Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cudowne są zdjecia uśmiechniętego pycha...a i wieści o jego zachowaniu i ...odradzaniu się humorku, też optymistyczne!

Nie wiem,czy WIKTOR znajdzie dom...na pewno nie będzie szukany na już...ale wiem,że ma okazję poznać jak życie może być radosne i przyjemne...jak nie musi być napięciem i atakiem!
Uśmiechaj się nadal Wiktorku...

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Wrzucę chłopaka na naszą klasę z prośbą o pomoc, bo wiele ludzi się jego losem interesowało wcześniej.

Bardzo dobry pomysł Paulina...bardzo!

Rozmawiałam, obgadując Wiktora, chwileczkę z Moniką...ale może opiszę to jednak rano, teraz już troszke padam!
Wrzucę Wam tylko jeszcze info,że Wiktorek... Ludowikiem został, a co tam przyznam się,że - Ludwikiem...lub Wigo...

Może za długo jako Wiktora nieszczęścia go spotykały, więc niech od królewskiego Ludwika i imię, i los weźmie...ale tylko od Słonecznego!!!

Posted

Freya73 napisał(a):
Wiesci o Wiktorze sa pomyslne. Jeszcze tylko dom by sie przydal aby marzenia staly sie rzeczywistoscia.

a ja sobie myślę że słoneczne imię przyniesie mu szczęście i na to -znalezienie domku odpowiedniego- też przyjdzie czas...
staraj się Ludwisiu staraj...

Posted

Paulina_mickey napisał(a):
Tak też zrobiłam jak pisałam, na razie nikt nic nie pisał.


Pomoc w utrzymaniu Ludowika wcześniej zwanego Wiktorkiem...a czasami nazywanego przez opiekunkę Wigo (a drań reaguje na Ludwika i Wigo...Wiktor do niego nie dociera- może to też wskazówka,że odcina się od złej przeszłości...)
bardzo by się przydała i jeśli ktokolwiek zechce pomóc mu bezpiecznie zadomowić się w fundacji i szczęśliwie przeżyć dni,które mu jeszcze zostały...BARDZO BĘDĘ SZCZĘŚLIWA!...ON JUŻ JEST SZCZĘŚLIWY!

Freya73 napisał(a):
Wiesci o Wiktorze sa pomyslne. Jeszcze tylko dom by sie przydal aby marzenia staly sie rzeczywistoscia.


Wiecie...zastanawiałam się nad tym domem dla Ludwiczka...naszego ponad 8 i pół rocznego pana...i nie wyobrażam sobie by teraz mógł nawet szukać domu,bo absolutnie nie umie współżyć z ludźmi...dzisiaj uczy się jeszcze ufać ludziom,uczy się czuć bezpiecznie z człowiekiem kręcącym obok...dzisiaj uczy się jeszcze zapominać o tragedii i bólu jaki człowiek mu sprawił, i o samotności ostatniego ponad półtorarocznego okresu.
Czy zdąży nauczyć się współżyć z człowiekiem tak blisko,by myśleć o adopcji do nowego, innego człowieka i otoczenia? Nie mam najmniejszego pojecia i prawdę powiedziawszy,zupełnie o tym nie myślę, bo LIDWICZYSKO JEST SZCZĘŚLIWE JUŻ TERAZ! MA SWOJEGO PRZYJACIELA DEMONA i inne psiaki...MA PRZESTRZEŃ I WOLNOŚĆ...MA KRĘCĄCEGO SIĘ OBOK CZŁOWIEKA,który nie zmusza go do zachowań zagrażających mu, który jest bardzo blisko,pozwalając mu samemu ustalać ,czy podejdzie,czy chce bliskości...I CORAZ CZĘŚCIEJ PODCHODZI...NAWET SIĘ WITA...NAWET PROWOKUJE DO GŁASKANIA...nawet przychodzi wołany...ale...

Jednak zawsze jeszcze musi to być jego inicjatywa...jednak zawsze to jeszcze musi być na to jego zgoda.Daleko jeszcze do normalnego kontaktu człowieka z psem- zbyt wiele musi pamiętać...zbyt długo pozostawiony był sam sobie!

Posted

Tak jak wspominałam,długo rozmawiałam z Moniką o Ludwiku...bardzo długo i podsumowanie jest ...NIE UMIEM ZNALEŹĆ SŁÓW ODPOWIEDNICH! Opiszę więc,co uwidziała Monika, gdy Psiak okazał jej na tyle zaufania,że sam ZECHCIAŁ POKAZAĆ JAK WYGLĄDA BLIZNA NA SZYI, napiszą jakie w związku z tym ma przypuszczenia!

Nasz roześmiany chłopak,bardzo długo nie dawał się dotknąć w okolice szyi, ale pewnego dnia,sam podszedł i nastawił szyję do głaskania...wyłożył się tak,że właśnie ona musiała być obejrzana...wokół szyi biegnie pas ponad 5cm łysizny,gdzie nie rośnie ani włosek...wewnątrz znajduje sie głęboka szrama o szerokości i głębokości męskiego palca, nie wypukła lecz wklęsła,tak,że bez problemu można włożyć w nią palec...TO RANA PO SZNURZE,ale nie tylko raz zadzieżgniętym- ten sznur musiał wrzynać się w ciało przez długi okres czasu...musiał wrzynać się głęboko i stale odnawiając ranę. JAK DŁUGO ? Nie wiemy,ale nie była to historia chwilowa i związana jedynie z przywiązaniem psiaka do drzewa ...to trwało bardzo długo doprowadzając do takiego stanu ,że skóra rozeszła się na kilka centymetrów,a tchawica i krtań są bez mała widoczne i dobrze wyczuwalne pod cieniutką powłoką narośniętej tkanki...BEZ PROBLEMU MOŻNA WŁOŻYĆ PALEC W TĘ BIEGNĄCĄ WOKÓŁ CAŁEJ SZYI GŁĘBOKĄ BLIZNĘ!
Obraz tej rany dziś, po ponad półtorej roku od leczenia jest straszny i przeraził Monikę...NAWET NIE JESTEŚMY W STANIE SOBIE WYOBRAZIĆ JAK BARDZO NACIERPIAŁ SIĘ TEN PIES...JAK BARDZO JUŻ WTEDY POTRZEBOWAŁ POMOCY I BLISKOŚCI CZŁOWIEKA...

Czy po czymś takim marzę o domu dla niego? Nie...marzę o spokoju, poczuciu bezpieczeństwa, radości z wolności i przyjaźni z człowiekiem i innymi psami...marzę,by w końcu poczuł się U SIEBIE...akceptowany i kochany właśnie TAKI JAKI JEST- ZE STRACHEM, OSTROŻNOŚCIĄ W KONTAKTACH, FOBIĄ PRZED DOTYKIEM PO SZYI...Z NIECHĘCIĄ DO ZMIAN,KTÓRYCH SIĘ BOI,BO NIE WIE CO MU PRZYNIOSĄ, NIE UMIEJĄCY NAWIĄZAĆ KONTAKTU Z CZŁOWIEKIEM...
I CHYBA MAM WRAŻENIE,ŻE JEGO I MOJE MARZENIE SPEŁNIŁO SIĘ-jest bezpieczny, czuje się u siebie,ma wiernego towarzysza,z człowiekiem kontaktuje się gdy chce i jest zaopiekowany...MOŻE TO JEGO TAK WYCZEKIWANA STABILIZACJA,A NIE PORZUCENIE?

Wybaczcie ten zbyt przydługi wywód, ale ja po prostu nie umiem dziś myśleć o domu dla Wiktora/Ludwika...bo mam wrażenie,że on JUŻ ZNALAZŁ SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI!
I ŻYCZĘ MU,BY BYŁ SZCZĘŚLIWY JAK NAJDŁUŻEJ SIĘ DA...i nadal uśmiechał się,bo to najcudniejsza jego odpowiedź na nasze starania- radość, uśmiech i spokój jaki go powoli ogarnia. I mam wrażenie,że niczego mu dziś nie brakuje.

Posted

Boże, co ten piękny i dumny pies musiał znosić i przez co przechodzić :-( Tylko człowiek jest zdolny do wymyślania coraz to nowych sposobów zadawania bólu :angryy: Popłakałam się z żalu i ze wzruszenia. Myślę, że masz rację zuzlikowa. Jego bezpieczna przystań jest tu i teraz.

Posted

zuzlikowa napisał(a):
Czy po czymś takim marzę o domu dla niego? Nie...marzę o spokoju, poczuciu bezpieczeństwa, radości z wolności i przyjaźni z człowiekiem i innymi psami...marzę,by w końcu poczuł się U SIEBIE...akceptowany i kochany właśnie TAKI JAKI JEST- ZE STRACHEM, OSTROŻNOŚCIĄ W KONTAKTACH, FOBIĄ PRZED DOTYKIEM PO SZYI...Z NIECHĘCIĄ DO ZMIAN,KTÓRYCH SIĘ BOI,BO NIE WIE CO MU PRZYNIOSĄ, NIE UMIEJĄCY NAWIĄZAĆ KONTAKTU Z CZŁOWIEKIEM...
I CHYBA MAM WRAŻENIE,ŻE JEGO I MOJE MARZENIE SPEŁNIŁO SIĘ-jest bezpieczny, czuje się u siebie,ma wiernego towarzysza,z człowiekiem kontaktuje się gdy chce i jest zaopiekowany...MOŻE TO JEGO TAK WYCZEKIWANA STABILIZACJA,A NIE PORZUCENIE?

Wybaczcie ten zbyt przydługi wywód, ale ja po prostu nie umiem dziś myśleć o domu dla Wiktora/Ludwika...bo mam wrażenie,że on JUŻ ZNALAZŁ SWOJE MIEJSCE NA ZIEMI!
I ŻYCZĘ MU,BY BYŁ SZCZĘŚLIWY JAK NAJDŁUŻEJ SIĘ DA...i nadal uśmiechał się,bo to najcudniejsza jego odpowiedź na nasze starania- radość, uśmiech i spokój jaki go powoli ogarnia. I mam wrażenie,że niczego mu dziś nie brakuje.


Spokojnie, nikt tego nie podwaza, ze Wiktor znajduje sie w znakomitym srodowisku. A marzenia o domu, takim z prawdziwego wrazenia, moga sie jeszcze spelnic. Logicznym chyba jest, ze pies z takim bagazem doswiadczen, nie bedzie adopcyjnym po miesiacu pobytu. Ja bynajmniej takie marzenia mam.

Posted

Wszystko w takim razie zależy od Wiga...czy on będzie chciał,czy będzie dążył do coraz bliższego kontaktu i zacieśniania więzi ...czy będzie zabiegał o uwagę człowieka, czy będzie ktoś kogo obdarzy bezgranicznym zaufaniem...czy znajdzie swojego przewodnika i pójdzie za nim w ogień.... teraz jego ruch...czy wśród ludzi z fundacji będzie ktoś kto może mu to wszystko ofiarować jeśli on otworzy się na konkretną osobę?

Posted

deklaracje stałe na Wiktora:
- 100 zł - Yv1958 [SIZE="1"]( deklaracja nie będzie ujęta w rozliczeniach - wpłaca bezpośrednio na konto fundacji )
- 10 zł - ANETTTA
- 10 zł - Pies Wolny
- 10 zł - Marysia55
- 10 zł - nika28
- 10 zł - Freya73
- 15 zł - Darek
- 10 zł - Szarotka
- 15 zł - yolanovi (wpłaty za listopad, grudzien i styczeń wpłacone na konto fundacji)
- 10 zł - MykurDagur ( do października 2011)
________________________
razem: 200 zł


wpłaty na koncie :
12-10-2010 - 10,00 zł - marysia55 (za listopad)
12-10-2010 - 5,00 zł - Lidan ( jednorazowa )
13-10-2010 - 10,00 zł - Pies Wolny (za listopad)
14-10-2010 - 10,00 zł - Szarotka (za listopad)
16-10-2010 - 20,00 zł - Anettta (za listopad + jednorazowa )
22-10-2010 - 150,00 zł - Freya i Darek ( za pół roku )
25-10-2010 - 120,00 zł - MykurDagur ( za rok )
29-10-2010 - 120,00 zł - Nika28 ( za rok)
03-11-2010 - 10,00 zł - Pies Wolny (za grudzień)
10-11-2010 - 10,00 zł - marysia55 ( za grudzień )
__________________________________
razem 455 zł


listopad:
ANETTTA -10,00 zł-16-10-2010
Pies Wolny- 10,00 zł-13-10-2010
Marysia55- 10,00 zł-12-10-2010
nika28-10,00 zł-29-10-2010
Freya73-10,00 zł -22-10-2010
Darek- 15,00 zł-22-10-2010
Szarotka- 10,00 zł -14-10-2010
MyrkurDagur- 10,00 zł-25-10-2010
______________________
razem 85 zł
+
jednorazowe na listopad :
ANETTTA 10,00 zł
Lidan 5,00 zł
_____________
razem 15 zł
____________________
razem 100 zł - wysłane do fundacji

grudzień:
Pies Wolny- 10,00 zł-03-11-2010
nika28-10,00 zł-29-10-2010
Freya73-10,00 zł -22-10-2010
Darek- 15,00 zł-22-10-2010
MyrkurDagur- 10,00 zł-25-10-2010
marysia55 - 10,00 - 10-11-2010
____________________
razem 65 zł



PROSZĘ O WPŁATY DO KOŃCA MIESIĄCA

Posted

deklaracje stałe na Wiktora:
- 100 zł - Yv1958 [SIZE="1"]( deklaracja nie będzie ujęta w rozliczeniach - wpłaca bezpośrednio na konto fundacji )
- 10 zł - ANETTTA
- 10 zł - Pies Wolny
- 10 zł - Marysia55
- 10 zł - nika28
- 10 zł - Freya73
- 15 zł - Darek
- 10 zł - Szarotka
- 15 zł - yolanovi (wpłaty za listopad, grudzień i styczeń wpłacone na konto fundacji)
- 10 zł - MykurDagur ( do października 2011)
________________________
razem: 200 zł


wpłaty na koncie :
12-10-2010 - 10,00 zł - marysia55 (za listopad)
12-10-2010 - 5,00 zł - Lidan ( jednorazowa )
13-10-2010 - 10,00 zł - Pies Wolny (za listopad)
14-10-2010 - 10,00 zł - Szarotka (za listopad)
16-10-2010 - 20,00 zł - ANETTTA (za listopad + jednorazowa )
22-10-2010 - 150,00 zł - Freya73 i Darek ( za pół roku )
25-10-2010 - 120,00 zł - MykurDagur ( za rok )
29-10-2010 - 120,00 zł - Nika28 ( za rok)
03-11-2010 - 10,00 zł - Pies Wolny (za grudzień)
10-11-2010 - 10,00 zł - marysia55 ( za grudzień )
18-11-2010 - 10,00 zł - Szarotka ( za grudzień )
__________________________________
razem 475 zł


listopad:
ANETTTA -10,00 zł-16-10-2010
Pies Wolny- 10,00 zł-13-10-2010
Marysia55- 10,00 zł-12-10-2010
nika28-10,00 zł-29-10-2010
Freya73-10,00 zł -22-10-2010
Darek- 15,00 zł-22-10-2010
Szarotka- 10,00 zł -14-10-2010
MyrkurDagur- 10,00 zł-25-10-2010
______________________
razem 85 zł
+
jednorazowe na listopad :
ANETTTA 10,00 zł
Lidan 5,00 zł
_____________
razem 15 zł
____________________
razem 100 zł - wysłane do fundacji

grudzień:
Pies Wolny- 10,00 zł-03-11-2010
nika28-10,00 zł-29-10-2010
Freya73-10,00 zł -22-10-2010
Darek- 15,00 zł-22-10-2010
MyrkurDagur- 10,00 zł-25-10-2010
marysia55 - 10,00 zł - 10-11-2010
Szarotka - 10,00 zł - 18-11-2010
____________________
razem 75 zł



PROSZĘ O WPŁATY DO KOŃCA MIESIĄCA

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...