vege* Posted April 22, 2014 Author Posted April 22, 2014 Długo mnie nie było, ale przychodzę ze smutnymi wieściami. Rodzice musieli uśpić jednego z moich 4 psów, małego uroczego Tofficzka zgarniętego 7 lat temu ze stacji benzynowej. Pogryzły go psy i złamały kręgosłup. Nie miał czucia w łapkach i nimi powłóczył. To była cholernie trudna decyzja, ale postanowiliśmy mu ulżyć niż miałby przez resztę życia żyć jak roślinka. Teraz już nie cierpi :( ['] Quote
Ty$ka Posted April 27, 2014 Posted April 27, 2014 Moje wyrazy współczucia. Trzymaj się. :glaszcze: Quote
vege* Posted May 3, 2014 Author Posted May 3, 2014 Dziękuję dziewczyny :calus: Ja powoli oswajam się z tym, że już go nie ma, ale nasze psy go cały czas szukają :( Quote
Pixeloza Posted August 14, 2014 Posted August 14, 2014 [B]vege*[/B] żyjesz tam czasem? :evil_lol: + współczuję :-( Quote
vege* Posted September 5, 2014 Author Posted September 5, 2014 Żyjemy, oto dowód ;) po kliknięciu otworzy się większe Quote
vege* Posted September 5, 2014 Author Posted September 5, 2014 Jak zawsze :) Na lince to kompletnie inny pies, mogę powiedzieć, że idealny. Nawet jak nie trzymam linki w dłoniach to przybiega na każde zawołanie, nie zwraca wgl uwagi na ludzi i rowery, nie oddala się ode mnie :loveu: Będzie chodziła na lince, bo ze smyczy jej nie spuszczę, aż tak jej nie ufam :lol: Quote
junoo Posted September 7, 2014 Posted September 7, 2014 Współczuję straty psa :( a co z tymi psami co go pogryzły? to jakaś dzika wataha czy po prostu wypadek? Quote
vege* Posted September 8, 2014 Author Posted September 8, 2014 Aleksandra95 napisał(a):Zadowolony pyszczek :lol: :loveu: Ty$ka napisał(a):W czerwonym jej do pyska :lol: Jej we wszystkim jest ładnie :evil_lol: junoo napisał(a):Współczuję straty psa :( a co z tymi psami co go pogryzły? to jakaś dzika wataha czy po prostu wypadek? To nasze psy go poturbowały. Toffik był psem strasznie zaczepnym, trzymał się z Blackym czyli tym czarnym dużym, a Azorka zawsze zaczepiał, podgryzał, zabierał jedzenie z pyska, w pewnym momencie po prostu Azor go niefortunnie złapał i jak się domyślam z mamą uderzył o schody co spowodowało paraliż połowy ciała, czyli tylnych łap. Lekarz powiedział, że lepiej było go uśpić bo inaczej by się strasznie męczył bo by się nie ruszał, wiec woleliśmy mu ulżyć w cierpieniach :( Quote
Pixeloza Posted October 24, 2014 Posted October 24, 2014 żyjemy ^^ Jeeeeej :laugh2_2: Stęskniłam się :evil_lol: Quote
vege* Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Jeeeeej :laugh2_2: Stęskniłam się :evil_lol: Really? ^^ A to dowód, że Nuka żyje :P (po kliknięciu otworzy się większe ;) ) Starczy :D Quote
łamAga Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 To na pewno wypchana Nuka żeby nam zamknąć buzie :P śliczna :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
junoo Posted October 28, 2014 Posted October 28, 2014 fajne światło i kolory na drugiej focie śliczna Nuka - jak zawsze :* Quote
vege* Posted October 28, 2014 Author Posted October 28, 2014 Dziękuję :) wiatło było już takie sobie bo jak wychodzę z nią po 15 to zapomniałam, że teraz o tej godzinie już słońce zachodzi :P Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.