gadzik Posted February 25, 2005 Author Posted February 25, 2005 szaraduszka napisał(a):Karcić źle ignorować też... jak się zachować? Mam ten sam problem. Jak wchodzę do domu i widzę te szalejąe z radości "niewinne"pyszczki :P a trochę dalej demolkę to nie wiem czy mam się z nimi przywitać, zignorować czy lepiej od razu zamordować :evilbat: Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 gugu napisał(a):zamierzam również sterylkę przeprowdzić u swojej psinki ale słyszałam że wręcz przeciwnie jest...tzn że sunie robią się bardziej nadpobudliwa.Ja nie liczyłabym na to, że suniapo sterylce przestanie broić. Natomiast często sunie po sterylce robią się spokojniejsze w tym sensie, że lubią więcej spać i mniej się ruszać (stąd bierze się często tycie u takic suń - sunia ma mniej ochoty na bieganie, więc właściciel skraca spacery...) Na pewno sunie po sterylce nie stają się "bardziej nadpobudliwe" - wręcz przeciwnie (oczywiście to stwierdzenie odnosi się do większości i nie mam wątpliwości, że i tu są "przypadki potwierdzające regułę"). Być może to, o czym słyszałeś, to że suczki, szczególnie te, z tendencjami do agresji do innych suk, robią się po sterylizacji bardziej agresywne. Też o tym czytałam i na pewno w to wierzę, choć nie jest to przypadek częsty. Jednak zastanawiam się czasami, jak to się ma do normalnej nieco zwiększonej agresji, którą wiele suk nabywa z wiekiem (ok. 3 lat), bo podejrzewam, że badania potwierdzające występowanie tej zwiększonej agresji były robione na sukach wysterylizowanych w młodym wieku. Czyli - zastanawiam się, czy bez tej sterylizacji, te suczki również nie zrobiłyby się bardziej agresywne. Nie wiem o badaniach w tym kierunku. Quote
badman2503 Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Mialem dziś male załamanie nerwowe,dlatego szukalem postu takiego jak ten by się wypłakać. 5 miesięczny amstaff suka. Byłem z nią dziś 2 razy na spacerze bo nie chciala zrobić kupki.zostawilem ją w domu na jakies 30 minut - male śniadaniowe zakupy. Zamknąłem drzwi od pokoi, zostawilem jej zabawke i wyszedlem. Po powrocie: 1. Drzwi pootwierane 2. Budzik (plastikowy) rozgryziony 3. Wielka dracena odgryziona przy łodydze( tego najbardziej nie moge ścierpieć) 4. Krzyżówki panoramiczne 1000, zmienione w wycinanki 5. pranie wyciągnięte z niedomkniętej pralki(mój błąd) 6. śmieci przewrócone 7. Wielka KUPA w przedpokoju. ... i to wszystko w ciągu 30 minut Dzis dała taki popis, że gdyby nie te słodkie oczy, rozszarpałbym ją na strzępy. Co tu zrobić....chować wszystko, zamykać na klucz w kiblu ( jedyne drzwi z zamkiem ). jestem zrezygnowany :( Quote
gadzik Posted February 25, 2005 Author Posted February 25, 2005 [quote name='badman2503']3. Wielka dracena odgryziona przy łodydze( tego najbardziej nie moge ścierpieć) Znam ten ból. Mój Czaruś, już teraz staruszek, jak w młodości (ok 6 m-sc)odkrył swoje pasje ogrodnicze, tak utrzymywały się one przez rok :evilbat: Wkońcu zmienił zainteresowania ale przez ten rok kwiaty w mieszkaniu przybierały ciekawe kształty :o Dzis dała taki popis, że gdyby nie te słodkie oczy, rozszarpałbym ją na strzępy. Co tu zrobić....chować wszystko, zamykać na klucz w kiblu ( jedyne drzwi z zamkiem ). jestem zrezygnowany :( Witaj w klubie słodkiej "niewinności". Najlepsze jest potem to witające człowieka spojrzenie :lilangel:, ta radość z twojego powrotu a po tym co zobaczysz w domu :eek2: :chainsaw: :silly: :2gunfire: :shocked!: Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Gugu Już Ci Flaire odpowiedziała, suki raczej robią się spokojniejsze po sterylce niż bardziej nadpobudliwe. Poza tym nie sterylizuje się suk dla zmian w zachowaniu czy charakterze, ewentualne zmiany są jedynie skutkiem ubocznym 8) [quote name='gugu']ale napisałaś w jednym z postów że po sterylce twój psiaczek się uspokoił....... Faktycznie tak napisałam, ale napisało mi się tak zupełnie przypadkiem. Od sterylki minęło dopiero kilka tygodni, więc nie wierzę, że już mogą być widoczne jakieś zmiany w jej charakterze. Myślę, że to przypadkowa zbieżność, bo poza tym, ze skończyła z demolkami, energii ma wciąż za dużo :lol: Wydaje mi się, że skończyła z demolkami dlatego, ze rodzice zaczęli zostawiać jej otwarte drzwi do jednego pokoju. Może dzięki temu czuje się bezpieczniej i dlatego jest spokojniejsza, może lubi pospać na tapczanie... A może wydoroślała własnie teraz, w końcu już ma ponad 1,5 roku. Badman z Twojego opisu wnioskuję, że mieszkanie było NIEzabezpieczone. Nie ma co się suce dziwić, że skorzystała z okazji. Zamiast zamykać psa "na klucz w kiblu" kup klatkę i naucz ją w niej zostawać. :roll: Quote
gugu Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 coztego różne zdania na ten temat są i każda suczka inna jest i inaczej się zachowuje czy przed sterylką czy po.....np- wet zaleca sterylke jeśli nie chce dopuszczać,negatywne zdania słyszałam od właścicieli którzy są przeciwni,uważją że suczka rasowa po sterylce już nie jest rasowcem...hmmmm nie wiem czemu tak twierdzą i co w tym jest,ja raczej to zrobie czekam tylko na pierwszą cieczkę...... :roll: Quote
gadzik Posted February 25, 2005 Author Posted February 25, 2005 Moje suczydło po sterylce nie zmieniło się wcale, no może tyłek jej się trochę zaokrąglił :lol: . Cięgle dziczy i jest jej wszędzie pełno, a teraz odkąd jest Bongo zaczeła mu pomagać w demolowaniu domu chociaż wcześniej tego nie robiła Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 [quote name='gugu']coztego różne zdania na ten temat są i każda suczka inna jest i inaczej się zachowuje czy przed sterylką czy po..... Na każdy temat są różne zdania - niektóre poparte faktami, inne nie. I oczywiście każda suczka jest inna - ale pomimo to, są tendencje potwierdzone badaniami statystycznymi. Sterylizując suczkę, nie możesz być pewien, że Twoja suczka będzie akurat zachowywała się zgodnie ze statystyką, ale szansa, że tak będzie jest na pewno większa niż szansa, że będzie na odwrót. :wink: Na tym polega statystyka. [quote name='gugu']negatywne zdania słyszałam od właścicieli którzy są przeciwni,uważją że suczka rasowa po sterylce już nie jest rasowcem...gugu, co to znaczy "być psem rasowym"? I w jaki sposób to się zmienia po sterylce? To pytania dla owych właścicieli. Poza tym, tak naprawdę, to jakie to ma znaczenie???? Psa sterylizuje się po to, żeby był zdrowy. Ni propaguj takich bzdur, bo produkujesz kolejne osoby, które potem będą pisały, "słyszałam, że..." [quote name='gugu']hmmmm nie wiem czemu tak twierdzą i co w tym jest,ja raczej to zrobie czekam tylko na pierwszą cieczkę...... :roll:Dlaczego???? Dużo lepiej jest sterylizować przed pierwszą cieczką. Dlaczego? Przeczytaj na vetserwisie, szczególnie część "Obiegowe, fałszywe opinie o sterylizacji" i "Optymalny termin zabigu sterylizacji". Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 [quote name='gugu']negatywne zdania słyszałam od właścicieli którzy są przeciwni,uważją że suczka rasowa po sterylce już nie jest rasowcem... Wydaje mi się, że takim właścicielom chodzi raczej o to, że suki po sterylce nie ma sensu wystawiać, bo hodowlaną już nie będzie ;) Natomiast nie ma to wpływu na jej rasowość :lol: [quote name='Flaire'] Dużo lepiej jest sterylizować przed pierwszą cieczką. Dlaczego? Przeczytaj na vetserwisie, szczególnie część "Obiegowe, fałszywe opinie o sterylizacji" i "Optymalny termin zabigu sterylizacji". Popieram Flaire w całej rozciągłości. Gugu, przeczytaj link podany przez Flaire! 8) Quote
gugu Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Flaire dzięki za linka,byłam tam wcześniej i swoje zdanie mam na ten temat,nie propaguje,napisałam co słyszałam i chciałam wiedzieć co wy na to......nie zamierzam słuchać innych robić tak jak inni..... coztego ty zrobiłaś sterylke dużo pózniej niż zalecją,czyli przed pierwszą cieczką? Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 [quote name='gugu'] coztego ty zrobiłaś sterylke dużo pózniej niż zalecją,czyli przed pierwszą cieczką? Może nie "dużo później" bo przed drugą cieczką, czyli w terminie jeszcze procentującym, jeśli chodzi o zagrożenie guzami sutków. Niestety nie mogłam przeprowadzić zabiegu przed pierwszą cieczką, bo suka mi dużo chorowała, a ja miałam problemy z urlopem i nie udało nam się zsynchronizować. Jak już nam się udało ją wyprowadzić na prostą ze zdrowiem, to czym prędzej przeprowadziłyśmy sterylkę, żeby zdążyć przed drugą cieczką. Teraz znowu mamy lekkie kłopoty zdrowotne i czekamy ze szczepieniami.. Naprawdę trudno coś zrobić "w terminie" przy tej suce ;) Quote
gugu Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 coztego bardzo mi przykro że tak ci choruje,dobrze że udało ci się przeprowadzić tą sterylke,to bardzo boli jak coś dolega psiaczkowi,na co ci tak choruje?Czy twoja sunia zżera wszystko na dworze?Bo moja nietety tak. :( Jeśli jej to nie minie to czeka ją kaganiec. Moja narazie odpukac nie choruje,wszystko ma w terminie i życze tego samego twojej psiuni. :P Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 [quote name='gugu']na co ci tak choruje? Ma problemy z kośćmi (czy z kościami? ;) ), było o tym na Weterynarii, więc już tu nie będę się rozpisywać. Ale powoli wychodzimy na prostą, spoko, będzie wszystko dobrze, mam najlepszą panią wet na świecie :) Czy twoja sunia zżera wszystko na dworze?Bo moja nietety tak. :( Jeśli jej to nie minie to czeka ją kaganiec. Zżerała na dworze trochę śmieci, ale odkąd opanowała komendę "zostaw" to już nie mamy tego problemu. Obyło się bez kagańca, szybko złapała o co chodzi w "zostaw" 8) Niedawno duma mnie rozpierała, jak ojcu wpadł pod stół kawałek kiełbasy, wprost pod kreskowy nos, powiedziałam "zostaw" i suka nie ruszyła! :D Quote
gugu Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Ciesze się że jest coraz lepiej z sunią,jesli chodzi o komende "zostaw" to moja też reaguje ale na smyczy,jak ją spuszcze to zżera wszystko ale mam nadzieje że się oduczy......no twoja pokazała klase z tą kiełbaska,bardzo mi się to podoba..... :P Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 coztego, czy Tu używasz "zostaw" i "zostań", czy na to drugie masz inną komendę? Ja używam na to pierwsze "nie rusz", właśnie po to, żeby z drugim nie mylić. (Tym samym wróciliśmy do tematu Wychowania - no i nawet troszkę do tematu demolowania, czy też zżerania tego, co nie wolno :wink: ). Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 [quote name='Flaire']coztego, czy Tu używasz "zostaw" i "zostań", czy na to drugie masz inną komendę? A tu mnie przyłapałaś ;) Rzeczywiście, mówię "zostaw" i "zostań", z tym że to pierwsze Kreska umie, a to drugie nie 8) Więc myślę, że na "zostań" wymyślę coś innego i potrenujemy, bo może dlatego jej ciężko idzie, że jej się myli... gapa jestem... :-? A dla rozrywki, w temacie demolowania wstawiam zdjęcia, które przysłała ana, z demolki zrobinej przez Tayę: Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Łomatko! :o A ja stara jestem, to już wiele w życiu widziałam... Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 tanita napisał(a):Zdjęcia robią wrażenie :evilbat: No nie... :evilbat: A ja bym chciała jeszcze zobaczyć zdjęcie niewinnego spojrzenia, jakim "Aniołeczek" wita swoją panią po takiej demolce... :roll: Quote
ana Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 No musze powiedzieć, że kiedy weszłam ostatnio do domu i zobaczyłam ten przedpokój to nogi mi sie ugieły :o Jednak bardziej martwiłam się czy moja niunia nie uraczyła się jakimiś niejadalnymi kawałkami, bo ona mam takie zdolności Normalny pies przerabia drewniane przedmioty na tartak, moja sunia tez tak robi tyle że później te wióry wcina... No a tradycyjnie kiedy weszłam do domu Taya grzecznie spała i dopiero kiedy się rozebrałam podeszła do mnie machając ogonkiem na pół przytomna, taka zaspana i słodko spogladała... No i co ja miałam zrobić, przecież nie bedę jej karać bo to bez sensu. Usiadłam i czekałam z nadzieją że pójdzie dokończyć remont, a wtedy jej pokażę co myślę o tym , ale niestety nie doczekałam się ... Quote
coztego Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 ana napisał(a): No a tradycyjnie kiedy weszłam do domu Taya grzecznie spała i dopiero kiedy się rozebrałam podeszła do mnie machając ogonkiem... To przynajmniej o tyle masz dobrze, że pies potrafi się witać... Moja zawsze usiłuje nam wyskoczyć na głowę i nie potrafi żadnym sposobem poskromić swej radości... :multi: Największa demolka następuje kiedy Kreska się cieszy... A nas trafia szlag :evil: Ostatnio pan doktor doradził moim rodzicom, żeby jej nadeptywać na tylne łapy kiedy skacze... Niby działa, ucieka i przestaje skakać, ale za to biega jak wariatka po całym domu, żeby dac ujście radości... :evilbat: Quote
ana Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 coztego wielkie dzieki za umieszczenie zdjęć :D :wink: Quote
Flaire Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Ja, jak widzę takie zdjęcia, to pierwsze, co mi przychodzi do głowy, to jak bardzo niesczęśliwy? przerażony? sfrustrowany? :niewiem: musiał być pies, który czegoś takiego dokonał. Co się działo w tym psim łbie w trakcie tej demolki??? Quote
ana Posted February 25, 2005 Posted February 25, 2005 Wiesz Flaire nie wiem co ona sobie myślała.... Zachowuje sie tak dziwnie od czasu kiedy dostała cieczke, no moze zaczęło sie to tydzień wczesniej. Nie można z nią wytrzymać, cały czas jeczy, iagle chce na dwór, a do tego jest szlenie towarzyska tzn. chodzi za nami po domu jak cień. Gdzie my tam i ona, kiedy zostanę z nia sama w domu i np. pójde do łazienki ona siedzi pod drzwiami i jęczy, piszczy drapie... mam nadzieje, że to ta pierwsza cieczka tak na nia wpływa i ze po niej wszystko wróci do normy.. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.