nika28 Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 Dzięki Malwi, wkleję sobie w podpis chociaż... :( Quote
Szarotka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 No tak, biedny Wiktor. Ostatnio nie widze tu Freyi........ Quote
ANETTTA Posted August 25, 2010 Author Posted August 25, 2010 kiedys wiem żę lactrima była nim zainteresowana tzn pomocą mu ale oni zapsieni maja mase benków po wypadkach wiec ten póki co ma sie dobrze wedlug innych benków Quote
Szarotka Posted August 25, 2010 Posted August 25, 2010 No niestety ciotki od Benkow zapsione po uszy......... Quote
nika28 Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Wiktor dzisiaj był bardzo smutny... Nawet nie wstał i nie szczekał tak jak zawsze... Quote
zuzlikowa Posted August 26, 2010 Posted August 26, 2010 Dodam tę fotkę do watku dt...może kogoś za serce złapie!...kogoś doswiadczonego! Quote
ANETTTA Posted August 26, 2010 Author Posted August 26, 2010 wiktor zrezygnowany jak długo można zyc w takim boksie w samotnosci Quote
Freya73 Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 Szarotka napisał(a):No tak, biedny Wiktor. Ostatnio nie widze tu Freyi........ Jestem u Wiktora, przygnebia mnie fakt, ze on taki samotny, zrezygnowany i prawdopodobnie sparalizowany strachem staje sie agresywny(?). Quote
Szarotka Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 No tak, ale w sumie jedyny ratunek to wyciagniecie go ze schronu...........czyli bezplatne dt. Quote
Malwi Posted August 27, 2010 Posted August 27, 2010 a ja zapraszam po świeżutkie jajka - prosto od dostawcy http://www.dogomania.pl/threads/191683 Quote
Yv1958 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Zapisuje sie na watku Wiktora! Oglosze go na Facebooku. Moge wykorzystac zdjecia do ogloszen? Chce tez zrobic mu album na swoim profilu na N.K. Quote
ANETTTA Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 kobito bież co chcesz ogłaszaj gdzie sie da ... tylko nie podawaj namiarów konkretnych na schronisko jesli psiak nie kastrowany !!!! Quote
Yv1958 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 ANETTTA napisał(a):kobito bież co chcesz ogłaszaj gdzie sie da ... tylko nie podawaj namiarów konkretnych na schronisko jesli psiak nie kastrowany !!!! Anetta, to co mam napisac, ze gdzie ten pies jest?? No przeciez musze cos napisac... Kurcze... Quote
ANETTTA Posted August 29, 2010 Author Posted August 29, 2010 taka mamy inf 1. Imię - Wiktor 2. Płeć - Pies 3. Wiek: 6-7lat 4. Sierść - długa 5. Sterylizacja 6. Wielkość - M 7. Miejscowość - Głowno 8. Miejsce Pobytu - schronisko 9. Zachowanie - Przyjazny pies, w schronisku wpada w depresję. Musi mieć jak najczęstszy kontakt z człowiekiem, żeby upewnić się, że nic złego ze strony człowieka już mu nie grozi. Może chwycić za rękę w strachu lub niepewnej dla niego sytuacji. 10. Zachowanie względem Dzieci - nie przepada 11. Zachowanie względem Zwierząt - nie przepada 12. Dla Kogo - Dla ludzi znających rasę, z pewnym, ale łagodnym podejściem do psa. 13. Historia - Wiktor trafił do schroniska z interwencji w połowie Maja 2009. Ktoś zgłosił, że pod Głowieńskim lasem przebywa bernardyn w makabrycznym stanie. Wiktor miał wokół szyi BARDZO głęboką ranę od sznura, który poprzecinał mu powłoki skórne nieomal do wnętrzności. Był zakrwawiony, w ranie zalęgły się robaki, cały był w kołtunach i błocie, czuć było od niego potworny fetor. Pies był przerażony i kulił się. Został zabrany od razu (w bardzo późnych godzinach wieczornych), do lekarza weterynarii i tam przeszedł szereg zabiegów. Oczyszczono rany, podano antybiotyk i leki przeciwbólowe, obcięto skołtunioną, brudną sierść. Od tamtej pory Wiktor przebywa w schronisku w Głownie. 14. Kontakt - 501 420 548 z Przewodniczącą Koła Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Głownie, Panią Zofią Barańską 15. Krótki Opis - Wyjątkowo piękny i puchaty mieszaniec bernardyna, doświadczony przez okrutny los czeka w schronisku na przepustkę do lepszego życia. Quote
Yv1958 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Anetta, prosze napisz jeszcze, czy w miejscu: STERYLIZACJA nie pisac nic, czy ominac?:oops: Quote
Malwi Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 napisz że sterylizowany - żeby jełopy nie dzwonili ;) Quote
coronaaj Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 Szarotka napisał(a):No tak, ale w sumie jedyny ratunek to wyciagniecie go ze schronu...........czyli bezplatne dt. Swieta racja ale jest cos na widoku...taki bezplatny bo z nimi klopot tym bardziej, ze bernardyn...trzeba szukac nigdy nie wiadomo.. Quote
nika28 Posted August 29, 2010 Posted August 29, 2010 ANETTTA napisał(a): 14. Kontakt - 501 420 548 z Przewodniczącą Koła Łódzkiego Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Głownie, Panią Zofią Barańską A może lepiej podawać namiary na kogoś kto sprawdzi przyszły domek w razie czego ? Quote
Yv1958 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 PILNE! Potrzebuje porady. Skontaktowalam sie z jedna z organizacji zajmujaca sie bernardynamii. Chca pewne informacje, ktorych ja im udzielic nie moge. Jakie jest Wasze zdanie? Czy jest sens, zeby organizacja zajmujac sie bernardynamii zajela sie nim? Mysle tu o sprawdzeniu jego stopnia agresjii na przyklad? Jezeli ktos moglby ze mna porozmawiac, to prosze podac na priv. nr. telefonu - zadzwonie! Jestem w stanie zaplacic za transport psa, a ile jeszcze, to zalezy od tego, czy uwazacie, ze jest sens takiej akcji? Oni jeszcze nie powiedzieli, ze go wezma, ale tez nie napisali od razy, ze szans nie ma!! Prosze, odezwijcie sie! Wiktor nie moze dluzej czekac! Quote
Malwi Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 w sumie to o Wiktorze chyba najwięcej wie Madallena ... ale ona ma bana ... ja se zastanawiam jaki jest sens wyciągania Wiktora ... ile on już ma lat ? 7? 8? z łatką "agresora" to jest pies praktycznie nieadopcyjny .... przepraszam że to pisze, ale w schroniskach siedzi jeszcze co najmniej 30 bernardynów - one są o wiele bardziej adopcyjne niż Wiktor ... a ile jest w schroniskach jeszcze takich o których nie wiemy ? wyciągać Wiktora tylko po to żeby w fundacji siedział również do końca życia w boksie .. to mi sie zdaje że trochę mija sie z celem ... Quote
Yv1958 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Odezwala sie Pani, ktora jest wolontariuszka i zna Wiktorka. Bede rozmawiac ze Stowarzyszeniem zajmujacym sie bernardynami. Quote
Yv1958 Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Malwi napisał(a):w sumie to o Wiktorze chyba najwięcej wie Madallena ... ale ona ma bana ... ja se zastanawiam jaki jest sens wyciągania Wiktora ... ile on już ma lat ? 7? 8? z łatką "agresora" to jest pies praktycznie nieadopcyjny .... przepraszam że to pisze, ale w schroniskach siedzi jeszcze co najmniej 30 bernardynów - one są o wiele bardziej adopcyjne niż Wiktor ... a ile jest w schroniskach jeszcze takich o których nie wiemy ? wyciągać Wiktora tylko po to żeby w fundacji siedział również do końca życia w boksie .. to mi sie zdaje że trochę mija sie z celem ... Jestem przyznam sie zbulwersowana Twoja odpowiedzia.:-( Ze ma 7, czy 8 lat, to znaczy, ze nie powinno sie juz nim interesowac?:-( Nikt nie wyrazil sie na 100 proc. /rozmawialam z wolont./, ze jest to pies agresywny. Po takich przejsciach, jakie mial, po przebywaniu w bardzo ciasnym boksie, dziwisz sie, ze ma coraz bardziej niestabilna psychike?? Psy w fundacjach nie siedza w takich ciasnych boksach. Maja duuuuzo wieksze szane na adopcje niz w Glownie, gdzie malo kto zaglada. Quote
Szarotka Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 Jezeli jest jakas szansa dla Wiktora, to ja bym sie bardzo cieszyla. :):) Quote
Malwi Posted August 30, 2010 Posted August 30, 2010 spodziewałam się tego ... nie , nie znaczy to ze nie trzeba się nim interesować ... ja również martwię się o jego los , ale martwię się również o los tych 30 bernardynów które są w gorszych warunkach niż Wiktor... domyślam się że to Fundacja BERNARDYN jest tą fundacją o której pisałaś .. nie ma innej fundacji zajmującej się bernardynami. fundacja BERNARDYN jest jakieś 60 km od Głowna - to nie jest porażająca odległość ... i myślę ze najlepiej by było gdyby sami pojechali na miejsce i sami przekonali się jaki jest Wiktor... nikt nie powiedział na 100% że to pies agresywny ... no ok .. ale doszły mnie słuchy że bez powodu, a nawet ostrzeżenia rzuca się na ludzi - w tym na swoją opiekunkę... ile w tym prawdy ? nie wiem ... owszem , miał przejścia ... ale jak do tej pory nie spotkałam się z psem który rzucałby się bez powodu i ostrzeżenia na swojego opiekuna, a miałam do czynienia z wieloma agresywnymi psami... poczytaj sobie wcześniejsze strony - też byłam za wyciągnięciem Wiktora ... ale zrezygnowałam z tego pomysłu .... są bardziej potrzebujące bernardyny niż Wiktor... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.