Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

Książę Dyzmin przybył do nas 10 kwietnia 2009 r. wprost z Kociego Świata, do którego trafił po likwidacji pseudo hodowli w Otwocku.
A oto i Jego Wysokość:










Edited by Gioco
Posted

Tiaa - Księciunio :evil_lol:
Plusiak, Diesel lub Czarny Lud :cool3:
Superancko mięciutki i lizawkowaty :eviltong:
Mówiąc krótko - w pewnym momencie było tak: QTI! Pies Ci mordę lizał :diabloti:

Posted

eski napisał(a):
No no, piękny chłopak z tego Dyzminka się zrobił.

No masz - jak się przebywa w TAKIM towarzystwie trudno nie być pięknym :loveu:

Posted

Śliczny - szczęśliwy Dyzminek:multi:

Aleś chłopie do babińca trafił...
No pełnia szczęścia...:evil_lol:

http://images37.fotosik.pl/144/a3cae359438cf552.jpg
Przez pięć sekund nie wiedziałam gdzie jest główka a gdzie ogon...:roflt:

A tak na poważnie całkiem - to powinieneś mieć tak zawsze Dyzminku...
Kochająca rodzina, syty brzuszek, szczęśliwi towarzysze zabaw i taki uśmiechnięty pysio......
Jednak patrząc na ciebie myślę o tych, które nadal tkwią w koszmarze pseudo hodowli i nie potrafię się tak do końca cieszyć...

Posted

[quote name='Osa']Śliczny - szczęśliwy Dyzminek:multi:

Aleś chłopie do babińca trafił...
No pełnia szczęścia...:evil_lol:

W tajemnicy dodam, że Dyzioliński nie jest jedynym męskim osobnikiem w tym domku. Ma kolegę - Akita Inu, który również jest kastratem.

Będąc tam z wizytą widziałem akcję jak niemal Pearl Harbor: koalicja chińsko - angielska (w oryginale amerykańska) kontra dwa japońskie osobniki. Koalicja wrzaskiem japońców zagłusza :evil_lol:

Posted

Tiiaaa..Kolegę..Ciekawe po czym?
Wagowo- nie..
Na wzrost - nie..
Po jajkach to "tyż" nie...
A Dyzio to prawie Dyzia...
Japoniec "tyż" - to jaki to kolega się pytam?

Ja osobiście za tą koalicją jestem...- jednak:evil_lol:
ALE....Niech żyje TYBET!!!(shih- tzu zawsze wierni:evil_lol::loveu:)

Posted

[quote name='Osa']Tiiaaa..Kolegę..Ciekawe po czym?
Wagowo- nie..
Na wzrost - nie..
Po jajkach to "tyż" nie...
A Dyzio to prawie Dyzia...
Japoniec "tyż" - to jaki to kolega się pytam?

Ja osobiście za tą koalicją jestem...- jednak:evil_lol:
ALE....Niech żyje TYBET!!!(shih- tzu zawsze wierni:evil_lol::loveu:)
Po imieniu (męskie brzmienie):roflt: Dyzio to Dyzio a akit to Rokiś i obaj kiedyś mieli jajka :eviltong: - wspominają wieczorami przy kominku :evil_lol::evil_lol::evil_lol:
Koalicja to yorki z Dyziem kontra akity.
Tybet, jak najbardziej oki :cool2:

Gioco się pod ziemię zapadła ale namówię ją do zamieszczenia większej ilości zdjęć, informacji i wspomnień, bo przecież jak sam tytuł mówi, nie tylko Dyziowa ta galeria.

Posted

Izabela124. napisał(a):
Bannerek wam zrobiłam:
Już podlinkowany

Dziękuję bardzo i zapraszam :)
RCookie napisał(a):
Świetna gromadka! :loveu: Chyba się z nimi nie nudzisz, prawda? :evil_lol:

Z nimi zawsze jest zabawnie i wiecznie coś odwiną. Bez nich to życie byłoby nudne. Cała banda jest kochana zarówno razem jak i każde z osobna.
Qti napisał(a):
Gioco się pod ziemię zapadła ale namówię ją do zamieszczenia większej ilości zdjęć, informacji i wspomnień, bo przecież jak sam tytuł mówi, nie tylko Dyziowa ta galeria.

Nie zapadła jedynie musiała załatwić kilka spraw - jakiś taki gorący teraz czas.
Oczywiście, że będę zamieszczać informacje zarówno o Dyziu, jak i yorczasach.

Posted

Pogrzebałam w fotkach i znalazłam kilka zdjęć yorczyć, w innym wydaniu :evil_lol:

GIGI L'AMOROSSO Cymelia





SUPER TUŚKA Cymelia



RAJSKA BUBI Cymelia - Ryjek








Posted

Zaczęło się w 1992 roku, gdy razem z ojcem ścieszyliśmy się, że będziemy mieli psa, od dawna wymarzonego i wyczekiwanego, choć w domu zawsze były różne zwierzaki. Ojciec miał akwaria, wystawowego kanarka - złotego medalistę - śpiewaka, który był z nami 12 lat. Były koty, świnki morskie, chomiki i myszki japońskie. W końcu i nareszcie przyszła pora na psa.
Pojechała po nią Mama i przywiozła połączenie psa ze szczotką, czyli pieszczotkę:

ETHEL Dunin 1988-2002




Cudowna, duża yorczyca, która urodziła nam ARETĘ Cymelia i ETHEL II Cymelia. Była ukochaną suką mojej Mamy i od dnia w którym do nas zawitała do ostatniego dnia swojego życia nie odeszła od niej na krok.

ARETA Cymelia 1992-2007





Mój pierwszy york. Czarny charakter i czarna postać. Najukochańsza dla domowników - sekator za drzwiami. Obrońca domu i samochodu. Cudowna matka Multi Champ. GIOCONDY MONA LISY Cymelia i wielu innych Champ.
Z odejściem czekała na mnie.
Moja kochana Myszeńka Mysz Myszadłowska.



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...