Mariusz1976 Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 Witam Mam do wszystkich miłośników piesków wielką prośbę o pomoc. Nabyłem ostatnio z żoną 5 miesięcznego szczeniaka beagla jest śliczny i kochany ale nie wiemy co jest z nim nie tak przynieśliśmy go do domu 3 dni temu i od tej pory pies jest cały czas przestraszony boi się wszystkego nawet jak ktoś zrobi jakiś gwałtowny ruch w jego obecności nie skierowany do niego to od azu ucieka w kąt i się chowa, jak przyjdę do domu też ucieka, boi się również obcych ludzi na ulicy, nie reaguje na jakiekolwiek wołanie do niego, boi się nawet nas domowników mimo, że jesteśmy do niego bardzo mili i kochani. Co jet z tym psem nie tak i czy to mu kiedykolwiek przejdzie i będzie normalnym psem. Czekam na jakąkolwiek odpowiedź, za wsystkie góry serdecznie dziękuję. Quote
Baśka Posted February 23, 2005 Posted February 23, 2005 Mariusz, wszystkie Twoje pytania, to pytania, które powinieneś zadać hodowcy. Wszystko na to wskazuje, że Wasz szczeniaczek nie był absolutnie socjalizowany, a jest w takim wieku, że powinno mieć to miejsce w hodowli właśnie. Pozdrawiam Quote
tomcioh Posted March 4, 2005 Posted March 4, 2005 ale pomyslmy o tym ze nawet jak przejdzie odpowiedni socjal to jest dla niego nowy teren i wogóle wiec narazie trzeba go obserwowac i wlasnie moze mniej sie rozczulac traktowac jak kazdego z domowników? pozdrawiam Quote
Gosia Posted March 18, 2005 Posted March 18, 2005 Nawet jak przejdzie socjal, to nic tu po tym. Jak zwierz nie był socjalizowany w wieku- 2 tygodnie- 12 tygodni- to koniec i po ptokach. Nic sie nie da zrobić. Oprócz tego, że przy pomocy m ądrych książek i zoopsychologa da się z nim jakoś żyć. Gosia ] Jak ktoś ma cień wątpliwości, to zapraszam do siebie- do zagrody. Quote
twa1001 Posted April 12, 2005 Posted April 12, 2005 Gosia napisał(a):Nawet jak przejdzie socjal, to nic tu po tym. Jak zwierz nie był socjalizowany w wieku- 2 tygodnie- 12 tygodni- to koniec i po ptokach. Nic sie nie da zrobić. Oprócz tego, że przy pomocy m ądrych książek i zoopsychologa da się z nim jakoś żyć. Niestety w twoich słowach jest sporo racji ale da się takiego psiaka ujarzmić na takich samych zasadach jak każde dzikie zwierzę . Delikatność stanowczość w zamiarach i konsekwencja w ich realizowaniu daje spore szanse ze pieska wyprowadzisz z tego stanu tylko roboty od groma . Pamiętaj ze nie możesz dać się ponieść emocjom nawet gdybyś się gotowała to gamoniowi nie możesz dać tego odczuć :P pozdrawiam Quote
Cząsteczka Posted June 7, 2005 Posted June 7, 2005 Ja bym proponowała więcej czułości, moze to głupio brzmi , ale u ans podziałało, co prawda Ambra jak tylko wpadłą do naszego domu to cały był jej, ale był problem, wychowywana do 4 m-ca z mamusią siostrami i prawie na wsi, była przerażona na widok przejeżdżającyhc samochodów, przebiegającyhc dzieci.. radzę w takich chwilach kiedy piesek się boi, głaskać go , mówić do niego spokojnym głosem , uśmiechac się żeby widział żę wszystko jest ok i dużo z nim przebywać brać na kolana i nawet oglądając film głaskac tego malucha, bo przecież od mamy go zabrano i każdy jakby był taki mały to by się bał :( on u was sie musi poczuć jak u siebie, napewno się uda Quote
wix Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 mysle ze problem tkwi wlasnie w socjalizacji.. a raczej jej braku.. mysle ze powinienes skontaktowac sie z hodowca waszego pieska i powiedziec o jego objawach- niech wam opowie jak przebiegal proces socjalizacji, czy wasza psina miala kontakt z roznymi sytuacjami wlasnie w wieku do 12 tygodni.. bo ten okres jest niestety juz za nim, a byl najwazniejszy jesli o to chodzi.. Quote
Gosia_i_Luka Posted July 31, 2005 Posted July 31, 2005 VioaoiV - Mariusz nie odzywa się od 5 miesięcy, widocznie znalazł już jakiś sposób. :wink: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.