Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 54
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 2 weeks later...
Posted

neistety gania. ale na razie nie dużo. zauważyłam to na razie 2 razy po kilka rund. to wtedy, kiedy nie jest wyprowadzany na spacer.
Z tym ze Skoczek wygląda przy tym bardzo radośnie i to jest mylne...Jest natomiast inny pies, który kręci się w kółko i to jest wyrazny problem. Dobrze tylko ze inne psy to tolerują. Zobaczy go weterynarz w poniedziałek.

  • 1 month later...
  • 1 month later...
Posted

Basia, poproś Madzię o wzruszający, ale niezbyt długi tekst dla Skoczka- uwzględniając wszystkie jego cechy, między innymi to, że się pilnuje, że się słucha, że jest karny, że wykastrowany i tak dalej.
W ferie postarałabym się o ogłoszenia.

Posted

Nie no, Skoczek pasuje idealnie, zresztą, każdy jest już na tyle przyzwyczajony, że chyba dziwnie byłoby wszystkim mówić do niego inaczej, no i co najważniejsze- on reaguje na swoje imię :)

Jest skocznym grubaskiem, po prostu.
Czekam na tekst i biorę się za ogłaszanie naszego skoczko-pełzaka! :loveu: .

Posted

Późno już. Słońce żegna się fioletowymi barwami, a ja jak zwykle wyczerpany nudą zasypiam w budzie.. Wyczerpuje mnie również udawanie szczęśliwego psa przed każdym człowiekiem, który zbliża się do mnie i.. omija spojrzeniem. Wtedy nawet sny są przepełnione smutkiem, brakiem kolorów i strachem przed kolejnymi latami spędzonymi tutaj.
Ostatnie noce wspominam źle. Siarczyste mrozy wchodziły do mojej budy niezaproszone, marzły łapy, nos. Końcówki ogona nie czułem.
Noce tu – w schronisku – są ciężkie, pamiętam każdą. Niekiedy są gorące i duszne, więc najlepiej śpi się na zewnątrz. Sen mój jednak przerywa wtedy wielu, wielu nowych, do których dopiero teraz dochodzi, że są w środku najbardziej potrzebującego miłości miejsca. A ja.. już tyle dni, tyle tygodni i miesięcy.. zapominam powoli – jaka to była noc, gdy tu trafiłem.
Pamiętam jak przez mgłę głosy i krzyk. Krzyk, bo to już nie był szloch, ani płacz. Krzyk o choć trochę miłości, zainteresowania kolegów z boksu. Siedziałem na zimnym betonie i przysypiałem w rogu, niekiedy brutalnie z niego wyrywany wyciem współtowarzyszy.
Dwa lata temu, ile to razem dni? Dni spędzonych w całkowitej samotności bez cienia nadziei, że kiedyś będę już, po prostu – przyjacielem?
Że nie będę sam..
Do perfekcji opanowałem wyskakiwanie z boksów, ściąganie niewygodnej obroży i w końcu ucieczki od psów i ludzi, których winiłem za to, że się tu znalazłem.
Teraz już wiem, że oni.. oni wszyscy są moją nadzieją.
Uśmiech i słowa: „Ktoś musi Cię w końcu wziąć i ja się o to postaram.. obiecuję”..
Słowa, które mróz, duchota czy nawet deszcz szepce mi do ucha przed KAŻDYM zaśnięciem.

Jestem zaczipowany, zaszczepiony i wykastrowany.. czy to oznacza, że jestem odważny?
Założono mi nawet książeczkę zdrowia.. czy to dobrze?
Lubię inne psy i uwielbiam ludzi – dzieci też.. czy teraz mnie już weźmiesz?
Kocham spacery i zabawy.. Chodzę przy nodze nawet bez smyczy.. czy to też doceniasz?

Będę na Ciebie cierpliwie czekał.. może akurat ty przygarniesz 4 letniego psa, któremu bliska jest obojętność i smutek..?


Tekst Skoczka, napisany przez Madzię. :)

Posted

Późno już. Słońce żegna się fioletowymi barwami, a ja jak zwykle wyczerpany nudą zasypiam w budzie.. Wyczerpuje mnie również udawanie szczęśliwego psa przed każdym człowiekiem, który zbliża się do mnie i.. omija spojrzeniem. Wtedy nawet sny są przepełnione smutkiem, brakiem kolorów i strachem przed kolejnymi latami spędzonymi tutaj.
Ostatnie noce wspominam źle. Siarczyste mrozy wchodziły do mojej budy niezaproszone, marzły łapy, nos. Końcówki ogona nie czułem.
Noce tu – w schronisku – są ciężkie, pamiętam każdą. Niekiedy są gorące i duszne, więc najlepiej śpi się na zewnątrz. Sen mój jednak przerywa wtedy wielu, wielu nowych, do których dopiero teraz dochodzi, że są w środku najbardziej potrzebującego miłości miejsca. A ja.. już tyle dni, tyle tygodni i miesięcy.. zapominam powoli – jaka to była noc, gdy tu trafiłem.
Pamiętam jak przez mgłę głosy i krzyk. Krzyk, bo to już nie był szloch, ani płacz. Krzyk o choć trochę miłości, zainteresowania kolegów z boksu. Siedziałem na zimnym betonie i przysypiałem w rogu, niekiedy brutalnie z niego wyrywany wyciem współtowarzyszy.
Dwa lata temu, ile to razem dni? Dni spędzonych w całkowitej samotności bez cienia nadziei, że kiedyś będę już, po prostu – przyjacielem?
Że nie będę sam..
Do perfekcji opanowałem wyskakiwanie z boksów, ściąganie niewygodnej obroży i w końcu ucieczki od psów i ludzi, których winiłem za to, że się tu znalazłem.
Teraz już wiem, że oni.. oni wszyscy są moją nadzieją.
Uśmiech i słowa: „Ktoś musi Cię w końcu wziąć i ja się o to postaram.. obiecuję”..
Słowa, które mróz, duchota czy nawet deszcz szepce mi do ucha przed KAŻDYM zaśnięciem.

Jestem zaczipowany, zaszczepiony i wykastrowany.. czy to oznacza, że jestem odważny?
Założono mi nawet książeczkę zdrowia.. czy to dobrze?
Lubię inne psy i uwielbiam ludzi – dzieci też.. czy teraz mnie już weźmiesz?
Kocham spacery i zabawy.. Chodzę przy nodze nawet bez smyczy.. czy to też doceniasz?

Będę na Ciebie cierpliwie czekał.. może akurat ty przygarniesz 4 letniego psa, któremu bliska jest obojętność i smutek..?
Tekst Skoczka, napisany przez Madzię. :)

Posted

Późno już. Słońce żegna się fioletowymi barwami, a ja jak zwykle wyczerpany nudą zasypiam w budzie.. Wyczerpuje mnie również udawanie szczęśliwego psa przed każdym człowiekiem, który zbliża się do mnie i.. omija spojrzeniem. Wtedy nawet sny są przepełnione smutkiem, brakiem kolorów i strachem przed kolejnymi latami spędzonymi tutaj.
Ostatnie noce wspominam źle. Siarczyste mrozy wchodziły do mojej budy niezaproszone, marzły łapy, nos. Końcówki ogona nie czułem.
Noce tu – w schronisku – są ciężkie, pamiętam każdą. Niekiedy są gorące i duszne, więc najlepiej śpi się na zewnątrz. Sen mój jednak przerywa wtedy wielu, wielu nowych, do których dopiero teraz dochodzi, że są w środku najbardziej potrzebującego miłości miejsca. A ja.. już tyle dni, tyle tygodni i miesięcy.. zapominam powoli – jaka to była noc, gdy tu trafiłem.
Pamiętam jak przez mgłę głosy i krzyk. Krzyk, bo to już nie był szloch, ani płacz. Krzyk o choć trochę miłości, zainteresowania kolegów z boksu. Siedziałem na zimnym betonie i przysypiałem w rogu, niekiedy brutalnie z niego wyrywany wyciem współtowarzyszy.
Dwa lata temu, ile to razem dni? Dni spędzonych w całkowitej samotności bez cienia nadziei, że kiedyś będę już, po prostu – przyjacielem?
Że nie będę sam..
Do perfekcji opanowałem wyskakiwanie z boksów, ściąganie niewygodnej obroży i w końcu ucieczki od psów i ludzi, których winiłem za to, że się tu znalazłem.
Teraz już wiem, że oni.. oni wszyscy są moją nadzieją.
Uśmiech i słowa: „Ktoś musi Cię w końcu wziąć i ja się o to postaram.. obiecuję”..
Słowa, które mróz, duchota czy nawet deszcz szepce mi do ucha przed KAŻDYM zaśnięciem.

Jestem zaczipowany, zaszczepiony i wykastrowany.. czy to oznacza, że jestem odważny?
Założono mi nawet książeczkę zdrowia.. czy to dobrze?
Lubię inne psy i uwielbiam ludzi – dzieci też.. czy teraz mnie już weźmiesz?
Kocham spacery i zabawy.. Chodzę przy nodze nawet bez smyczy.. czy to też doceniasz?

Będę na Ciebie cierpliwie czekał.. może akurat ty przygarniesz 4 letniego psa, któremu bliska jest obojętność i smutek..?
Tekst Skoczka, napisany przez Madzię. :)

  • 2 weeks later...
Posted

U nas był kiedys taki pies,mieszkał w pawilonie,szaro-bury kundelek.Jakikolwiek boks w pawilonie sie nie otworzyło,wybiegał z niego Burek.Odstawiałam go do jego kojca,szłam do innego kojca,otwierałam bramke i wybiegał z niej ... Burek.O dziwo,nawet psy,które nie tolerowały innych psów,Burka znosiły znakomicie.Szedł górą,dołem,przełaził tam,gdzie nie było mozliwości,aby przejść.Pies ,który obrósł legendą,mimo,że w schronie spędził niecałe 5 miesięcy.

  • 1 month later...
Posted

pies "legenda" i początek "wszystkiego";) poszedł dzisiaj do domu:)! Zabrała go siostra wolontariusza Daniela:) Trzymaj się Skoczuś i bądz grzeczny.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...