Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Mamy czas do srody na znalezienie pomocy !!


Szukam pomocy dla suni labki 7-mioletniej, ktora jest po wypadku komunikacyjnym.
Spedzila ostatnie 3 tygodnie w lecznicy w Wraszawie, miala zlamana tylna lape, jest po operacji osteosyntezy. Po zabiegu zlapala sepse, ktora zostala wyleczona.
Ale niestety, przestala wstawac i podnosic sie na tylnych lapach ....
Po szczegolowych badaniach okazalo sie, ze poza urazem sunia ma zaawansowaną dysplazję stawow biodrowych i spondylozę. Te zmiany mogą być przyczyną jej ograniczenia w poruszaniu - ale glownie z powodow bolowych. Nie ma na dzis jeszcze potwierdzenia, czy suka bedzie chodzic. Na razie jest wyprowadzana na reczniku z lecznicy.
Najwazniejsze, ze czucie glebokie jest i ze kontroluje mocz czyli nadzieja, ze bedzie znow chodzic, w dalszym ciagu jest.

Problem polega na tym, ze opiekunowie suni nie dadza rady sie nia zajac - niepelnosprawne dziecko i praca zajmuje caly ich czas - trudno znalezc im opieke do dziecka, a co dopiero dla psa...

Zastanawiali sie nawet nad eutanazja..:placz::placz::placz:
Na razie jeszcze pewnie bedzie ja czekac operacja odnerwiania (w miejsce resekcji glowki kosci udowej) w obydwu stawach biodrowych - to moze pomoc jej wstac..

Szukamy osob, ktore moglyby pomagac w jej wyprowadzaniu, pomoglby w rehabilitacji, moze nawet DT do czasu, kiedy zacznie chodzic samodzielnie, jakkolwiek, byle nie trzeba bylo jej nosic (dostep do mieszkania jest dostosowany dla dziecka, wiec schodow nie ma, ale opiekunowie nie maja mozliwosci jej sami wyprowadzac).

Sunia mieszka w Warszawie w okolicach Doliny Służewieckiej.
Macie jakies pomysly?
Kontakt do mnie: Dorota 601420789

Posted

Nikt nam sie moze pomoc?

Opiekunowie Igi nie dadza rady sami sie nia zajac, a eutanazja dla tego psa nie jest rozwiazaniem problemu...:placz::placz:

Posted

kredka napisał(a):
a czy sunia po odzyskaniu sprawności chodzenia będzie nadal asystować dziecku?



nie sadze, zeby w pelni to robila, ale wazniejsza jest rola tego psa jako terapeuty niz asystenta... poza tym bardzo wszyscy to przezywaja i szukaja po prostu rozwiazania, zeby suni pomoc i zeby nie odchodzila ..:shake:

Posted

jayo napisał(a):
nie sadze, zeby w pelni to robila, ale wazniejsza jest rola tego psa jako terapeuty niz asystenta... poza tym bardzo wszyscy to przezywaja i szukaja po prostu rozwiazania, zeby suni pomoc i zeby nie odchodzila ..:shake:

Czy nie może w tym problemie pomóc Wam PEFRON?
Zadzwońcie do odpowiedniego oddziału, może podrzucą troszkę funduszy :cool3: choćby na DOBRY DT

Posted

A suczka jest teraz w lecznicy, czy w domu ? Może fundacja przygotowująca psich asystentów pomoże ? Czy macie fundusze na opłacenie DT ?

Posted

Suczka jest cały czas w lecznicy.
Nie mamy kontaktów z fundacjami zajmującymi się szkoleniem psów asystentów- nie wiemy też czy suczka pochodzi od jakiejś fundacji szkolącej psy. Funduszy nie mamy, tylko rosnące długi :-(

Posted

[quote name='esperanza']Suczka jest cały czas w lecznicy.
Nie mamy kontaktów z fundacjami zajmującymi się szkoleniem psów asystentów- nie wiemy też czy suczka pochodzi od jakiejś fundacji szkolącej psy. Funduszy nie mamy, tylko rosnące długi :-(
Tak, najlepiej usiąść i narzekać. Skontaktujcie się PFRONem:
www.pfron.org.pl
Państwowy Fundusz Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych
Al. Jana Pawła II 13
Warszawa
tel. (0-22) 620-03-51

Posted

Esperanza z tego co napisałaś, to problem dla właścicieli suni polega nie tylko na braku mozliwosci opiekowania się chorym pieskiem ale także w pokryciu kosztów leczenia?

Posted

Problem polega wylacznie na braku fizycznej mozliwosci wyprowadzania suki i rehabilitacji czynnej.
Na razie fundusze sa - choc czeka ja operacja odnerwiania w stawach biodrowych, zeby zmniejszyc bol wywolany zaawansowana dysplazja.
Nigdzie nie pisalam o pomocy finansowej - Panstwo juz korzystaja ze wsparcia fundacji pomocy dzieciom niepelnosprawnym.
Ale ta fundacja nie pokrywa kosztow, na ktore nie ma rachunkow jak wiadomo - wiec koszt platnego DT (jesli bez rachunku) nie bardzo da sie juz udzwignac.

Posted

Jayo - w innym wątku otrzymałam numer do płatnego DT. Może wystawiają rachunki. Numer wysłałam Ci na PW. Daj mi proszę znać - jeśli czegoś dowiesz. Jeśli nie wystawiają rachunków i nie mogą się zająć sunią - spróbuję jeszcze popytac.

Posted

Jayo Ty nie pisałaś o braku środków ale esperanza tak, więc pomyślałam, że ta forma pomocy też jest potrzebna.
Jeżeli w hoteliku nie wystawiają rachunków a zagwarantują dobrą opiekę do czasu aż suczka będzie mogła wrócić do domu to trzeba będzie zebrać pieniądze i deklaracje miesięcznych wpłat. Nie można jej zostawić bez pomocy. Jaki jest koszt pobytu w DOBRYM hoteliku?

Posted

Z tego co zrozumiałam pomoc jest potrzebna państwu psa w opiece nad nim. Jezeli tak, to najlepsze co mogło psa spotkać. Powinien pozostać w swoim domu i tam dochodzic do zdrowia. Rozumiem, że majac niepełnosprawne dziecko nie są w stanie zapewnić psu tyle czasu ile potrzebuje w okresie dochodzenia do zrowia i sprawnosci. Potrzebna jest pewnie codzienna pomoc kilku osób wpadajacych po jednym razie w określonych godzinach.
Czy dobrze zrozumiałam?

Posted

Pysia napisał(a):
Z tego co zrozumiałam pomoc jest potrzebna państwu psa w opiece nad nim. Jezeli tak, to najlepsze co mogło psa spotkać. Powinien pozostać w swoim domu i tam dochodzic do zdrowia. Rozumiem, że majac niepełnosprawne dziecko nie są w stanie zapewnić psu tyle czasu ile potrzebuje w okresie dochodzenia do zrowia i sprawnosci. Potrzebna jest pewnie codzienna pomoc kilku osób wpadajacych po jednym razie w określonych godzinach.
Czy dobrze zrozumiałam?



Dobrze zrozumialas :shake: Rodzice zajmuja sie dzieckiem przez cala dobe i pracuja na zmiane - nie sa w stanie wyprowadzac psa, ktory nie chodzi w tym momencie samodzielnie.
Zreszta juz powoli przechyla sie szala... Decyzja o operacji moze wcale nie poprawic stanu psa, a nikt nie chce go meczyc.
Nie wiem jak mozna pomoc - bo nie wiadomo gdzie jeszcze psa zdiagnozowac, zeby okreslic jego sznase na chodzenie...:-(

Posted

A gdzie leczy się sunia, to znaczy w jakiej lecznicy w Warszawie ?

Nie przesadzajmy, że nie ma gdzie suni zdiagnozować, bo przynajmniej kilku świetnych specjalistów się znajdzie. Z tego co czytam na Dogomanii wiele psów z problemami ortopedycznymi przyjeżdża właśnie do Warszawy, po to, żeby się badać i leczyć.

Posted

Sunia jest w lecznicy na Gagarina. Na poniedzialek umowilismy wizyte u dr Bissenika, ktory ogladal zdjecia i chcialby obejrzec teraz psa.
I do poniedzialku moze byc w lecznicy - ale co dalej sie bedzie dzialo z nia, nie wiadomo... :(
Wszystko zalezy od diagnozy - jesli nie ma szans na chodzenie, to nie sadze, zeby jej Opiekunowie mieli mozliwosc ja wziac do siebie.
Jesli ma szanse, juz uprosilam wetki z Pomiechowka, zeby wziely ja do siebie do hoteliku - i zajely sie tak jak Krollem z mojego podpisu :roll:, ktory u nich zaczal chodzic.
Ustalilam, ze koszt hotelu bedzie wynosic 450 zl miesiecznie - ale w dalszym ciagu nie wiem czy Panstwo zechca to pokryc czy mamy szukac sponsorow.

Czyli:
1. na poniedzialek szukam juz transportu do Pomiechowka na wieczor
2. szukamy sponsorow na hotelik jesli nie bedzie finansowania od wlascicieli
3. decyzje o dalszych losach suni bedzie trzeba podjac w ciagu miesiaca.

Chyba tak to wyglada na dzis.

Posted

Słuchajcie a nie możecie się zorientować skąd jest suczka?Właściciele chyba wiedzą skąd ją brali?Jeśli jest to jakaś fundacja to ona powinna pomóc...jeśli hodowca to wydaje mi się, że też pewnie pomoże.Jeśli naprawdę nie wiadomo,to może znajdzie się ktoś z Wawy kto pomoże?Mogę się dorzucić na hotelik.Myślę, że wspólnie będziemy w stanie ponieść koszty hotelu,a jak suczka wyzdrowieje to albo wróci do właścicieli albo znajdziemy jej nowy dom.

Posted

Bede probowac sie zorientowac skad sunia pochodzi, ale wiem, ze poprzedni wlasciciele pozbyli sie jej po szesciu latach... I chyba w te aktualna adopcje nie byla zaangazowana zadna fundacja...

Posted

[I][B]Hmmm..nie wiem czy dobrze zrozumiałam...Czyli u poprzednich właścicieli była 6 lat,po czym ją oddali i od roku jest psem asystentem niepełnosprawnego dziecka?[/B][/I]

Posted

Jest jeszcze jedna sprawa w tym wszystkim. Prawdopodobnie dziecko jest głęboko przywiązane do suni i utrata jej byłaby ogromnym stresem dla dziecka, pogarszającym jego stan. Dzieci często traktują ukochane psy jak rodzeństwo, a tym bardziej dzieci z zaburzeniami. Chodząca czy zdrowa jest dla tego dzieciaki ogromnym wsparciem.
Mieszkam w pobliżu, wprawdzie czasu mam niewiele, ale na 1 spacer dziennie pewnie by wystarczyło.

Mam natomiast taką propozycję. Wiele osób, zwłaszcza młodych chciałoby sobie dorobić. Proponuję dać ogłoszenie w necie (a może nie tylko, również na słupach), że potrzebna jest osoba/y do wyprowadzania psa za opłatą. Możemy rozważyć naszą pomoc finansową na to. I przydałyby się specjalne szelki dla takiego psa (miała takie Pixie w czasie, gdy opiekowała się nią GoniaP).

Posted

Ninti super pomysł :multi:
Dołożyć się mogę w razie czego...tylko muszą się tutaj wypowiedzieć osoby ,które mają bezpośredni kontakt z suczką i wiedzą wszystko na bieżąco..

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...