Freya73 Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Praktycznie Lincoln i Wiktor to dwa "sytuacyjne" bratanki. Ofiary strachu i przerazenia. Samotne, opuszczone bernardynie serca. Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Freya73 napisał(a):Praktycznie Lincoln i Wiktor to dwa "sytuacyjne" bratanki. Ofiary strachu i przerazenia. Samotne, opuszczone bernardynie serca. Czy jest jakies swiatelko w tunelu ?? Quote
zuzlikowa Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Szarotka napisał(a):Czy jest jakies swiatelko w tunelu ?? W czwartek ma przyjechać Lacrima i zdecydować,czy zabiera Wiktora pod skrzydła fundacji Bernardyn...trzymajcie kciuki by się udało... Quote
zuzlikowa Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 Freya73 napisał(a):Praktycznie Lincoln i Wiktor to dwa "sytuacyjne" bratanki. Ofiary strachu i przerazenia. Samotne, opuszczone bernardynie serca. ...samotne, opuszczone bernardynie serca...ofiary człowieka... Quote
Szarotka Posted September 19, 2010 Posted September 19, 2010 zuzlikowa napisał(a):W czwartek ma przyjechać Lacrima i zdecydować,czy zabiera Wiktora pod skrzydła fundacji Bernardyn...trzymajcie kciuki by się udało... Trzymam kciuki...........tyle juz czasu tu siedzimy i nic wysiedziec nie mozemy ............. Quote
nika28 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Trzymam kciuki... innej szansy dla Wiktora chyba nie ma... :( Quote
Freya73 Posted September 20, 2010 Posted September 20, 2010 Prosze by sie udalo, tak bardzo na to licze. Quote
Yv1958 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Z bijacym sercem dzwonie do Pani Ewy z Fundacji, ale nikt nie odbiera. Wyslalam sms-a Bede dzwonic za jakies 40 minut ponownie. Nie moglam dzwonic w poludnie, bo mnie rozlozylo jakies swinstwo.:-( Odezwe sie. Quote
Szarotka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Wiktor czekam na Twoja szanse.......... Quote
Yv1958 Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Nikt nie odbiera telefonu:placz::???::sad: Quote
Szarotka Posted September 23, 2010 Posted September 23, 2010 Yv1958 napisał(a):Nikt nie odbiera telefonu:placz::???::sad: O jej, chyba Jej Wiktor nie zjadl .......... Quote
Yv1958 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Rozmawialam z Pania Ewa. Wiktor zostanie wykastrowany. Na dzien dzisiejszy Wiktorek nie jest psem do adopcji/Moze ugrysc/. Jezeli Fundacja go wezmie, /jest to rozwazane/,to otrzyma on pomoc psychologa,bedzie z nim pracowac, a nastepnie bedzie szukac dla niego odpowiedniego, SPRAWDZONEGO! domu. Mam pytanie, kto /oprocz mnie/, zadeklaruje comiesieczna pomoc dla Wiktora, jezeli Fundacja wezmie go pod swoja opieke? Quote
zuzlikowa Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Yv1958 napisał(a):Rozmawialam z Pania Ewa. Wiktor zostanie wykastrowany. Na dzien dzisiejszy Wiktorek nie jest psem do adopcji/Moze ugrysc/. Jezeli Fundacja go wezmie, /jest to rozwazane/,to otrzyma on pomoc psychologa,bedzie z nim pracowac, a nastepnie bedzie szukac dla niego odpowiedniego, SPRAWDZONEGO! domu. Mam pytanie, kto /oprocz mnie/, zadeklaruje comiesieczna pomoc dla Wiktora, jezeli Fundacja wezmie go pod swoja opieke? Powtarzam pytanie,bo sama niestety nie moge odpowiedzieć pozytywnie chocbym bardzo chciała...ale możeznajdą się osoby mogace finansowo wspomóc Wiktora?Bardzo proszę. Quote
nika28 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Ja mogę od czasu do czasu dokładać coś jednorazowo, do stałej deklaracji na tą chwilę nie mogę się zdeklarować :( Quote
zuzlikowa Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 nika28 napisał(a):Ja mogę od czasu do czasu dokładać coś jednorazowo, do stałej deklaracji na tą chwilę nie mogę się zdeklarować :( Niko...kazda pomoc na pewno bardzo się przyda i będzie duzym wsparciem...dziękujemy! I choć o stałe deklaracje pomocy też prosimy...nawet te najdrobniejsze i jednorazowe nie do przecenienia bedą. Quote
nika28 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Oj tak, prosimy... Dla Wiktora to jedyna szansa na wyjście ze schroniska... :( Quote
Szarotka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 nika28 napisał(a):Oj tak, prosimy... Dla Wiktora to jedyna szansa na wyjście ze schroniska... :( Moge dac jednorazowke i jak go wezma to zamolestowac dogo na smierc i wydusic kazdy pozostaly grosz. Najlepiej zreszta zbierac jednorazowki, bo ludzie jakos chetniej daja. Wiec kto czyta watek, niech chociaz dozuci 5 zl. jednorazowki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Yv1958 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Szarotka napisał(a):Moge dac jednorazowke i jak go wezma to zamolestowac dogo na smierc i wydusic kazdy pozostaly grosz. Najlepiej zreszta zbierac jednorazowki, bo ludzie jakos chetniej daja. Wiec kto czyta watek, niech chociaz dozuci 5 zl. jednorazowki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Molestuj Szarotka, molestuj!:razz::p Quote
ANETTTA Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 czy on ma byc kastrowany w tym schronisku kto zbiera kase i napiszcie dokladnie na co ???? Quote
Yv1958 Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Wiktor bedzie wykastrowany w Schronisku. Za dwa tygodnie jestem umowiona z Pania Ewa, czy znalazla juz miejsce dla Wiktora./Skrzywdzonych bernardynow jest bardzo duzo:-( /. Wiktor potrzebuje albo pieniedzy na jego utrzymanie albo pomocy w postaci karmy. Karma, jaka uzywa Fundacja to Brit Adult large. Taki pies zjada jej 20 kg miesiecznie. Zadeklarowalam 100 zl m-cznie. Conajmniej drugie tyle jest potrzebne na jego utrzymanie. Jezeli ktokolwiek zadeklaruje, ze bedzie wplacal po 10, 20 czy wiecej zlotych, to licze ze slowa dotrzyma i te pieniadze /z dopiskiem na Wiktora/, beda na konto Fundacji wplywac. Wiktor w Glownie albo zostanie uspiony, bo agresywny, albo czeka go tam dozywocie. W Fundacji bedzie mial pomoc behawiorysty, dobrych lekarzy, kontakt z ludzmi, szanse na adopcje. Wierze, ze wroci do normalnego zycia. Quote
Szarotka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 Szarotka napisał(a):Moge dac jednorazowke i jak go wezma to zamolestowac dogo na smierc i wydusic kazdy pozostaly grosz. Najlepiej zreszta zbierac jednorazowki, bo ludzie jakos chetniej daja. Wiec kto czyta watek, niech chociaz dozuci 5 zl. jednorazowki!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Wiedzac jak trudno o stale, apeluje o jednorazowe, jak by kazdy dal 5 zl. a przychodzi na watek napewno troche osob, to juz by byl jakis start. Czyli stalych by brakowalo 100 zl., gdyby uzbierac zapas z jednorazowek, to juz cos!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ciotki Wiktorowe dajcie po 5 zl. jednorazowki. Quote
ANETTTA Posted September 24, 2010 Author Posted September 24, 2010 ta 100 to by była na karme bo za tyle sie kupi aukcja 1 z brzegu http://allegro.pl/brit-adult-large-15-2kg-zdrowy-przysmak-i1230260516.html ja deklaruje 10 zł m-cznie to mamy 110 tak Quote
Szarotka Posted September 24, 2010 Posted September 24, 2010 ANETTTA napisał(a):ta 100 to by była na karme bo za tyle sie kupi aukcja 1 z brzegu http://allegro.pl/brit-adult-large-15-2kg-zdrowy-przysmak-i1230260516.html ja deklaruje 10 zł m-cznie to mamy 110 tak Brawo:):) to kiedy Wiktor by mial byc zabrany. Moze by tak zmienic tytul: Wiktor ma szanse jedna w zyciu: blagamy chociaz o jednorazowe 5 zl. lub cos rownie dramatycznego. Quote
zuzlikowa Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 Znam Wiktora już od momentu gdy trafił w strasznym stanie do Głowna...były rózne zawieruchy wokół niego...ale nie on miał wpływ na to co się działo...TO ZAWSZE LUDZIE DECYDOWALI O JEGO DOLI-CIERPIENIU, LECZENIU...POZOSTAWIENIU SAMEMU SOBIE... pozostawieniu w sytuacji w jakiej był...sam,bez kontaktu z człowiekiem,bez nadziei...w stałej tesknocie,którą musiał nauczyć się tłumić...i tak został sam w tym kojcu,a wszyscy,którzy do niego na wątek zaglądali stwierdzali: MAŁO ADOPCYJNY...STARY i przechodzili dalej!!!ZOSTAWIALI GO TAKŻE! A chłopak siedział w kojcu, bez spacerów...z rzadka i na krótko widział ludzi...z rzadka i na krótko kontaktował się z człowiekiem...coraz trudniej było mu zrozumieć i przypominać jak trzeba z człowiekiem być blisko...jak może to być przyjemne...BYTOWAŁ!...ponad 2 lata bytował! ...jeśli mamy choć nieco empatii...ściśnie nam gardłem...ściśnie nam serce...a ten psiak musiał tak żyć przez ponad 2 lata...BYTOWAŁ. Wierzę głęboko,że Wiktor ma jeszcze przed sobą szansę...tylko musi ją dostać! POMÓŻCIE DAĆ SZANSĘ WIKTOROWI...może mało adopcyjnemu...może staremu, ale na pewno zasługującemu na ostatnie chwile szczęścia i na nadzieję !!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.