marlenka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 siedze jak na szpilkach ......................................... Quote
marlenka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Asia juz zdała mi relację z wizyty przedadopcyjnej . I więc tak ..... Pani mieszka w domku jednorodzinnym , warunki sa dobre , podwórko ogrodzone pies by nigdy nie zostawał sam na podwórku , przy domu ma taras ogrodzony że nie ma możliwości wyjścia z tarasu na podwórko sam . pani miała jamnika który umarł na łózku ( nieomieszkała Asi wskazac na którym ) nie przeraża jej sikanie w domu jej jamnik robił identycznie to mu rzucała na podłoge gazety . Pani jest w wieku około 60 lat ale dobrze sie trzyma , ma 2 dzieci w razie choroby zajęli by sie Nugatem , jej poprzedni pies był karmiony karma zakupioną w sklepie zoologicznym na wagę lub gotowanym jedzeniem jakis serca z kaszą . Dziewczyny jak myślicie ?? Wegług Joanny83 jest to dobry dom , ja tez mam takie przeczucie . Co robimy ??? Anna33 czy jeślibym zawiozła Nugata to fundacja zwróciłaby pieniądze za benzynę ??? Jak to wygląda??? Quote
marlenka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Piromanka napisał(a):Należy spróbować. Dajmy mu szansę. Tez tak myslę , teraz tylko kwestia transportu . Wolałabym zawieźć go sama i zostawić w nowym domu i być spokojną ze wszystko będzie oki , ale niesety nie stac mnie na takie wycieczki :( Quote
joanna83 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 No dobra ja dopiero niedawno wrocilam, bo tam jest koniec swiata i w dodatku pomylilam autobus i pojechala w przeciwna strone. W kazdym razie tak ja pisala Marlenka pani mieszka sama na osiedlu domkow. Podworko dobrze ogrodzone plus taras. Pani jest po 60, jest z wyksztalcenia pedagogiem. Jej dzieci tez maja w domu psy i maja zaopiekowac sie Nugatem w razie czego. Poprzedni jamnik zostal zebrany z ulicy przez syna tej pani i w drodze do schroniska syn zajechal do mamy, ktora psa zatrzymala i miala przez 13 lat. Maja znajomego weta, ktory przyjezdzal szczepic psa. W razie choroby pani zobowiazala sie leczyc psa i syn,albo corka dowioza do weta. Zgadza sie na umowe (dalam do przeczytania) i zapowiedzialam kilka wizyt poadopcyjnych. Powiedzialam,ze Nugat sika w domu (ze 100 razy to powiedzialam jak mi kazano ;) ) i pani sie nie przerazila. Jamnik tez tak mial. Jest calymi dniami w domu. 50m od domu jest wielka laka. Latem pies bedzie mial dostep do tarasu jak pani bedzie wychodzic. Pani ze 3 razy pytala mnie czy on na pewno jest parowka, czy jest dlugi na krotkich nogach (na zdjeciu w gazecie nie bardzo widac, raczej tylko mordke). Mialam jednak jedno zastrzezenie. Pani miala kiedys wyzla (dostala od kogod jako szczeniaka), ktorego pozniej oddala, bo miala uczulenie na konkretnie tego psa. Miala tez inne,ale tylko w przypadku tego szorsciaka wystepowaly objawy. Pies jest w dobrym domu, pani ma z nimi kontakt. Musze o tym napisac, bo to wazne. Moim zdaniem sam pomysl danie starszej osobie psa mysliwskiego jest chory,ale to nie zmienia faktu. Generalnie moja opinia o domku jest mimo wszystko raczej pozytywna, chociaz uwazam,ze to swietny pomysl,zeby Marlena sama przywiozla Nugata :) Quote
Anna_33 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Ciesze sie, ze wizyta poszla dobrze. Napisalas, ze pies nie zostawalby sam na podworku. chodzilo Ci moze o dom? Co do transportow. Nie bede owijac w bawelne. OS nie bardzo stac na takie rozwiazania. Zakladajac, ze kazdemu pieskowi placono by za transport do nowego domu srednio 200, 300 zl, to robi sie z tego powazna kwota. Teraz szukamy transportu do Torunia za ktory zaplaci OS, ale tu jada koty do hospicjum Agn z Miau, a nie do stalego domu. Spotkalam sie wielokrotnie z opinia, ze dom, ktory chce adoptowac psa powinien albo sam zorganizowac transport, albo pokryc jego koszty. W pewnym sensie przychylam sie do tej opinii. Myslalam o tym dosc dlugo, ale faktycznie, nas nie stac na takei prezenty. Jedno wyslanie psa to 1 sterylka i 1 kastracja. A dom, ktoremu zalezy na czworonoznym przyjacielu powinien sie jednak liczyc, ze wiaza sie z tym pewne koszty. Mimo tego co napisalam, to zdarza sie ze i tak pokrywamy koszty transportu :-) Jednak z uwagi na zime, zmniejszone wplywy, a zwiekszone koszty jest to coraz trudniejsze...Musimy jakos przetrwac zime. Mamy mozliwosc zorganizowania transportu przez jedna z dogomaniaczek. Koszt to: 70 zl/100 km Quote
Anna_33 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Dopiero zobaczylam wpis Joasi. Tak a propos alergii. U nas w domu zawsze byly zwierzaki, ale przy jednym moj syn, wtedy moze 4 letni zaczal bardzo chorowac. Do glowy nam nie przyszlo, ze to przez siersc psa, bo tak jak mowie, byly psy w domu, chyba wtedy akurat 2 owczarki niemieckie. Moj ojciec przyniosl do domu szczeniaka ratlerka. No masakra))) bez uprzedzenia itd, ale niewazne. W kazdym badz razie, szczeniak byl kieszonkowy wrecz.Pawel mial go caly czas "przy sobie", na poduszce, w kieszeni..zaczal kaslac. Ale jak koszmarnie, dusil sie nocami( odwiedzilam stado lekarzy, centrum zdrowia dziecka, prywatnie itd. Chyba ze 3 miesiace to trwalo, ja juz od zmyslow odchodzilam.Pawel byl blady, wykonczony, jakiejs wysypki dostal. W koncu jakis madry lekarz wpadl na to, ze to ratlerek... Nie bylo dyskusji, znalezlismy mu dom i wszystko dobrze sie skonczylo. Pisze o tym na dowod, ze taka sytuacja moze miec miejsce i na pewno nie dyskwalifikuje domu. Ja np mam alergie na gady. Mam astme oskrzelowa, dosc zaawansowana. Musialam znalezc dom legwanowi, mojemu pieknemu, wielkiemu Leonowi (( wystarczylo, ze mnie zadrapal, lub zlapal zebami, a rece mi puchly okropnie.No wredny troche byl ;-) Po sprzataniu terrarium dwie godziny na kanapie, berotec w zebach. Pozniej juz silne ataki astmy i loty do lecznicy, zastrzyki. Placz byl, ale sila wyzsza.. Quote
sonikowa Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Gdzie jest ten domek? Tzn dokąd trzeba Nugata zawieźć? Quote
marlenka Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 Koniec radosci . Pani zadzwoniła do mnie zaraz potem jak rozmawiałam z Anna33 i powiedziała ze ona czeka na Nugata ale żeby nie daj boze się w taką pogode wybierac do niej bo ona nie chce nikogo narażac na wypadek że poczeka kilka dni . Ucieszyłam się ze tej Pani naprawdę zalezy . 2 godziny póxniej Pani zadzwoniłą spłakana że miała własnie telefon i jej kuzynka miała wypadek i narazi epani musi jechac do niej na jak długo nie wie ale jak wróci i Nugat będzie u mnie to ona go napewno weźmie . Nie wiem co o tym myślęć rozmawiałam z Joanna i Asia mówi że pani napewno nie zmyśliła nie wyglądała na taka , zobaczymy czy się odezwie . Narazie jakby co szukamy dalej domu bo to nigdy nic nie wiadomo . Domek by był fajny ale ... zobaczymy. Quote
Anna_33 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Ups...Marlenko, moglo tak sie zdarzyc.Pogoda fatalna.Szukajmy dalej, jesli ta Pani jest zdecydowana, to na pewno sie odezwie. Sonikowa, z Warki do Bialegostoku. Quote
joanna83 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Nugata wrzuce znowu do gazety w przyszla sobote,ale wedlug mnie pani raczej sie nie rozmysli. Quote
Piromanka Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 joanna83 napisał(a):Nugata wrzuce znowu do gazety w przyszla sobote,ale wedlug mnie pani raczej sie nie rozmysli. Do której gazety go wrzucasz? I ile to kosztuje? Quote
joanna83 Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Piromanka napisał(a):Do której gazety go wrzucasz? I ile to kosztuje? Nasz białostocki Kurier Poranny zamieszcza darmowe ogłoszenia zwierzaków z okolicy raz w tygodniu, w soboty. Quote
Ingrid44 Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Marlenka, juz mialam wysylac Ci PW z zapytaniem jaki jest odzew z "Moj Pies" a tu przez przypadek znalazlam watek.:) Grandus znalazl domek z MP -jedzie w przyszlym tygodniu bo mial problemy z zabkami. Trzymam kciuki za Nugacika-taki malizna powinna znalesc domek ! Quote
marlenka Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 Ingrid44 napisał(a):Marlenka, juz mialam wysylac Ci PW z zapytaniem jaki jest odzew z "Moj Pies" a tu przez przypadek znalazlam watek.:) Grandus znalazl domek z MP -jedzie w przyszlym tygodniu bo mial problemy z zabkami. Trzymam kciuki za Nugacika-taki malizna powinna znalesc domek ! Moje tymczasy jakoś długo u mnie siedzą ale za to później mają takie domki ze sama bym sie tam oddała do adopcji :) A z drugiej strony to Nugat jest fajny tylko taki agresorek do zwierzaków , niby nie gryzie ale próbuje rządzić a nie każdy pies to lubi . U mnie on lubi najstarszą sunię , kładzie się koło niej i spią , tą srednią traktuje jako obiekt pozadania mimo ze nie ma jajców i jeszcze się durny na nia rzuca czasmi z zębami . Baraka sterroryzował na maxa , młody sie go boi . Ale poza tym że obaj niszczą jak mne nie ma w domu to wszystko jest w marę dobrze. Quote
Anna_33 Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 W glowie sie nie miesci, ze ta boguszycka, spasiona ( kiedys ) bida stala sie dominantem)) W Boguszycach byl biedny, spokojny i cichy. Czarno na bialym tu widac jak sie psiaki zmieniaja, gdy poczuja, ze sa u siebie, ze maja wreszcie swojego pana, swoje zabawki, poslanie, miche.. Jak powiedzialam Ewie z Zarzadu OS, ze maly startuje do wiekszych psow i ze je gryzie, to mi nie uwierzyla))) Quote
marlenka Posted January 16, 2010 Author Posted January 16, 2010 Anna_33 napisał(a):W glowie sie nie miesci, ze ta boguszycka, spasiona ( kiedys ) bida stala sie dominantem)) W Boguszycach byl biedny, spokojny i cichy. Czarno na bialym tu widac jak sie psiaki zmieniaja, gdy poczuja, ze sa u siebie, ze maja wreszcie swojego pana, swoje zabawki, poslanie, miche.. Jak powiedzialam Ewie z Zarzadu OS, ze maly startuje do wiekszych psow i ze je gryzie, to mi nie uwierzyla))) Anna nawet w pierwszych postach chyba przez Zofię jejst napisane ze bywa zazdrosny o inne psiaki , on nie patrzy czy to duże czy małe skacze i tyle . Dobrze że moje psy sa jakie są ale musze ich pilnować bo się między sobą durnie potrafią się pożreć . Nugat ma odchyłki , jak ostatnio zrobiłam sobie dłuższą kapeil to słszłam jak Bakar ze swoim " śmierdziuchem latał po pokoju a Nugat z łózka go odszczekiwał :) Najfajniejsze jest że jak ida spać albo siedza w samochodzie to nie ma zadnych awantur wogóle sa przyjaciółmi ale miska albo podusia to juz jest powód do kłótni . Barak sie go boi i dlatego nie dochodzi między nimi do jakiś poważniejszych konfliktów . Quote
marlenka Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 Nugat chyb a u mnie poczuł sie za luźno , nigdy nie startował do ludzi a dzis walnał zebami dziecko mojej siosrty , mały podnosił zabawke z podłogi a nugat walnał go zebami w czoło . Dziecku nic sie ni stało , na strachu się skończyło ale się zastanawiam co w Nugata wstąpiło bo on akurat Igora lubił bo był przez niego dokarmiany . Kurcze nie mam pojęcia co z nim juz robić :( Quote
Ingrid44 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Ale sie rozbestwil,taki maly a tyle szumu robi ! Quote
joanna83 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Nugat ty sobie nie pozwalaj na za dużo!!! Quote
marlenka Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Szkoda ze mi zepsuł sie aparat i nie moge filmików nagrywac bym Wam pokazała jaki on słodki jest tak naprawdę . Jak on się potrafi cieszyć , złościć , domagac pieszczot . Quote
Anna_33 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 No Nugat, przeginasz kolego.Ciesz sie, ze masz taka wyrozumiala Pania. Dobrze, ze dziecku nic sie nie stalo. To jest wlasnie mniej wiecej to o co mi chodzilo. W zyciu w schronie nie odgadniemy prawdziwego charakteru psa. To sie potrafi diametralnie zmienic, gdy pies laduje " na swoich smieciach". A zazdrosc? Tam duzo psow reaguje nerwowo, gdy pojawia sie konkurencja do ludzia. Kurcze, rece opadaja. Nugat! Ty sie opanuj! nie dobijaj ciotek. Tak z nadzieja spytam, moze on go niechcacy stuknal tymi zebami?gdyby chcial ugryzc, to tak ulgowo by sie nie skonczylo.Zabawa dziecka z psem zawsze wiaze sie z jakims ryzykiem. Quote
marlenka Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 Anna33 wiesz co to raczej niechcący nie było :( ale co tam ważne ze obaj żyją . Ogólne to Igor troche przeginał z pieszczotami w stosunku do moich zwierząt ale fakt że Nugat go stuknął to nie świadczy dobrze on jest po prostu " Panem i Władcą " w domu , w taki sposób jak walnął Igora tez gania Baraka , nie dał mu dzieciak spac to go walnął . A z ta wyrozumiałością to nie przesadzaj .... jak sie wkurze to porządnie daje im obu czadu . po pracy wracam a tam taki bur.... że masakra i wtedy się zaczyna ...... ale tylko słownie . Psy i tak mają to gdzieś bo jak przestanę się produkowac to przyłażą i skaczą po mnie , nogi mam w siniakach od nich szczególnie Barus mnie tymi kopytkami swoimi stuka . Myślę że Nugat ma cos pod sufitem zepsutego i juz mu sie tego nie naprawi .. moze tez ja im daje za dużo luzu bo jakoś moje psy słuchają się dopiero wtedy jak na cały głos wrzeszczę " wypie... mi stąd" wtedy wiedza że muszą wyjśc np. z kuchni a tak to sie opędzić nie mogę . wszyscy znajomi mi mówią że rozpuściłam ich bardzo i teraz mają mnie gdzieś ... jak nie zedrę gardła to ni groma . Ale bic ich nie będe , głodzic tez nie , a niech sobie będą rozpuszczone a co tam ... w końcu sa moje i jedyne takie na swiecie... Quote
Anna_33 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Szkoda, ze jednak nie niechcacy, mialam taka mala nadzieje. Wazne zeby przyszly dom Nugacika zdawal sobie w pelni sprawe z jego charakteru, bo pozniej moga byc klopoty. Moj pies ma w nosie moje krzyki, ona splaszcza uszy dopiero jak slyszy moj szept. Zreszta wszyscy bliscy wiedza, ze poki sie wsciekam, to luz. Ale jak zaczynam mowic cicho i powoli, to lepiej sie teleportowac.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.