Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tabaluga1 napisał(a):
Może trochę cukrujecie ?
To też był TTB :


Nikt nie cukruje .. bo nie ma takiej potrzeby , normalny człowiek WIE że pies ma zęby , bez względu na rasę .....
wpisz sobie w google .. "pies pogryzł" , zobaczysz ile tego jest

Dziecko było w pokoju sam na sam z czworonogiem
Matka przebywała w sąsiednim pokoju. Była trzeźwa. W pewnym momencie usłyszała szczekanie. Gdy weszła do pokoju zobaczyła pogryzioną córeczkę. Wezwała pogotowie, które zabrało ją do szpitala przy ul. św. Wojciecha. Lekarze stwierdzili obrażenia głowy i karku, życiu dziecka na szczęście nie zagraża niebezpieczeństwo.

Do tragedii doszło w mieszkaniu przy Placu Dziecka. Pies-winowajca to pięcioletni przedstawiciel rasy Golden Retriever, uchodzącej za wyjątkowo łagodną. Zwierzak trafił na obserwację do lecznicy przy ul. Obotryckiej.


Kobieta mieszka w Ciepielowicach, gm. Dąbrowa. Pies, mieszaniec dobermana i rottweilera, prawdopodobnie zerwał się z łańcucha. Kiedy jego pani chciała go przywiązać, rzucił się na nią.


Do tragedii doszło wczoraj, około godz. 13, na placu zabaw przy ul. Brodnickiej w Golubiu-Dobrzyniu.

- Z relacji świadków wynika, że kundel nagle zaatakował bawiące się tam dziecko - mówi Kamila Ogonowska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Bydgoszczy.

Ofiarą okazała się 5-letnia dziewczynka, która z ranami głowy i prawej dłoni została przewieziona do szpitala w Toruniu. Psa złapali strażnicy i od razu przekazali go służbom weterynaryjnym na obserwację. Golubsko-dobrzyńscy policjanci szukają teraz jego właściciela. Muszą bowiem sprawdzić, czy był szczepiony


2,5-letni Bartek został pogryziony przez wielkiego owczarka kaukaskiego i leży w szpitalu - informuje serwis "Głosu Koszalińskiego", gk24.pl. - Wyciągnęliśmy rękę dziecka z psiego gardła - wspomina dramatyczne chwile matka chłopca Joanna Todyrek, mieszkanka Węgorzewa (gm. Sianów).

Kobieta twierdzi, że owczarek kaukaski wystawił przez szczeble w płocie pysk i ugryzł przechodzące dziecko. Ma również pretensje do policji, która według niej, tuszuje sprawę.

Właściciele czworonoga i policjanci uważają, że przebieg wydarzeń mógł być inny, ponieważ ojciec dziecka przyznał, że chłopiec wsadził rękę przez ogrodzenie i wtedy zaatakował go pies.



i to jest przerażające .... bo tego jest masa .. jak widać sprawcami nie tylko są TTB .. to dla tych miłośników psów którzy uważają , że bo wyeliminowaniu TTB , świat zacznie być słodki i różowy , psy miłe i urocze i pogryzień nie będzie :p

  • Replies 111
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

ageralion napisał(a):
Zgadzam sie w 100% Jakos nie widzialam artykulu krzyczacego o pogryzieniu przez yorka, jamnika albo innego malego psa, bo przeciez to takie slodkie i niewinne psiaki, one sie tylko bronily ble ble :shake:

Ja też nie słyszałam o przypadku śmiertelnego pogryzienia człowieka przez yorka. Ciekawe dlaczego? :razz:

Posted

Karmi napisał(a):
Ja też nie słyszałam o przypadku śmiertelnego pogryzienia człowieka przez yorka. Ciekawe dlaczego? :razz:

wiesz ja np nie widziałam jak ast/pit gryzie swojego pana ... a jorki owszem , wystarczy pojechać do lecznicy :lol: a co by było , gdyby to zamiast jorka był ast ? i nie dał się przytrzymać do badania ?

- pani go przytrzyma , zrobię mu zastrzyk
- ale on mnie ugryzie , bo on nie lubi jak się go trzyma

dialog weta z właścicielką jorka z mojej lecznicy :lol:

Posted

Karmi napisał(a):
Ja też nie słyszałam o przypadku śmiertelnego pogryzienia człowieka przez yorka. Ciekawe dlaczego? :razz:

Nie kade pogryzienie naglasniane przez gazety i portale sa smiertelne. Wiele konczy sie szwami i bolesnymi ranami, ktore rowniez moze zrobic york i bola tak samo (szczegolnie male dzieci, dla ktorych nawet york jest duzym psem)

Posted

tematów ,licytujących pogryzienia ,przez przedstawicieli psiego gatunku , już było masa.

szkoda , że nadal panuje taka ślepota ... niektórzy nie widzą problemu ... problemu z psami , z ich nad liczebnością , z popapranymi psychikami , z łatwą dostępnością i braku egzekwowania prawa .... widzą jedną słuszną grupę psów , sprawców ... a resztę będą rozgrzeszać .... a psy gryźć będą dalej .... psy przeróżnych ras , a szczególnie te które są modne , jest ich dużo ...

cieszę się , że mieszkam na mojej wsi :)

Posted

Vectra napisał(a):


- ale on mnie ugryzie , bo on nie lubi jak się go trzyma

:lol:


To co on kurde lewituje po chałupie z balonikiem przywiązanym do szyi? :evil_lol:
Ale rzeczywiście coś w tym jest. Wprawdzie 4-miosięczna yorczka mojej mamy da się trzymać na rękach, daje się spokojnie badać wetowi, niestety masakrycznie gryzie nas w ręce, kostki u nóg, a ostatnio urąbała mnie przeraźliwie w plecy. Upominania nic nie dają, klapsy w dupę też nie, gryzaki, zabawki są mniej interesujące od naszych kończyn. To jest dopiero czort jakiś.:shake:

Posted

Moim zdaniem wszytko jest kwestią przemijającej mody. W równej mierze na popularne jak i "agresywne" rasy.

W latach 30stych w USA APBT (i w tamtych czasach praktycznie identyczny AST) był uważany za idealnego psa rodzinnego. Występował też w wielu znanych filmach familijnych.
W tamtych czasach (i później) złą reputacje miały psy wroga, czyli dobermany i rottweilery. Cieszyły się taką samą sławą jak bullowate teraz.
W latach 80tych gangi "odkryły" bullowate (jako psy oryginalnie używane w walkach) i się zaczęło...
Pewnie kiedyś znów się ludziom odmieni :roll: a prawda jest taka, że każdy duży pies może zagryźć człowieka - zwłaszcza dziecko.
Moim zdaniem podstawa to edukacja społeczeństwa w temacie jak unikać pogryzień, jak zachowywać się w stosunku do psów... nie wiem jak w Polsce, ale w USA musimy włożyć jeszcze dużo wysiłku w edukację społeczeństwa w tym temacie.

Posted

Ja byłam w życiu trzy razy pogryziona... przez takie zwykłe mixy, które ktoś puścił luzem.

Teraz szkolę dwa bullowate (żeby zwiększyć ich szansę na adopcję) i największy wypadek to zadrapanie na ramieniu.

Nie ma reguł, każdy pies tych gabarytów może zagryźć człowieka. A jak obserwuję zchowania dzieci wobec psów to mnie normalnie zalewa a taką nieodpowiedzialność rodziców.

Posted

Nie wiem ale z psów takich jak : boksery, asty, bulle, dobki, rotki robią morderców. Od zawsze ;/ I powszechnie nadal utrzymuje się przekonanie że rotek nie może iść do domu z dziećmi, bo je pogryzie... Ja tam się nie wypowiadam ale mnie coś takiego wkurza. Wszystko zresztą zależy od właściciela... Nie każdy musi każdego kochać, no nie?

Posted

A&S napisał(a):
Nie wiem ale z psów takich jak : boksery, asty, bulle, dobki, rotki robią morderców. Od zawsze ;/ I powszechnie nadal utrzymuje się przekonanie że rotek nie może iść do domu z dziećmi, bo je pogryzie... Ja tam się nie wypowiadam ale mnie coś takiego wkurza. Wszystko zresztą zależy od właściciela... Nie każdy musi każdego kochać, no nie?

Boksery i mordercy??????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Przeciez to idalne wrecz psy do dzieci, sa czule opiekuncze pelne enrgii wiec i zabawy do upadlego im nie straszne. Te rotki, ktore znam to sa istne calusniki i pieszczochy wrecz kolankowe :evil_lol: Znalam jednego, ktory byl agresywny i trzeba go bylo uspic, bo zaczal sie rzucac z zebami na domownikow. Tylko prawda byla taka, ze ten psiak poprostu tak zostal zepsuty przez wlasnie tych wlasciceli, bo dostali zdrowego psychicznie szczeniaka, a uspili juz niezrownowazonego doroslego samca :shake:

Posted

ja i tak zawsze bede po stronie TTB :p to pies jak każdy inny ma zeby i pazury :)
i ma prawo sie bronic, byc agresywny to tak jak człowiek :)

Jak słysze" moje dziecko tego nie zrobiło on jest grzeczny hehe a kolega obok z podbitym okiem buhaha
to tak jak bym usłyszała moj piesek nie gryzie dajmy na to pekinczyk a co zeby zostawil w domu ???? :shake:


blaaaa blaaa baaaa :)

Posted

ageralion napisał(a):
Boksery i mordercy??????:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Przeciez to idalne wrecz psy do dzieci, sa czule opiekuncze pelne enrgii wiec i zabawy do upadlego im nie straszne. Te rotki, ktore znam to sa istne calusniki i pieszczochy wrecz kolankowe :evil_lol: Znalam jednego, ktory byl agresywny i trzeba go bylo uspic, bo zaczal sie rzucac z zebami na domownikow. Tylko prawda byla taka, ze ten psiak poprostu tak zostal zepsuty przez wlasnie tych wlasciceli, bo dostali zdrowego psychicznie szczeniaka, a uspili juz niezrownowazonego doroslego samca :shake:

Bokser w latach 60 i 70 był uznawany jako pies obronny.
Budził respekt u ludzi. Robiono afery w związku z bokserami. Na szczęście bokser wywalczył sobie miano psa rodzinnego ;).

Posted

Hmmm moze to, ze mialy taka opinie wiazalo sie z ich bardzo "surowym" wygladem... Zaprzestano kopiowania uszu i teraz wygladaja jak slodkie ciapciaki :eviltong: Ciekawe jest to, ze najwiecej takich maaadrych opini o psach wyglaszaja ludzie, ktorzy albo wogole nie mieli zadnego czterolapa albo kompletnie nie mieli kontaktu z dana rasa. Ja wczesniej, zanim nie mialam przyjemnosci poznania zadnego TTb przyznam, ze na ulicy przechodzac obok takiego psiaka mialam stresa :oops: Do tej pory zreszta czuje respekt do ich silnych zebichow ;) ale staralam sie nie madrzyc w temacie, a wrecz przeciwnie pytac i rozmawiac z wlascicielami. Wiedza zdobyta w ten sposob - bezcenna :p

Posted

agarelion, moja suka lubi dzieci +3, ale nie ręcze co by zrobiła niemowlakowi, więc to zależy od socjalizacji.
Ja oprócz tego, że TTB są poszkodowane przez media ( ale bardziej przez debilnych właścicieli, którzy nie potrafią zapanować nad własnym psem, szczują go, a potem mają psa niezrównoważonego, z którego są dumni, często bez papierów), obserwuję traktowanie je jak, że tak powiem czarnoskórych.
W Ameryce, jeśli czarnoskóry zrobi coś złego- krytykowanie go może odebrać jako rasizm, to samo się dzieje w wypadku miłosników astów, widzimy, że ten pies np. zagryzł dziecko i powinien zostać uśpiony, ale plujemy jadem ( to nie wina psa, ONki też zagryzają i jest obracanie kota ogonem itp.)- zobaczcie na wątkach, choćby o zagryzionym maltańczyku.
Tak wiec ast jak każdy inny pies, piękny, ale dla mnie niczym się nie wyróżnia, więc nie powinno się go ani dyskryminować, ani wyrożniać- w wypadku zagryzień.
A to, ze ast bez papierow to kundel to już inna sprawa.

Posted

Karilka napisał(a):
Bokser w latach 60 i 70 był uznawany jako pies obronny.
Budził respekt u ludzi. Robiono afery w związku z bokserami. Na szczęście bokser wywalczył sobie miano psa rodzinnego ;).


Do połowy lat sześćdziesiątych bokresy były używane jako psy służbowe (w wojsku i policji), ale później tego zaprzestano. I hodowcy swoją pracą doprowadzili do stanu obecnego: generalnie boksie są łagodne w stosunku do ludzi i stały się psami rodzinnymi.
Tak więc za obecną opinią o boksiach (łagodne i przyjazne psy do ludzi) stoi praca hodowców i (nie ma co ukrywać) mała popularność tych psów do niedawna.
Z obawą obserwuję wzrost popularności bokserów, gdyż w ślad za tym zawsze idzie wzrost osobników przejawiających zachowania agresywne.

Posted

Marmasza napisał(a):
Z obawą obserwuję wzrost popularności bokserów, gdyż w ślad za tym zawsze idzie wzrost osobników przejawiających zachowania agresywne.

A mnie sie wlasnie wydawalo, ze boksery byly juz "popularne" kilka lat temu ale reki nie dam sobie uciac...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...