Jump to content
Dogomania

Nugat - Wreszcie ma dom!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


Recommended Posts

  • Replies 692
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

marlenka napisał(a):
Nie kcem , mam załobe

Oj, nie słuchasz się :shake: Zaraz coś Ci znajdę :p

Marlenka, przecież wiesz, że bez Ciebie oba by gniły gdzieś w najlepszym przypadku w schronie - a teraz dzieki Tobie są w swoich domach - w czymś, co każdy pies chciałby mieć :)
I poważnie mówię - nie rycz, bo spełnię groźby ;)

Posted

Marlenko Nugacik będzie miał dobrze. Wychowałaś go na świetnego psiaka i należy mu się własny domek. Wiem,że smutno, ale pamiętaj,że on tam będzie szczęśliwy.Sprawdzę to za jakiś czas!

Posted

Ingrid44 napisał(a):
Ona sobie sama znajduje i to regularnie. Ta Warka to chyba jakies popularne miejsce do wyrzucania psow :(


Ingrid u nas nie ma miasta gdzie nie ma psów .
Dzis w nocy jakos dziwnei dużo łózka miałam dla siebie i pierwszy raz od dłuuuugiego czasu spał ze mna Blejd( kot) ale miał radochę ze go nikt nie goni . Nugatek napewno będzie miał dobrze , Pani fajna tylko kawy z mlekiem nie pije . Joanna jak pojadę do Ciebie to musimy chomika na kawę zabrac bo nam się chłopak załamie.

Posted

Piromanka napisał(a):
Ten spokój w domu jest pewnie nie do zniesienia...?


Nie no jakos jeszcze nie mialam okazji pobyc tak naprawde sama . Wczoraj póxno Ola zawiozłam , wrociłam to od razu do łózka . Rano jak wstałam to nigdzie kupki , nigdzie nic nie obsikane , jednak Mój Baraczek to porzadny chłop . Rano tylko jeden pies do odsikania , luzik....

Posted

Własnie dostałam smsa że Nugatek nocował ze swoja Pańca w mińsku Mazowieckim , nie nabrudził nigdzie , i woli samochód swojej Pani bo tam jest z tyłu półka a u jej brata niesety nie ma . A wiecie jak Chomiś jeździ w aucie - z tyłu na półce najchetniej , on wogóle lubi wysokości . Umowa zostala wysłana do OS za Nugacika .

Posted

Marlenko szczególne podziękowania dla Ciebie, za serce, cieprliwość, poświęcenie, za Nugacika. Jesteśmy przekonani, że turla się ze szczęścia a to czego sie nauczył u Ciebie zaoowocuje w nowym domku. Dziękujemy, wszystkim wspomagającym, wspierającym. Kolejne boguszki czekają na uśmiech losu, na nowe domki...
ewa

Posted

ostatniaszansa napisał(a):
Marlenko szczególne podziękowania dla Ciebie, za serce, cieprliwość, poświęcenie, za Nugacika. Jesteśmy przekonani, że turla się ze szczęścia a to czego sie nauczył u Ciebie zaoowocuje w nowym domku. Dziękujemy, wszystkim wspomagającym, wspierającym. Kolejne boguszki czekają na uśmiech losu, na nowe domki...
ewa


Nie ma za co , Nugat jest fajnym psiakiem i pomimo braku urody ( wybacz chomisiu) mozna się w nim było zakochac . To dzięki Agnieszce z OS Nugat dostał szanse , to ona wsadziła mi go na ręce i juz nie miałam serca go zostawić .
Pani Nugata zasypała mnie wczoraj smsami z czego się bardzo ciesze . Wyslę jej na mailalink do wątku może zajrzy - do Elviska Pan zajrzał i zdaje nam relacje.
Nugat u mnie nie byl jakis całuśny , nie lizał a Pani wczoraj mi napisała że jej mamę gania z jęzorem , zdrajca jeden . A tak powaznie to sie cieszę ze psy się zaklimatyzowały szybko , bardzo się zawsze przejmuje ze moga tęsknic , ale wiem że domki sa super i nie dadzą moim pieskom sie smucić .
Jak nie zapomnę to wyślę zdjecia ( ostatnie ) jak mój syn sie zegnal z Nugacikiem , on chyba bardziej to przeżył niż ja . Moje dziecko ma dobre serduszko - jacy rodzice - taki syn.

Posted

Ech Marlenko...przyznaj sie, ze co rano poduszka mokra jeszcze ;-)
Ale my naprawde mozemy pomoc Ci lzy obetrzec..przyjedz w piatek do Boguszyc :diabloti:
Jeszcze raz tutaj podziekuje za piekna opieke nad Nugacikiem.Jeszcze kilka takich dt i problem boguszycki mocno sie zmniejszy :-)

Uprawie troche spamu jesli mozna, to wazne:
Pilnie szukamy kogos do wizyt przedaadopcyjnych w Krakowie, a dokladnie:
Dobczyce 30km od Krakowa.
Mogilany k. Zakopianki
sam Krakow, nie znam jeszcze ulicy.
Chodzi o Rawianina staruszka, tylko wizyta go dzieli od moze, jakims cudem, spokojnej starosci.

Posted

Anna_33 napisał(a):
Ech Marlenko...przyznaj sie, ze co rano poduszka mokra jeszcze ;-)
Ale my naprawde mozemy pomoc Ci lzy obetrzec..przyjedz w piatek do Boguszyc :diabloti:
Jeszcze raz tutaj podziekuje za piekna opieke nad Nugacikiem.Jeszcze kilka takich dt i problem boguszycki mocno sie zmniejszy :-)

Uprawie troche spamu jesli mozna, to wazne:
Pilnie szukamy kogos do wizyt przedaadopcyjnych w Krakowie, a dokladnie:
Dobczyce 30km od Krakowa.
Mogilany k. Zakopianki
sam Krakow, nie znam jeszcze ulicy.
Chodzi o Rawianina staruszka, tylko wizyta go dzieli od moze, jakims cudem, spokojnej starosci.



Z Krakowa jest Asior napisz do niej koniecznie , napewno pomoże .

A co do ocierania łez to niekoniecznie ..... rob zdjecia będziemy ogłaszac :)

Posted

Anna_33 napisał(a):
Zolza, metryke wypomina...:mad: ale co prawda, to prawda, w kapciach zdarza mi sie z domu wychodzic :cool3:


no co Ty ? To ja nie wiedziąłm że az tak źle jest :)

Posted

sleepingbyday napisał(a):
chomis brzydki!?!??!?! marlena bredzi, to pewnie z emocji. nugat jets uroczy! uroczy pokrak ;-).


marlena - co z basterem?? pytam przez wzgląd na ciaputkę....



jeszcze domu niet .......
SBD jeszcze raz wyzwiesz Nugata od pokrak to w niedzile jesteśmy u CIebie , cała rodzina - jakoś upchniemy sie do auta .

Posted

[quote name='marlenka']Witam Pani Marleno

1. Od wczoraj wieczór pies zmienił imię. Od tej chwili nazywa się
*Gucio (od Gustaw)*. Ku naszemu zaskoczeniu, było to imię na które
zareagował. Przeczytałam psu kalendarz, i wszystkie imiona
przyjmował obojętnie (uważał, ze to nie do niego). Zmiana była
tylko przy Guciu. Osobiście nie wierzę, że to jego dawne imię,
raczej jest jakoś zbliżone brzmieniowo. Chociaż nie wiem, na Benia
nie zareagował w ogóle. Co śmieszniejsze, pies reaguje na tego
Gucia normalnie, nie tylko przy tamtym teście, ale w ogóle. Może
mu się po prostu podoba? W sumie nam też - wygodniejsze w
codziennym funkcjonowaniu.
2. Pies prawdopodobnie w pierwszym swoim domu przeszedł dobrą
"kindersztubę". Jest bardzo niekłopotliwy i nie broi, bardzo
ładnie prosi o wyjścia i nawet w obcych miejscach nie sika w
pomieszczeniach.
3. Już przypomniał, że na smyczy chodzi się inaczej niż niż luzem po
podwórku. Lepiej chodzi mu się z obrożą niż szelkami (lepiej czuje
kierunek i ładnie reaguje na sygnały dawane smyczą (musiała być to
dla niego codzienność kiedyś).
4. Ogon nie jest amputowany przez weterynarza. To nie głupi pomysł
jakiegoś właściciela tylko prawdopodobnie efekt jakiejś psiej
bójki (to jest odgryzione !)
5. Pies boi się ludzi i zwierząt. Mieszkamy koło gimnazjum. Nie boi
się dziewcząt (nawet hałaśliwych), ale obawia się chłopców. Kobiet
nie boi się nawet jak maja w ręku "broń" czyli kulę lub laskę, z
mężczyznami gorzej. Chyba obrywał jednak od jakiegoś faceta lub grupy.
6. Pies ma geny myśliwskie, bo patrząc na kawki od razu wykonuje
klasyczną stójkę oznaczającą u psów polujących wystawienie
zwierzyny. To chyba genetyczne, nasz poprzedni pies tez tak robił
choć w życiu nie polował. Psy inne nie robią stójki, tylko lecą za
zwierzyną lub nie.
7. Pies ogląda telewizję (i śpi w dzień na fotelu przed telewizorem).
8. Jak jemy obiad, to piez nie żebrze, tylko sam idzie do pokoju "na
telewizję".
9. Ten pies szczeka tylko ze strachu (ale co raz mniej).
10. Pies nie zmienił koloru po myciu.
11. W Guciu jest zaskakująco dużo cech jamnika. Wygląda, że ma małą
domieszkę innej rasy. Klatkę na wysklepioną jak rasowy jamnik i
chyba dlatego woli obrożę. Jamnikom w szelkach po prostu jest
niewygodnie. To jedyna rasa małych psów która nie powinna używać
szelek (czasem nawet deformują im się klatki). Szelki są więc do
odebrania w każdej chwili (tak jakby przy okazji - albo mogę
gdzieś podrzucić w Białymstoku).
12. Pies prawdopodobnie jeździł dużo samochodem i to na długich
trasach. Ja jeżdżę pick-upem, więc nie ma tylnej półki, ale psu
podoba sie jego służbowe miejsce.
13. Pies udaje, że jest w pełni z nami zżyty i zaadoptował się u nas,
ale nie mogę w to uwierzyć. Za mało minęło czasu, a cuda nie
zdarzają się za często (dlatego nie tracę czujności, ale i tak
nikomu go nie oddam - rodzice też nie oddadzą).
14. Pies nie je słodyczy, bo ich u nas w domu po prostu nie ma
(rodzice na diecie, a ja nie przepadam).
15. Pierwszy raz widzę, żeby pies nie bawił się zabawkami (ani
przedmiotami typu puste pudełko czy tam coś). Ja nawet u in innych
nie spotkałam się z takim zjawiskiem. Bawią się nawet psy
łańcuchowe, a Gucio nie - dziwne!

To na razie tyle spostrzeżeń. Postaramy się, aby uwierzył w człowieka.
Musi wiedzieć, że nie każdy to wróg i nie wszyscy chcą go skrzywdzić.
Nie wiem czy uda się go nie mam pojęcia. To idealizm, a przed nami
warunki jakie zaserwuje nam życie. Na razie był za mną w pracy na
krótkim kameralnym posiedzeniu. Grzeczny był, a na koniec nie bał sie
nikogo i dopraszał się od wszystkich głaskania. W barze na stacji
benzynowej też potrafi się zachować. Na pewno zobaczy ze mną różne
miejsca i ludzi, ale raczej nie tłumy na raz (ja tez się wtedy źle czuję ;)
----------------
pozdrawiamy z Białegostoku
AnnaS. i Gucio


Cześc Ciotki to ja Gucio - nie żaden Nugat jak na mnie wołałyście ,




To moja Pani , razem pracujemy - musze jakoś zarobić na jedzonko





Czasami jak się zmęcze to przysnę na chwile




Tutaj moja Pani i moj dziadek :)




A tutaj mnie dziadek mizia , jak ja to lubię













Czytałam to ze dwa razy :)
Ale super trafił

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...