja co dalej. Też miałam problem z tym co z psami...jednak potrzeba posiadania sprawnej ręki przez dalszy ciąg żywota przeważyła :-)[/QUOTE] U mnie jest problem z tym, że musze całą 7 a obecnie 8-ke oddac do hoteliku, bo nie mam nikogo, kto by się moimi psami zająć podczas pobytu w szpitalu i potem 2-3 dni po operacji. A finansów tez za duzo nie mam, eh... Nic to. Pomyslę o tym jutro:) Pzdr. Quote
Gioco Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 Asiaczek napisał(a):U mnie jest problem z tym, że musze całą 7 a obecnie 8-ke oddac do hoteliku, bo nie mam nikogo, kto by się moimi psami zająć podczas pobytu w szpitalu i potem 2-3 dni po operacji. A finansów tez za duzo nie mam, eh... Nic to. Pomyslę o tym jutro:) Pzdr. Określę to tak - kumam fazę i rozumiem dylematy. W razie awarii posiadam Rodziców, którzy oprócz mojej psiarni to i Smerfa przygarniają. Korzystam z tej opcji umiarkowanie, ponieważ później mam strasznie rozpuszczoną bandę :mad: Jutro idę znowu do ortopedy i ciekawa jestem czy podejmie wreszcie decyzję i jaką. Blizna cały czas wygląda źle i widać, że coś się spartoliło :-( Quote
Alicja Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 :lol: ale ma minę http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P4030259.jpg?t=1301859571 Ja jak mi organizm odrzucał szwy to po operacji tarczycy przez 2i pół miesiąca co 2 dzień przecietnie jeździłam do kliniki 50 km w jedną strone na opatrunki i czyszczenie rany :roll: ... dlatego teraz znów przeżywam straszne katusze ....teraz na szczęście mam tylko ok 15 km do szpitala w jedną strone :lol: Quote
Gioco Posted April 3, 2011 Author Posted April 3, 2011 [quote name='Alicja']:lol: ale ma minę http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P4030259.jpg?t=1301859571 To jest kirysek panda, domowej hodowli. Urodził się jakoś na przełomie czerwca i lipca ub.r. Podobno słabiutko rozmnażają się w domowej hodowli z innymi rybkami. Temu jakoś się udało. [quote name='Alicja']Ja jak mi organizm odrzucał szwy to po operacji tarczycy przez 2i pół miesiąca co 2 dzień przecietnie jeździłam do kliniki 50 km w jedną strone na opatrunki i czyszczenie rany :roll: ... dlatego teraz znów przeżywam straszne katusze ....teraz na szczęście mam tylko ok 15 km do szpitala w jedną strone :lol: Ewidentnie jest coś spartolone, ponieważ jako zalecenie mam powrót do stabilizatora - oczywiście stosuję :diabloti: Przy tych odrzucających się szwach znowu coś się zbiera, ponieważ cały dzień nie mam czucia w trzech palcach i podchodzi coś pod bliznę. Dobrze, że jutro ta kontrola. Quote
Alicja Posted April 3, 2011 Posted April 3, 2011 :lol: aż parsknęłam śmiechem http://i818.photobucket.com/albums/zz110/Cymelia/P4030239.jpg?t=1301864045 Co do ręki ...to powiem szczerze ze przeraża mnie to że nadal nie potrafią porządnie człowiekowi pomóc Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.