Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 77
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='staff-ka']

Moja Bunia waży 16 kg i z tego co czytam na dogo należy do najlżejszych staffinek w Polsce...


- niemozliwe :) to Bamber wazy 20 kg. a jest od niej na pewno "mocniejszy" i w ogóle jest "mocnym samcem" - ale Conanek jest wiekszy :wink:



OOO, a ja go widziałam rok temu w wawie i zrobił na mnie wrażenie cięższego... chociaż...jak Ci wskoczył na ręce... no może nie był taki ciężki...
Może wydawał mi się taki wielki, bo Bunia była wtedy jeszcze malutka... :baby:

Posted

staff-ka napisał(a):
A jak chcecie to Wam pokaze Staffiki ŚCISLE "wsadzone " we wzorzec - waga,wzrost itp.


Ja chętnie zobaczę ! :wink:
Zdjęć fafików nigdy za wiele. :)

Jeśli chodzi o wagę mojego psa, to moje słoniątko waży 18,4 kg w dniu dzisiejszym. Dla ułatwienia powiem, że 6 marca kończy 9 miesięcy. :lol:

Posted

A ja mam jedną suczkę, która waży 17 kg. I ciągle wydaje mi się, że jest cienki bolek , chociaż ma taki wzrost jaki najbardziej lubię - to znaczy, w porównaniu z innymi moimi sukami jest mala. Jej mamusia do szczeniaczków też tyle ważyla i nie wydawalo mi się, że jest cienki bolek.

Skomplikowane.

I ilekroć widzę psa, który wagowo mieści się we wzorcu, to jakoś nie mam ochoty nim kryć - bo go nie widzę (okulary noszę)

Niech zgadnę: 25?

Ale by fajnie bylo, hihihi

Mam też taką suczkę, która się wszystkim myli z jej tatusiem - waszym dziadziusiem.
A suka powinna być sucza, a pies samczy. Nie wydaje mi się, żeby samą wagą i wzrostem można bylo to osiągnąć. Tu chodzi o ogólny wyraz i budowę.
Przy okazji, kilka lat temu sledzilam dyskusję angielskich hodowców, ktorzy w braku wyraźnych różnic między plciami upatrywali przyczynę licznych cesarskich cięć u swoich suk - czyli problem nie leży w braku samczych psów, a w braku suczych suk - bo każdy chcialby mieć taaaaaką glowę.

Posted

[quote name='staffior9']ja amfi stawiałbym ze twoja bunia co najmniej waży 20kg wygląda na taką masywną

Staff-ka dawaj foty bambera

- Bamber był juz tu nie raz :wink: ,no ale oto on raz jeszcze :wink: :



No i wzorcowo i wagowo WZORCOWE STAFFIKI bardzo prosze :)




- to niektóre


- a ta powyzej suczka była najlepsza ze wszystkich suczek - naprawde ,a w ruchu to kazdy jeden mial łękowaty grzbiet :-? ,ona miała grzbiecik fajny i ładnie w ruchu wygladała :)
Ja pierwszy raz widziałam tyle takich staffików w jednym miejscu :o - takich :wink:

Posted

[quote name='staffior9']ja amfi stawiałbym ze twoja bunia co najmniej waży 20kg wygląda na taką masywną

Staff-ka dawaj foty bambera

- Bamber był juz tu nie raz :wink: ,no ale oto on raz jeszcze :wink: :



No i wzorcowo i wagowo WZORCOWE STAFFIKI bardzo prosze :)




- to niektóre


- a ta powyzej suczka była najlepsza z wszystkich suczek - naprawde ,a w ruchu to kazdy jeden mial lekowaty grzbiet :-? ,ona miała grzbiecik fajny i ładnie w ruchu wygladała :)
Ja pierwszy raz widziałam tyle takich staffików w jednym miejscu :o - takich :wink:

Posted

I ilekroć widzę psa, który wagowo mieści się we wzorcu, to jakoś nie mam ochoty nim kryć - bo go nie widzę (okulary noszę)

- :lol: :lol: :lol: :lol: to Ci sie Dorotko udało :drinking:

Niech zgadnę: 25?

Ale by fajnie bylo, hihihi

- no BYSIACZEK jest niezły to i pewnie waga niezła :wink:


Mam też taką suczkę, która się wszystkim myli z jej tatusiem - waszym dziadziusiem.

- o cholera - powaznie ,nie wierze żartujesz - tak ????
A suka powinna być sucza, a pies samczy. Nie wydaje mi się, żeby samą wagą i wzrostem można bylo to osiągnąć. Tu chodzi o ogólny wyraz i budowę.

- tez tak uwazam :)
Przy okazji, kilka lat temu sledzilam dyskusję angielskich hodowców, ktorzy w braku wyraźnych różnic między plciami upatrywali przyczynę licznych cesarskich cięć u swoich suk - czyli problem nie leży w braku samczych psów, a w braku suczych suk - bo każdy chcialby mieć taaaaaką glowę.

- i to tez fakt :-?
a nawet miałam takich chetnych na samcza suke u siebie ,ale jak zobaczyli u mnie sucza suke - skwitowali,ze za mała i pojechali sobie w sina dal :wink: .Nawet Bamber ich nie przekonał,na niego w ogóle uwagi nie zwrócili ,najistotniejsze było,ze suka ZA MAŁA :lol: :lol: - bo wczesniej widzieli wieksze :wink:
Nawet kiedys w ringu usłyszałam jak sedzina mówiła,ze tak mało widuje sie SUCZYCH SUK :(

Posted

A ja to powiem ci Staffko, nie rozumiem tych facetów - zobaczą Miśka i wszyscy : Ja kcem takiego!!!
Kompleksy mają jakieś, czy co?
:drinking:
może do baru się przeniosę

Posted

staff-ka napisał(a):


Ja pierwszy raz widziałam tyle takich staffików w jednym miejscu :o - takich :wink:


Kasiu, z jakiej wystawy są te zdjęcia?

staff-ka napisał(a):
a nawet miałam takich chetnych na samcza suke u siebie ,ale jak zobaczyli u mnie sucza suke - skwitowali,ze za mała i pojechali sobie w sina dal .Nawet Bamber ich nie przekonał,na niego w ogóle uwagi nie zwrócili ,najistotniejsze było,ze suka ZA MAŁA - bo wczesniej widzieli wieksze :


No cóż, są gusta i guściki... :evilbat: :wink:

Posted

ASA:
taka zupelna blahostka, ale nie moge sie powstrzymac: rasa, o ktora pytasz, to stafik (a nie sztafik), czyli staffordshire bull terrier (a nie sztaffordshire bull terrier).
gdyby to byla niemiecka rasa, to pewnie "st" czytaloby sie jak "sz", ale jako ze rasa jest angielska...
pozdrawiam

Posted

Mówiąc szczerze spotkałam się nieraz z określenien sztafik

i też zwróciłam na to uwagę.

Co do wagi to Lapidło mimo tak kruchego wydawało się wyglądu waży ok. 21 kg i mówiąc szczerze Staff-ka myślałam, że Bamber waży więcej, ale ja go tylko widziałam na zdjęciach więc trudno zważyć psa na zdjęciu

A dziadziuś chyba zdecydowanie cięższy

Posted

lapis,

ja sie spotkalam na przyklad z rasa "bulierder" (tak kiedys pewien pan wdziecznie nazwal mojego psa) :). rojdwajlery i labladory tez sa na porzadku dziennym. nie mowiac juz wlasnie o amsztafach i sztafikach, o ktorych tez sie slyszy. i to czesto od wlascicieli.

a po co mowic zle, jak mozna mowic dobrze? nie brzmi to najlepiej, kiedy jak wlasciciel (a tym bardziej hodowca) psa nie jest w stanie prawidlowo wymowic nazwy jego rasy.

pozdrawiam,
fruszka :)

Posted

A ja znam taką jedną Panią,która twierdzi, że ja MUSTAFY hoduję.
A na to SZ na początku staffordshire, to chyba jedna znana hodowczyni ma rację, że tak to tylko szurnięci ludzie mówią.
Pozdrowienia

Posted

Kasiu, z jakiej wystawy są te zdjęcia?


- fotki pochodza z Budapesztu , ja sie patrzyłam na te Staffiki :o ,a Wegrzy na moje tez :o i wszystko jasne :wink:

No cóż, są gusta i guściki... :evilbat: :wink:

- otóż to - a o gustach sie nie dyskutuje :wink: :lol:

Posted

[quote name='fruzka']lapis,

a po co mowic zle, jak mozna mowic dobrze? nie brzmi to najlepiej, kiedy jak wlasciciel (a tym bardziej hodowca) psa nie jest w stanie prawidlowo wymowic nazwy jego rasy.

pozdrawiam,
fruszka :)

dokładnie też jestem tego zdania szanujmy naszą rasę wymawiając nazwę poprawnie, szczególnie jeżeli ktoś nazywa siebie hodowcą

natomiast powiem szczerze, że słyszałam na różne soposoby wymawianą końcówkę nazwy Staffordshire i jestem w tym temacie już zakręcona, ale przez neta mi nie wytłumaczycie

[quote name='porterin']
A ja znam taką jedną Panią,która twierdzi, że ja MUSTAFY hoduję.


a ja się zastanawiałam kto te mustafy hoduje

Posted

[quote name='lapis']natomiast powiem szczerze, że słyszałam na różne soposoby wymawianą końcówkę nazwy Staffordshire i jestem w tym temacie już zakręcona, ale przez neta mi nie wytłumaczycie


Ja wymawiam tak, jak mnie nauczyli w Anglii - Staffordszajaer (cos w tym stylu w kazdym razie). Jednak np. Kazmierski z maniactwe powtarza Staffordszir. Ta koncowka wg mnie powinna byc miekka, bo: I wymawia sie [aj], czyli staffordszaj a to r w wyglosie powinno byc takie lekko zanikajace - nie twarde rosyjskie, ale takie miekkie [aer]. I wychodzi taka wymowa, jak podalam wyzej. Czy ktos mnie zrozumial? :o :lol:

Posted

Of course, comprende, jako teacher of English mogę dodać, że shire wymawia się sze(r) - sorry, ale tu transkrypcja fonetyczna by się przydala, r prawie nie slychać. Nigdy szajer

Posted

rzeczywiscie, troche trudno mowic o wymowie bez transkrypcji.

wydaje mi sie, ze obie wersje (/-szy(r)/ i /szajer/) sa prawidlowe, z tym ze pierwsza jest brytyjska (i tego jestem pewna), a druga amerykanska. gdyby ktos chcial byc purysta jezykowym, powinien - wg mnie - mowic stafordszy(r) bulterier, ale american stafordszajer terier.


ktos gotow pomyslec, ze to forum lingwistow, a nie psiarzy:)!

pozdrawiam

Posted

Chce przeprosic wszystkich urazonych pisalam ze sie nie znam, ale chce sie zaznajomic troszeczke i bede teraz pamietac. :D
Dzieki za informacje.

Posted

Samo slowo shire - hrabstwo, wymawia się rzeczywiście szaje(r), ale w wyrazach zlożonych np. Staffordshire, Yorkshire, Hampshire itd. wymawia się sze(r), przy czym to e to wcale nie jest takie e jak w języku polskim, więc jeżeli ktoś będzie mówil szyr to będzie również bliski idealu.
Co tu się dzieje, ja chcialam o hodowli rozmawiać :lol:

Posted

nie ma za co przepraszać Ty się uczysz a bardziej doświadczeni (i wcale nie myślę tu o sobie, bo jak widzisz też mam problemy) wyjaśniają.

dziewczyny jesteście wielkie - teraz już wiem jak powinnam to wymawiać, ale mówiąc szczerze nie sądziłam (pisząc posta na en temat), że dostanę taką odpowiedź, naprawdę jestem pełna podziwu

DZIĘKI

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...