sleepingbyday Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 w ramach promocji za jakis czas pozbawimy go jajec. zobaczymy, czy mu tupet wzrośnie, czy opadnie :razz: Quote
marlenka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 sleepingbyday napisał(a):w ramach promocji za jakis czas pozbawimy go jajec. zobaczymy, czy mu tupet wzrośnie, czy opadnie :razz: A wiesz ze ja już go nie mogę zawieźć ??? On mnie nienawidzi , za każdym razem jak go zabieram to albo mu dupę kłują i po tym pijany chodzi , albo coś innego . A taraz jak ma naprawioną japę to mnie zeżre jak nic Quote
Szarotka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Marlenka teraz musisz pojechac pare razy i dac mu kielbaske :):) lub inna pychote :):) Quote
ketunia Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Marlenka do mnie dzwoniła i przekazała mi wieści o Naszym Talibku:multi: Pani wetka może robić Tuptusiowi wszystko. Grzebać mu w pyszczku. Natomiast jak dzisiaj weszła do niego pani asystentka to nasz Talibek chciał Ją zjeść. :evil_lol: Quote
Szarotka Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 ketunia napisał(a):Marlenka do mnie dzwoniła i przekazała mi wieści o Naszym Talibku:multi: Pani wetka może robić Tuptusiowi wszystko. Grzebać mu w pyszczku. Natomiast jak dzisiaj weszła do niego pani asystentka to nasz Talibek chciał Ją zjeść. :evil_lol: Talibek ma swoje upodobania co do kobiet, ktore lubi, chlop jest konkretny:razz::razz::razz:;-);-):calus: Quote
ketunia Posted October 8, 2009 Posted October 8, 2009 Zapomniałam dodać, że oczko nie było ruszane. Resztę wyjaśni Marlenka bo nie chcę tu namieszać:) Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Witam,to ja-ta Baba z Kanady ktora miala zaadoptowac Tuptusia. Znalazlam watek przez przypadek,zobaczylam banerek u Ponki1.Agnieszkal2 podeslala mi zdjecia Tuptusia po tym jak spoznilam sie z adopcja Piratka bez oczka we Wroclawskim schronisku. Niestety moj maz mial wypadek i lezy caly polamany wiec z przyjazdu do Polski nici. Poniewaz tak sie stalo, zaproponowalam Agnieszce ze chetnie zaplace za hotelik dla Tuptusia na jak dlugo bedzie trzeba. To jest PEWNE. Okolo 20 kazdego miesiaca bede przesylac 390 zl na miesiac nastepny. Agnieszka mowila ze hotelik kosztuje 300 zl ale czytajac watek widze ze jest 390zl. Chociaz tyle moge zrobic na odleglosc. Chcialabym podeslac Tuptusiowi jakies smakolyki,zabawki itp. Prosze o info co jest mu potrzebne,moge to zrobic poprzez sklep internetowy. I gdzie to przeslac czy do Hoteliku czy lepiej do osoby ktora sie nim opiekuje? A tak na marginesie to jestem pewna za Tuptus by schrupal na sniadanko z latwoscia mojego Doga (80kg). ;) Quote
ketunia Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Witam serdecznie:) bardzo dziękujemy w imieniu Tuptusia. Tuptuś to taka mała zadziora:lol: Nie daje sobie chłopak w kaszę dmuchać. Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Dobrze ze nie da sobie w kasze dmuchac. Jak jest malutki to musi byc zadziorny innaczej jakies wielkie bydle by go zjadlo. ;) Quote
Szarotka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Ingrid44 napisał(a):Witam,to ja-ta Baba z Kanady ktora miala zaadoptowac Tuptusia. ;) Witaj sasiadko z Kanady :):) Pozdrowienia z Dundas (kolo Hamilton):razz::razz::razz: Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Chyba zartujesz,ja mieszkam kolo Waterdown. To jest 10 min od Dundas. Quote
sleepingbyday Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 ten świat to kompletna wiocha :evil_lol:. Ingrid, dzięki za wsparcie dla tuptka. co do twojego doga, to nie ma watpliwości, zjadłby go z kosteczkami. tuptek jest mały wódz wielki niepokój, wielkość ciała na nim nie robi wrażenia :diabloti:. wiecie, ja myśle, że tuptek po prostu boi sie obcych i dlatego cwaniakuje. niech tylko z kims sie zapozna i juz jest brat-łata :cool3: Quote
marlenka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Witamy serdecznie na wątku Tuptusia. Dziękujemy za wsparcie dla malucha . Jeslu chodzi o zabawki i smakołyki to ze smakołykami chyba trzeba sie jeszcze troszke wstrzymać , bo Talib będzie jadł tylko papki narazie dopóki sie mu mordka nie wygoi . Jeśli chodzi o zabawki to może Pani wysłać na adres hotelu, jak Tuptus był u mnie w domu to najbardziej piłki mu pasowały . Wczoraj Tuptuś sie czuł dobrze , jest obolały ale dostaje środki przeciwbólowe jak będzie taka potrzeba dostanie mocniejsze . Tak jak Ketunia napisała chciał zjeść dziewczynę od wetki , wyrwał sobie wenflon, ale był już po wieczornej kroplówce to dopiero rano mieli mu zakładać . oczko nie było ruszane , bo to " coś " co było w środku to była błona śluzowa nawilżająca oko , decyzja wetów był -" nie usuwać" więc tylko miał zaszyte. Moze będę jechała w wekend w tamte strony to zajrzę do niego . A z tym gryzieniem to nie jest tak że on gryzie ale kłapie zębami i straszy , a wygląda to groźnie i tak jak pisałą SBD być może wynika to ze strachu . Najpierw straszy a póżniej można go głaskać miziac sam się tego domaga . Napewno nie nadaje się do dużych psów bo je zje a teraz jak juz nie ma ubytków to nic mu nosem nie wypływa . Quote
majuska Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Dzięki Marlenko za relację, trzymam kciuki za łobuziaka:loveu:, chciałabym go poznać...... Quote
marlenka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 majuska napisał(a):Dzięki Marlenko za relację, trzymam kciuki za łobuziaka:loveu:, chciałabym go poznać...... W takim razie zapraszamy do Warki Quote
Bambino Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Zdjęcia jesiennego Tuptusia są przepiękne, tak jak piękny jest mały lisek Tuptusek. Nie płacz Marlenko, że on był sam w klinice. Nie chciałabyś spać w takich małych łóżeczkach. :evil_lol:Teraz już będzie lepiej i dopiero się maluch rozzuchwali u Jamora. :diabloti:. Ale niech walczy jak lewek, a co!. Babie z Kanady dziękujemy za finansowo-wirtualną opiekę Tuptusia. Ależ będzie książę z malucha. Paczki z Kanady!!!!!. To jak kiedyś wranglery z Pewexu :cool3::cool3: A mężowi Ingrid życzymy poskładania i zrośnięcia tego co połamane. Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Paczki z Kanady!!!!!. To jak kiedyś wranglery z Pewexu :cool3::cool3: A mężowi Ingrid życzymy poskładania i zrośnięcia tego co połamane.[/quote] Paczki niestety nie beda z Kanady tylko ze sklepow intrenetowych w Polsce. Wyprobowalam juz wiele razy ,kurier dostarcza dezposrednio do odbiorcy. Duza wygoda. Moze puszki z dobraym jedzonkiem by sie przydaly jak gardelko jeszcze chore ? Fajnie ze Tupus to taki tetorrysta, widac ze z zyciu rade sobie da.:lol: Dziekuje w imieniu meza. Bedzie lezal jeszcze dlugo w domu i doprowadzi mnie do szalenstawa albo rozwodu.:angryy: Quote
Szarotka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Ingrid44 napisał(a):Chyba zartujesz,ja mieszkam kolo Waterdown. To jest 10 min od Dundas. Pisali na dogo, ze jestes z Toronto :):) Tak to bardzo blisko jedno od drugiego :):) Zapraszam w odwiedziny jezeli sie nie boisz groznego Owczarka Podhalanskiego :):) szczekliwy i warkliwy, ale nie zgryzliwy :):) Quote
sleepingbyday Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 mały oftopik bazarkowy: http://www.dogomania.pl/forum/f99/na-jesienne-wieczory-do-19-10-09-do-21-00-a-148431/ aha, jutro z Abrakadabra jedziemy na wizyte poadopcyjna do takiego jednego pieska, który cos dziwnie jadł i pił.. i osttanio okazało sie, z emiał to samo, co tuptek, wrośnięte cos w podniebienie! Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Zawsze jak mam doczynienia z Polakami w Polsce to mowie ze jestem z Toronto bo przynajmniej maja pojeccie gdzie w Kanadzie jestem. Mieszkam w bardzo malutkiej miejscowosci ktorej nawet nie ma na mapie. Znam wszystkie Parki w okolicy bo codziennie chodze na dlugi spacer z moja "Kruszynka" .Chetnie pospacerujemy z Toba i Twoim piesiem. Daj namiary kiedy by Ci pasowalo.:lol: Quote
jamor Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Prosze nie pisac czegos takiego , że tuptus sie czegos boi. Tuptus sie nieczego nie boi. mam u siebie jakies 20 psów, zaden nie ma tyle jaj co on, a porsze zauważyc, że same jaja sparkiego wazą prawie tyle co cały tuptuś Quote
Ingrid44 Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Ha ha ha ale usmialam sie z tych jaj Saparkiego;) Z tego co widze na watku to Tuptus nie jest wcale Tuptus ale Arnold :evil_lol:. Quote
Szarotka Posted October 9, 2009 Posted October 9, 2009 Ingrid44 wyslalam do Ciebie PW, ale nie wiem czy odebralas :):) Quote
zenobiusz flores Posted October 11, 2009 Posted October 11, 2009 I co tam u Pekinczyka , ktory do ostatniej kropli krwi broni Cesarza czyli Tuptusia-Taliba ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.