dunia77 Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Jest baaaardzo różnie. W zależności od tego, czy jest to schron miejski, który wyłapuje psy, SPCA, Humane Society, małe prywatne schroniska i grupy adopcyjne, grupy adopcyjne danej rasy itp. Nasz miejski schron ma np. prawo uśpić psa już po 72 godzinach jeśli nikt się nikt po niego nie zgłosi - i w większości przypadków robią to, zwłaszcza jeśli pies to bullowaty albo mało atrakcyjny mix. Grupy adopcyjne walczą do końca (usypiają tylko psy nieuleczalnie chore itp.), a większość organizacji typu SPCA i Humane Society jest gdzieś po środku. Teraz jestem trochę zmęczona, ale obiecuję napisać więcej na ten temat później na przykładzie Houston, gdzie jestem wolontariuszem w trzech organizacjach o totalnie różnych regułach gry (m.in w Houston SPCA, gdzie filmują Animal Cops... przy pierwszej wizycie o mało się nie załapałam na filmowanie, ale pogonili nas, bo ponoć jakieś straszne rzeczy się działy...). Quote
Karilka Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Vectra co do posta o trzymaniu w klatce po lwie i karmieniu dziewicami - podpisuje się pod tym. Łódź jest miastem wyjątkowo tolerancyjnym dla takich psów (z wyjątkiem babć - dewotek) jednak gdziekolwiek sie rusze z dobkiem to jest "o kur*a takie ciele, bestia i bez kagańca!!!". W rodzinnym mieście NIGDY nie słyszałam od kogokolwiek, ze mam 0gresywnego psa. Jedynie, że jest dobrze wychowany i piękny:diabloti:. Włos na ciele mi sie zjeżył gdy będąc np. we Wrocku, omijano nas wielkim łukiem i psioczono pod nosem. Paranoja. Marmasza napisał(a):Jak zobaczysz staffika, to już go odróżnisz od asta i pita ;) A asta od pita się nie da odróżnić - różnica jest tylko w rodowodzie (jak wpisane AST to jest AST, a jak APBT to jest pitem). Żeby nie było wątpliwości: w Stanach są psy, które mają podwójne rodowody - AST w AKC i APBT w UKC. I tym samym w sobotę na wystawie AKC występują jako asty a w niedzielę konkurują z pitami na wystawie UKC. Tak wygląda to w praktyce. W teorii pitbull jest mniejsszy, bardziej "sportowy". Przynajmniej tak miało być...:shake: Quote
Vectra Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Dunia , będę Ci wdzięczna :) tylko od razu uprzedzam , olej przeciwników co będą bić pianę ;) Karlika , miałam dobka w centrum warsiawki :evil_lol: Quote
Karilka Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 W Warszawie to pewnie był mordercą?:diabloti: Byłam w ciężkim szoku kiedy choćby na Zlocie dgm usłyszałam kokło 5 razy, że mam psa morderce. :shake: W ciągu przeszło 3 lat w Łodzi nie usłyszałam nic takiego ani razu:roll:. U nas jest mało dobków i mają raczej miano psów rodzinno - towarzyszących. Szkoda, ze inne miasta są tak zacofane... Quote
Vectra Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Książkę mogę napisać ;) mój Kano to pies legenda :) Quote
Karilka Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 Skąd więc przerzutka na bullowate i azjaty?:mad: Chociaż... sama nie wiem, czy zdecyduje sie kiedyś na innego dobka. To za wspaniałe psy, żeby przeżywać z nimi rozstanie... Ehh:shake::-( Quote
Vectra Posted July 31, 2009 Posted July 31, 2009 bullowate są łatwiejsze w obsłudze :) dobek bardziej w azjatę , charakterem ..... ja już za leniwa jestem na dobka ;) czasem mam ochotę nabyć sarnę ... ale na ochocie zostaje no i prawda też taka , że bullowate łatwiej trzymać w stadzie bullowatym , niż z innymi rasami a CAO , to miłość mojego TZ :) no są fajne , kocham naszą sukę .. ale jakoś nie marzę o stadku azjatków :evil_lol: ja lubię psy bardzo samodzielne i przy tym bardzo wpatrzone w człowieka , azjata taki nie jest , dobek też nie ... ja bardzo kochałam mojego dobermana , kocham , tęsknie , brakuje mi go strasznie to był pies z bardzo trudnym charakterem , dobermanim :) to tak zgrzesze , ale prawdę napiszę - odkąd odszedł , nóż w moje serce :( to ja zupełnie nie mam w domu psich konfliktów .... dobek lubił bencki spuszczać ..... azjatka też z nimi nie chodzi , bo jw ... znaczy tak , ja i Kano i Ajdę rozumiem , bullowate to się zachowują w czasie zabaw jak banda bachorów , idą na całość , żadnuch hamulcy - ma być wesoło i wesoło , śmiesznie i zabawnie .. trudno jest to tak opisać , może na przykłądzie ? :evil_lol: celowo nazwałam bandą bachorów ... to tak jak idzie ulicą grupka nastolatków , zachowuje się niegrzecznie , jakiś postawny istot zwraca im uwagę , a czubki w śmiech .... po czym łapie jednego spuszcza mu manto ... ale złapany po uwolnieniu co robi ? cieszy się dalej ... wiem że głupi przykład , ale tak to mniej więcej wygląda , przynajmniej u mnie w domu ... zarówno dobek jak i azjatka , nie miały aż tak ogromnego poczucia humoru ... inaczej TTB między sobą .. ja mówię o moich psach , które żyją razem - to też jest inaczej ale to pewno tak w każdej rasie jest , że jak swój swego zwącha :) foksy rodziców , potrafią bawić się tylko z innymi foksami .... inne rasy chcą zeżreć Quote
Rybka_39 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 an1a napisał(a):To zależy gdzie spojrzysz :evil_lol: W Polsce idzie się w psy lekkie, typowe do sportu, nie patrzysz na wygląd, tylko pierwszy jest charakter. A spójrz na pity z USA... ;) Tak? Charakter? To czemu jak sobie przeglądam hodowle pitów, to te psy są na łańcuchach i przy budzie? I to widzę dużo takich hodowli. Czy te psy siedza na łańcuchach, żeby się nie pozagryzały, dla sportu? Kształtują charakter? To są pytania laika, bo kocham pity (red nosy:loveu::loveu::loveu::loveu:), ale nie znalazłam hodowli w Polsce z której kupiłabym szczeniaka. Quote
Rybka_39 Posted August 1, 2009 Posted August 1, 2009 Vectra napisał(a):bullowate są łatwiejsze w obsłudze :) dobek bardziej w azjatę , charakterem ..... ja już za leniwa jestem na dobka ;) czasem mam ochotę nabyć sarnę ... ale na ochocie zostaje no i prawda też taka , że bullowate łatwiej trzymać w stadzie bullowatym , niż z innymi rasami a CAO , to miłość mojego TZ :) no są fajne , kocham naszą sukę .. ale jakoś nie marzę o stadku azjatków :evil_lol: ja lubię psy bardzo samodzielne i przy tym bardzo wpatrzone w człowieka , azjata taki nie jest , dobek też nie ... ja bardzo kochałam mojego dobermana , kocham , tęsknie , brakuje mi go strasznie to był pies z bardzo trudnym charakterem , dobermanim :) to tak zgrzesze , ale prawdę napiszę - odkąd odszedł , nóż w moje serce :( to ja zupełnie nie mam w domu psich konfliktów .... dobek lubił bencki spuszczać ..... azjatka też z nimi nie chodzi , bo jw ... znaczy tak , ja i Kano i Ajdę rozumiem , bullowate to się zachowują w czasie zabaw jak banda bachorów , idą na całość , żadnuch hamulcy - ma być wesoło i wesoło , śmiesznie i zabawnie .. trudno jest to tak opisać , może na przykłądzie ? :evil_lol: celowo nazwałam bandą bachorów ... to tak jak idzie ulicą grupka nastolatków , zachowuje się niegrzecznie , jakiś postawny istot zwraca im uwagę , a czubki w śmiech .... po czym łapie jednego spuszcza mu manto ... ale złapany po uwolnieniu co robi ? cieszy się dalej ... wiem że głupi przykład , ale tak to mniej więcej wygląda , przynajmniej u mnie w domu ... zarówno dobek jak i azjatka , nie miały aż tak ogromnego poczucia humoru ... inaczej TTB między sobą .. ja mówię o moich psach , które żyją razem - to też jest inaczej ale to pewno tak w każdej rasie jest , że jak swój swego zwącha :) foksy rodziców , potrafią bawić się tylko z innymi foksami .... inne rasy chcą zeżreć haha, a nie prawda, moja bokserka- nie lubi bokserów- nie lubi zabawy z nimi, brzydzi się nimi:mdleje::stupid::stupid:....pobiega, a nie bawi się z nimi tak jak z innymi rasami czy kundlami, innym psom pozwala na więcej niż bokserom- briard memla ją za uszy, tarza w błocie przewraca, biją się jak gówniarze...a z bokserem? Jest taki dystans, nie pozwala sobie na więcej niż bieganie, po prostu nie zdzierży rasy o charakterze i stosunku do zabawy z psami tak paskudnym jak ona:evil_lol::evil_lol: ładnie bawi się z ttb, kiedyś mi serce stanęło bo moja suka lubi dominować- ale z bójek wychodzi z dziurami w głowie, woli uciec przed silniejszym psem niż mieć dziury- ale jak widzi, że pies jest stateczniejszy od niej, ale silniejszy odlatuje i po chwili znowu przybiega, powku*** i znowu ucieka. Znałam 3 suki ast- wszystkie zdominowały moją sucz, ale żadna, żadna nie poszarpała:evil_lol:, ale znam i psa, który świrował z moja ostro- także, to różnie bywa z zabawami ttb... Boksery to moja miłość, bo są jebni**e całe życie 24/7, ale wiem, że kolejny pies to dobek, chciałabym mieć 3 psy- boksera ( tylko suka), dobek i ttb, najlepiej pit albo bulterier:loveu::loveu::loveu:= niestety nie wiem czy w takim zestawieniu mogły by spokojnie współegzystować, bo nie wiem czy bokser nie drażniłby pita, dlatego skłaniam się bardziej ku rudemu bulterierowi:loveu: Quote
an1a Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Karilka napisał(a):Łódź jest miastem wyjątkowo tolerancyjnym dla takich psów Tylko chyba ta tolerancja przekłada się na ilość tych psów w schronisku :cool1: Rybka_39 napisał(a):Tak? Charakter? To czemu jak sobie przeglądam hodowle pitów, to te psy są na łańcuchach i przy budzie? I to widzę dużo takich hodowli. Czy te psy siedza na łańcuchach, żeby się nie pozagryzały, dla sportu? Kształtują charakter? To są pytania laika, bo kocham pity (red nosy:loveu::loveu::loveu::loveu:), ale nie znalazłam hodowli w Polsce z której kupiłabym szczeniaka. O warunkach trzymania to już nie do mnie ;) ale hodowle tłumaczą to uniemożliwieniem organizowania sobie przez psy igrzysk. Te psy nie są milusimi przytulankami, są agresywne w stosunku do innych zwierząt. To wszystko jest przekładane na wyładowanie się w sporcie. A pisząc o charakterze miałam na myśli zacięcie do sportu ;) Quote
Rybka_39 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Hmm... nie wierze, że dobrze socjalizowany pit nie może żyć z innymi psami- patrz psy Vectry, ona nie trzyma psów na łańcuchach;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.